|
|
![]() ![]() |
12.02.2013 - 11:09
Post
#180
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To są wszystko metafory, których nie możesz czytać dosłownie. Pierwszy fragment mówi o tym, że odwrócenie sie od Boga Jedynego, jest jednocześnie odwróceniem sie od Twojej duchowej natury, dlatego też ma niezbyt przyjemne konwenkwencje dla Ciebie i Twoich potomków (bo egregora który postawisz na miejsce Boga Jedynego tak łatwo później nie da się unicestwić i przechodzi z pokolenia na pokolenie). Drugi fragment mówi równiez o metaforze: Że tylko Bóg, który jest Prawdą, potrafi uwolnić człowieka od każdej iluzji i każdej duchowej niewoli. Vesanya, a jak zinterpretowałabyś to przykazanie (w biblijnym oryginale): "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani roli, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest". Kościół rozbił je na dwa (żeby, po usunięciu tego o zakazie czczenia wizerunków, nadal było ich dziesięć) i przy okazji niechcący dowartościował uprzedmiotowioną kobietę (umieszczoną przez Boga w hierarchii wartości na drugim miejscu zaraz po zadaszonych czterech ścianach) separując ją od cuchnącego i hałaśliwego towarzystwa reszty inwentarza oraz gratów stanowiących własność "pana i władcy" (który zresztą, jak wołów i osłów, tak i żon miewał wtedy często po kilka). Bóg nie mówi "nie będziesz pożądała męża", bo jak widać ew. grzeszne pragnienia kobiety znaczą dla niego tyle, co pragnienia wołu, czy osła. Czy to aby na pewno Bóg objawił te mądrości mistykowi? Czy raczej wymyśliła je grupka napalonych, szowinistycznych samców dla ustalenia reguł wzajemnej gry ("nie wyrywamy sobie zagospodarowanych lasek", chyba, że za zgodą znudzonego właściciela - bo i takie wyjątki w prawie mojżeszowym można znaleźć)? |
|
|
|
12.02.2013 - 11:12
Post
#181
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Być tu z wami:) na forum to zaszczyt
Boże dziękuję ci :) pozdrawiam was serdecznie:) |
|
|
|
12.02.2013 - 11:16
Post
#182
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To człowiek stworzył boga a nie odwrotnie.
|
|
|
|
12.02.2013 - 12:08
Post
#183
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bogu, znowu o Tobie mówią. Ateści się dziwią, Lucek znowu chleje a Polacy szaleją. Ale przecież to wszystko to herezje, dzięki Bogu jestem ateistą ^^ Więc kto stworzył Boga ? Boga stworzył kabaret neonówa ! :D Cała reszta to fałszywki :P
Bogu |
|
|
|
12.02.2013 - 12:27
Post
#184
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Stray, ja analizowałam głównie te rzeczy, które dotyczyły egregorów - pod kątem moim doświadczeń z istotami podszywającymi się pod Boga i skutków jakie odczułam na sobie. I w tym kontekście odkryłam jakby Torę na nowo - te historie które sa tam zawarte - to dla mnie teraz po prostu opisy różnych stanów duszy, i prawdy, które nie tylko moje doświadczenia potwierdzają, ale i innych również. Także to nie jest tylko moja interpretacja, kabaliści np również w taki sposób interpretują.
Np historia o Noe - po co interpretować dosłownie? przecież to opowieść o formacie systemu duchowego człowieka - o tym jak duch (woda) zalewa całą jaźń, ratujemy to co wartościowe i ukierunkowane na Boga, resztę rzeczy należących do toksycznego systemu przekonań jest niszczone przez Ducha - opisywałam ten proces niedawno na forum :) Tak na pierwszy rzut oka - przykazanie jest osadzone w realiach ludzi żyjących w systemie patriarchalnym. Może dlatego jest tak zapisane, bo u Semitów do dzisiaj kobieta nadaje się do rodzenia dzieci i usługiwania mężczyźnie. Tacy byli i są Żydzi, którzy zapisywali to przykazanie i nie powinnismy chyba obwiniać o to Absolut? Ja bym zinterpretowała to przykazanie pod kątem duchowym - przykazanie mówi o zazdrości. Nie trzeba być mistykiem, zeby wiedzieć co zazdrość i pożądanie powoduje w człowieku, prawda? PRzede wszystkim pożądanie i zazdrość wyklucza spokojne życie w małych społecznościach, a tak żyli Żydzi wtedy. Spójrz na mity w innych kulturach. Jest tam wszystko - od kazirodztwa po różne bestialstwa, a mimo to, nikt nie podważa wartości alegorycznej mitów, i