|
|
![]() ![]() |
29.03.2007 - 22:10
Post
#43
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja słyszałem o takim bajerze, że matka kąpie małe dziecko, a dzieciak się szarpie i krzyczy. Matka się pyta co się stało, a dzieciak pokazuje na ścianę i krzyczy "Ten pan!"
Potem było wejście egzorcysty i stwierdził, że całkiem całkiem ten niefizyczny wisielec co sobie dynda z sufitu. O_o No ale tak już bywa. O ile się nie mylę to ten wisielec był wcześniejszym właścicielem mieszkania... |
|
|
|
30.03.2007 - 12:31
Post
#44
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam dziwne wrazenie ze ktokolwiek odziedziczyl to mieszkanie - oddal je spoldzielni czy jakos tak bo nie chcial miec mieszkania po samobojcy... zapewne powiesil sie w lazience.
Tak juz bywa. Zdarzenia wyjatkowo nacechowane emocjonalnie lub duchowo zawsze zostawiaja swoj slad pod postacia aury, energii. |
|
|
|
30.03.2007 - 16:35
Post
#45
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Wiecie co robi architekt wchodzac do wnetrza?Buduje scianki i przegrodki w wyobrazni.A jak jest dobry to przekona karzdego gdzie co zbudowac. On opowiada i opowiada gdzie co zbudowac a ludzie sluchaja i widza je w wyobrazni jak powstaja. Jak wisielec wisi to go mozna odwiesic a jak uparty to rozmazac lub zaslonic czy zrobic z niego czerwonego kapturka.
W wielkiej hali produkcyjnej u znajomego architekta, czesto wisza takie wymyslone sciany. Wchodzi sie do miejsca i czuje,ze ciasno choc hala na 100 metrow. Pare tygodni temu znajoma dama, zmajstrowala takiego erotycznego hipnagoga ,ze do smierci go nie zapomne.Byl ruchomy i dlugo sie nie ostal.Szkoda ,ze sie na stale nie zapisal jak ten wisielec. |
|
|
|
31.03.2007 - 02:48
Post
#46
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP |
Inna sprawa jest wyobrazanie sobie czegos, a umiejetnosc odbierania tego w s.f. Mysle ze w tej kwesti jestes Zbyszku dosyc wyjatkowy, i reszta ludzi na forum moze sie tylko glowic, w jaki sposob, na jakiej zasadzie, o czym on mowi. Jednak czytalem ze byly przypadki osob bardziej otwartych na swiat duchowy, i zdarzaly im sie podobne sytuacje. Zastanawia mnie tylko, czy od zawsze przejawiales tego typu zdolnosci, czy z czasem ci to przyszlo,poznajac kolejne aspekty zycia duchowego.
|
|
|
|
31.03.2007 - 09:04
Post
#47
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
W poradach Darka wyczytalem ,ze znalazl sie w miejscu gdzie wszyscy siedzieli jakos dziwnie powyginani w przedziwnych gestach.Nikt nie reagowal na niego.Chyba dostal sie do rzeczywistosci postrzegajac wszystkie warstwy bez tej jednej materialnej. Ona stala sie dla niego przezroczysta.Uwaga ludzi byla skoncentrowana w ciele fiz i nie mogli Darka zobaczyc.Te dziwne pozycje byly nie czym innym jak ich cialmi niefizycz wykonujacymi to co sobie pomysleli.Np.przy koncentracji wychylamy z glowy cialo astralne schylajac je ku piersi,przy bolu reki wypieramy je do lokcia z reki usmiezajac bol.To wszystko moze obserwatora z zewnatrz oglupiec do reszty.Tym siedzacym w rzeczywistosci nawet nie przychodzi do glowy ,ze swoim mysleniem strasza podroznika.
Osobiscie strasze kazdego podroznika co zobacze i jestem strasznie podstepny.Moge sie im potem snic i maja co opowiadac. Daywalker- Jak by opisac rozsadnie jak dziala postrzeganie nadzmyslowe ,to kazdy, przeczytawszy, dal by rade. |
|
|
|
31.03.2007 - 11:13
Post
#48
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ale od urodzenia to masz? Czy dopiero po tej szkolnej przygodzie z chlorem sie pozmieniało?
|
|
|
|
31.03.2007 - 12:57
Post
#49
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
OObe zaczely mi sie robic jak spadlem z drzewa jako dziecko.Nie wiedzialem ,ze toto oobe ,tak jak ptaki zapytane nie wiedza czy leca na polnoc czy polnocny wschod ,choc leca.. Kurs astralny z samego nieba to chyba sam wyprosilem.Mowili ,ze dlugo przebierali bo malo na swiecie zabobonnych zostalo.
