oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

13 Stron V  « < 9 10 11 12 13 >  
Reply to this topicStart new topic
> Bóg, Przemyślenia.
bielik110
post 13.02.2013 - 11:31
Post #207


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A wiecie czego ludziom:)najbardziej potrzeba-MIŁOŚCI

Miłością coś możemy zdziałać:)jednością możemy pokazać że damy radę obalić mity

To jest nasza lekcja,wszystkich ludzi:)tym,w których dane było się przebudzić wcześniej,jest nadzieja i światło które zapoczątkuje zmiany:)

Ale zmiany każdy z nas musi(jeśli chce) zacząć od siebie:)))
Każdy z nas musi(jeśli chce)uświadomić sobie że akceptacja wszystkiego i wszystkich jest szczeblem na wyższy poziom istnienia w świadomości:)))

Kochani Ja bielik 110:)mówię do was bo kocham ten świat,kocham ludzi ponad siebie:)
Wiem jak ciężko jest uświadomić sobie że to wszystko jest dziełem Boga:)ale tak jest w rzeczy samej:)

Rozprawiacie czy jest bezosobowy,osobowy Bóg:) on-nieon,ona-nieona itp.JEST WSZYSTKIM CO JEST:) to Wszystkość:)we wszystkim nie do pojęcia przez nasze umysły,nie do wypowiedzenia,określenia:)dajcie spokój i poświęćcie czas na opracowanie wspólnego języka:)Języka miłości który obejmie wszystkich ina ziemi:)

pozdrawiam was serdecznie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 13.02.2013 - 12:33
Post #208


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 12.02.2013 - 17:36) *
...Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach.
Nikt przecież nie myli wymysłów prawa kościelnego z Nowym Testamentem.
Założę się, że za kilkaset lat prawo kościelne i treści katolickiej tradycji staną sie Nowym Testamentem, a obecny Nowy Testament (już dziś nafaszerowany staroegipską mitologią) stanie się "Średnim Testamentem" lub czymś podobnym. Obecny katolicyzm rozpadnie się na kilka odłamów, które z kolei ulegną wpływom innych światopoglądów, ideologii i filozofii. Stare objawienia nie są niczym więcej, niż przedwojenne objawienia św. Faustyny Kowalskiej, czy dzisiejsze objawienia Darka. To tylko OSPUO: podświadomość plus ew. egregory. Podstawowa działalność podświadomości nie wykracza na co dzień poza cięcie na kawałki treści, którymi jesteśmy/byliśmy karmieni w realu i sklejanie ich w inną, zwykle mocno "zakręconą" układankę. Podobnie każda kultura, i każdy język stanowią mieszaninę starszych kultur i języków, o których większości dziś już nie mamy zielonego pojęcia. A historia tej syntezy to historia, najazdów (jednych plemion/narodów na inne), historia mordów, gwałtów, mieszania genów. Tak funkcjonuje nasz świat od zarania. Złudzenie stabilizacji, któremu obecnie ulegamy bierze się głównie z faktu, że od 70 lat nie mieliśmy w naszej części Europy poważniejszej wojny.
A wzorce postępowań płynące ze starych „objawień” stanowią uniwersalne wartości humanistyczne i uniwersalne kodeksy postępowania niezbędne w każdej zorganizowanej grupie dla kanalizowania rodzących się bezustannie konfliktów. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, żadnej boskiej interwencji. Znajomość ludziej psychiki (świadomość, że niemal każdy w głebi duszy uważa się za kogoś wyjątkowego) oraz znajomość odrobiny socjologii, sprawia moim zdaniem, że trudno wręcz wyobrazić sobie plemię, które nie uważałoby się za wyjątkowe (wybrane). A stąd już niezbyt daleko do koncepcji jedynego prawdziwego Boga, który to plemię wybrał i poprowadzi ku wielkim podbojom i władzy - jeśli nie militarnej to duchowej.