nikt nie próbuje ich nawet interpretować dosłownie. Tak samo powinno być moim zdaniem z Torą . Wszystko jest kwestią interpretacji. Jak chcesz zobaczyć mściwego i złego egregora w Torze - to zobaczysz, i pewnie będziesz mieć rację, bo egregora tworzą ludzie, egregor nie jest Bogiem,tylko się pod Niego podszywa, często produkuje zło pod przykrywką fałszywej miłóści i światła. Jeśli z kolei będziesz chciał zobaczyć prawdy duchowe Absolutu zawarte w tej treści, to tez zobaczysz i też będziesz miec rację. Szklanka do połowy pusta albo pełna. Na tym polega niesamowita wielowymiarowość wszystkiego czego doświadczamy. Na ziemi nazwiesz morderstwo złem i masz 100% racji, na Ziemi musimy nauczyć się nazywać rzeczy po imieniu tak jak w przypowieści o Adamie, któremu Bóg kazał nazwać wszystko co jest na Ziemi. Z perspektywy duchowej dostrzeżemy jednak , ze nawet za morderstwem stoi Miłość, i tez bedziemy miec rację. Nawet zniewolenie egegorem jest przejawem Miłości, bo później wychodząc z tego zmieniamy całkowicie perspektywę i uczymy się tego, co w ezoteryce nazywamy "właściwym rozpoznaniem duchowym". Będąc zniewolonym uczymy się jednoczesnie czym jest wolność duchowa i właściwe ukierunkowanie na Boga Jedynego, który z egregorami nie ma nic wspólnego, i którego imię nie wyraża się w długości jak wmawia Darkowi istota z która ma do czynienia, ale w naturze niepoznanej dla człowieka. Bóg nie jest dosłownością, dosłowne są egregory, które się za Niego podszywają, bo stworzone są przez ludzi. Bóg dla mnie, wg Tory, wg Koranu a nawet wg Buddy (choć nie dosłownie) jest Absolutem, powiedzmy paradoksem, którego ludzki umysł nie ogarnia ale jest w stanie doświadczac poprzez Jego iskrę w sobie. |
|
|
|
12.02.2013 - 12:53
Post
#185
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...Jak chcesz zobaczyć mściwego i złego egregora w Torze - to zobaczysz, i pewnie będziesz mieć rację, bo egregora tworzą ludzie, egregor nie jest Bogiem,tylko się pod Niego podszywa, często produkuje zło pod przykrywką fałszywej miłóści i światła. Jeśli z kolei będziesz chciał zobaczyć prawdy duchowe Absolutu zawarte w tej treści, to tez zobaczysz i też będziesz miec rację. Szklanka do połowy pusta albo pełna. Na tym polega niesamowita wielowymiarowość wszystkiego czego doświadczamy... Rozumując w ten sposób możemy przyjąć, że wielowymiarowość dotyczy wszystkiego, co czytamy, bo każdy autor jest istotą wielowymiarową. I nawet jeśli pewnych własnych wymiarów sobie nie uświadamia, to i tak znajdą one odbicie w jego tekstach. Zatem stare księgi nie mają w tych obszarach żadnego monopolu. |
|
|
|
12.02.2013 - 13:14
Post
#186
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rozumując w ten sposób możemy przyjąć, że wielowymiarowość dotyczy wszystkiego, co czytamy, bo każdy autor jest istotą wielowymiarową. I nawet jeśli pewnych własnych wymiarów sobie nie uświadamia, to i tak znajdą one obicie w jego tekstach. Zatem stare księgi nie mają w tych obszarach żadnego monopolu. To można poczuć. Nie każdy prorok, nie każdy święty i nie każdy poeta potrafi dotrzeć do tej iskry Bożej w sobie, żeby móc ją zawrzeć w swoich tekstach. Rzeczywistość umysłu człowieka czy chcemy czy nie, jest również astralna, a więc produkująca egregory non stop. Ale egregory, jak i demony, czy chcą czy nie chcą, nawet jak produkują zło, to z tego dobro też wychodzi. Prawda o egregorach może być jednoczesnie, na zasadzie przeciwieństwa, prawdą o Bogu Jedynym, który z nimi nie ma nic wspólnego bo sa sztucznymi tworami człowieka, a to Bóg jest przecież Życiem. Ale żeby móc tak to sobie odwracać, trzeba wiedzieć dokładnie czym są egregory, a one jak widać kamuflaż mają opanowany do perfekcji. Weźmy Zaratusztrianizm. Piękna religia. Z niej chcrześcijaństwo i Judaizm zaczęrpnęły garściami. W Zaratusztriazmie można odczuć iskrę Absolutu oraz iskrę egregorów. Prawda duchowa Absolutu zawiera się w tym, że Ahura Mazda jest ponad wszystko i jest Miłością, stworzył człowieka z miłości. Natomiast egregor wyraża się w tym, ze jest pokazany dualizm- walka Ahury Mazdy z Arymanem oraz ich