Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 174
Dołączył: 05.11.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2503
Hej
Nie do końca rozumiem twoje intencje 6umerang... bo ten tekst nie ma nic wspólnego z dewociarskimi bojówkami ojca666rydzyka. przecież nie ma tam nic o gumowych potworach śmierdzących siarka...jest za to coś o nas samych hehe
Przeczytaj to uważnie, zobacz tez co ma do powiedzenia Jung, Goethe, Eckhart, Kubuś Puchatek :-)
Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906
Ze zrozumieniem?? Najpierw spójrzmy na tytuł gazetki a potem zrozummy - w takiej gazetce dla ortodoksów jak piszą o demonie, to mają go na myśli a nie nasze niższe, czy wyższe JA!!
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 201
Dołączył: 14.10.2008
Skąd: miedzy realem a astralem
Nr użytkownika: 5537
demony? uważam że ludzie są tak bardzo ułomni, że nie potrzebują duszków, aby czynić tak zwane zło :) czy są w nas demony? w zeszłym roku biłem się z dwoma napalonymi loserami. Adrenalina daje zajebiście po głowie, ten odcinek ze swojego życia pamiętam jak przez mgłę i chociaż były to tylko dwie minuty, odczułem je jak moment i po chwili byłem już spokojny ;]
ostatnio zostałem opętany przez gniew. nie mam pojęcia czy był to jakiś demon czy nie. Chciałem spać a brat grał w jakąś gre na komie. Mówiłem wycisz. Ten nie reaguje. Rzuciłem sie i tak uderzyłem go w kolano, że mnie pięść bolała jeszcze rano następnego dnia ;] to był czysty gniew, pozbawiony jakichkolwiek skrupółów. Zrobić krzywdę nie zważając na nic... ;] to dopiero daje do myślenia a nie jakieś artykuły. radzę się przyjrzeć samemu sobie
Przeczytałem tylko pierwszą stronę (temat wydał mi się nudny), więc nie odnoszę się do tego co piszą dalej, ale jestem w stanie się zgodzić z tym co tam jest napisane (pod warunkiem, że nie nadamy słowu "demon" żadnego znaczenia nie wynikającego bezpośrednio z interpretacji tego tekstu).
Żeby bumerangi mnie za ortodoksa nie wzięły, przypomnę że jestem ateistą :p .
Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906
meta - no gdyby uznać, że słowo demon, jest brane w cudzysłów a tekst jest po prostu lekcją psychologii dla motłochu, to ok - sam się zgadzam, ale marketing działa wszędzie a w kościele przede wszystkim, więc to jest podpucha, bo babcie czytające to pisemko nie będą robiły wnukom psychoanalizy ale raczej wezwą egzorcystę.