Nie wiem co sądzicie i jakie macie w tym względzie doświadczenia. Pomijam tu inne 'rośliny mocy' i to jak i na ile otwierają percepcję u 'nowych adeptów' i poszerzają u 'zaawansowanych'...
Ciekawi mnie jak to wygląda w przypadku tych z was, którzy doświadczyli działania ayahuaski.
Szaman Gerardo Pizarro prowadził swego czasu w różnych miejscach Polski parogodzinny rytuał ayahuaski. Ludzie bywali też w Amazonii, zwykle w Peru...
Piszę o tym, bo pojawiła się informacja, że we wrześniu ma być pod Warszawą załotygodniowy rytuał ayahuaski z szamanem Orlando z Peru:
http://www.przebudzenie.pl/Caotygodniowa-C...esie-t6986.html