Chyba o tym spadku z drzewa to nie powinienem tu pisac ,bo sie skonczyl mizernie. |
|
|
|
31.03.2007 - 15:13
Post
#50
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Co oznacza u ciebie "zabobonnych" ? a co to sa te zabobony?
|
|
|
|
09.05.2007 - 20:00
Post
#51
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
-Stary, coś mi się z głową stało. Widzę rzeczy których nie ma. Halucynacje, stary ja tak dłużej nie mogę.
-Ej mam tak samo. Od tej zbiorowej halucynacji z tym ogrodem... -Stary mam karty tarota w domu. Babka na rynku mówiła że to działa.To jej zwędziłem.... cdn <muszę zrobić sobie przerwę;)> [/quote] O siet. Ja ostatnio rozkladam Tarota i po tym poscie zaczleam miec obawy:P ...Na ile masz pewnosc ze historyjka jest prawdziwa? |
|
|
|
09.05.2007 - 20:29
Post
#52
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
satanizm nie mówi o wyrzekaniu się miłości.. należy tylko kochać tych, którzy na to zasługują. Nie cały świat. Polecam biblię szatana LaVey'a (ale tylko artykuły w środku bo reszta to dziwny bełkot :P) Wszyscy twierdzą że modlę się do szatana ("skoro nie odprawiasz czarnej mszy to nie jesteś satanistą" mówią :P)A propos demonów to jakoś nie wierzę w opętania, choć chciałbym takie coś zobaczyć ;] Nie wierzysz? to sam zobacz: http://www.tajemniczyswiat.ija.pl/news.php?readmore=114 na tej stronce znajduje sie dokument o islamskim (tak ISLAMSKIM) egzorcyscie ktory wypedzal demona z czlowieka. WARTE OBEJRZENIA. Nie wyglada na "ściemę" |
|
|
|
| Artur_flyer |
14.10.2007 - 14:24
Post
#53
|
|
Guests |
ja pierdziu, ja pierdykam, chłopaki, dziewczyny!!! ja pierdziu
http://www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.ph...5&Itemid=52 A to tak wrzuciłem, dla poprawy humoru. Czego to Katolicy nie wymyślą? Brak słów....... |
|
|
|
14.10.2007 - 14:58
Post
#54
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ja pierdziu, ja pierdykam, chłopaki, dziewczyny!!! ja pierdziu http://www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.ph...5&Itemid=52 A to tak wrzuciłem, dla poprawy humoru. Czego to Katolicy nie wymyślą? Brak słów....... Przeczytałem 3/5 i chyba zaraz padnę trupem z niedowierzania. O ja pierniczę............ Już nawet dalej nie czytam bo się płakać chce. |
|
|
|
14.10.2007 - 15:15
Post
#55
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tutaj każdy kieruje się w jakiś sposób swoimi racjami i każdy uważa, że ma rację. Raczej wolałbym nie wnikać w ten mętlik. Lepiej się zastanowić skąd się on bierze.
