oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Czy Gdybym Będąc W Oobe Uszczypła Kogoś Realnego To By Poczuł?
profesjonalistka...
post 18.04.2007 - 15:12
Post #1


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




jw.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
szymon
post 18.04.2007 - 18:05
Post #2


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czas nadszedł...
pora samemu sprawdzić...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 18.04.2007 - 19:55
Post #3


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Czytasz Monroe, a zadajesz takie pytania ;). Pozatym byly juz podobne tematy :/.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zaku
post 19.04.2007 - 06:56
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja odpowiem. Nie nie możesz. I tutaj przytłoczę cytat P. Roberta Monroe
"Przebywając poza ciałem możesz obserwować wszystko co się wokół ciebie dzieje, ale nie masz wpływu na przebieg wydarzeń"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 19.04.2007 - 08:22
Post #5


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




no tak... ale przecież w opisywał również moment "uszczypnięcia" pewnej pani w bok. Wydaje mi się, iż jest to możliwe ale bardzo trudne do osiągnięcia... Może polega to na wysyłaniu do danej osoby tak silnych sygnałów aby te zagłuszyły własne myśli tamtej osoby i aby "uwierzyła" w to uszczypnięcie...

Ale w takim razie skąd ten siniak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 19.04.2007 - 17:59
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Bartas @ 19.04.2007 - 09:22) *
no tak... ale przecież w opisywał również moment "uszczypnięcia" pewnej pani w bok. Wydaje mi się, iż jest to możliwe ale bardzo trudne do osiągnięcia... Może polega to na wysyłaniu do danej osoby tak silnych sygnałów aby te zagłuszyły własne myśli tamtej osoby i aby "uwierzyła" w to uszczypnięcie...

Ale w takim razie skąd ten siniak?

Jest jeszcze możliwośc że Monroe wymyślił sobie tą historyjkę by zachęcić innych do wyjścia , to tak jak bys chciał zdmuchnąć ciężarówkę własnym oddechem , czy ciało astralne jest materią aby materia oddziaływała na materię czy jest to sprawka telekinezy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 19.04.2007 - 20:59
Post #7


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




hmmm... jeśli to "dmuchnięcie" byłoby strasznie potężne... czemu nie? ;) Widziałem kiedyś filmik w necie jak robili symulację odrzutu silników jakiegoś Boeinga. Samochód przejeżdżający dobre 15-20m za silnikami został zdmuchnięty do morza niczym dziecinna zabawka...

Więc może to jest możliwe tylko strasznie trudne... Sam nie wiem... Chociaż motyw z bajką wciśniętą przez Monroe'a jest równie (jeśli nie bardziej) prawdopodobny...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 20.04.2007 - 01:35
Post #8


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Osobiscie nie uwazam zeby Monroe opowiadal bajki... Taki przypadek mogl miec miejsce. Moze nie w duzym stopniu ale oprocz w/w autora sa jeszcze na to inne dowody. Pamietam uzytkownika "Songo"(na tym forum), gosc mial spore doswiadczenie w podrozach. Kiedys podal przyklad na sprawdzenie realnosci wyjscia. Kazal polozyc skrawek papieru na krawedzi biurka, ktory podczas oobe mielibysmy stracic. Nastepnie weryfikujemy doswiadczenie po przebudzeniu. Moze warto sprobowac?
Dla ciekawych polecam ksiazke Romana Bugaja "Eksterioryzacja - istnienie poza cialem". Autor robi dokladna analize przebiegu wyjsc, tworzy klasyfikacje eksterioryzacji, podaje mase przykladow nadsylanych przez ludzi z roznych srodowisk spolecznych. Ogolnie ciekawie sie czyta;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pieczywo
post 20.04.2007 - 07:30
Post #9


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


kurde! mnie dzisiaj ktos w pupsko uszczypnal... serio! nie wiem jak to sie stalo ale odczulem taki sam bol jak normalnie. gdy zlapalem sie za posladek nie bylo nikogo. Czesto mam takie jazdy w nocy. :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 20.04.2007 - 09:08
Post #10


