|
  |
Co Mi Się Stało Tej Nocy? |
|
|
Romzizo
|
19.11.2014 - 16:30
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 18
Dołączył: 19.11.2014
Nr użytkownika: 9685

|
Witam wszystkich, proszę o napisanie mi co myślicie na ten temat
z poniedziałku na wtorek spałem ze dwie godzinki, dlatego wczoraj zaraz po pracy poszedłem się zdrzemnąć i ta moja "krótka" drzemka trwała od 16 do około 21. Z okazji tej, że byłem za śpiący, to nic nie jadłem przed drzemką. Po obudzeniu się już o tej 21 godzinie poszedłem zapalić papierosa, oraz podgrzałem sobie zupke, ze dwie godzinki posiedziałem na komputerze, poszedłem znów na papieroska i leciałem dalej spać.
Nie mogłem spać. Co jakiś czas zerkałem na mój elektryczny zegarek, który postawiłem koło łóżka. Poszedłem spać około o 23;30, a o 2 w nocy jeszcze nie spałem. Kiedy już zasnąłem po nie długim czasie nagle się obudziłem, a moje ciało było jakieś straszne zdrętwiałe! Takie jakby ścierpnięte, tylko troszke inaczej to odczuwałem, i nie mogłem się ruszać! Myślałem sobie żeby iść jak najszybciej spać! Sam spałem w łózku, a jeszcze słyszałem i odczuwałem jak coś koło mnie w łózku się kręci, podnosi kołdre... Tak jakby chciał ktoś wejść do łózka i położyć się obok mnie. Byłem przerażony, po chwili jednak skończyło się i znowu zasnąłem. Po króciótkiej chwili znowu się obudziłem! Słyszałem głośne szumy! I miałem takie zdrętwiałe ciało strasznie! Lecz jednak jakoś siłą woli wstałem, żeby zobaczyć co się ze mną dzieje, byłem na prawdę wystraszony... ale uwaga! Te moje wstawanie było masakrycznie cięzkie, jakieś takie powolne, jak bym się zacinał. Patrzyłem na budzik, a on nie działał! Tak jakby się wyłączył. Poszedłem po komórkę, a ona też nie działała! Teraz jak tak myślę, to możliwe, że to był jakiś krótki sen, ale był naprawdę MEGA REALISTYCZNY. Wszystko było takie na prawdę prawdziwe, jak na żywo, jakbym normalnie wstał z łózka i był to sam ja. W tym niby śnie położyłem się ze strachu znowu do łóżka, bo piski czy szumy w uszach nie przechodziły, tak samo jak te moje zwolnione tępo i odrętwienie. Pamiętam jak by to było przed chwilą co robiłem! Położyłem się w to samo miejsce na łóżku i zasnąłem. Albo przestałem śnić, sam nie wiem.. Dziwne to było. Po chwili miałem sen, w którym nie odróżniałem, czy to jest prawda, czy nie! Nie był już tak realistyczny, ale myślałem we śnie, mogłem nim kontrolować, robiłem co chciałem i myślałem przy tym. Np. pomyślałem, żeby sobie przywołać moją koleżankę. Pomyślałem o niej we śnie, nawet powiedziałęm we śnie chcę aby moja koleżanka Roksana stała tuż za mną jak się odwróce. We śnie się odwróciłem i nikogo nie było. Kurcze na prawdę pierwszy raz w życiu kontrolowałem sen. Mogłem wszystko, a zarazem praktycznie nic. Normalnie podczas niego trzeźwo myślałem, ukazywały się w nim różne postaci, których nigdy nie widziałem. Ale ogólnie sen się odgrywał w moim mieście, który dobrze znam.
Po całym seansie obudziłem się tak wystraszony, że pierwsze co zrobiłem to zapaliłem światła w całym domu i usiadłem obok pieska... Co myślicie, że co to mogło być?
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
19.11.2014 - 16:40
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
Miałeś zarówno świadomy sen jak i opuszczałeś ciałem astralnym ciało fizyczne. Poczytaj sobie czym jest oobe a wszystko Ci się wyjaśni i jak chcesz to będziesz mógł wchodzić do astrala świadomie bo teraz miałeś spontana. http://www.oobe.pl/park/index.php?autocom=...ticle&id=21PARALIŻ SENNY - CF podczas snu ulega standardowemu paraliżowi zabezpieczającemu przed NODami. Są jednak sytuacje, gdy nasz umysł (świadomość) przebudza się, kiedy CF jeszcze śpi. Pierwszym objawem jest niemożność jakiegokolwiek ruchu, czyli uczucie paraliżu. Wydaje się wtedy, że mamy otwarte oczy ("widzimy" otoczenie, pomieszczenie, w którym śpimy, z zachowaniem szczegółów) i możemy poruszać jedynie gałkami, ale już żadną inną częścią ciała. Jest to oczywiście złudzenie, ponieważ, jak wynika z przeprowadzanych obserwacji i doświadczeń, ciało pozostaje całkowicie stabilne (nieruchome). Kolejną cechą charakterystyczną paraliżów są złudzenia zmysłowe (hypnagogia), dzielące się na: wizualne, dźwiękowe, dotykowe, nawet zapachowe. Zwykle doświadcza się obecności jakiegoś bytu, ducha, osoby z rodziny, która może coś mówić, chcieć, wywołując sztuczną potrzebę interakcji. "Prawdziwości" dodają zapach (np. mandarynek), dźwięk muzyki, telewizora. Poprzez wyimaginowany realizm i brak możliwości reakcji na to, co się wokół dzieje, boimy się, a więc strach (osób nieobeznanych) jest kolejną cechą charakterystyczną. Jednym ze stopni do osiągnięcia OoBE jest przełamanie tego strachu. Możliwe są paraliże wielostopniowe, to znaczy wybudzając się z jednego, wpadamy od razu w drugi i myśląc, że już po wszystkim, staczamy "walkę" od nowa i tak kilka razy. Hipnagogia - wrażenia wzrokowe i dźwiękowe, które występują na granicy jawy i snu. Pojawienie się hipnagogów wiąże się z bliskością stanu oobe/ld.
|
|
|
|
|
|
Deimond
|
21.11.2014 - 00:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460