- kościół się broni, kiedy wszyscy na niego napadają. Jakby mnie ktoś kopał po głowie też bym się bronił. - trochę jest w tym racji, bo w większości new age, to zwykłe naciągactwo - zastanawia mnie skąd oni biorą relacje tych gości, co to najpierw uprawiają OOBE, a potem są opętani. Raz czytałem o jakimś typie, który opętał się przez jogę. Jak czytałem o tym, to faktycznie coś tam było nie tak, ale zastanowiło mnie, że pomimo ewidentnych manipulacji i sekciarstwa gość ani razu nie zadał sobie pytania "czy wszystko jest aby w porządku". Po drugie uczestniczył niby w tej grupie parę lat, a zapytany co tam robili , z rozbrajającą szczerością odpowiada, że nie wie. Wyobrażacie sobie, że robicie coś przez parę lat i nie wiecie co. Bo ja nie. Podejrzewam, że koleś pokroju tego gościa prędzej czy później nawet bez jogi trafiłby do psychiatryka, albo targnął się na swoje życie. I myślę, że na tych stronach katolickich, jako ofiary OOBE dają osoby, które bez tego miały jakieś skrzywienia psychiczne, byli na pograniczu leczenia. I myślę, że może i lepiej, że zabrali się za OOBE, ich skrzywienie wyszło na jaw i kościół im niby pomógł. Być może gdyby nie egzorcysta tych biednych ludzi naprawdę czekałby już tylko psychiatryk. W instytucie Monroe'a nie mogą w zajęciach uczestniczyć osoby chore umysłowo. A strony o OOBE są dość powszechne, nie każdy musi zdawać sobie sprawę z ukrytej choroby umysłowej. Weźmy taką schizofrenię choruje na nią mniej więcej co setna osoba (różnie wg różnych badań to wypada), najczęściej w wieku między 16-30 lat choroba się ujawnia. Można być chorym i jeszcze o tym nie wiedzieć. Jak weźmie się jeszcze pod uwagę psychozy to sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Na pewno nie bez powodu w Instytucie Monroe'a trzeba poświadczyć, że nie ma się żadnych zaburzeń psychicznych. To tylko moja hipoteza, ale spójrzcie na to ku pokrzepieniu od tej strony. W końcu przed czytaniem stron ezoterycznych, nie robi się psychotestów. A w instytucie Monroe, trza swe zdrowie poświadczyć. Z resztą jak weźmiecie z YouTube'a "Jarmark Cudów" i posłuchacie tych ludzi, to samo się rzuca, że do końca normalni nie byli. |
|
|
|
14.10.2007 - 15:19
Post
#56
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nikt nie może być opętany bez pozwolenia.Nie ma innej mozliwosci człowiek musi pozwolić wejść sobie w łeb.
|
|
|
|
14.10.2007 - 15:23
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mnie nawet już nie tyle o opętanie, czy te inne bzdury chodzi, ile idzie o gówniane pojęcie Kościoła i jeszcze jego postawę wobec tego wszystkiego, 'co im się nie spodoba to już ZŁE i mroczne'. Nom ja się nie dziwię, że kościół jest atakowany. Brak tolerancji oni sami atakują to są też atakowani. Niby mają te swoje zasady przykazania ale jakoś się ich nie trzymają. Zrobię tylko :rollingeyes: bo nic innego mi do głowy nie przychodzi.
|
|
|
|
29.09.2010 - 22:20
Post
#58
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nieraz "wychodziłem", tylko od pewnego czasu mam problem, za pierwszym razem kiedy się udało spotkałem "TĄ" istotę którą prosiłem o pomoc, wyższa dużo od normalnego człowieka w białej szacie. Pamiętam jej słowa że nie mam się bać... Pamiętając jej słowa było coraz lepiej, uczyłem się tego "wymiaru" aż kiedyś powiedziała mi żebym już więcej nie próbował bo coś złego na mnie tam czeka... ;/ i od tego czasu boję się niż bardziej niż za pierwszym razem... Miałem teraz z rok przerwy ale dalej pamiętam te słowa... jak myślicie? Czy powinienem próbować? W sumie przygotowałem się na wszytko. (piszę w tym temacie bo oddaje moje spodziewania co do ostrzeżenia) .