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




haha! ;) widać pieczywo ktoś cię bardzo lubi ;P może masz dziewczynę która intensywnie o tobie myśli?? ;)

Co do pana Monroe'a to swoją książkę napisał z bardzo dużą dozą obiektywizmu co niezwykle mi się podoba, lecz pamiętajmy, że on też mógł (a nawet na pewno to robił!) popełniać błędy więc traktujmy jego książkę nie jako jedyną prawdę, a jedynie wskaźnik, znak wskazujący prawidłowy kierunek... Ja do tego wszystkiego i tak podchodzę z bardzo dużą ostrożnością aby się niechcący nie sparzyć, mimo, iż dzisiaj w nocy "wpompowałem" w siebie masę energii ;) Tzn ćwiczyłem czakry ;) od podstawy aż po koronę ;) I nawet jeśli ktoś tutaj znowu zaprzeczy ich istnieniu to ja wiem co czułem ;) Czakry istnieją, a ich stymulowanie przynosi określone rezultaty. Jeśli ktoś uważa, że do wyjść nigdy nie używał czakr to uważam, że jest w błędzie, po prostu nie był tego świadomy... To tak jak z wyjściem do sklepu po chleb. Nikt się nie zastanawia jak ustawić stopę aby się nie przewrócić, jak zrobić kolejny krok, albo czy umie liczyć, lub czy wie jak wygląda chleb... Po prostu idzie i kupuje ;) Ale jakby wytłumaczyć to osobie która nigdy nic nie liczyła i nie chodziła?? hmm?? No właśnie kroczek po kroczku... czyli przez czakry droga do wolności ;) chyba że ktoś już umie i nie musi się nad tym rozwodzić ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
profesjonalistka...
post 20.04.2007 - 11:33
Post #11


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(daywalker @ 18.04.2007 - 20:55) *
Czytasz Monroe, a zadajesz takie pytania ;). Pozatym byly juz podobne tematy :/.


Bo ja jego ksiazki po lebkach czytalam i mijalam niektore rodzdzialy;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 20.04.2007 - 12:47
Post #12


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT
Bo ja jego ksiazki po lebkach czytalam i mijalam niektore rodzdzialy;]


No to radzę przeczytaj od deski do deski... Naprawdę warto ;) Ja juz jestem po lekturze i przynajmniej mam jakieś porównanie co do niektórych spraw, kontrast... W tej książce nie wszystko musi być super obiektywne, ale pomaga się ustosunkować do wielu spraw... Łatwiej i czytelniej później widzisz wszystkie zmiany w Tobie zachodzące ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 20.04.2007 - 19:01
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Bartas @ 20.04.2007 - 13:47) *
No to radzę przeczytaj od deski do deski... Naprawdę warto ;) Ja juz jestem po lekturze i przynajmniej mam jakieś porównanie co do niektórych spraw, kontrast... W tej książce nie wszystko musi być super obiektywne, ale pomaga się ustosunkować do wielu spraw... Łatwiej i czytelniej później widzisz wszystkie zmiany w Tobie zachodzące ;)

Jednym się podoba innym nie,ja czytając Monroe czułem zniechęcenie do OOBE żadnych zwrtotów typu ,Super,Cudownie,Ekstra, tylko jedna wielka teoria ,żadnej zachęty we mnie to nie wzbudziło ,dlatego zaniechałem dalszego czytania co nie oznacza że kogoś zniechęcam radzę przeczytać Sugiera 3 razy niż Monroe 1 raz ,albo inaczej ksiązki Monroe polecam dla bardziej zaawansowanych astralnych podróżników ,takie moje niepodważalne zdanie .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 21.04.2007 - 03:32
Post #14


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Ketrab @ 20.04.2007 - 20:01) *
Jednym się podoba innym nie,ja czytając Monroe czułem zniechęcenie do OOBE żadnych zwrtotów typu ,Super,Cudownie,Ekstra, tylko jedna wielka teoria ,żadnej zachęty we mnie to nie wzbudziło ,dlatego zaniechałem dalszego czytania co nie oznacza że kogoś zniechęcam radzę przeczytać Sugiera 3 razy niż Monroe 1 raz ,albo inaczej ksiązki Monroe polecam dla bardziej zaawansowanych astralnych podróżników ,takie moje niepodważalne zdanie .



