|
|
![]() ![]() |
09.11.2008 - 08:51
Post
#43
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Piszesz że brakuje Ci tej siły... niczego nie braqje ;-) ta siła, wiara, jest w Tobie, z czasem ją sobie coraz bardziej uświadomisz :-)
A pamięć, może rzeczywiście brainwave, ale nie koniecznie :) nie skupiaj myśli na tym że masz słaba pamięć, że nie wychodzi oobe, że jest źle... niech Twoje myśli krążą wokół doskonałości ;) nie myśl o tym czego nie chcesz... ale czego CHCESZ :) a z oobe sprawa już została nie raz jasno przedstawiona, choćby w artykule Draq'a "obe medytacja" jak i w książce Sugiera i wielu wielu innych... wychodzisz z ciała tak czy siak, więc wystarczy być świadomy :) wyjście jest nieuniknione A obecność czyjaś, jeśli chodzi o pomocników... nie problem w tym czy są czy nie, ale czy ich potrafisz odczuć ;) bo oni są zawsze w pobliżu. Nie mów o tym że nie wychodzi, bo tylko rozsiewasz wokół siebie aure niepowodzeń. Wszystko idzie w dobrym kierunku, rozwijasz sie nieustannie :-) Aloha! |
|
|
|
09.11.2008 - 09:38
Post
#44
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oni po prostu wiedzą trochę więcej o ludzkiej psychice i mechanizmach tam działających Gówno wiedzą,nie znając podstawowych praw mogą podać tylko lekki uspokajające.Dlatego pozostanę przy swoim. Jeżeli któryś z nich pokusił się o podstawy NLP lub nauki hermetycznej to zwracam honor,reszta może dalej pierdolić o bezstersowym wychowaniu i stwarzaniu nowych domów dla wariatów.Dlatego proszę nie mówić,że wiedzą trochę więcej, bo tak naprawdę choroba psychiczna nie istnieje, np depresja,histeria,nerwica czy nawet seksoholizm, są chorobami tzw - od czasu do czasu.Kiedyś ktoś mądry i imieniu Mateusz a nazwisku Grzesiak zapytał: A masz depresje jak srasz ? no nie - a masz depresje jak śpisz? no nie ? po dłuższej konwersacji stwierdziliśmy,że miał depresje o 5 rano,gdy w pracy opierdalał go szef . Ale to jest tylko 13 lat terapii,możesz zapłacić z góry i przyprowadź rodzinę,bo to dziedziczne . ehhhh p.s Teraz powrócę na chwilę do chorób tzw ponad czasowych które wszystkie płyną do rzeki zwanej upośledzeniem umysłowym, czy ktoś jest w stanie im pomóc ? No właśnie.Przytoczę przykład mojej jeszcze nie świętej pamięci babci, która przez całe swoje życie była zapalonym świadkiem jehowy, moim zdaniem przez to jej trochę odbiło,ale nie w tym sens,kiedyś przy kolacji mój ojciec poprosił ją by odmówiła modlitwę, raczej chciał uświadomić sobie i innym,że nie jest już nawet w stanie odprawić swojej (dla niej) mistycznej ceremonii zwrócenia się do boga. Powiem wam szczerze,jak tu siedzę, popłakałem się jak skończyła,nie tylko jak ojciec i inni też,po prostu,ja sam ze swym zdrowym umysłem (mam nadzieje) nie ułożył bym tak słów, i nie była to modlitwa wyryta na pamięć,czasami zatrzymała się,by przemyśleć za co jeszcze podziękować. Psycholog stwierdził,że starość nie radość(w skrócie), moim zdaniem,jest to nasza wina,traktowanie ludzi tzw psychicznie chorych za wariatów,uświadamia im że tacy właśnie są,czasami można się nieźle przejechać tak twierdząc.Nie chce przytaczać tu przykładu mojego starszego(o 30 lat) kolegi który chorował na schizofrenie,pisał nawet wiersze,nie było by w tym nic dziwnego lecz były to wiersze gorszące katolicyzm i inne religie chrześcijańskie,ponieważ przeważnie kończyły się - I tej K*** trzeba kląć(maryii) Czytałem te wiersze i byłem zdziwiony, czasami myślałem,że to ja jestem upośledzony, nie on.Niestety nikt nie był w stanie mu pomóc, powiesił się na klamce,ale to długa historia .... |
|
|
|
09.11.2008 - 11:20
Post
#45