|
CYTAT(Romzizo @ 20.11.2014 - 23:13)  Jestem przerażony nie mogę spać. Od tego czasu co miałem pierwsze paro sekundowe OOBE nie mogę przestać o tym myślec i czytać o tym. Ten temat mnie wkręcił. Wczorajszej nocy bałem się spać z myślą o OOBE. Dlaczego??? Wpadłem w ten trans czy jak to nazwać! Znowu się ruszać nie mogłem. Brakło mi tchu i jeszcze ta tajemnicza postać, która stała na moim łóżku i patrzyła się na mnie! Boję się teraz iść spać, boję się, że będę znowu miał OOBE. Nie chcę już tego. Jak idę spać to się relaksuję, żeby nie myśleć właśnie zbytnio o tym. A i tak w pewnym czasie mam ciało obezwładnione i nie mogę się ruszać i doszły do tego wstrząsy! Od dwóch tygodni jestem sam w domu bez rodziców. Boję się wyjść do kuchni, że zobaczę znowu tą postać. Boję się spać, a do pracy na 4 mam iść. Co mam zrobić, by nie wychodzić z ciała? Proszę.. Dla innych to trudność, a mi to samo się dzieję... Ja nie chcę więcej. Przede wszystkim zachowaj spokój - zauważ - że po każdym przebudzeniu z takiej sytuacji czujesz się bezpieczny - tzn czujesz że to był sen lub cos z nim związanego. Zauważ że samo przeżycie może i przerażające- po przebudzeniu pojawia się za mgłą - tzn jest tak jakby przeżyciem sennym i tak to traktuj. Uświadom sobie że to nie jest realne i to samo nie spotka Cię przy normalnym funkcjonowaniu. Potraktuj to jako przeżycie z pogranicza snu i jawy i nabierz dystansu. To znaczy nie panikuj następnym razem jak coś zacznie się dziać tylko obserwuj - zakop się w świadomości jako obserwator - nie angażuj się tak emocjonalnie. Zauwaz że boisz się zobaczyć tą postać realnie - jednakowoż to nigdy Cię nie spotkało i nie spotka. Jedynie przy próbie zasypiania się to dzieje. Ale muszę Cię ostrzec - jak przestaniesz sie tego bać to to znknie :) Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
Marmistrz
|
27.11.2014 - 15:56
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 142
Dołączył: 02.07.2014
Nr użytkownika: 9606

|
Pierwszy raz przeżyłem coś podobnego w wieku 8-10 lat. Kilka tygodni po pogrzebie dziadka spałem w pokoju, w którym wcześniej leżała trumna z nim. Taki zwyczaj był wtedy na wsi, że zwłoki zmarłego leżały w domu (była zima). Miałem koszmar i kiedy się przebudziłem, i podniosłem z łóżka, zobaczyłem przed sobą jakąś maszkarę zniekształconą. Brak skóry, widoczne mięśnie, jakieś organy, jasne to było, jakby z ogniem w środku. Jęczało to paskudztwo, wyło i pewnym momencie otworzyło sobie brzuch, a stamtąd mały potworek wyciągnął do mnie ręce. Zamykałem i otwierałem oczy, a to dalej było...Zryta bania i problemy z zasypianiem przez kilka kolejnych tygodni, strach przed ciemnymi pomieszczeniami utrzymał się przez kilka kolejnych lat...
Jak teraz patrzę na to z perspektywy czasu, to wyglądało jak scena z Pamięci Absolutnej, tylko wtedy tego na bank nie widziałem. Do tej pory to jedno z najdziwniejszych zdażeń mojego życia i przez te lata w ogóle nie zblakło...Do tej pory się zastanawiam, co w dziecięcej psychice siedziało, że zobaczyłem coś takiego. Oczywiście to było moje pierwsze OBE i pewnie to był BOT, który miał mnie zatrzymać w ciele. Ale dlaczego tak paskudny...aż niesprawiedliwe....
|
|
|
|
|
|

|
 |
|