|
Kiedy juz sie mocno zrelaksuje i probuje np. techniki hustawki to jakos tak latam na boki i wszystko zepsuje. Na drugi dzien probuje techniki unoszenia sie, i nie powiem raz mi sie udalo troche podniesc az poczulem jak by jakas fala mnie przechodzila ale potem spowrotem sie polozylem i juz mi sie nie udalo podniesc, co do techniki tunelu ze swiatlem to wogule nigdzie nie dolatuje ;o. Nie wiem co zle robie moze za slabo sie relaksuje albo musze uzyc jakiejs innej techniki?
|