|
|
|
|
30.09.2010 - 18:01
Post
#59
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Komus napisałem coś na trochę inne , choć poruszające podobne zagadnienia pytanie. jeśli to "przerobisz" to to może się nie będziesz bal
pozdro * Komentarz do?? Przeczytałem wnikliwiej twój tekst, z pytaniami, odnośnie naszego nieświadomego planu. Wyrządzane przez nas krzywdy są upiorne. W przeważającej mierze, to my sami winni jesteśmy naszym nieszczęściom. Byty doczepiające się, to zaledwie margines, wzmocnienie tego, co sami sobie wyrządzamy nieświadomie. Byty negatywne , nazwane prze ze mnie pospolitymi nygusami, nie potrafią nas widzieć w naszym fizycznym planie, one jedynie rejestrują nas w tym poziomie, w którym się same poruszają. My tez przecież tam jesteśmy, pomimo przytroczenia uwagą gdzieś indziej, w świat fizyczny.. Ktoś, kto szybuje pośród pięknych rzeczy, nie czując upodobania do brzydoty, staje się dla nich niewidoczny, przezroczysty, nie istnieje dla osób zajętych własnymi problemami. Te byty, których winniśmy się obawiać, są często przyćmione, jakby spały, lgnąc do nas jak ćma do latarni. Ozywają w nas, korzystając z naszych skarbów duchowych jak ze swoich, w myśl wszyscy za jednego. Męcząc się, mogą być bezwzględne, w staraniach poprawy własnego samopoczucia, będąc częściowo ślepe, szukają rozwiązania palących je problemów. Uniewinniam je jednym słowem, przypisując najczęściej nam samym, przyczyny wszelkich utrapień, gdyż ich ingerencja w nas, jest przyzwolono podobieństwem naszych upodobań. Jazn jest dziwnym tworem, rodzajem swiadomosci potrzebującej napędu. Znajduje go za życia w strukturze wielodymensyjnego świata. To on ja wzmacnia, wzbudzając w niej zjawiska umysłowe. Nie wnikam teraz w to, czym jest ten świat a jedynie potwierdzam trafność spostrzeżeń duchowych systemow, które sam poznałem penetrując niefizyczne światy. W nieświadomym planie, mamy samodzielne części, wspomagające nas w dziennej swiadomosci. Potrafią one się porozumiewać miedzy sobą i wymieniać informacje. Przestrajać się samemu, doskonalić lub niszczyć w naszym imieniu. Strasznym się może wydać ta ich niezależność i podmienianie nam naszego wypełnienia, -ich upodobanie w spełnianiu naszych życzeń. Jak to one robią, to temat rzeka, bez końca. Ruch, zmiany w naszych ciałach niefizycznych, jak i ich środowisko są źródłem naszych procesów umysłowych. Posiadają one jedna właściwość, potrafią się samodzielnie i niepostrzeżenie dla nas przemieszczać w przestrzeni świata. Niektóre z nich, mogą zaistnieć w wielu, tworząc w ten sposób dla nas utrwalacze wspomnień i zewnętrzną pamięć. W tym momencie mowa o podobnym przyciągające podobne. Potrafią one kogoś wesprzeć jak i go umeczyc, trafiając nawet przypadkowo spotkanych ludzi. Utrzymywane przez ich twórce, pięknymi jak i paskudnymi wspomnieniami, są w stanie wpłynąć na inne osoby. Przestrzeń dla nich nie jest żadnym ograniczeniem. Przyznaje, można trzaskać nimi swoich znajomych, po głowie, jak długimi gałęziami zakończonymi pazurami, nie wiedząc nawet o tym. Zdarza się to nam często, co staje się wypełnieniem, treścią naszej intuicji, odciskiem, jakichś niefizycznych zdarzeń. Pozornie nieznaczące odczucia są półświadomym rejestrowaniem, wielodymensyjnych zdarzeń. W ciele fizycznym odczuwamy, to najczęściej jak zwiewne i delikatne wrażenie a tam, gdzieś daleko, w innej przestrzeni, mogą się toczyć boje, wybuchy potężnych wulkanów. Wnikające w nas byty, czy obce ciała astralne, wytworzone w zawierusze życia, potrafią na nas wpłynąć na przeróżny sposób. Jednym z najczęściej spotykanych jet zaburzenie harmonii i koordynacji naszych ciał subtelnych. Doklejone do nas byty, jak i jedynie czyjeś ciała astralne, potrafią roztroić nasza strukturę, zaburzyć przebieg wydawanych poleceń, naszemu ciału. By podjąć jakaś decyzje, czy wykonać działanie, korzystamy z naszych ciał, dzięki nim się to wszystko wydarza, wszytko co nas tak zajmuje i nadaje naszemu