To chyba nie czytalismy tej samej ksiazki... "Jedna Wielka Teoria"?!?!?!... Mial napewno wieksze doswiadczenie w podrozach od Darka Sugiera, wkoncu badal ten system ponad 30 lat, wybudowal instytut Monroe ktory i po jego smierci nadal sie tym zajmuje.. Sam Darek bardzo sobie ceni tego autora.. i da sie zauwazyc ze bierze z niego przyklad, idzie w jego slady. Ostatnio Darek mowil o skupieniu swoich podrozy na "wnetrzu", podobnie opisywal to R.A.Monroe w rozdzialach "Spojrzenie wglab siebie", "Wewnatrz Wnetrza". To on pokazal mu "droge do domu". Jezeli szukasz masy przykladow i teorii to proponuje ksiazke Romana Bugaja, ale Monroe jako "Jedna Wielka Teoria"...?? sorry ale załamalem sie w tym momencie..:/
Masz prawo miec "Swoje" zdanie, ale napewno nie tylko ja bede staral sie je podwazyc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 21.04.2007 - 17:04
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Daywalker masz racje Monroe był zaiste wielkim podróznikiem i ja ani nikt inny nie powinien podważać jego autorytetu ale moim jak i moich kolegów zdaniem jego ksiązki są zbyt naciągane a dłuzsze czytanie staję się monotonne. Ale jak to mówią o gustach się nie dyskutuję, wiec wielki szacunek mam dla tego człowieka że w dobie kiedy oobe było jak w zamierzchłych czasach twierdzono ze ziemia jest płaska ,odważył się pomimo niewiedzy ,strachu i stereotypów badać dalej to zjawisko przekazując wiedzę innym, niestety ja jego trylogią zachwycony nie byłem ,może kiedyś przeczytam jeszcze raz i odnajdę w niej to co ty(:
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bartas
post 22.04.2007 - 10:39
Post #16


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ketrab @ 20.04.2007 - 20:01) *
Jednym się podoba innym nie,ja czytając Monroe czułem zniechęcenie do OOBE żadnych zwrtotów typu ,Super,Cudownie,Ekstra, tylko jedna wielka teoria ,żadnej zachęty we mnie to nie wzbudziło ,dlatego zaniechałem dalszego czytania co nie oznacza że kogoś zniechęcam radzę przeczytać Sugiera 3 razy niż Monroe 1 raz ,albo inaczej ksiązki Monroe polecam dla bardziej zaawansowanych astralnych podróżników ,takie moje niepodważalne zdanie .



Co do teorii to uważam, że tam jest niemal sama praktyka ;P To duużo więcej "teorii" jest w "Traktacie o projekcji astralnej" a mimo to jest tam wiele cennych uwag. Ja przeczytałem "Podróże poza ciałem" i uważam, że lektura tego od deski do deski bardzo pomaga ustosunkować się do wielu spraw i ułatwia obiektywne spojrzenie. Tak jak Darek Sugier odpowiedział mi na czacie na moje pytanie odnośnie "prawdy" w tej książce:

"Nie, wszystko co pisał Monroe jest aktualne i jak najbardziej prawdziwe, lecz czytajcie między wierszami..."

A co do tego, że ta książka nie „mobilizuje” to powiem krótko: Mnie najbardziej mobilizują przesłanki z wielu książek mówiące DOKŁADNIE to samo... Myślę, że to wystarczy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park