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT można udowodnić istnienie Boga katolickiego? no nie bardzo Heh no właśnie na tym polega wiara, żeby wierzyć, że coś istnieje. Jeśli wiesz, że coś jest to po co ci wiara? Nie trzeba w to wierzyć bo to po prostu jest. CYTAT Gówno wiedzą,nie znając podstawowych praw mogą podać tylko lekki uspokajające. No to jest dziwne stwierdzenie, bo ciekawe dlaczego tak wiele osób po jednej wizycie u psychologa czuje się dużo lepiej i to bez żadnych leków, po normalnej rozmowie. Pewnie dlatego że psychologowie mamią ich tymi swoimi sztuczkami i tylko wyciągają od ludzi kasę...:) |
|
|
|
09.11.2008 - 11:58
Post
#46
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Heh no właśnie na tym polega wiara, żeby wierzyć, że coś istnieje. Jeśli wiesz, że coś jest to po co ci wiara? Nie trzeba w to wierzyć bo to po prostu jest. No to jest dziwne stwierdzenie, bo ciekawe dlaczego tak wiele osób po jednej wizycie u psychologa czuje się dużo lepiej i to bez żadnych leków, po normalnej rozmowie. Pewnie dlatego że psychologowie mamią ich tymi swoimi sztuczkami i tylko wyciągają od ludzi kasę...:) dobra wiara wiarą. Ale stwierdzenie że prawda jest w wierze, jest oksymoronem bo prawda opiera się na faktach i doświadczeniach a nie na wierze... ;] rozumiesz o co mi chodzi?? |
|
|
|
09.11.2008 - 12:10
Post
#47
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dobra ok wiem o co ci chodzi :)
|
|
|
|
09.11.2008 - 12:18
Post
#48
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Heh no właśnie na tym polega wiara, żeby wierzyć, że coś istnieje. Jeśli wiesz, że coś jest to po co ci wiara? Nie trzeba w to wierzyć bo to po prostu jest. No to jest dziwne stwierdzenie, bo ciekawe dlaczego tak wiele osób po jednej wizycie u psychologa czuje się dużo lepiej i to bez żadnych leków, po normalnej rozmowie. Pewnie dlatego że psychologowie mamią ich tymi swoimi sztuczkami i tylko wyciągają od ludzi kasę...:) Czereśnia, myślisz ,że na długo ? Ja też czuję się dobrze przez pewien krótki okres czasu , czasami wpadam w euforie słuchając muzyki,czasami zachwycam się pięknem przyrody i myślę,że wszytko jest w porządku,nic nie zepsuję mi humoru,potem dochodzę do wniosku,że to nie może być takie wspaniałe. Moja ciotka ma męża alkoholika.Kiedyś korzystały z pomocy psychiatry,wychodziła jak nowo narodzona nie ta kobieta,wracając do domu rozpoczynała sie wojna na krzesła,noże i inne przybory codziennego użytku . p.s Chcę dodać że mam także w rodzinie bardziej stonowane psychicznie osoby :) |
|
|
|
| SORROW |
09.11.2008 - 12:44
Post
#49
|
|
Guests |
|
|
|
|
09.11.2008 - 12:54
Post
#50
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jest pięknie dopóki rodzice się interesują dziećmi i umieją je wychować na racjonalnie myślące bo jak jest "róbta co chceta" to będzie i alkoholizm i narkomania, prostytucja pedofilia itd itp ;]
wszystko przez ułomność ludzi a nie złe duchy/demony... :) |
|
|
|
| feni |
09.11.2008 - 16:45
Post
#51
|
|
Guests |
A tak na marginesie, Robert Monroe zmarł na raka mózgu. Na necie można znaleźć różne opinie o oobe. Większość z nich jest za, mówią o czymś doskonałym, super, dobrym, itp. Pojawiają się także opinie o tym, że to niebezpieczne, złe i w ogóle, ja myślę, że ludzie, którzy wchodzą w to bez wiedzy prawdopodobnie dlatego doświadczają złych rzeczy i stąd ich opinie. Nie mniej jednak są też posty/zdania, itp. o niebezpieczeństwie ale w innym sensie np śmierci tu
Nie wiem jak dla Was drodzy internauci ale dla mnie każda opinia czy zdanie jest ważne, zarówno złe jak i dobre. Monroe jak pisałem wyżej zmarł na raka mózgu, czytając inne "złe" opinie o oobe przychodzi mi na myśl, że jest w tym jakaś część prawdy. W sumie jeśli faktycznie można umrzeć od ob to przecież nie dowiemy się tego od osób już nie żyjących.Ja tak patrząc na to forum,zauważyłem, że strasznie tu ucichło,kiedyś było więcej ludzi, postów, itp. nie wiem może niektórzy też umarli hehe. W każdym razie jakby nie było ja i tak powiedziałem, że chce w to wejść, gdyż chce się rozwijać,doświadczać nowego, itp. A