|
  |
Senne Charaktery - Dyskusja Ogólna |
|
|
6umerang
|
31.10.2008 - 16:36
|
Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906

|
Przede wszystkim proszę nie mieszać sennych charakterów z atrapami i NP z oobe - to nie temat o oobe! To nie ma też nic wspólnego z serwitorem, który z natury jest bezmyślnym tworem fantazji - zaprogramowaną atrapą.
Pod pojęciem sennego charakteru/osoby, może by i tu pasowało senny przyjaciel mam na myśli jakby odpowiedni obenautycznego niefizycznego przyjaciela, czyli dosyć często pojawiającej się w naszych snach osoby, której nie znamy z reala, którą kiedyś sobie wymyśliliśmy i tak do niej przyzwyczailiśmy, że zaczęła żyć własnym życiem, czasami sami ją tworzymy świadomie, czasami podświadomość tworzy nam obiekt, który ma choć trochę zaspokoić nasze marzenia (nie mam na myśli tylko erotyzmu). Takich sennych przyjaciół może być nawet paru - na zagraniacznych forach można sporo o tym aspekcie LD wyczytać.
A jak to wygląda u was?? Macie stałych bywalców snów? Jaka wiąże się z nimi historia, czy przejawiają inteligencję, czy są samodzielne (np. własne zdanie)?
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
31.10.2008 - 19:02
|
Guests

|
Mam taką osobę .To jest męzczyzna , wydaje mi się ,że w wieku 40-50 lat :) - tak wygląda - chociaż zawsze jest gdzieś w cieniu, mało widoczny za mgłą, lub wyglada, jak źle dostrojony .W wielu snach , gdzie podróżuję, chodzę po różnych pomieszczeniach , zawsze jest obok . Kilka nocy temu jeździłem autobusem i on właśnie wdrażał mnie w sterowanie tym pojazdem . Wprowadza mnie w różne aspekty astro-świata , ale nie chcę teraz o tym pisać .
pozdrawiam Go !!!
|
|
|
|
|
|
Ciesla
|
29.11.2009 - 23:19
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 73
Dołączył: 10.04.2007
Skąd: Czestochowa
Nr użytkownika: 903

|
Właściwie to teraz, jak tak nad tym chwilę pomyślałem, to mam kogoś takiego. Do czasu moich dzisiejszych przemyśleń myślałem że to atrapa lub coś w tym stylu. Właściwie to nie wiem czy są to dwie osoby czy jedna. Pierwsza jest zawsze za moimi plecami i kiedy chce ją zobaczyć znika, druga to facet koło 30, nieogolony z długimi kręconymi, czarnymi włosami, nosi okulary i czarny długi płaszcz (taki z klimatu płaszcza i szpady, zarzucany na całe ciało, zasłaniający je) ale przyjmijmy że to ta sama osoba. Najczęściej mnie ostrzega np. kiedyś chciałem wejść do nieużytku to wtedy głos zza pleców mnie ostrzegł że to może się przerodzić w koszmar senny i faktycznie, zauważyłem że nastrój panujący wokół nieużytku jest ponury i ciężki, kiedy się oddaliłem wszystko wróciło do normy. Informuje np. często pojawia się pod postacią w płaszczu i mówi, a raczej "przekazuje" bo nie wydobywa się z niego żaden dźwięk, że zaraz będę wstawać i sen się skończy. Kilka razy nawet pomógł mi uzyskać LD przez jakieś pytanie skierowane do mnie sprawiające że zauważałem że to sen, lub okazanie samego siebie. Zdarzyło się nawet że kiedy po uzyskaniu LD puszczałem się z biegiem wydarzeń (wiecie o co chodzi) to on "przejmował stery" i kierował wszystkim tak abym czerpał z tego przyjemność (przynajmniej tak to odbierałem). Więc jednak to nie jest żadna atrapa... ciekawe. Teraz się zastanawiam do czego jest jeszcze zdolny owy jegomość?
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
15.02.2010 - 21:34
|
Guests

|
CYTAT(RED2 @ 15.02.2010 - 20:22)  Ja mam takie coś jak SORROW jest postac niby inteligentna ale k***a ni ch**a nie ma twarzy po za tym jest idealna jej twarz to czarna plama i tyle. Ale ja mam twarz , chociaż jestem chyba niby- inteligentny ;););)
|
|
|
|
|
|
dreamer_the_one
|
07.03.2010 - 14:10
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097

|
6umerang. nie wliczasz tego, że nauka może w którymś momencie się mylić. wykluczając istnienie jakichkolwiek sił wyzszych jesteś raczej staromodny niż idący z duchem nauki. Jakbyś się przyjrzał badaniom fizyki kwantowej to dziwne rzeczy z niej wynikają. np. że materia jest skondensowaną energią, czyli każdą cząstkę materialną można zamienić w światło. jeśli wszystko jest formą światła, to po 1 trudno odseparować jedną forme materialną od innej, a po 2 trudno cokolwiek orzekać widząc, że wyniki równań matematycznych są sprzeczne z postrzeganym światem. materializm bardziej ufa doświadczalnemu światu niż fizyka kwantowa.
6umerang: "Haha, to chyba nie ten dział forum :D Świadomy sen to zjawisko w 100% fizjoloficzne i żadne nadnaturalne rzeczy w nim nie występują" wszystko zależy od tego co uznajesz za naturalne a co nie. jak naturalny jest dla ciebie fakt, że w pełni materialna cząstka- elektron, może znajdować się w dwóch miejscach naraz, albo, że w wyniku medytacji niektóre obszary mózgu się powiększają, albo że zaburzenia hormonalne i chemiczne w organiźmie powodują zmiany w świadomości, a można świadomie zmienić własne samopoczucie w wyniku praktyk takich jak m. in. medytacja?
|
|
|
|
|
|
6umerang
|
27.04.2010 - 00:03
|
Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906

|
CYTAT(dreamer_the_one @ 07.03.2010 - 14:10)  jak naturalny jest dla ciebie fakt, że w pełni materialna cząstka- elektron, może znajdować się w dwóch miejscach naraz, albo, że w wyniku medytacji niektóre obszary mózgu się powiększają, albo że zaburzenia hormonalne i chemiczne w organiźmie powodują zmiany w świadomości, a można świadomie zmienić własne samopoczucie w wyniku praktyk takich jak m. in. medytacja? - teorią strun, - o powiększających się obszarach mózgu nie słyszałem, ale organy ćwiczone ulegają zmianom, co nie jest niczym nadnaturalnym, - nie widzę nic dziwnego, w tym, że hormony wpływają na świadomość - melatonina i serotonina, to technicznie niemal to samo, a jednak nie, bo na jedno działa brak światła a dla drugiego jest ono wymagane, od serotoniny robi się nam dobrze, zmienia się samopoczucie a więc i percepcja, nic nieziemskiego nie ma tym, tak jak w tym, że melatonina zabiera nas w dalekie podróże. - no i zmiana samopoczucia przez medytację, też nie jest dla mnie jasna - po ostrej jeździe na rowerze masz sporo adrenaliny i serotoniny w organizmie - to też zmienia samopoczucie, sex też zmienia samopoczucie, gęba szefa z rana też zmienia samopoczucie - nie ma tu zagatki :)
|
|
|
|
|
|
masiek
|
27.04.2010 - 20:56
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 34
Dołączył: 22.12.2009
Skąd: Radom
Nr użytkownika: 7603

|
CYTAT(dreamer_the_one @ 07.03.2010 - 14:10)  , albo że zaburzenia hormonalne i chemiczne w organiźmie powodują zmiany w świadomości, a można świadomie zmienić własne samopoczucie w wyniku praktyk takich jak m. in. medytacja? Z moich doświadczeń z medytacją też potwierdzam fakt, że zmienia się stan samopoczucia na lepszy.Człowiek dostaje zajeb..... kopa pozytywnego.Piszę oczywiście o moich odczuciach. Rozpiera mnie enargia za dnia a wieczorem ładowanko wyciszenie etcetera :) Prowadzę firme i naprawde medytacja mi pomaga plus duży pozytyw myślowy może cuda zdziałać.Problemy się błache robią przeważnie bez mojego znacznego udziału niwelują się same.Piszę troche o sobie ponieważ może to się komuś przydać.Ale ogólnie Świat się robi kolorowszy i przychylniejszy (bez wspomagaczy;))
|
|
|
|
|
|

|
 |
|