życiu konkretna treść.. Jeżeli pojawi się jakiś obcy element, to zostaje zakłócony przebieg tego procesu, coś jak zatory w korycie rzeki. Wpadają nam w życie, często stare pniaki, zmieniając strumienia wody, która rozlewa się na łąki, nie trafiając do celu, torując tym samym nasze zamierzone i świadome decyzje. Jazn gubi się wtedy, tracąc koordynacje. Zatraca się w niesfornym chaosie, całkowity dyskomfort, jednym słowem człowiek szaleje, nie potrafiąc się dobrze zorganizować. W wielu przypadkach, można samemu rozsypać części własnej jaźni, rozstroić współdziałanie własnych osobowych elementów, Efekt jest taki sam. Co zrobić, by wyeliminować takie zdarzenia z naszego życia. Jak wzmocnić samodzielność naszego nieświadomego planu i zaszczepić się przed taka ingerencja? Sporo literatury krąży już o programowaniu nasze podświadomości. Dobrze byłoby zakreślić jakiś rodzaj zaradczych działań, wsparty świadomością zjawisk zachodzących miedzy subtelnymi ciałami, a na pewno, w żadnym wypadku, przekonywać kogoś, ze to się mu wszystko tylko wydaje. Odbieranie choremu jeszcze bardziej kontroli nad sobą, proponując tabletki czy terapie, nie uwzględniającą istnienia tych mechanicznych wręcz źródeł zaburzeń to?????. Jednym słowem, winniśmy się intensywniej zając sama treścią doznań i ich odczuwaniem, ich wizualizującym się wypełnieniem, by sprawniej sobie radzić w kłopotach. Ludzie mówią , Gdy Bóg w sercu , to nic się nam złego nie przytrafi. Tylko czy on jest już wystarczająco rozgoszczony w naszym sercu, by zaradzić przytrafiającemu się nam złu? Znam również przysłowie o dotykającym bożym palcu. Gdy ten nas dotknie, to się obraca wszystko w gruzy i plonie, by powstało w nas coś jakościowo odmiennego. Co można rozumieć przez takie boże wsparcie i co należy zrobić, by uniknąć tak dotkliwej ingerencji a jednocześnie osiągnąć samemu ostateczny cel? |
|
|
|
20.10.2010 - 05:47
Post
#60
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Piszę to bo wiem że doświadczyliście coś co wykracza poza ramy ciała i codzienności.
Z góry również napisze, ze jestem zwykłym Polakiem, który uwierzył gdyż wiele zobaczył, a nie dlatego że po prostu wierzył i mam wam coś do powiedzenia. Możecie to co napisze nie czytać jeśli nie interesuje was wiara (bo niektórzy nie chcą, ich wybór), ale dla mnie to ważne bo sam zrozumiałem jak dawałem się oszukiwać diabłu w życiu. Więc: błędne założenie nie potrzeby Kościoła. W Biblii jest napisane (slowa Jezusa): - "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie." - "Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze Mnie!", - "Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ten ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem." Spożywanie ciala i krwi jest symbolem Hostii istniejącej jedynie w Kosciele! (oraz ostatniej wieczerzy Jezusa, w której nazwał się pokarmem od Boga "chlebem żywym", którym musi się żywić dusza za odpuszczenie grzechów). Jezus powtarza 2 razy słowo "zaprawdę" czyli "TO Bardzo ważne". Możecie sobie mówić: "jestem dobry wiec sie zbawie bo Bóg mnie kocha" i cos tam, ale tak prosto nie jest i wytlumacze zaraz dlaczego. Zreszta skoro nie musimy sie spowiadac i grzechy nie sa wazne to po co Jezus umarl na krzyżu ?. Za nic ? wow. Jak bym wyslal syna na krzyż za to by ktoś potem mówił że to nic ważnego???? Zresztą jeśli nie było by piekła to po co Jezus umarł by na Krzyżu ?. Idac dalej: ksieza i zli ksieza (sam mowilem czesto na ksiezy) Czy jesli wierze i chce sie zbawic to obchodzi mnie co robi ksiadz ?. Dla mnie moze robic cokolwiek zechce. Gdyz on sam za siebie odpowiada. Sa tez ksieza bardzo wierzacy. Nie WAZNE. Zastanowcie sie. Wg. wiary ksiadz jest reprezentantem Boga i jemu jest dana "moc" wysluchania grzechow i nadania pokoty bysmy mogli przyjac "Jezusa". Teraz pomyslicie dlaczego tak sie stalo?. Otóż już raz Bóg nam to objawił w przepowieści o Adamie i Evie. Przypowieść jest tak objawiona by nawet dziecko