Krytyka Oobe |
|
|
parol
|
28.10.2008 - 14:50
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 75
Dołączył: 17.10.2007
Skąd: chełm
Nr użytkownika: 2332

|
"szukają go w medytacjach, we wszystkim co dziwne, i tym co daje im złudne poczucie kontroli, rozwoju. Gdyby ci , którzy sie nim zajmują faktycznie dokonywali jakiegoś postępu, to byliby coraz bardziej wartościowymi ludźmi - a tymczasem tak nie jest. Bogatsi się nie stają, bo nie są ani inteligentniejsi ani bardziej obrotni-nadal są nieudacznikami.Żyjąc w swych iluzjach myślą, że są wartościowymi ludźmi, a tymczasem opierają się na autorytetach, takich samych niedorajdów, Zawsze tak było,że medytowali sami nieudacznicy, frajerzy,niedorajdy życiowe. Już od wieków ludzie,którzy nie potrafili sobie poradzić w życiu szlido klasztorów,wyrzekali sie ziemskiego życia.Ludzie próbujący OBE,LD,zajmujący się rozwojem duchowym to ogólnie rzecz biorąc-odpadki społeczeństwa ,czyli cinieudacznicy, którzy nie potrafią odnaleźć siebiew otaczającej ich rzeczywistości.Ponieważ są wyjątkowymi pierdołami, nie mogą znaleźć szczęścia w życiu," cytat z serwisu youtube w komentarzach ja pozostawie to bez komentarza i pozostawiam pod ocene szanownych bywalców forum dodaje jeszcze link z tymi wypowiedziami http://www.youtube.com/comment_servlet?all...ink%26id%3D3998
|
|
|
|
|
|
MetaPsyche
|
28.10.2008 - 16:21
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
http://www.youtube.com/watch?v=G9G6qT6sHaY - pod tym filmikiem koleś napisał dokładnie to samo... Według mnie po prostu koleś sam się kiedyś w to bawił i uogólnia, czyli po prostu sam uważa siebie za nieudacznika któremu nic w życiu nie wyszło (bardziej lub mniej świadomie) i przelewa agresję na ludzi z którymi się utożsamiał. Ziomek musi być w temacie bo OBE kojarzy z rozwojem duchowym, a ludzie którzy o OBE nie słyszeli, lub tylko słyszeli i nic poza tym nie wiążą tych dwóch rzeczy ze sobą. Tak więc można powiedzieć z prawie 100% pewnością że koleś uważa się za nieudacznika i to co pisze dotyczy jego, a on uogólnia te cechy na innych ludzi zajmujących się szeroko pojętym rozwojem duchowym, bo właśnie RD kojarzy z tymi cechami. Jest to błędne rozumowanie bo uogólnienie jest tu zbyt hardcorowe, a powiązanie też niezbyt jasne... Ja np. nie uważam się za nieudacznika i nigdy się za niego nie uważałem i chociaż początkowo OBE i LD nie wiązałem w żaden sposób z RD, to muszę przyznać że trochę mnie to "rozwinęło". Kiedy zacząłem się tym interesować byłem ćpunkiem który zawalił szkołę w ostatniej (maturalnej) klasie. Teraz nie ćpam, nie palę, i rzadko piję (w porównaniu do tego co było wcześniej ;] ) i zmieniłem bardzo wiele cech swojej osobowości, które z perspektywy czasu oceniam jako niekorzystne... no i naprawiam błędy z przeszłości. W przyszłym roku otwieram własną działalność. Znajomych natomiast zawsze miałem wystarczająco (teraz wiem że czasami nawet za dużo). Na to jak teraz postrzegam świat i jak żyję napewno w jakimś stopniu wpłynęło uprawianie tak zwanego szeroko rozumianego "rozwoju duchowego", chociaż paradoksalnie rozwój ten był efektem ubocznym moich zainteresowań, tak więc nie jestem w stanie odnieść tego co ten koleś wypisuje do siebie. Inną sprawą jest fakt, że w niektórych sprawach może on mieć rację. Rzeczywiście czasem ludzie, którzy usiłują na chama się rozwijać duchowo tak naprawdę się ograniczają i żyją w iluzji. No ale stwierdzenie że dotyczy to wszystkich jest po prostu nieporozumieniem :/ .
