CYTAT(6umerang @ 28.09.2008 - 14:28)

To oczywiście był sen, szkoda, że świadomy, gdyby przyśniło by mi się to zwyczajnie, pewnie bym się pochichrał tylko z tego, ale to najgorsze doświadczenie senne jakie mi się przytrafiło do tej pory.
Siał za życia złośliwości ...
pozostały po nim kości. ;)
Wydaje mi się ,że to nie była śmierć . Zazwyczaj po fakcie poniesienia śmierci odzyskuję świadomość - a raczej przenoszę się w inne miejsce z ''bananem'' na twarzy i mając fakt ''umarcia'' świeżo w pamięci . Nigdy nie wiąże się to z bólem (nibybólem !? wtf ) fizycznym.
Możliwe,że to Twoje ciało fizyczne przeszył jakiś ból (ból mięśnia sercowego?!?! ), a mózg/podświadomość szybko zareagowały dopisując cały scenariusz.
Twoja podświadomość zna wiele różnych rzeczy m in z uwagi na praktykowanie LD / mentalek i działa w ten sposób niejako automatycznie.
Zrób sobie EKG ...