oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Oobe Osiągnięte!
Bartas
post 18.04.2007 - 22:53
Post #1


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Co prawda niestety nie przeze mnie a przez moją dziewczynę... Miała często LD i powiedziałem jej o technice "chodzenia do tyłu" i "obracania się". Zaledwie wczoraj jej o tym powiedziałem i już tej nocy miała LD. Powiedziała, że w śnie z kimś rozmawiała i powiedziała do niego, że mają gdzieś iść na co ten koleś zareagował natychmiast wstając. Ta "niecodzienna" posłuszność podczas snu naprowadziła moją lubą do konkluzji, iż jest to tylko sen... Ale nie obudziło jej to.. a więc miała LD ;) No i tu się zaczyna najciekawsze! Stwierdziła, że chce spróbować iść do tyłu jak jej kazałem! Zaczęła wręcz biec do tyłu. Czuła jakby jej ciało fizyczne wręcz się kulało do tyłu ale z bardzo wielkim oporem. I nagle sen się skończył i zobaczyła swój pokój, ale tak jakoś bardziej przestronnie... Tzn widziała jakby więcej niż może zobaczyć oko ludzkie. Nie sam sufit ale biurko, ściane, drzwi... Wszystko na raz! Nie widziała tylko co jest za nią. I w tym momencie poczuła jakby ktoś wyciągał ją za piersi do góry i zaczęła się jakby unosić do góry. Poczuła dziwne wibracje w ręce, więc na nią spojrzała. Ręka była naturalna tylko dziwnie falowała. Reszta w normie. Co najdziwniejsze zero strachu. Po czym "wizja" (czy OOBE nie wiem) się skończyła i obudziła się dosłownie na pare sekund po czym zapadła w głęboki sen i spała aż do rana. Całość trwała jej subiektywnym zdaniem ok 2-3 sekund (tzn od momentu wyjścia aż do zakończenia OOBE) chwila przebudzenia trwała mniej więcej tyle samo. Z tą różnicą że z oobe pamięta wszystko dokładnie, każdy szczegół, a z tej "chwili po" już nie pamięta nic, tylko tyle że się obudziła.
Na początku myślała że to oobe, a później zwątpiła bo stwierdziła że przecież by się strasznie bała a była sopkojna. I teraz powątpiewa czy to nie był tylko sen.

Jak myślicie? To było OOBE? Jeśli tak to niesprawiedliwe :/ Ja próbuje od miesiąca a ona tak hop siup raz i już ;P Nie no a tak szczerze to bardzo się cieszę tylko że ona teraz się boi spać ;P Mówię jej że nie ma czego ale sami wiecie jak to jest...

Proszę o jakąś rzetelną odpowiedź.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 19.04.2007 - 02:20
Post #2


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Mysle ze napewno bylo to oobe, z ciekawym przejsciem z LD. Mialem podobne doswiadczenie, gdzie podczas LD wyszedlem z ciala, jednak nie znalazlem sie w miejscu w ktorym lezalem, tylko jak bym sie odlaczyl w przeszlosci na starym lozku... specjalnie sprawdzilem czy rzeczywiscie lezy tam moje cialo. I bylo, jak by mlodsze...

A co do ciebie Bartas, z tego co czytalem miewasz paralize od 3 lat, wiec teraz nie mozesz spekac dziewczynie sie udalo... a ty co ;) Tak, sam dobrze wiem ze to nie jest zbyt przyjemne uczucie, ale trzeba mu sie poddac. Pozniej powinno byc latwiej.
Nadal w to nie wierzysz? Dla opornych, jak sie nadal boisz poprostu lez i obserwuj, sprobuj wyciagnac swoja reke albo noge. Pozniej sprobuj czegos dotknac, zdziwisz sie realnosci tego uczucia. Mozesz sprobowac otworzyc oczy fizyczne(napewno napotkasz na pewien opor), wtedy bedziesz lepiej zorientowany;). Miewam mocne paralize(naprawde gleboki trans) wiec ciezko jest mnie z nich wytracisc, dlatego troche z tym experymentowalem ;). Ale bywa roznie, czasami samo cie wyciaga bezwiednie.

Pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 19.04.2007 - 08:26
Post #3


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Powiem tak... z każdym kroczkiem na przód wierzę coraz bardziej... Dziewczynie ufam w 100% i wiem, że mnie nie okłamała. Strach strachem, a ciekawość ciekawością ;) Jak już stwierdziłem moje wyjście to tylko kwestia czasu ;) Z resztą dziś po 4+1 byłem zaledwie o krok ;) ale niestety zasnąłem... Cóż... Dziś wieczorem i tak będę próbował znowu ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 19.04.2007 - 08:36
Post #4


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




aha... kurcze... tak się rozgorączkowałem że zapomniałem napisać: Mój brat też osiągnął oobe... Ale tym razem nie dzięki mnie i poradom... Po prostu obudził się w nocy i powiedział, że miał strasznie realistyczny sen... Widział swój pokój leżąc w łóżku... Ja mu na to że na pewno sięobudził i tak mu się wydaje... A on mi na to, że jakby się obudził to by nie czuł, że wszystko tak dziwnie faluje i że nie może ruszyć niczym poza ręką... Mówił też że czuł się "bez wagi" dziwnie lekko... Wtedy powiedziałem mu o OOBE i pokazałem tą stronę, oraz dałem książkę Monroe'a do poczytania...

Kurcze... więc tylko ja już zostałem ;) Ale między mną, bratem i dziewczyną jest jedna zasadnicza różnica... Ja jużprawie wcale się tego nie boję, nawet mówię w myślach do mojego pomocnika że POZWALAM mu na to żeby mnie wyciągnął, a nawet go o to prosze, a potem leżę i czekam... Tylko że dawno nie miałem LD ani paraliżu... Tak to na bank już bym wypróbował i skorzystał z okazji...

Kurczę.. Więc zostałem już sam ;) ja się tym interesuję, a wszyscy bliscy osiągają lepsze rezultaty ode mnie ;) Ale mnie to cieszy ;) Nie będę musiał ich później przekonywać, uświadamiać, udowadniać ;) Ani nawet uczyć... Może to oni mnie potem czegoś nauczą ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 19.04.2007 - 17:54
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tak ogólnie patrząc jesteś na bardzo słabej pozycji ponieważ jeżeli twoje próby nie bedą przynosiły efektu zrodzi się w tobie uczucie zazdrości które zacznie w tobie potęgować to by jak najszybciej wyjść a obiektywnie patrząc Astral nie jest dla sprinterów):,to jest tylko jedna z mozliwości ,sam się o tym przekonasz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 19.04.2007 - 21:07
Post #6


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Bo ja wiem czy poczuję zazdrość... A czułeś kiedyś zazdrość w stosunku do osób które kochasz najbardziej na świecie? Bo ja nie... Chyba, że będzie to zazdrość podświadoma... Z resztą ich "wyjścia" były bardziej przypadkowe niż zamierzone... A z tego co już przeczytałem to się zdarza niemal każdemu i co niektórzy nawet to pamiętają ale myślą, że to sen... Dziewczynie powiedziałem o OOBE właśnie w tym celu żeby jej się udało. Nie istotne czy przede mną czy po mnie... Brat - żebym mu nie uświadomił co to było - myślałby, że to tylko był sen. Tak więc 100% świadomie i tak pewnie wyjdę pierwszy bo (jak na razie) tylko ja czytam na te tematy i dowiaduję się czegoś w tym kierunku i ćwiczę... Z resztą jeśli oni będą wcześniej osiągać świadome OOBE to wg mnie tylko lepiej dla mnie bo strach można powiedzieć pokonają za mnie ;) a i może pomogą mi wyjść ;) No i nie będę sam w tych doświadczeniach ;)

Z resztą widzę jeszcze inne o wiele dalej idące korzyści z tego faktu. Moje "badania" nie będą osamotnione i będzie łatwiej doznawać i odkrywać rzeczy nowych konsultując to z osobami bliskimi ;) Tak więc Bartku twoje obawy są wg mnie dość nieuzasadnione ;)

Pozdrawiam!