|
|
|
|
|
|
ldreamer
|
28.10.2008 - 20:26
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 201
Dołączył: 14.10.2008
Skąd: miedzy realem a astralem
Nr użytkownika: 5537

|
6umerang: ponieważ to nie są zdarzenia, które możemy traktować na normalke ;]
Odnosząc się do pierwszego postu dot. podróżników astralnych jako nieudaczników :P sory, nie, ale nie uważam sie za nieudacznika. Uważam też, że każdy, kto żyje dla oobe, myli się ;]
ponieważ: wysłani na Ziemię zostaliśmy zdecydowanie poto aby zasmakować ziemskiego życia a astral mamy poto, aby SZUKAĆ PRAWDY, nauczyć się OBJEKTYWNIE patrzeć na rzeczywistość, pozbyć się depresji i lęków związanych ze śmiercią i radzić sobie z każdą przeciwnością losu, nie tracąc dobrego nastawienia ;] uważam, że jestem człowiekiem sukcesu. Koniec, kropka. Zajmuje sie LD i OOBE dla pozbycia się szarości codzienności i dla samej umiejętności przeżywania każdej chwili. Nie dajcie sobie wmówić że jesteście nieudacznikami ;)
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
28.10.2008 - 20:36
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
Za każdy błąd trzeba płacić, on za nie zapłaci czy to dzisiaj ,za 10 lat może w przyszłym wcieleniu. W pewnym sensie ma racje,choć ubrał to w złe słowa.Każdy człowiek posiada inną percepcje pojmowania sensu czy nawet realności(fizycznej) życia, on zapatruję się na świat materialnie z perspektywy grubości jego portfela (w danej chwili) Krytyka powinna umacniać,on wierzy wy wiecie.Wiedza czyni nas odpornym,(powinna) choć i tak wielu siedzi teraz wpatrzony w monitor, zastanawiając się nad swoim losem ,cofając się myślami wstecz, szukając błędu ,gdzie poszedłem źle,że stałem się takim nieudacznikiem . p.s Cytując wcześniejsze odp, zastanawiam się skąd wiecie że poświęcenie się całkowicie rozwojowi ducha(duchowności) jest be? Celem jest dążenie do doskonałości w celu powiązania się z innymi w eterze u podstawy,gdzie zaciera się różnica między życiem pełną piersią a wykorzystaniem naszych duchowych możliwości ?Jeżeli to forum wyśmiewa ludzi którzy całe swoje życie poświęcili się rozwojowi duchowemu,to ja wysiadam :) Lepiej nie oceniajcie, nie mając wiedzy.