postaciowość. Zaratusztra nie dał rady wyjść po za egregoryczny dualizm. Ale jego traktaty o moralności, o wyborze dobra, sa przepiękne i gdyby się ich trzymać , świat były piękny. Dopiero kolejna religia - Judaizm, pokonała ten dualizm, pokazując Boga jako JEDEN, jako Absolut, którego człowiek nie dosięgnie, bez postaci (czyli egregor zdemaskowany). Na wschodzie mamy to samo - spójrz na księge TAO - jest przepiękna, a słowa: Tao nazwane nie jest już TAO doskonale pokazuje prawdę tą samą co w Torze - Bóg który ma postać , nie jest już Bogiem tylko egregorem. Budda - wszystko jest iluzją - oczywiście, bo wszystko jest egregoryczne, żeby wyjść po za iluzję, musimy się zwrócić do Pustki, czyli innymi słowy Boga, który nie ma zadnej postaci i jest po za wyobrażeniem (tak jak pustka - jej przecież nie da sie wyobrazić, ale można doświadczyć). |
|
|
|
12.02.2013 - 14:11
Post
#187
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jak w Biblii czy w Koranie cos nam nie pasuje to natychmiast mowi sie ze ‘nie nalezy tego brac doslownie’ – dziwne nie ? No wiec kiedy koncza sie realia a zaczyna metafora ? wowczas kiedy te swiete ksiegi zaczynaja pisac kompletne bzdury, czyli ze sa to w wiekszosci metafory, w olbrzymiej wiekszosci -:)
To NIE sa slowa Boga /Allaha, bo Bog nie jest skonczonym kretynem. Nie jest tez zazdrosnym, zlosliwym, krwiozernym zimnym sadysta, ktory ma taki dziwny patologiczny sposob ‘kochania’, polegajacy na ciaglym straszeniu i wystawianiu na proby (ktos z was tak kocha.. ? albo uwaza ze na tym polega milosc ..?). Stray.ghost jest mistrzem w cytowaniu ‘metafor’ -:) ! (a wiadomo ze to tylko czubek iceberga). A odnosnie Koranu, poza tym co zostalo napisane wyzej, mozna dodac tez ze smiech jest zabroniony (slowo Boga?), spiewanie piosenek jest zabronione (slowo Boga?) oraz bawienie sie latawcem (tak, latawcem ktorego unosi wiatr ; to juz niezla ‘metafora’), ale to nie wszystko - Bog stworzyl wszechswiat a nastepnie zabronil mezczyznie aby sie golil. To NIE SA SLOWA BOGA, i cale szczescie ! |
|
|
|
12.02.2013 - 15:54
Post
#188
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A odnosnie Koranu, poza tym co zostalo napisane wyzej, mozna dodac tez ze smiech jest zabroniony (slowo Boga?), spiewanie piosenek jest zabronione (slowo Boga?) oraz bawienie sie latawcem (tak, latawcem ktorego unosi wiatr ; to juz niezla ‘metafora’), ale to nie wszystko - Bog stworzyl wszechswiat a nastepnie zabronil mezczyznie aby sie golil. To NIE SA SLOWA BOGA, i cale szczescie ! Kriss, mozesz mi wskazać, gdzie niby w Koranie są te wszystkie rzeczy o których Ty mówisz? To jakaś kompletna bzdura bo w całym Koranie nie ma ani słowa np o latawcu ani o zakazie śpiewania piosenek. Byłoby dobrze weryfikować wyczytane gdzieś rewelacje, bo niechcący bierzesz udział w tworzeniu szkodliwych stereotypów na temat Koranu. Widać, ze Koranu nie czytałeś ;) |
|
|
|
12.02.2013 - 16:12
Post
#189
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wczoraj wieczorem wyciszyłem zmysły i czekałem żeby moja totalna jaźń wysłała mi zrozumienie Boga/ Absolutu.
Za chwile poczułem coś co żadne słowo nie może określić, trwało to z sekunde. Dokładnie tyle, poczułem coś o czym dawno zapomniałem, ale jednocześnie dobrze znałem. Żaden obraz, opis, czy coś nie może tego określić co poczułem. Było to poza zrozumieniem mojego poznania, a jednocześnie tak znane. Było to uczucie absolutnego Domu. |
|
|
|
12.02.2013 - 17:30
Post
#190
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jako ciekawostkę można podać, że w 1994 roku w Afganistanie Talibowie zakazali puszczania latawców. Powód był dość prozaiczny: o ich puszczaniu nie mówi nic Koran, a więc są z nim sprzeczne. Zakaz zniesiono dopiero w 2002 roku, gdy koalicja wojsk zachodnich i Sojuszu Północnego pokonała ich. Opowiada o tym film „Chłopiec z latawcem”.
to tyle, chyba, że ktoś tez uzna to za spam jak post ze czas jest złudzeniem :> |
|
|
|
12.02.2013 - 17:36
Post
#191
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzięki, to teraz wiem skąd Kriss bierze te niesprawiedliwe dla Koranu informacje.
Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach. Nikt przecież nie myli wymysłów prawa kościelnego z Nowym Testamentem. |
|
|
|
12.02.2013 - 18:18
Post
#192
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
[quote name='Vesanya' date='12.02.2013 - 17:36' post='94817']
Dzięki, to teraz wiem skąd Kriss bierze te niesprawiedliwe dla Koranu informacje. Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach. Tak, bez wątpienia masz rację, jak też wiadomo, praktycznie wszystkie pisma uznane za swięte, przez religie, były wielokrotnie zmieniane czy to przy przepisywaniu, czy po prostu przez kolejnych władców, którym pewne fragmenty nie pasowały do wygodnego życia czy pełnienia władzy. Albo z powodu niezrozumienia słow prorokow. I by ukazac Boga według własnych przekonań, najczęściej przypisujac mu ludzkie cechy. Mogłoby sie wydawać, że nasza biblia przoduje w tym, gdzie zmiany następuja nawet nawet przy kazdym kolejnym wydaniu. A przeciez w objawieniach, każde słowo jest dokładnie takim jakim byc powinno. Ale nawet gdyby wszystkie słowa we wszystkich ksiegach były prawdziwy, to przeciez i tak w zaden sposób nie ukazuja prawdy, ograniczając Boga do zgodnego z danym opisem. Stąd nie widzę zadnego problemu w tym, że objawia sie On Darkowi, w takim aspekcie, jaki jest dla niego najbardziej do przyjęcia, i jemu służy. Nie widzę problemu by Bog mógl objawiac się jako postac, osoba. W końcu objawia sie cały czas jako WSZYSTKO widzialne i niewidzialne, wyobrazalne i nie do ogarniecia. Dlatego też nie należę do zadnej religii, bo każda, w podobny sposób próbuje wykreowac swojego Boga według swoich wyobrażeń, według objawień Świętych w danym czasie i regionie. I uważa, że tylko taki jest prawdziwy. Ba, nawet każe za wyznawanie innego wyobrażenia. A ON nie jest do ogarnięcia przeż żadne słowo chocby najświętsze żaden obraz czy dźwięk. Wszystkie imiona i formy są Jego, albo jest Pustką czy całkowicie czyms innym,. JEST albo/i NIEJEST dla mnie nie ma różnicy. Każde ograniczenie pochodzi z ludzkiego umysłu. |
|
|
|
12.02.2013 - 18:25
Post
#193
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nataszo, ale dopiero co pisałaś, że czas to iluzja...idąc dalej nasza planeta to iluzja i Ty to też jesteś iluzją zatem wszystko co tu widać nie jest Bogiem tylko iluzją jak sama słusznie zauważyłaś:)
|
|
|
|
12.02.2013 - 18:28
Post
#194
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nataszo, ale dopiero co pisałaś, że czas to iluzja...idąc dalej nasza planeta to iluzja i Ty to też jesteś iluzją zatem wszystko co tu widać nie jest Bogiem tylko iluzją jak sama słusznie zauważyłaś:) tak ta iluzja, to gra Boska, to Jego zabawa z Samym Sobą :> dzieki Zielarzu Gajowy absolutnie masz rację wszystko zależy z jakiego poziomu rozmawiamy. |
|
|
|
12.02.2013 - 20:17
Post
#195
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzięki, to teraz wiem skąd Kriss bierze te niesprawiedliwe dla Koranu informacje. Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach. Nikt przecież nie myli wymysłów prawa kościelnego z Nowym Testamentem. Przepraszam Vesanya, że się wtrącę ale zupełnie nie potrafię zrozumieć jak możesz rozpatrywać coś w Koranie księdze spisanej przez gwałciciela, pedofila, mordercę, człowieka o wielu zaburzeniach psychicznych - Mahometa. Koran to schizofreniczne majaczenia psychopaty i jak w ogóle można na takim forum cokolwiek z tego ścieku cytować albo analizować. Nie piszę o żadnych ortodoksach!!! troszkę o wspaniałościach koranu i sutr: Allah pozwala na seks udowy z dziećmi: to tylko troszkę przykładów CYTAT Bóg Ojciec, Syn Boży i prorok Mahomet Autor tekstu: Andrzej Koraszewski Nie da się ukryć, że przy biblijnym żydowskim Bogu Ojcu prorok Mahomet jest postacią niemal humanitarną. Podczas wywiadu dla telewizji Wafa Sultan, mieszkająca w Stanach Zjednoczonych syryjska lekarka i publicystka, stanęła w obliczu pytania, czy chrześcijaństwo jest lepsze od islamu. Ponieważ Wafa Sultan nie przepada za żadną religią, więc próbowała się wykręcić, ale prowadzący wywiad nie dawał za wygraną. Wafa Sultan mówiła, że islam jest źródłem wszelkiego zła dla mieszkańców krajów muzułmańskich, w końcu jednak zmuszona do odpowiedzi zrobiła krótkie porównanie postaci Jezusa i Mahometa. Ten pierwszy, nauczyciel, przemawiający przeciw gwałtom, ten drugi wojownik, który jednej nocy obciął głowy ośmiuset jeńcom i wziął do swojego namiotu kobietę, której ojca i brata chwilę wcześniej zabił. Wafa Sultan szybko porzuciła Jezusa i trzymała się dalej już tylko Mahometa, który poślubił sześcioletnią dziewczynkę, ale łaskawie zgwałcił ją dopiero kiedy miała lat dziewięć, który nieustannie nawoływał do mordowania w imię Allaha, sam był wodzem i zajmował się mordowaniem i grabieżą. Życiorys muzułmańskiego proroka, który jest wzorem dla każdego muzułmanina, to życiorys przestępcy, który powinien być w cywilizowanym społeczeństwie natychmiast aresztowany i w oparciu o istniejące dowody skazany na dożywocie bez prawa wcześniejszego zwolnienia. Życiorys masowego mordercy, kryminalisty, bigamisty i rabusia. Fakt, że biblijny Bóg Ojciec był ludobójcą i sadystą, w żaden sposób Proroka islamu nie usprawiedliwia. Wafa Sultan nie wierzy w umiarkowany islam, jak długo islam wspiera się na Koranie, na życiorysie Mahometa i jego hadisach, jej zdaniem szanse na reformę islamu są praktycznie rzecz biorąc znikome. Patrząc w ten sposób możemy powiedzieć, że wszystkie czarodziejskie sztuczki Jezusa, jeśli nawet mąciły ludziom w głowach, to w porównaniu z przekazem Mahometa były kompletnie niewinne. Co więcej, Jezus był reformatorem, jego faktyczny czy wymyślony życiorys jest świadectwem potępienia przemocy i okrucieństwa. Opowieść o dobrym Samarytaninie, czy opowieść o cudzołożnicy to wezwanie do tolerancji i do powstrzymania barbarzyńskiego obyczaju kamieniowania kobiet. Biblijne wezwania do okrucieństwa, pochwała niewolnictwa, pochwała tortur, to wszystko zniknęło nie tylko w chrześcijańskich ewangeliach, ale zniknęło również w religii żydowskiej, na długo przed pojawieniem się islamu. Moglibyśmy mówić o swoistej ortodoksji Mahometa wobec najbardziej okrutnego oblicza żydowskiego Boga z czasów starożytnych. Oczywiście ewangelie i praktyka chrześcijan, w szczególności od momentu gdy religijni przywódcy przenieśli się z katakumb do pałaców i mogli się serdecznie zająć swoimi faktycznymi i domniemanymi krytykami, sprawiały wrażenie pewnej niespójności. Nowy Testament jest jednak radykalnie złagodzoną instrukcją życia po bożemu i Syn Boży w porównaniu z Ojcem Niebieskim i Prorokiem Mahometem to kompletny mięczak, a już chrześcijański Duch Święty wydaje się przypominać oddziały pokojowe ONZ. Syryjska przeciwniczka islamu jest zdecydowanie niechętna nawracaniu muzułmanów na chrześcijaństwo. Sprawiała wrażenie jakby z jakiegoś powodu wolała zwyczajne świeckie społeczeństwo, zwykłą ludzką życzliwość, która nie odwołuje się ani do Koranu i szariatu, ani do Nowego Testamentu i katechizmu ale jest oparta na zwykłej przyzwoitości i strzeżona świeckim prawem, za którym stoją świeckie sądy a nie duchowni. Niechęć do porównywania żydowskiego biblijnego Boga, Jezusa i proroka Mahometa w poszukiwaniu lepszej religii ma swoje uzasadnienie. Trudno się nie zgodzić z Markiem Twainem, że postęp moralny dokonuje się nie dzięki religii, a w miarę wyzwalania się od religii. Żadna religia nigdy nie rezygnowała dobrowolnie z totalitarnych zapędów, z ingerencji we wszystkie dziedziny życia społecznego i pełnej kontroli wszystkich dziedzin życia prywatnego. W chrześcijaństwie mieliśmy szczęście, że nigdy nie udała się pełna jedność tronu i ołtarza, że byliśmy świadkami wiecznej rywalizacji między władzą świecką i religijną, że instytucjom religijnym, mimo ogromnych wysiłków, nie udało się podporządkować sobie całkowicie nauki i oświaty, że jakimś cudem (bo jakże to inaczej nazwać) część elit raz za razem wyrywała się z kajdan religijnej tradycji. Porównanie życiorysów Jezusa i Mahometa może być pouczające. W pewnym sensie już Jezus, czy raczej sekta Esseńczyków, był buntownikiem i możemy obserwować w kolejnych buntach i sporach teologicznych ślady ucieczki od dzikiej mentalności (i moralności) starożytnych plemion Bliskiego Wschodu. Wafa Sultan wydaje się mieć rację, stanowiący fundament islamu życiorys Mahometa nie wydaje się dawać nadziei na jakąś muzułmańską reformację. Równocześnie w minionym stuleciu byliśmy świadkami jeśli nie laicyzacji to osłabienia znaczenia religii w społeczeństwach muzułmańskich. W Turcji był to świadomy wysiłek budowania świeckiego państwa przez Kemala Atatürka i jego zwolenników, w innych krajach przez pewien czas elity poszukiwały natchnienia w świeckich ideach, chociaż nigdy nie była to ani demokracja, ani nawet oświecony absolutyzm (jedyna próba oświeconego absolutyzmu w wydaniu szacha Iranu nie prezentowała się specjalnie atrakcyjnie, chociaż w miarę upływu czasu w Iranie przybywa ludzi przekonanych, że jego obalanie przy pomocy sojuszu religijnych fanatyków z komunistami nie było najlepszym pomysłem). Muzułmańskie elity najpierw kusił faszyzm, a potem komunizm. Obecny zdumiewający nawrót do religijnego fundamentalizmu jest oczywiście silniejszy w krajach islamu niż w krajach o tradycji chrześcijańskiej, ale samo zjawisko obserwujemy po obu stronach religijnej barykady, a tak uderzająco łagodniejszy od życiorysu Mahometa życiorys Jezusa nic a nic nie przeszkadza, żeby był on inspiracją dla ideologów nienawiści. Chwilowo nie tak skuteczną jak ukochany morderca, gwałciciel i rabuś, ale wystarczająco silną, żeby się zastanawiać nad przyszłością demokracji, której atrakcyjność wydaje się zanikać w oczach. Nasi chrześcijańscy księża-pedofile nie odwołują się jednak do wzorów z życiorysów Syna Bożego, a nawet czasem udają zawstydzonych. Chwilowo bardziej zastanawia atrakcyjność wzorca mordercy, gwałciciela i rabusia. Próbując zrozumieć ten zdumiewający fenomen, wielu sięga po klasyczny instrument marksistowskiej teorii klas i historycznej konieczności, który nawet jeśli niczego nie pozwala zrozumieć, to pozwala połączyć lewicową wrażliwość z wyrozumiałością dla wyznawców Boga ludobójcy i sadysty i jego proroka mordercy, ze szczególną sympatią dla religijnych rewolucjonistów, obiecujących jeśli nie apokalipsę, to przynajmniej wszechświatową anarchię. Religijna motywacja terrorystów może wynikać z fałszywej świadomości klasowej, ale będąca efektem tego terroryzmu anarchia i zniszczenie jest zdaniem lewicowych sympatyków brodatych fanatyków z pewnością w interesie światowego proletariatu i jego dyplomowanej awangardy. Dziki, plemienny Bóg nomadów został przed dwoma tysiącami lat nieco ucywilizowany, zapewne pod dyskretnym wpływem bogów greckich i rzymskich, by odrodzić się w swej pierwotnej formie w religii Mahometa. Wraz z upadkiem Imperium Osmańskiego zdawało się, że zmagania między różnymi dziedzicami tej absurdalnej religijnej schedy na zawsze odeszły do historii. Odżyły ze zdwojoną siłą, kiedy Zachodowi rękawicę rzucił Daleki Wschód skutecznie nawiązując konkurencję, wyzwalając się w ciągu kilku dziesięcioleci z cywilizacyjnej zapaści i pozostawiając świat muzułmański na szarym końcu peletonu. Jeszcze bardziej sfrustrowani, jeszcze bardziej upokorzeni własną nieudolnością, szarpani przez demagogów muzułmanie uwierzyli, że odzyskają godność pod hasłami „Bóg, Honor i Ojczyzna", niech żyje śmierć. Czy to właśnie islamskie wyzwanie wyzwoliło nowy chrześcijański radykalizm? Nie sądzę, aby to był główny powód, ten nowy chrześcijański radykalizm jest raczej reakcją na laicyzację, na opustoszałe kościoły, może również na poczucie zagubienia w świecie, w którym zalew informacji stawia jednostkę w obliczu ciągłych wyborów, przy równoczesnym coraz większym rozmyciu autorytetów. Społeczna atomizacja stworzyła zapotrzebowanie na stado i pasterza, na dawne, proste więzi społeczne oparte na przypisaniu, na wspólnych śpiewach i rytualnych gestach. Konfrontacja z islamem zaledwie wzmocniła to zapotrzebowanie na prymitywne religijne wspólnoty. Wafa Sultan mówi — ani Mahomet, ani Jezus. Kto wie, może największym problemem jest porzucenie owego Boga Ojca. Człowiek współczesny wydaje się miotać między poszukiwaniem jakiejś łagodniejszej wersji Boga, Boga bezosobowego, pogodzonego ze współczesną moralnością i współczesną nauką, Boga, którego strażniczkami są łagodne kapłanki i dżentelmeni głoszący niepewność swojej wiary lub otwarcie przyznający się do ateizmu; i drugim nurtem kuszącym egzorcystami, ogniem piekielnym oraz czarnookimi dziewicami czekającymi za bramą męczeńskiej śmierci. Tu Bóg Ojciec ludobójca i sadysta króluje niepodzielnie, strzegąc przed pokusą myślenia i gwarantując poczucie sensu życia znajdowanego we wspólnocie plemiennego okrucieństwa. My, stanowiący trzecią grupę, która żadnej religii nie potrzebuje, możemy tylko próbować wpływać na zmianę proporcji i pokazywać, że świat bez Boga nie tylko się nie zawala, ale może funkcjonować lepiej. Porzucenie Boga utrudniają nasze relacje z bliskimi. Człowiek jest istotą społeczną, a zerwanie z własną grupą odczuwane jest niemal jak śmierć. Co więcej, nawet jeśli widzimy zło wyzwalane przez religie, nasi bliscy to zazwyczaj ludzie dobrzy. Wafa Sultan opowiadała z miłością o swojej matce, która nigdy nie zajmowała się żadną teologią, nie rozumiała islamu i dzięki temu mogła go interpretować na swój sposób, kierując się w życiu normalnymi, ludzkimi odruchami. Opowiadając o swojej matce, syryjska lekarka mówiło o tym, jak bardzo zerwanie z religią komplikuje nasze relacje z żywymi i umarłymi. Dlatego często potrzebujemy wsparcia przynajmniej drugiej osoby i pomocy oraz dyskusji o sztuce zachowywania szacunku dla tych, od których zrywając z religią bardzo się oddalamy, a którzy nie przestają być naszymi bliskimi. To nie Jezus ani Mahomet są tu najważniejsi, a żywi, lub niedawno zmarli ludzie, z którymi wiążą nas tysięczne więzi. |
|
|
|
12.02.2013 - 22:16
Post
#196
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mam mieszane uczucia:)))))
Kurde teraz widzicie ile jest tu roboty:) na ziemi Nie poddawajcie się:) nie oceniajcie,współczujcie |
|
|
|
12.02.2013 - 22:21
Post
#197
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A nie mówiłem że coś się święci?:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,15327390,kat,7...je,galeria.html A do tego pan józek spod 8-semki idąc do kościoła wywalił sie z krawężnika i złamał lewy kciuk:/ Ni ma bata - kuniec świata |
|
|
|
12.02.2013 - 22:59
Post
#198
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Woytas mnie też oburza sankcjonowanie pedofili w szariacie (który z Koranem ma tyle wspólnego co katechizm z Nowym Testamentem) jak również to co zrobił Mahomet. Każdy człowiek jest tylko człowiekiem i życiorysy proroków powinny uczyć pokory, że nawet tacy mistycy nie są bez skazy. Abraham miał niewolnicę, Mahomet ożenił się z 9 latką (która miesięczkowała, ale niestety była 9-latką), Budda opuścił żonę i potrzebujące go dzieci, a dla wielu niechrześcijan oburzające jest to, że Jezus ogłosił się Synem Boga - co przez niego przemawiało ? bo chyba nie pokora ani skromność w tamtym momencie? przez to co zrobił, chrześcijanie dostali prawo do wywyższenia swojej religii nad inne, do wypraw krzyżowych i wielu innych rasistowskich akcji, misję nawracania siłą ludności na całym świecie. Nawracanie Indian i wiele innych masakr. A o pedofilii w kościele, kwitnącym niewolnictwie seksualnym pod okiem samych nieomylnych papieży chyba nie trzeba dodawać. O tym co robili z kobietami przez 1000 lat też chyba nie trzeba mówić.
Ale wracając do tematu. Życiorys Mahometa jest dziwny, bo najpierw żeni się z kobietą starszą od siebie, którą kochał nad życie i którą opiekował sie aż do śmierci z wielką ofiarnością. To trochę się kłóci z cechami psychopaty-pedofila, a dodam , ze 9-letnie dziewczynki niestety w wielu kulturach na świecie zwłaszcza tam gdzie gorący klimat, dojrzewały po prostu bardzo wcześnie. Miało na to wpływ także krótsze o połowę w porównaniu do dzisiaj życie. Także czy Mahomet był pedofilem nie jest takie oczywiste - w naszych oczach - JEST, ale w tamtych czasach to była niestety norma, że dziewczynka która już miesięczkowała była gotowa do współżycia. Istnieją zapiski, że być może Aisza była starsza - 12 lat, ale nie wiadomo skąd ta niezgodność z innymi zapiskami. Niestety ale ożenek i współżycie z dziewczynkami, które juz miesięczkowały były normą w większości krajów na świecie. To była norma u Żydów, jak i w Europie, gdzie pedofilia wg naszych standardów, też była normą. Normą była też pedofilia wśród starożytnych filozofów greckich i rzymskich. Normą była pedofilia w kościele i kulturze chrześcijańskiej . A co z niewolnictwem, które kwitło w Ameryce? jestem pewna , ze wielu pisarzy, artystów i filozodów miało swoich małoletnich niewolników i z nimi współżyło bo to też niestety była norma w ich czasach. Czy w zwiazku z tym, mamy zabronić czerpania z dorobku kulturowego ludzkości, w którym napewno spora część nich była pisana oraz tworzona przez ludzi, których byś