CYTAT(Messanger @ 13.02.2013 - 00:53) *
...Wiecie, że w społeczeństwie około 2-3 % ludzi to psychopaci? Pojebów znajdziecie wszędzie, nie trzeba brać pod lupę religii....
Ale niszczycielskie ideologie (w tym religie) tworzone przez te 2-3% psychopatów rozprzestrzeniają sie w społeczeństwach z zadziwiającą łatwością i szybkością (równie zadziwiająca jest łatwość, z jaką psychopaci pną się w górę po szczeblach władzy). Zaś wysiłki prawdziwych humanistów ukierunkowane na likwidację spustoszeń w ludzkich głowach to zwykle praca organiczna trwająca dziesiątki albo i setki lat.

CYTAT(Vesanya @ 13.02.2013 - 00:59) *
...A te rewelacje o Mahomecie...niepotwierdzone historycznie zwłaszcza... wiesz ile było już rewelacji o Jezusie? Każdy se moze siedziec i bajki tworzyć i dokonywac nadinterpretacji źródeł historycznych...
O ludzkiej skłonności do bajania świadczą choćby teksty dzisiejszych polityków i politycznie zaangażowanych dziennikarzy. A czymże są źródła historyczne, zwłaszcza rozmaite kroniki? Ktoś se siedzial i pisał. Jak mu się fakty nie podobały - to retuszował. Czy wiek dokumentu dodaje mu wiarygodności? Historia jest nauką badającą fakty. Im odleglejszą przeszłość bada tym słabszy staje się paradygmat, tym więcej pojawia się niepotwierdzonych, sprzecznych teorii i sporów historyków.
Witkacy: "Bo historia naprzód czy wspak, to chyba największa z blag - jak mówi poeta. Za paręset lat nie będzie już mózgu zdolnego scałkować narastającą komplikację. Tysiąc rzutów nie da pojęcia o jednej chwilce tej najdziwniejszej z epok. Najdziwniejszej, ale dla kogoś z innej planety - nie dla nas już niestety. Ponad tym unosi się tylko zasada Wielkich Liczb, ostatnia instancja wszechświatowej konieczności tak w fizyce, jak i (trochę inaczej) w dziejach żywych stworzeń - biuro statystyczne jako kryterium Prawdy - do tegośmy dopełzli. I nikt nie widział (i nie zobaczy) całej potwornej "zdumiewającości" tworzenia się czasów..."
Napoleon: "Historia to wersja wydarzeń napisana przez zwycięzców".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 13.02.2013 - 13:40
Post #209


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Messanger @ 13.02.2013 - 00:53) *
Przerażacie mnie czasem... :D

Spoko ! Nie potrzeba chyba trzymac ci reki az sie uspokoisz… ? -:)

A gdzies ty dopatrzyl sie Wszechwiedzacego Ateizmu ? albo ta uwaga o ‘nienawisci’… ? (to juz nie ty) hm, dziwna sprawa …

Topic jest o Bogu, jedni szukaja Go w ‘swietych ksiegach’, gdzie oczywiscie Go nie znajduja. Co osobiscie nie jest dla mnie niespodzianka.

Studiowanie swietych ksiag tylko psuje wzrok oraz prowadzi do blednych wnioskow. Koran i Tora sa rownie pomocne w poznaniu Boga co « Przygody Koziolka Matolka ».

Na szczescie sa inne metdy : dla tych ktorzy maja male dzieci – pobaw sie z dzieckiem. Mozesz go pogilgotac, ale najlepiej podraznij sie z nim, pozaczepiaj go , tak jak male zwierzatka bawia sie ze soba (dzieci to uwielbiaja).
A potem popatrz na jego buzie, popatrz w jego oczy – zobaczysz wowczas cos czego nie zobaczyles na zadnej stronie w swietych ksiegach. Zobaczysz radosc, zobaczysz zycie, szczescie. Zobaczysz wdziecznosc.

