|
Wlasciwie w czasie snu to się jest samemu podświadomością:)brak samodzielnej woli. Spiąć na twardej podłodze jestem bardzo czujny w czasie snu i budzę się przy zmianie jej wątków. Dwa lata sledze rozwój akcji i rozbudowująca się fabule snu. Na twardym , po przebudzeniu dawały mi się cale długaśne sny odtworzyć ze szczegółami. Majac już rozumu u boku i szperając w pamięci, dokopałem się również uczestnictwa W.J w sennej szarzyźnie. U mnie przynajmniej, rozpoznaje W.J gdy samemu śnie w astralu lub w czasie snu w wpadam w kontemplacje mentalna. Wtedy się to dzieje , czas na refleksje i W.J się pojawia. W tych niezwykłych momentach przychodzi ktoś do nas i pompuje nas doświadczeniem. Moje sny sa mieszanina tworzenia w astralu obrazów i odczytywaniu zawartych we mnie mysloksztaltow. Zmieniam w nich wtedy spojrzenie z tego mnie co coś robi na tego co myśli. Miesza się to w jednym worku stwarzając poczucie ciągłości snu. Warto sprawdzić ta mieszankę, bo wtedy przespane noce nabierają sensu i za dnia się chce żyć. Tu można się doszukać wsparcia W.J. Mówienie nauczonymi językami w czasie snu to raczej prosta umiejętności , która może się w nas zamanifestować. Najciekawsze są rozmowy ze świadomymi przybyszami. W czasie mentalek, gdy naciskam na akcje snu to pojawia się często ktoś i zmienia przebieg mojego planu. Weterani eksploracji ( Brusowcy) maja wystarczająco dowody na realność tych spotkań. Trzeba się dokopać do małych wrażeń, tych różnic gdy my kształtujemy akcje i tych gdy zmienia ona swój tor. Jest to delikatne doznanie ale daje się wyłapać.Hm, wtedy gdy się świadomie to przezywa lub wspomina. Dla tych opornych na świadome podrożę trzeba by opracować jak odzyskiwać z pamięci sny i się jakoś do nich określić. Nie zwracać tak uwagi na symbolikę a na zmiany w nich swiadomosci i ruchy przestrzenne, co gdzie jak. Pelno tego porozrzucane po całym forum.
|