po przygodzie z ld oraz innymi rzeczami,mam większy apetyt. Jestem badaczem,a badacz bada i idzie mimo,że może być źle. Piszesz że brakuje Ci tej siły... niczego nie braqje ;-) ta siła, wiara, jest w Tobie, z czasem ją sobie coraz bardziej uświadomisz :-) A pamięć, może rzeczywiście brainwave, ale nie koniecznie :) nie skupiaj myśli na tym że masz słaba pamięć, że nie wychodzi oobe, że jest źle... niech Twoje myśli krążą wokół doskonałości ;) nie myśl o tym czego nie chcesz... ale czego CHCESZ :) a z oobe sprawa już została nie raz jasno przedstawiona, choćby w artykule Draq'a "obe medytacja" jak i w książce Sugiera i wielu wielu innych... wychodzisz z ciała tak czy siak, więc wystarczy być świadomy :) wyjście jest nieuniknione A obecność czyjaś, jeśli chodzi o pomocników... nie problem w tym czy są czy nie, ale czy ich potrafisz odczuć ;) bo oni są zawsze w pobliżu. Nie mów o tym że nie wychodzi, bo tylko rozsiewasz wokół siebie aure niepowodzeń. Wszystko idzie w dobrym kierunku, rozwijasz się nieustannie :-) Aloha! Brakuje mi tej siły, bowiem wiem co to była za siła,kiedy ją miałem. Ja jestem skłonny, że to "zasługa" bw z tą pamięcią. Owszem mam świadomość,że to zawsze praktycznie się dzieje dlatego nie chce marnować czasu i mieć tą świadomość, gdyż wtedy będę mógł korzystać z tego oraz wykorzystywać ten czas na naukę, a nie na spanie. Już dość życia przespałem, teraz chce się uczyć. Pisałem już kiedyś tutaj o tym ale powtórzę. Kiedy miałem ld to po jakimś czasie od zaprzestania miałem sen w którym mogłem jak zwykle sobie polatać ale jedna rzecz była inna, a mianowicie we śnie powiedziałem dość, zresztą jak i w życiu i powiedziałem, że chcę się uczyć, efekt był prawie natychmiastowy. Pierwszy sen był, że byłem w dawnej szkole i klasie, wszyscy byli tacy jak kiedyś, prócz mnie ja byłem taki jak teraz czyli dorosły. Pani zapytała się co tutaj robię, a ja, że przyszedłem się uczyć. Drugi sen by jak wspomniałem wyżej, że latałem sobie ale spotkałem kogoś w nim, kto powiedział, że przecież miałem się uczyć, więc zakończyłem latanie, wylądowałem obok niego i chyba się obudziłem, bo nie pamiętam jak to do końca było. No tak ale wtedy to było dziwne uczucie, może to byli faktycznie pomocnicy, a może ktoś się przyssał. Po drugie, kiedy pierwszy raz tego spróbowałem, to było tak jak już pisałem, że czułem się jakby ktoś wyssał ze mnie energię. Wiem o tym :P Pokonałem już strach, gdyż podczas ucieczki we śnie, w której ktoś mnie gonił stanąłem i powiedziałem: "Ty nie istniejesz, wiem, że nic mi nie zrobisz" I po tym miałem kilka podobnych testów. I przeszedłem pozytywnie. Teraz wiem, że nie ma się czego bać, strach tylko blokuje, tylko jeszcze trzeba odzyskać te siły, tą wiarę. Co do tematu psychologów. Dla mnie sieją oni rzeczy, których nie powinni siać. Dla mnie wiele rzeczy nie jest jeszcze wyjaśnione, istnieją ale ludzie nie zdają sobie z nich sprawy. Jedni być może są na to bardziej uczuleni niż inni i dlatego może im się wydaje, że są nie normalni lub coś w po dobie. Po drugie na świecie panuje ogólna zasada, że jak jesteś inny niż ja, nie zachowujesz się według pewnych zasad czy schematów to należy stwierdzić, że z tobą jest coś nie tak. Tak było kiedyś bardzo dawno jak ludzie bluźnili przypisywano im się, że są opętani. Bez sensu totalnie. |
|
|
|
09.11.2008 - 22:51
Post
#52
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Niestety muszę się zgodzić, że oneironautyka może być bardzo niebezpieczna. Słyszałem, że ludzie z ukrytą schizofrenią potrafią dostać wzdęcia w wyniku którego usuwają złe energie do otocznia. Usunięcie nadmiaru złych energii może spowodować zaburzenie równowagi tao w organizmie. Za dużo dobrej męskiej energii Jin, przy niedoborze "upierdliwej" energii Jang, a nie muszę mówić, że to prowadzi w prostej drodze do hemoroidów.