//edit:
PS. Nie używajcie opcji szybkiej edycji bo zamienia wszystkie polskie znaki na znaki zapytania ;) Chyba jakiś błąd forum...
edit.//
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 20.04.2007 - 19:06
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bartas jestesmy ludzi którzy w chwili narodzin dotali jedną skaze zwaną niedoskonałoscią ty sam nie wiesz nawet w kiedy i w jaki sposób się w tobie odezwie wiec nie badż taki pewny na zapas bo możesz nie mieć racji,Zazdrość to jak najbardziej ludzka rzecz bez zazdrości nie ma rywalizacji bez rywalizacji nie ma osiągów
lub widoczych efektów ,nie wiem ile trenujesz i jak pragniesz wyjść ale czas ,mam nadzieje ,że niedługo odkryję twoje karty .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
profesjonalistka...
post 21.04.2007 - 11:55
Post #8


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




nie martw sie ja juz probuje dwa miesiace i jeszcze mi sie nie udalo, choc raz bylam juz blisko;]
Juz z tego wszystkiego zaczyna mi sie chyba odechciewac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 22.04.2007 - 03:10
Post #9


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




I wlasnie to doswiadczenie powinno pchac cie na przod. Jedni wychodza bardzo szybko, innym zajmuje to kilka miesiecy. Najwazniejsze to wierzyc ze naprawde moze sie udac, i skupic sie na tym pragnieniu. Skoncentrowac cala swoja energie, poprostu sie temu poddac. Nie mozesz tracic wiary. Darek Sugier czekal 7 miesiecy, a pozniej... Sama wiesz jak smigal po astralu :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 23.04.2007 - 00:03
Post #10


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Chciałem was wszystkich poinformować, że.. UDAŁO SIĘ!! ;) Niesamowite uczucie... Nadal nie jestem na 100% pewien czy to nie był sen... Jak się rano obudziłem wahałem się czy to nie sen no ale sami oceńcie... Opisze wam przebieg wydarzeń.