Bedziesz wowczas duzo blizej Boga niz podczas teologicznych dyskusji, ktore maja to do siebie ze im bardziej ktos ‘ma racje’ tym bardziej oddala sie od Prawdy. A jesli sie myle to pozwalam ci zlamac mi noge.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.02.2013 - 17:06
Post #210


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Religie to syf bez dwóch zdań. Każdy z nas powinien być tak jak ja jednoosobową sektą, które z dalszej perspektywy tworzą całość a nie tak ja jest teraz kilka grup religijnych prześcigających się na ważniejszego Boga:)

Chrześcijaństwo. Banda samców w sukienkach, która raptem 500 lat temu wprowadziła zakaz bycia z kobietą z obawy o podział majątku czyli kasa by im uciekała bokiem. To se wymyślili zakaz:) Religie to biznes i sposób kontroli ludzi. Mamią chrześcijan opłatkiem a ludzie klękają przed nimi i jeszcze dają im kasę za to:)

Popatrzcie ile ton ciała Jazusa jedzą Polacy a jakoś przebudzonych nie widać:) Może to ciało Chrystusa jakieś czerstwe lub z GMO?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 13.02.2013 - 17:56
Post #211


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nauczycielka od historii w podstawówce mówiła nam, że "jeśli bozia istnieje i nas stworzyła, to teraz na pewno tego żałuje". :)

CYTAT(stray.ghost @ 13.02.2013 - 12:33) *
Znajomość ludziej psychiki (świadomość, że niemal każdy w głebi duszy uważa się za kogoś wyjątkowego) oraz znajomość odrobiny socjologii, sprawia moim zdaniem, że trudno wręcz wyobrazić sobie plemię, które nie uważałoby się za wyjątkowe (wybrane).
[...]
O ludzkiej skłonności do bajania świadczą choćby teksty dzisiejszych polityków i politycznie zaangażowanych dziennikarzy.
Ująłeś w tym sporą część prawdy, doświadczenia (odnoszę się nie tylko do tego, co zacytowałem), ale w kontekście cytatu to przypomniała mi się refleksja (zależności, które zauważam) opisująca nasze podstawowe ograniczenia (a których naturalne reperkusje wpływają na wiele aspektów naszego życia): (1) popełniamy błędy; (2) ulegamy złudzeniu; (3) mamy skłonności do oszukiwania (bajania); (4) i ograniczoną percepcję. To nie jest krytyka, oponowanie, umniejszanie (człowiekowi), ale patrząc na siebie i innych nie zaszkodzi o tym pamiętać, także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne.

PS
Oczywiście nie przeszkadza to Miłości, Bieliku. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 13.02.2013 - 18:23
Post #212


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(RychuBaca @ 13.02.2013 - 17:56) *
...To nie jest krytyka, oponowanie, umniejszanie (człowiekowi), ale patrząc na siebie i innych nie zaszkodzi o tym pamiętać, także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne...
Rysiu, jesteś uosobieniem łagodności i dobroci :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 13.02.2013 - 18:41
Post #213


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 13.02.2013 - 18:23) *
Rysiu, jesteś uosobieniem łagodności i dobroci :)
Dziękuję D[r]uchu. Poniekąd to pewnie część tego, jaki sam jesteś i może jakaś część prawdy o mnie, ale nie zaszkodzi wziąć jeszcze pod uwagę, że popełniam(y) błędy, ulegam(y)... no i że jesteśmy wspaniali. :) Niekiedy (i niektórzy) "bogowie" mogliby mieć powody do wstydu(?)...:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 13.02.2013 - 20:18
Post #214


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bóg może istnieć tylko jako jedność. Bóg jest najpotężniejszy, ma najwięcej energii. Jeżeli istnieją byty posiadające odrębną świadomość - czyli nie zespolone z innymi bytami, to istnieje szansa, że jest jakiś byt potężniejszy od domnimanego Boga. Dlatego, istniejąc jako odrębność, Boga nie ma.
Można założyć, że jest 10-wymiarowym bytem, jednak nie wiem co na to zasada zachowania energii w wyższych wymiarach. Czy możliwe jest, by byt posiadał najwięcej i w dodatku tyle samo, co razem istniejące obok niego byty? Dlatego, do czasu, gdy się nie zespolimy, prawdziwego Boga nie ma. Jedynie wypasione byty.
Narazie nie mam wystarczającej wiedzy. Np. problem mam, przy początku. Intuicyjnie myślimy, że wszystko ma początek i koniec. Wchodzi tu koło. Ono nie ma początka ani końca. Jest się zawsze w tym i w tym. Dalej nie wiem jak to ustosunkować do reszty. Gdybym wiedział, to wiedziałbym, jak to się zaczęło, bądź jak to powstało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.02.2013 - 20:34
Post #215


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Serafisie obejrzyj...

http://www.swietageometria.info/przekroczyc-horyzont-zdarzen

Bóg/Istnienie istniało zawsze? Zgodzisz się? Skoro Istnienie istnieje od zawsze to my ludzie i wszystko inne też istniejmy od zawsze. Nie było początku i nie będzie końca tej iluzji oddzielenia. Końcem naszej przygody jest przebudzenie, które wprowadza nas w jedność i stajemy się jednością a teraz krążymy jakby po orbicie tego koła/jedności. Proste jak rogalik.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 13.02.2013 - 21:03
Post #216


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




>> BÓG JEST Z TOBĄ <<
...z dedykacją dla tych, którzy poczują, że dla nich. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 13.02.2013 - 21:04
Post #217


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W takim razie jest to błędne koło. Zostaliśmy oddzieleni od 1. Żyjemy by sobie przypomnieć. Powracamy, zespalamy się. Znowu to samo, bo nam sie nudno robi (gdzieś wyczytałem, chyba u Darka, że ktoś nas oddzielił, najprawdopodobniej, ktoś wyżej postawiony). W kółko, by odczuwać coś, co bardzo dobrze z nami współwibruje (miłość).

Teraz troche fizyki. Energia jest skonczona. Nie ma 100% sprawności. Stawiam, że reszta idzie w otoczenie (albo jest 100% sprawności). Jeżeli Bóg istniał zawsze, to albo posiadał maksymalną wartość energii i był na końcu rozwoju albo był wszystkim. 1. To czym było zespolenie? Podniesieniem jego energii? 2. Jak byt może istnieć jako on sam i mogą istnieć odrębne od niego części? Albo stracił przez to energię i mając >50% energii, nikt nie może stać się nowym Bogiem. Albo w 10 wymiarze Bóg nie ma problemu z kopiowaniem energii. Jednak musi korzystać z energii, by móc skopiować, w takim razie wytworzenie x ilości energi, potrzeba conajmniej x ilości. Chyba, że stworzył maszynę do kopiowania. Jednak stracił energię i maszyna potrzebuje energii, by kopiować. Musi ją zasilać. To albo ma aż taką dużą ilość energii, że nie odczuwa strat i maszyna produkuje sama energię, ale ktoś musi ją zasilać, bądź jest stworzona z innej energii. U nas byłoby to nazwane maszyną. Blabla.

Ciężko mówić o rzeczach, które są wielowymiarowe. Do tego dochodzi koncepcja energii. I zasada zachowania energii. Jeżeli można tworzyć w 10 wymiarze energię bez żadnego kosztu, to mamy perpetum mobile. Tylko, że jak to się robi?

PS Nie mam teraz dużo czasu, więc nie obejrzę i nie będę odpisywał przez jakiś czas. Pewnie do weekendu. Tak czy inaczej, pomyślę o tym bardziej szczegółowo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 13.02.2013 - 21:05
Post #218


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


I ja się wypowiem w temacie, bo uważam że pojęcie Boga jest tak samo możliwe jak i niemożliwe, jest trudne, ale i łatwe. Dlatego też myślę że obecnie my (jako całość, ludzkość) sami się ograniczamy w wierze. Aby pojąć Kim lub Czym Jest Bóg trzeba spojrzeć szerzej na ogół i całość i każdy szczegół.

Bóg Jest wszystkim co jest bo wszystko od Niego pochodzi. Każdy z nas jest Jego szczególną, nieodłączną częścią i nie tylko my, ale i wszystko, wszystko. Jest realem i astralem i innymi planami. Jest Jedynym Nieskończonym Stwórcą, Który ciągle tworzy świat, dążąc do poznania Siebie Samego. Jest świadomy nas i naszej świadomości i podświadomości. Przez nas On poznaje Siebie, bez względu na charakter, wiarę lub jej brak. Jest paradoksami, które w Nim są rozwiązywane. Jest dobrem i złem, światłem i mrokiem, miłością i nienawiścią i mógłbym tak gadać i gadać w nieskończoność, a powstałaby wielka księga.
Ten Bóg, w Którego ja wierzę i chce wierzyć, Jest zgodny ze wszystkimi religiami naszego świata, ale i bardziej bo uważam, że religie i tak ograniczają poglądy dotyczące Boga.