|
|
|
|
09.11.2008 - 23:28
Post
#53
|
|
|
Niepoprawny racjonalista ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Szahu dobrze prawi, że podobno dla osób ze schizofrenią już same próby osiągnięcia LD/OOBE mogą się okazać niebezpieczne. Powiązanie z hemoroidami dość niejasne ale pewnie prawdziwe... ;]
|
|
|
|
30.05.2009 - 09:32
Post
#54
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Oneironauta umiera na starość.
|
|
|
|
09.06.2009 - 13:58
Post
#55
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Niecnotliwe myśli mogą doprowadzić do opętania przez Szatana, i jak dalej wiadomo skutkiem jest jedzenie pająków oraz obgryzanie paznokci, które ranią ci jelita i powodują wylew krwi przez ucho. Tak więc najlepszym wyjściem jest zabranie prowiantu oraz ciepłych skarpetek i zaszycie się w domku w górach do końca życia odmawiając pobożne modlitwy.
|
|
|
|
10.06.2009 - 17:37
Post
#56
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
co ma do tego chroniczna biegunka i hemoroidy. Czaje, że to zaburza równowage. No ale bez przesady. Cnotliwe myśli to miała św. Faustyna albo inne takie. Dużo masz takich przypadków, a były opppętane. Katolicy dobrze o tym wiedzą, bo czczą te kobiety jako święte... no nie tylko kobiety.
Nie trzeba niegrzecznych myśli by być opętanym przez szatana zatem. Bo niektóre święte jak św. Faustyna były zakonnicami no i opętane widywały szatana i walczyły z nim w swoich imaginacjach i miotały się i w ogóle. A tak w ogóle to jeszcze siostry zakonne jej przywiązywały ją co pare dni do krzyża by sobie krzywdy nie zrobiła i odprawiały egzorcyzmy. Święta a opętana. Moi drodzy. Paznokcie w kwasie żołądkowym się częściowo przynajmniej rozpuszcza a przez wilgoć w jelitach się rozmiękają i nie są w stanie przebić jelita. chyba że ktoś ma tipsy xD Jakby za niegrzeczne myśli tak każdego pętali to Hefner i jego 3 blondyny już by wcinali pająki z ketchupem :P |
|
|
|
21.06.2009 - 09:38
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co się dziwisz, że święte, a opętane ;> Podaj przykład opętanego ateisty, bądź agnostyka ;)
|
|
|
|
21.06.2009 - 19:48
Post
#58
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Rozumując w kategoriach KK, większość z nas jest opętanych przez "demony". Chociażby za nasze kontakty z opiekunem czy NP. W ich rozumieniu to głos "diabła". Kojarzycie teksty o "stworach" siadających na plecach przed snem, dziwnych głosach i wyczuwaniu obecności "kogoś" w pokoju???