zrozumiało co się stało. A dorosły może w niej znaleźć dokładniejszy sens. Przekroczyliśmy granicę daną przez Boga i zostaliśmy zesłani wraz z szatanem na potepienie. Jednak szatan sprzeciwil sie calkowicie i odrzucil Boga (gdyz uwaza ze sam jest Bogiem), a my jako grzeszne niedoskonale istoty dostalismy drugą szansę dzięki Jezusowi, który umarł za nasze grzechy i dał nam sakramenty o których mowa na górze mojego posta. To jest proste. Bóg jest doskonały i byśmy mogli być przy nim musimy spełnić kilka warunków które tak na prawde są dość proste. Aha i kłamstwo podsuwane przez szatana o spowiedzi. Jak ktoś pomija grzechy przy spowiedzi to prawdopodobnie spowiedź jest nie ważna i wtedy też nie jest szczera. Sam się nabrałem nie mówiąc grzechów. Wtedy Jezus przychodzi w Hostii i próbuje oczyścić naszą duszę, ale nie wiem czy może w niej zamieszkać jak kłamiemy i go nie żałując za wszystkie grzechy (sami musimy sobie odpowiedzieć). Co do OOBE ktorym sam sie kiedys fascynowałem. W Biblii jest napisane o różnych sprawach np. okultyzm, magia, zabobony, wiara w sny itp. Większość tych rzeczy podlega każe ognia. Przez każdy grzech tracimy ochronę Boga, bo sami wybieramy na ziemi ojca który bedzie naszym ojcem po śmierci. Albo szatan, albo Jezus/Bóg. Dlatego są opentania. Bóg dał wolną wolę absolutną. Nie może tej woli łamać nawet po śmierci. Jest tez napisane ze Szatan moze pokazac sie w postaci swietlistych osob i nawet czynic cuda na ziemi. Nie dajcie się zwieść. Jezus napisał: "a jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna" A i tutaj tez macie o doswiadczeniach opetanego : http://www.youtube.com/watch?v=TUL6LEz_kZE...feature=related zobaczcie od 01:00 żeby się wstępem nie przynudzać. Takich filmów jest Duzo i są też nagrania z egzorcyzmów. Na samym youtube mozna znalezc tysiace roznych filmow wprost udowodniających istnienie Boga. Ale czlowiek jest tak oszukiwany ze trudno sie w dzisiejszych czasach znalezc. |
|
|
|
20.10.2010 - 19:03
Post
#61
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zwykły typie...
Opierasz się wyłącznie na biblii i naukach krk, który nie dla wszystkich jest autorytetem. Siedzę w okultyzmie już długie lata, jeszcze dłużej zajmuję się oobe.... Więc,co do świetlistych osób.... Gdybyś choć raz spotkał istotę niefizyczną po drugiej stronie, kogoś kogo można nazwać aniołem- nie miałbyś żadnych wątpliwości co do jego charakteru. W świecie fizycznym możesz się przebrać w garnitur i udawać przed kimś prawnika. Astral tak nie działa. Tam się nie udaje, tam wszystko jest wywalone na zewnątrz. Twoje odczucia, myśli to kim jesteś jest wyłożone jak na dłoni. I gdy przychodzi do ciebie taka istota, nie musi nic mówić...przekonywać. Bo czuć od niej takie ciepło, taką miłość których tutaj nie jesteś w stanie ogarnąć. I wiesz co? Gdy dziesięć lat temu umierałam na stole operacyjnym to właśnie czułam. Czułam obecność czegoś tak doskonałego, że nie da się tego wyrazić. I to coś pozwoliło mi wrócić. I to co mówię, opieram na własnych doświadczeniach. Nie na tym, co wyczytam w necie czy jakiś książkach. Tak więc, gdybyś swój wywód poparł własnymi doświadczeniami- byłby dla mnie wart uwagi. W przeciwnym wypadku to zwykła propaganda pewnej grupy społecznej, która z bliżej nieokreślonego powodu chce nam wmówić, że za oobe idzie się do piekła. |
|
|
|
20.10.2010 - 19:59
Post
#62
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jezus powtarza 2 razy słowo "zaprawdę" czyli "TO Bardzo ważne".
...a może się jąkał? Tu na Ziemi jest zło i ogień czyli tu jest piekło...zwykły typie witam w piekiełku i spokojnej nocy życzę. |
|
|
|
20.10.2010 - 20:37
Post
#63
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zwykły typie, miej się lepiej na baczności, bo podpadłeś Iguanie, a ona to rasowa czarownica, rzuci jeszcze na ciebie klątwę i nie pomoże ci nawet 1000 zdrowasiek pod figurą i egzorcyzmy.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |