|
Kiedyś sobie cuś takiego zakupiłem ale ostatnio rzadko go noszę. Nie zauważyłem też jakichś konkretnych skutków jego działania, ani pozytywnych, ani negatywnych. Kiedy go noszę jakiś czas a później zdejmuję to przez kilka dni mam wrażenie, że mi go brakuje na palcu ale to chyba normalne przyzwyczajenie.
Raczej bym nie spodziewał się żadnych rewelacji :P
Co do mocy przedmiotów to uważam, że mają one taką moc jaką im przypisujemy przez tą niesławną na tym forum wiarę a siła ich mocy jest proporcjonalna do siły tejże wiary.
Kiedyś gdzieś czytałem na ten temat coś takiego (nie będzie to dokładny cytat, ot tyle co pamiętam) :
Gdyby prosty chłop bez wykształcenia całe życie spędzający w gospodarstwie i w polu, nie mający zielonego pojęcia nt. ezoteryki, magii, czarów, telewizji kablowej itp., itd. wziął by źdźbło trawy (lub cokolwiek innego tak myślę ;p) i postanowił co rano lub też w nocy przez powiedzmy miesiąc o tej samej godzinie wstawać i iść z tym źdźbłem w jakieś konkretne miejsce (obojętne jakie) i przez powiedzmy godzinę wypowiadać nad tym źdźbłem jakieś nie mające nawet żadnego sensu słowa a robił by to z wiarą w to że to źdźbło nabierze jakiejś mocy to mógłby z tym źdźbłem w końcu robić cuda. :P
Myślę, że ten cały irracjonalny rytuał miałby na celu pobudzenie wyobraźni a także utrwalenie i ukierunkowanie woli tego człowieka aby poprzez jego wiarę w osiągnięcie zamierzonego efektu, nadać źdźbłu właściwości jakich wcześniej nie miało.
W sumie brzmi sensownie, tak myślę ;P
Niech moc będzie z Wami.
|