uznał za pedofilów, rasistów albo dewiantów nienawidzących kobiet bo były grzeszne i sprowadzone do roli zwięrząt? Czy filozofia starożytnych pedofili powinna być zakazana ? Może powinniśmy spalić ich traktaty? jak myślisz? Rozumiem, ze Koran, którego część mistyczną śmiem analizować też powinien być spalony ? jak myślisz? Szkoda, że dla Ciebie , choć w życiu Koranu nie miałeś w ręce, to schizofreniczny bełktot, dla mnie i dla wielu innych (a muzułmanką nie jestem, nie wyznaję żadnej religii, ale się interesuję religioznawstwem) teksty z koranu o Bogu sa mistyczną poezją wysokich lotów. Ale każdy interpretuje jak chce, wolna wola. I jeszcze jedno - Mahomet nie był typem owcy jak Jezus, analiza jego życiorysu mówi nam, że podążał drogą Króla-Kapłana - dlatego nazywanie go mordercą też jest trochę nie na miejscu. Udało mu się zjednoczyć wszystkie plemiona arabskie pod sztandarem jednej religii, to czego dokonał, jego wizyjność , inteligencja, mistyka, waleczność i brawura do dzisiaj przez wielu historyków jest uważana za geniusz. A że był tylko człowiekiem? Kto nim nie jest ? Wiesz dlaczego ożenił się z Aiszą? Bo dostał wizję, gdy ona się urodziła, że to jego bratnia dusza. Aisza kochała bardzo "pedofila Mahometa" i analiza jej prywatnych zapisków wskazuje, ze była z nim bardzo szczęśliwa a jej późniejsza charyzma w kontynuowaniu polityki Mahometa nie wskazuje na problemy psychiczne, które jako wykorzystywana seksualnie dziewczyna musiałaby mieć. Co więcej, analiza jej piekielnie inteligentnych wypowiedzi w hadisach pokazuje, ze pomimo młodego wieku była dla Mahometa równą partnerką pod każdym względem. Może rzeczywiście była jego bratnią duszą? Szkoda, że to, co było niestety normą w tamtych czasach zostaje w tak ohydny sposób wykorzystywane do współczesnego sankcjonowania pedofilii w niektórych krajach arabskich. Kraje arabskie = jeszcze długa droga do norm cywilizacyjnych Europy i tu się w pełni zgadzam z Krissem jak i Tobą. Łatwo nam oceniać ludzi z przeszłości, których znamy tylko z przekazów, przez pryzmat dzisiejszych standardów. Ja dziękuję Bogu, że cywilizacja powoli, bardzo powoli ale jednak idzie do przodu. Kiedyś normą było traktowanie kobiet i dzieci jak przedmioty jak niewolników w tym i seksualnych i w takich warunkach tworzono dzieła, które dzisiaj podziwiamy. Przez Twoje podejście, musielibyśmy wszystko spalić na stosie co już zresztą w historii miało wielokrotnie miejsce. |
|
|
|
12.02.2013 - 23:09
Post
#199
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mordowanie dozwolone w Koranie? To chyba jakies zarty :) Bylem w Egipcie i slyszalem co mowili prawdziwi muzulmani w meczecie. Koran zabrania mordowania a prawdziwi muzulmanie probuja odgradzac sie od ,,braci'' terrorystow idacych na smierc i mordujacych ludzi. Wiec szufladkowanie muzulmanow razem z terrorystami jest niewlasciwe. Jeszcze odnosnie Koranu. Biblia zawiera metaforyczne przeslanie natamiast muzulmanie wierza, ze Koran zawiera doslowny przekaz. Zreszta niektore elementy sa jak dla mnie bardzo fajne. Jednym z nich jest nakazanie wspomagania biednych finansowo.
Ogolnie uwazam, ze obie Ksiegi zawieraja prawdziwe i takie same przeslania i elementy. Reszta natomiast zostala znieksztalcona i zmieniona przez czlowieka przez stulecia. Jedne elementy wywalono, inne dodano. Uwazam, ze bledy i niescislosci spowodowane zostaly przez ludzi. |
|
|
|
12.02.2013 - 23:15
Post
#200
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wpis ten dedykują ludziom co zamiast Boga znaleźli religię...
Nie ma sensu szukać potwierdzenia odnośnie doświadczeń w księgach ? Dlaczego? Dlatego że księgi te zostały spisane wieki temu przez ludzi! i też przez ludzi były przepisywane, każdy sobór, każde spotkanie możnych danej religii wprowadzało zmiany, które dyktowane były aktualnym interesem grupy trzymającej władzę. Nie ma sensu też doszukiwać się historycznych potwierdzeń na istnienie takich postaci Jezus. Natomiast jest sens przeczytać Biblię, Koran podkreślić zdania które trafiają bezpośrednio do nas i czuć w nich mądrość dla duszy, a później nie pozostaje nic innego jak żyć w zgodzie z nimi... Pozdrawiam! A jako ciekawostkę chciałbym się zapytać czy Koran zakazuje lichwy? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |