CYTAT
zatem stanu oobe nie można wydłużyć zależnie od siebie
Moim zdaniem tylko od siebie :). Jeżeli wchodzimy w głęboki trans to nie możemy się kierować czasem wyznaczonym przez zegarek, bo wtedy ciało pracuje o wiele wolniej, także jak wspomniałaś czas wyzwalania związków z szyszynki się wydłuża. Bez względu na to, jaki jest tego przejaw w ciele fizycznym, czas spędzony po "drugie stronie" jest tak duży, ile tego będziemy potrzebować. Nawet 10 minut snu w świecie fizycznym pozwoli nam na doznania, po których będziemy mieli wrażenie ze nie było nas w ciele cały dzień, albo nawet całe życie. Wszystko zależy od tego jak jesteśmy zharmonizowani z własnym ciałem. Można śnić na takim poziomie, że wystarczą nam 4 godziny, po czym będziemy się czuć jak nowo narodzeni :). Ciało może być w tym stanie tez przez cały tydzień i żadna reakcja biochemiczna w naszym ciele tego nie przerwie, jeżeli będzie to korzystne dla naszego ciała. Nie chce podważać niczyjego poglądu na ten temat, chciałbym wam jedynie powiedzieć ze sam doświadczyłem na sobie tego, o czym mówię i jest to jak najbardziej możliwe. W okresie w którym robiłem doświadczenia pod kątem naukowo-badawczym zainwestowałem w odpowiedni sprzęt i sprawdzałem pracę mojego mózgu na wykresie komputerowym. Jest ścisła zależność między częstotliwością fal mózgowych, a długością czasu doświadczenia. Im są one niższe tym czas się wydłuża. Trudno jest jednak ustalić dokładnie który moment w oobe odpowiada danemu czasowi na wykresie, ale można się jedynie domyślać.
Kiedyś traktowałem szyszynkę, czy też całe ciało jak organ który można stymulować od zewnątrz, lub wewnątrz i uzyskać dzięki temu oczekiwane rezultaty :D. Jednak nasze ciało nie jest niczym obcym, jeśli potraktujemy je jak przyjaciela to będziemy mogli wpływać nań bez żadnych szkodliwych skutków. Ćwiczenie świadomości-koncentracji znacznie wydłuża i pogłębia loty. Zazwyczaj odzyskujemy świadomość gdy nasze ciało jest w płytkim śnie, ale prawdziwe jazdy z zatraceniem poczucia czasu zaczynają się jak ciało pracuje na niższych częstotliwościach :). Bądźmy szczerzy z naszymi uczuciami i intencjami, niczego przed sobą nie ukryjemy. Pragnienie dokonania czegoś w oobe na wielu poziomach naszego "ja" sprawi, że nasze ciało, intuicja i wszystko co nas określa będzie nam pomagać :)). Miłość, akceptacja siebie, spokój energetyczny, harmonia, kochaństwo :) :D - dzięki temu można zalecieć tak daleko, (a jednocześnie tak blisko siebie) że po obudzeniu będziemy innym człowiekiem - a raczej sobą bez pozorów i iluzji.