Wczoraj o 2 w nocy (niedziela) położyłem się spać i próbowałem ćwiczyć relaksacje, wizualizacje itd. ale byłem zbyt zmęczony więc ustawiłem budzik w komie na 4h żeby zrobić 4+1. O 6 rano obudziłem się ale tylko na sekundę dosłownie bo nie chciało mi się wstać i rozbudzać... Powiedziałem sobie "to może udam, że śnię i mam tego świadomość, może będę miał LD" Tak też zrobiłem. Sam siebie okłamałem, że śpię i że mam pełną kontrolę w tym śnie, po czym nagle poczułem, że moje ciało naprawdę zasnęło! Ale co najciekawsze mózg nie spał!! ;) (Może odkryłem jakąś super metode na LD ;P A może już jest to znane, a może po prostu zadziałało tylko na mnie... sam nie wiem) Więc jak pisałem mózg nie spał. Strasznie się ucieszyłem i podnieciłem, że mam LD ;) serce waliło mi jak oszalałe czułem, że jakbym nie spał to ręce by mi drżały z podniecenia jak u alkoholika czy narkomana na głodzie ;) I wtedy sobie powiedziałem "TERAZ! TERAZ ALBO NIGDY!!" I zacząłem iść do tyłu, potem biec i... i nic... zero reakcji ale entuzjazm mnie nie opuścił! Mówię " no to będę się 'kulał' lub jak kto woli obracał wokół własnej osi." Tak też zrobiłem i nagle ten sen o obracaniu się skończył, tak jakby go nigdy nie było... Za to poczułem lekkie szarpnięcie w lewo (spałem na brzuchu, zawsze tak śpie) i poczułem niesamowity spokój... uniosłem się delikatnie w górę tak że mniej więcej leżałem na swoich fizycznych plecach... Jedyne co wtedy pomyślałem to "łaaaaaał..." na nic więcej nie było mnie stać... zaparło mi dech w piersiach... Niestety nie zdążyłem zrobić nic szczególnego... Położyłem jedynie moją dłoń na swoich plecach, dokładniej na lewej łopatce przejechałem delikatnie w dół i poczułem bardzo przyjemne ciepło bijące od mojego ciała, potem przeszło mi przez myśl aby spojrzeć na swoją rękę, niefizyczną... Była przezroczysta i niebieska... Z jasną obwódką dookoła... Jak gdyby promieniowała na niebiesko. Nagle poczułem nieodpartą ochotę sprawdzenia tego stanu jakoś "doświadczalnie" lub chociaż unieść się kawałek wyżej aby zobaczyć jak się lata ;) Pomyślałem (niczym starożytną czy średniowieczną formułę zaklęcia) "LEĆ!" i nic, no to może "DO GÓRY!", nadal nic. Przypomniałem sobie, że nie trzeba nic "mówić" ani nic szczególnego robić tylko o tym myśleć, więc pomyślałem o uniesieniu się w górę, ale i tym razem nic się nie stało :( ale to nic... Wrażeń i tak już miałem dosyć. W tym momencie przypomniałem sobie porady z książek aby początkowe wyjścia były krótkie, tak więc pomyślałem, że pora już wracać i delikatnie zanurzyłem się w ciało, po czym ułożyłem jeszcze lewą dłoń identycznie z fizyczną i nagle poczułem że się budzę fizycznie. Całość projekcji trwała maksymalnie może z 10 sekund. Obudziłem się dosłownie na kilka sekund i pomyślałem "MUSZĘ TO WSZYSTKO ZAPISAĆ! MUSZĘ! Ale nie teraz, rano... Za bardzo chce mi się spać..." i zasnąłem... Obudziłem się rano i sobie to wszystko przypomniałem, całe wydarzenie, jego realność, ciepło mojego ciała moment "odklejania" się od niego (jakby ktoś mnie wyrwał z jakiegoś kisielu czy budyniu ;) ) wszystko było tak realne... a jednak nie do końca jestem pewien czy mi się to nie śniło... Widzę to jak przez mgłę, a jednak odczucia są wyraźne... Ciężko to wyjaśnić :/ Jedno jest pewne... CHCIAŁEM dotknąć swoich pleców i to ja to zrobiłem... CELOWO... z drugiej strony wydaje się to wszystko być snem :/ Mam mieszane uczucia... Nie było wibracji, paraliżu... nic... kompletnie zero takich objawów. Może po prostu ich nie dostrzegałem, byłem zbyt zaaferowany i przejęty sytuacją...

Przy założeniu, że to nie był sen wnioski są następujące:

-mogłem być tam o wiele dłużej (wróciłem bo stwierdziłem że na pierwszy raz wystarczy)

-tam jest PIĘKNIE! CUDOWNIE! Spokój ducha, zero strachu, nerwów, nic! Po prostu jak u mamy w objęciach... a nawet lepiej ;) i ta cudowna lekkość ;) jak prześcieradło na wietrze ;)

To, że tam byłem zupełnie pozbawiony obaw potwierdza to, że jak rano dostałem paraliżu to nie bałem się jak zwykle tylko próbowałem go jeszcze za wszelką cenę pogłębić! TAK! NA MAXA POGŁĘBIĆ, ŻEBY ZNOWU WYJŚĆ! ;) Niestety paraliż odszedł sam po paru sekundach :/

Przepraszam, że znowu taki referat wyszedł, ale te przeżycia są tak ekstremalnie ekscytujące, że i tak nie oddałem tymi słowami choćby 1% moich doznań... Tego naprawdę TRZEBA SPRÓBOWAĆ żeby to pojąć... Choćby te głupie 10 sekund...

Mam nadzieję, że ktoś będzie tak wytrwały i dotrze do końca tego referatu ;) i napisze co o tym sądzi... Czy to było OOBE? Czy może być tak, że to był tylko sen? Może się przyśnić coś takiego? Przyśnić, że mam LD a potem OOBE?? MIMO TEGO żE TAK ENTUZJASTYCZNIE TO WSZYSTKO OPISAłEM TO I TAK NIE JESTEM PEWIEN CZY TO NIE BYł SEN! Naprawdę ciężko to rozróżnić w tej sytuacji... Żałuję, że nie sprawdziłem tego w jakiś sposób, że wracam bez dowodu... Ale myśl, że będą jeszcze ku temu okazje ;)


PS. Dzisiaj znowu spróbuję ;)

POZDRAWIAM WSZYSTKICH!! ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 23.04.2007 - 01:05
Post #11


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Udalo mi sie dotrzec do konca;), i z miejsca chcialbym ci pogratulowac :]. Mam nadzieje ze twoj naukowo-dowodowy swiat sie nie zawalil, i czujesz sie teraz wolny:). Doswiadczenie napewno mozna zaliczyc do oobe, tylko zachodzace w innych warunkach. Napewno bys sie nie oszukiwal z REALnoscia tego przezycia. Dosyc latwo rozgraniczyc sen o oobe, a swiadome wyjscie. Oby tak dalej ;]. Teraz bedzie ci napewno latwiej. Calkowicie pozbyles sie bariery strachu, a to wielki krok :]. Pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
profesjonalistka...
post 23.04.2007 - 13:43
Post #12


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Moje gratulacje, ja wczoraj myśłałam, że mi się uda, bo miałam świetne warunki ku temu, ale niestety w pewnym momencie relaksacji poczułam silną potrzebę udania się do łazienki... i wszystko diabli wzięli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 23.04.2007 - 22:20
Post #13


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(daywalker @ 23.04.2007 - 02:05) *
Mam nadzieje ze twoj naukowo-dowodowy swiat sie nie zawalil, i czujesz sie teraz wolny:).


Z pewnością nie ;) Co najwyżej rozszerzę jego horyzonty ;) Przecież nauka nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania, a raczej na bardzo niewiele z nich, więc odkrywanie rzeczy nowych nie powinno rujnować dotychczas odkrytych praw i zjawisk, a jedynie je aktualizować, poprawiać, udoskonalać... Teoria która musi być całkowicie zmieniona przez nowe odkrycia jest po prostu błędna... Jeśli okaże się, że atom nie składa się z protonu i neutronu i że nie wygląda jak "kulka" tzn. że trzeba stworzyć nową teorię bo ktoś się nieźle rypnął w obliczeniach :P I tylko tyle! Żaden świat naukowy się nie zawali ;) Z resztą myślę, że zjawisko OOBE w niedługim czasie też będzie można ujawnić doświadczalnie i udowodnić... Po prostu nie mamy odpowiedniej technologii i sprzętu do tego jeszcze... (niedługo - wcale nie musi oznaczać kilku dni, tygodni, lat. Może nawet tego nie dożyję ale niewątpliwie stoimy na granicy nowego postrzegania świata i nowych odkryć. Niedługo nauka się zainteresuje tymi wszystkimi doniesieniami ze świata astralnego - o ile już tego nie zrobiła.)

Co do wolności to tak. Czuję się wolny, ale po części, ponieważ nie potrafię jeszcze wyjść "na zawołanie" (Chociażw sumie powinienem się czuć zniewolony przez to mięcho w którym siedzę ;) chociaż obecne życie nie jest w sumie takie złe ;P)

CYTAT(daywalker @ 23.04.2007 - 02:05) *
Teraz bedzie ci napewno latwiej. Calkowicie pozbyles sie bariery strachu, a to wielki krok :]. Pozdro.


Oj z pewnością łatwiej. Bariera strachu to największy jak dotąd płotek do przeskoczenia ;) Choć nie wiem co czeka mnie dalej ;) Może tym razem mur? ;P Zobaczymy ;)

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 02.05.2007 - 19:59
Post #14


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ludzie wyszedłem znowu ;) I to 2 razy! Wróciłem tam!! ;) ALe tylko dzięki kulaniu się w LD... Nadal nie umiem tego wywołać "na zawołanie" :/ Nie będę przytaczał całości wyjścia bo to zbyt długie... Od dziś zaczynam prowadzić dziennik ;) czy jak kto woli pamiętnik ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park