Najlepiej, ogólnie pojęcie Boga to Jego prawo:
Jest wszystkim, każdą istotą, każdą emocją, każdą sytuacją.
Jest jednością. Jest nieskończonością.
Jest miłością/światłem, światłem/miłością.
Jest.


Może i jest to trudne do zrozumienia bo każdy z nas ma swoją świadomość, poczucie odrębności i swoje przekonania..

Pzdr ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 11:42
Post #219


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(serafis @ 13.02.2013 - 21:04) *
...Teraz troche fizyki. Energia jest skonczona. Nie ma 100% sprawności. Stawiam, że reszta idzie w otoczenie (albo jest 100% sprawności). Jeżeli Bóg istniał zawsze, to albo posiadał maksymalną wartość energii i był na końcu rozwoju albo był wszystkim. 1. To czym było zespolenie? Podniesieniem jego energii? 2. Jak byt może istnieć jako on sam i mogą istnieć odrębne od niego części? Albo stracił przez to energię i mając >50% energii, nikt nie może stać się nowym Bogiem. Albo w 10 wymiarze Bóg nie ma problemu z kopiowaniem energii...
Czy prawa fizyki w ogóle obowiązują w świecie niefizycznym? Przecież w astralu mamy ich tylko tyle, ile rutyny pozostaje w naszym umyśle. Gdy przezwyciężymy schematy myślowe przywleczone z reala - zaczynamy sami tworzyć te prawa i to w dowolny sposób. Wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby zasady termodynamiki dotyczyły energii wyższych, subtelnych.

CYTAT(Sagle @ 13.02.2013 - 21:05) *
...Bóg Jest wszystkim co jest bo wszystko od Niego pochodzi. Każdy z nas jest Jego szczególną, nieodłączną częścią i nie tylko my, ale i wszystko, wszystko. Jest realem i astralem i innymi planami...Jest dobrem i złem, światłem i mrokiem, miłością i nienawiścią...
To jest klasyczny monizm, a ściślej mówiąc panteizm. Bardzo podobne poglądy głosił np. niejaki Baruch Spinoza (XVII w.): "Istnieje tylko jedna substancja, która stanowi podstawowy budulec wszechświata. Substancja ta musi istnieć sama przez się i musi być pierwotna w stosunku do wszelkich swoich atrybutów. Musi być nieskończona, istnieć samoistnie (nie być stworzona) i być przyczyną istnienia wszystkich innych bytów – czyli musi być wszechmocna...Nie istnieje nic poza Bogiem, a wszystko, co istnieje, jest częścią Boga, istnieje jakby w nim samym. Bóg jest tożsamy z przyrodą, naturą, materią i są to tylko różne nazwy dla tej samej podstawowej substancji..."(Wikipedia).
Bardzo ciekawa koncepcja ale moim zdaniem błędna, przynajmniej w wymiarze etycznym .

CYTAT(RychuBaca @ 13.02.2013 - 17:56) *
...patrząc na siebie i innych...także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne...
To są właśnie według mnie te „odpryski” (kawałeczki) Boga, które w sobie nosimy. I kiedyś tylko to z nas zostanie. Taki pogląd to oczywiście dualizm (przeciwieństwo monizmu). :) Ale nie potrafię przyjąć, że to, co w nas (i na świecie) potworne, okrutne, bezduszne ma z Bogiem cokolwiek wspólnego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 14.02.2013 - 15:37
Post #220


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W każdym świecie jest logika, jest przyczyna jest skutek/reakcja. Są też ograniczenia, własności energii, ciał. Dlatego znając logikę działania/poznając naturę (np. jak zachowuje się ciało pod wpływem siły) możemy ją "przewidzieć" (inaczej opisać, jednak opisywanie struktury czegokolwiek jest już degradowaniem poznania na niższy poziom, tu słowny). Dlatego przewidywanie świata tego za pomocą fizyki w sposób matematyczny działa, więc w wyższych wymiarach też to działa. Jednak może inaczej, co wynika z innej struktury ciała i oddziaływania pomiędzy cząstkami w wyższych wymiarach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 15:46
Post #221


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(serafis @ 14.02.2013 - 15:37) *
W każdym świecie jest logika, jest przyczyna jest skutek/reakcja...Dlatego przewidywanie świata tego za pomocą fizyki w sposób matematyczny działa, więc w wyższych wymiarach też to działa...
Analizując rozmaite relacje oraz własne przeżycia zaobserwowałem, że właśnie w świecie snów występują bardzo poważne problemy z logiką.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 14.02.2013 - 15:59
Post #222


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bóg jest całoscią w nawet najdrobniejszej czasteczce tego wszechświata przejawionego.
Nie jest podzielny, zawiera sie swoja calością tak samo w najdrobniejszej jak i najwiekszej częsci. Tak naprawde wszelkie podziały są iluzoryczne gdyż istnieje tylko Bóg. kto raz to ujrzy , nigdy już nie pomyli prawdy ze złudną percepcja umysłu.
Kłopot wydaje sie polegać na tym, iż prawda jest tak prosta i bliska, otacza nas, jesteśmy w niej zanurzeni i dlatego tak trudno ją rozpoznać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 16:16
Post #223


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 14.02.2013 - 15:59) *
...wszelkie podziały są iluzoryczne gdyż istnieje tylko Bóg. kto raz to ujrzy , nigdy już nie pomyli prawdy ze złudną percepcja umysłu.
Kłopot wydaje sie polegać na tym, iż prawda jest tak prosta i bliska, otacza nas, jesteśmy w niej zanurzeni i dlatego tak trudno ją rozpoznać.
Coś trudno rozpoznać dlatego że, jest bardzo proste i nam bliskie? Jak dla mnie, to jest bardzo przewrotne myslenie (albo patos i egzaltacja) :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 14.02.2013 - 16:32
Post #224


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 14.02.2013 - 16:16) *
Coś trudno rozpoznać dlatego że, jest bardzo proste i nam bliskie? Jak dla mnie, to jest bardzo przewrotne myslenie (albo patos i egzaltacja) :)

W myśl zasady ze najciemniej jest pod latarnią.
Albo według opowieści o dwóch rybkach z oceanu, które rozmawiały, czy istnieje cos takiego jak ocean, bo przeciez nikt nigdy go nie widział :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 16:41
Post #225


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 14.02.2013 - 16:32) *
W myśl zasady ze najciemniej jest pod latarnią.
Albo według opowieści o dwóch rybkach z oceanu, które rozmawiały, czy istnieje cos takiego jak ocean, bo przeciez nikt nigdy go nie widział :>
W ten sposób mozna wmawiać ludziom niemal wszystko. I wielu demagogów to robi :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 14.02.2013 - 16:57
Post #226


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 14.02.2013 - 16:41) *
W ten sposób mozna wmawiać ludziom niemal wszystko. I wielu demagogów to robi :)

Mozna wmawiac na różne sposoby, których jest całe mnóstwo, zreszta wystarczy poogladac tv
ale piszę za tymi, którzy zobaczyli, a ja tylko sie pod tym podpisuję, zgadza mi sie to też z tym czego
sama doświadczałam.
Kiedy wchodzi się w, opisy, próby uchwycenia tego co niuchwytne w słowa, to zawsze oddala od prawdy,
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 14.02.2013 - 18:06
Post #227


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Temat Boga jest bardzo obszerny jak i On Sam. Jest łatwy i trudny. Aby pojąć to, najlepiej byłoby zacząć od samego początku, czyli od kwestii genezy całego świata tylko, że wiąże się to znowu z różnymi poglądami na ten temat i przede wszystkim założenia tego tematu do tej dyskusji o ile takowego już nie ma(?)

Wszystkie poglądy są zgodne w Nim.

Bez dobra nie byłoby zła. I bez zła nie byłoby dobra.
Tak jest ze wszystkim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

13 Stron V  « < 9 10 11 12 13 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park