Dla ludzi nie obeznanych w temacie to mogą być oznaki opętania. |
|
|
|
21.06.2009 - 20:00
Post
#59
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Rozumując w kategoriach KK, większość z nas jest opętanych przez "demony". Chociażby za nasze kontakty z opiekunem czy NP. W ich rozumieniu to głos "diabła". Kojarzycie testy o "stworach" siadających na plecach przed snem, dziwnych głosach i wyczuwaniu obecności "kogoś" w pokoju??? Dla ludzi nie obeznanych w temacie to mogą być oznaki opętania. mam wrażenie że bagatelizujemy temat opętania, u siebie to zauwazyłem dopiero niedawno dzięki jutubowym wykladom pewnego rosyjskiego znachora(lol. ale mądrze mówi :D). Twierdzi on, że każdy kto nie przechodzi pierwszych dwóch poziomów jogi(jana, niejana- zasady moralne itd.), nie powinien sie brać za astral. Będę tłumaczyć jego filmiki ale mniejsza o to. Wracając do puenty: Twierdzi, co więcej, jest przekonany, że na ludzi nieprzygotowanych energetycznie i moralnie na astral, czekają "rogaci", czyli jakieś tam demony. Otóż zauwazyłem tendencje na polskich forach obe/ld, że mało kto wierzy w demony i istoty negatywne bytujące w astralu, co więcej, wydaje mi się że Darus podważał ich istnienie... teraz pytanie za 100 pkt. Gdzie jest mtj, kiedy człowiek jest opętany? gdzie jest jego niefizyczna obrona? nie chce odpowiedzi w stylu opętanie to zaburzenie psychiczne, bo wiadomo, że mając takie podejście jak my, nie wypada tłumaczyć się naukowymi terminami. Wyganianie złych duchów jest elementem szamanizmu od około 40 tysięcy lat, aż od paleolitu, więc... czekam na odpowiedź ;] sory za długiego posta ;D |
|
|
|
21.06.2009 - 20:38
Post
#60
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
I tu masz rację.
W większości spotyka się tu opinie że astral jest super, miłość i w ogóle. Ale można tam spotkać różne "paskudy". Moja opinia jest taka, że być może osoby które nie osiągnęły odpowiedniego poziomy samorozwoju nie mogą wyjść dla własnego bezpieczeństwa. Jestem hermetystką, postępuję zgodnie z krokami mistrza Bardona i szczerze przyznaje że widzę dużą różnicę. Jakiś czas temu miałam problem z czymś co się do mnie przyplątało dzięki wyjściom poza. (nie ma to nic wspólnego ze schizofrenią;) ). Nie będę opowiadać szczegółów, nie jest to w tym momencie ważne. Był wtedy przy mnie przyjaciel który siedzi w tym temacie o wiele dłużej. Pomogła mi nauka, bardzo intensywny samorozwój. Zrozumienie istoty własnego ja. I nie jest ważne,czy będzie to joga, hermetyzm czy inny system. Ważny jest sam fakt uświadomienia. Z jednego prostego powodu...gdy czuje się strach, przyciąga się istoty o niskich wibracjach. Samemu mając wibracje na wysokim poziomie uniemożliwiamy im dostęp do nas. A rozumiejąc istotę rzeczy przestajemy czuć strach. To tyle, trochę poplątane ale może załapiecie intencje mojej wypowiedzi. Jednak, zaznaczam jak zawsze że nie jest to żadna uniwersalna prawda, tylko moja własna opinia. |
|
|
|
21.06.2009 - 20:58
Post
#61
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No to ja powiem coś co ma podobny sens.
Otóż tam, poza, nasz myśli, lęki, pragnienia wszystko co siedzi w naszej głowie a o czym czasem nie mamy pojecia staje się rzeczywistością. Przecież ktośtam mówił, że wychodzimy do OSPUO (nie bijcie ale z teori zawsze byłem chujowy), nielicznym udaje się wyjść gdzieś dalej, poza obszary naszego umysłu (chociaż kto wie czy to po prostu głębsze obszary naszego jesestwa, nieważne). Więc wiara w to, że można zostać opętanym, sprawiłaby zaistnienie takiej możliwości w naszej świadomości. W końcu tam dla naszego umysłu nie ma rzeczy niemożliwych. |
|
|
|
21.06.2009 - 21:20
Post
#62
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jeszcze jedno ciekawe pytanie to : "czy te prawdziwe , potężne bad tripy na halucynogenach spotykają każdego czy też tych słabszych" :)
bo bad tripy potrafią wystraszyć, sprawic ból, oparzyć i wprawić w setki odcieni nienazwanych przez nas lękowo-depresyjnych emocji... ;] |
|
|
|
22.06.2009 - 09:42
Post
#63
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
W OBE średnio co kilkanaście wyjść też zdaża się coś co można nazwać bad-tripem. :/.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |