CYTAT(retor @ 04.04.2007 - 22:16)

Przez zasady ktore zadzom swiatem mozna mnie postrzegac jako przyszlego samobujce albo innego chorego psychicznie :P ale "tamten" swiat jest wiele ciekawszy i glebszy niz ta mizerna ograniczona rzeczywistosc w jakiej sie znajdujemy. Jestesmy ludzmi mimo wszystko co zawsze na nas bedzie mialo wplyw, bedziemy przywiazani do ludzi i miejsc tutaj i z zalem bedziemy je opuszczac. Ja chce je opucic z usmiechem na twazy miec swiadomosc tego co nastapi. Strach wszystko uniemozliwia a przynajmniej ogranicza. Zaowazylem ze ludzie nie boja sie smierci samej w sobie tylko boja sie utraty wlasnie bliskich i miejsc do ktorych sa przywiazani. To sa te ludzkie granice ktorym i ja i wszysyscy podlegamy. Czy czlowiek odbierajacy sobie zycie jest tak naprawde czlowiekiem? A moze poprostu jest znuzony granicami naszej zeczywistosci? Naszczescie sa tacy (jak my?) ktorych to interesuje i nawet robiac cos dla siebie dzieki podroza robimy cos dla calosci, dla materii, dla nas samych w efekcie bo przeciez jestesmy wszystkim.
W większości masz racje człowiek to już takie dziwne stworzenie że pcha się do wszystkiego co ciekawe nieodkryte ,tak naprawdę to nie ma co się dziwić ze drugi świat tak pociąga możliwość spełnienia marzeń i wykreowania sobie takiej percepcji jaka nam się zamarzy , gdyby nie rodzina myślę że dawno już by mnie tu nie było bo po co żyć dla samego siebie,zycie na ziemi jest w sameym sobie bardzo korzystne do wychodzenia z ciała daję nam ciekawaość a ciekawośc pcha nas do przodu niezważając na strach czy przesądy.Choć niektórzy osoby na tym swiecie jak to powiedział Czerepach w serialu "Ranczo" "wszystko do siebie ,do siebie.."(:
p.s
Ale czy czerpanie przyjemności jest jedyną drogą którą tam zmierzamy?....