|
|
|
|
|
|
ldreamer
|
28.10.2008 - 20:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 201
Dołączył: 14.10.2008
Skąd: miedzy realem a astralem
Nr użytkownika: 5537

|
Ketrab :P zgadzam się z Tobą. Chociaż na razie nie jestem na tyle zaawansowany w OOBE, aby stwierdzić, że to RD jest celem naszego życia. Jednak uważam, że życie bez postępu jest szarą rutyną. Posiadanie celu, do którego się dąży to podstawa :) dla jednego jest to pełny portfel, dla mnie to jest PRAWDA, dla Was może to być Rozwój Duchowy. na razie zostaje w przekonaniu że jesteśmy fizycznie-duchowi dla fizycznie-duchowego życia :) pozdrawiam :) polecam ten filmik, naprawde bardzo ciekawy :) http://www.youtube.com/watch?v=HVbt_JvJRG4&NR=1
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
28.10.2008 - 20:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(ldreamer @ 29.10.2008 - 00:15)  Jednak uważam, że życie bez postępu jest szarą rutyną. Posiadanie celu, do którego się dąży to podstawa :) dla jednego jest to pełny portfel, dla mnie to jest PRAWDA, dla Was może to być Rozwój Duchowy. Masz na myśli postęp technologiczny ? Masz racje każdy, ma swój cel na ziemi, Jeden jest mechanikiem inny ekologiem, jedni są pół na pół, inni poświęcają się w całości. Najgorsza rzeczą jaką możemy zrobić to uzurpować czyjąś wolną wole . Niech każdy żyje swoim tokiem, nie żyje pierwszy, ani ostatni raz,zdąży się nauczyć . Ostatni przeczytałem ciekawą książkę która kończyła się morałem -" Rzeki ZAWSZE beda plynely ze swoich zródel do oceanu, nawet jesli religia, sekta czy miliardy ludzi zechca WIERZYC, ze jest odwrotnie."
|
|
|
|
|
|
maku84
|
28.10.2008 - 21:33
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 105
Dołączył: 29.09.2008
Nr użytkownika: 5391

|
CYTAT(parol @ 28.10.2008 - 16:50)  "szukają go w medytacjach, we wszystkim co dziwne, i tym co daje im złudne poczucie kontroli, rozwoju. Gdyby ci , którzy sie nim zajmują faktycznie dokonywali jakiegoś postępu, to byliby coraz bardziej wartościowymi ludźmi - a tymczasem tak nie jest. Bogatsi się nie stają, bo nie są ani inteligentniejsi ani bardziej obrotni-nadal są nieudacznikami.Żyjąc w swych iluzjach myślą, że są wartościowymi ludźmi, a tymczasem opierają się na autorytetach, takich samych niedorajdów, Zawsze tak było,że medytowali sami nieudacznicy, frajerzy,niedorajdy życiowe. Już od wieków ludzie,którzy nie potrafili sobie poradzić w życiu szlido klasztorów,wyrzekali sie ziemskiego życia.Ludzie próbujący OBE,LD,zajmujący się rozwojem duchowym to ogólnie rzecz biorąc-odpadki społeczeństwa ,czyli cinieudacznicy, którzy nie potrafią odnaleźć siebiew otaczającej ich rzeczywistości.Ponieważ są wyjątkowymi pierdołami, nie mogą znaleźć szczęścia w życiu," Prowokator jakich wielu. Mało czyta.
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
29.10.2008 - 08:32
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(ldreamer @ 29.10.2008 - 00:33)  nie jestem takim obe i oneironautą jak ludzie z forum :D każdą chwile z mojego życia wypełnia myślenie. O afterlifie, o fazach, o snach, o realu ... nieskończona lista ;] Uważam, że dokonałem już dużego postępu w ciągu swoich trzech miesięcy pracy z oobe i ld oraz, że mam dokąd zdążać - tzn będę się doskonalić wciąż aż nie osiągnę celu albo aż nie uświadomie sobie że ten cel to jest ślepa uliczka ( w co nie chce mi sie wierzyć ) .
Ketrab!! nie chodziło o postęp technologiczny tylko duchowy :D intelektualny, psychiczny i mentalny :P czy postęp może być tylko technologiczny? daj spokój xD Nie zrozumiałeś mnie,chodziło mi o to że są ludzie żyją w zamierzeniu spełnienia jakiegoś celu i nie ma się nawet co z tym nie zgadzać że jest inaczej.Tobie dano możliwość odkrywania świata że tak nazwę "równoległego" inni grzęzną w materialnej części tego rozwoju, jeżeli ktoś rzuca w twoją stronę błotem to nie ma co się tłumaczyć, że ja jestem człowiekiem sukcesu,że mi się w życiu udało, bo właśnie takie osoby jak autorzy tego tekstu(oskarżającego) czują się dowartościowani,że trafili na osoby które się tłumaczą,próbują za wszelką cenę mieć racje( co my biedni ludzie zrobimy bez racji) , Tego tematu nawet nie powinno tutaj być,ponieważ ludzie pragną rozgłosu, a takie roznoszenie ich dobrej nowiny,umacnia ich w przekonaniu,że mogą zdziałać jeszcze więcej, granie na psychice jest ich specjalnością. CYTAT(michu19931 @ 29.10.2008 - 01:44)  Ja podejrzewam, że autor tego tekstu jest jakimś dzieciakiem z kompleksami <może i dorosły, ale przynajmniej się tak zachowuje> Który trochę poczytał o OOBE tydzień popróbował i nie osiągnął LD/OOBE i się wścieka z tego powodu, że inni potrafią, a on nie.. Nie warto o tym dyskutować. Każdy z nas wie jak jest na prawdę. I przynajmniej ja nie mam potrzeby udowadniania/kłócenia się z kimś na ten temat :) Ja swoje wiem, tyle. :awe: czy można dziecko zachęcić do studiowania filozofii ? Jeszcze nie dorósł.
|
|
|
|
|
|
ldreamer
|
29.10.2008 - 14:43
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 201
Dołączył: 14.10.2008
Skąd: miedzy realem a astralem
Nr użytkownika: 5537

|
CYTAT(Ketrab @ 29.10.2008 - 10:46)  Przepraszam że jeszcze raz ,jak ktoś umie to zrobić to niech połączy jak nie to niech nie robi Książka Monroe jest wierzchołkiem góry lodowej. Jeżeli będziesz tylko na niej opierał swoje plany na dojście do celu, to twoja droga(jak to nazwałeś z postępem) może się szybko skończyć szybko skończyć? raczej wątpie... niby z czego to wynika? :P możesz to rozwinąć? :P i nie opieram swojego rozwoju duchowego na tym, że Monroe tak kazał ;P na początku myślałem że jest to potrzebne do samoobrony w astralu i pozytywnego patrzenia na astral. teraz niezależnie odd tego czy to jest prawda, czy nie, staram się rozwijać, ponieważ to miłość wobec innych i siebie jest podstawą pozytywnego współgrania ze światem i samym sobą. Mówiąc innymi słowami, pozbycie się negatywnych emocji i dążenie do doskonałości daje w pewnym stopniu szczęście :) pozdrawiam ;)
|
|
|
|
|
|
ldreamer
|
29.10.2008 - 14:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 201
Dołączył: 14.10.2008
Skąd: miedzy realem a astralem
Nr użytkownika: 5537

|
CYTAT(Ketrab @ 29.10.2008 - 10:32)  Nie zrozumiałeś mnie,chodziło mi o to że są ludzie żyją w zamierzeniu spełnienia jakiegoś celu i nie ma się nawet co z tym nie zgadzać że jest inaczej.Tobie dano możliwość odkrywania świata że tak nazwę "równoległego" inni grzęzną w materialnej części tego rozwoju, jeżeli ktoś rzuca w twoją stronę błotem to nie ma co się tłumaczyć, że ja jestem człowiekiem sukcesu,że mi się w życiu udało, bo właśnie takie osoby jak autorzy tego tekstu(oskarżającego) czują się dowartościowani,że trafili na osoby które się tłumaczą,próbują za wszelką cenę mieć racje( co my biedni ludzie zrobimy bez racji) , Tego tematu nawet nie powinno tutaj być,ponieważ ludzie pragną rozgłosu, a takie roznoszenie ich dobrej nowiny,umacnia ich w przekonaniu,że mogą zdziałać jeszcze więcej, granie na psychice jest ich specjalnością. :awe: czy można dziecko zachęcić do studiowania filozofii ? Jeszcze nie dorósł. Rozumiem i zgadzam się ;)
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|