CYTAT(Bartas @ 03.05.2007 - 23:33)

Czy przy waszych początkach też mieliście uczucie zagubienia? Bo ja po kolejnym wyjściu czuję się jakby mi się to tylko śniło... To nie było takie realne jak rzeczywistość... Po 2 a nawet 3 wyjściach nie jestem w stanie stwierdzić, że to nie sen... Za to wibracje są na bank prawdziwe... Wtedy nie śpię... Za to reszta zlewa mi się ze snem :/ Czy to jest normalne na początku? Potem zrobi się to bardziej przejrzyste i czytelne dla mnie? Czy to może zależeć od tego, że przy 4+1 wybudzam się nieraz bardzo krótko i po prostu zasypiam w trakcie OOBE i reszta jest już snem, po czym to wszystko mi się gmatwa? Czuję się naprawdę zagubiony i sfrustrowany... proszę o pomoc!
Da sie zauwazyc rozne fazy. Czasami jestes zajebiscie swiadomy, i wszystko wydaje ci sie absolutnie realne. Innym razem jak by przez mgle, na granicy utraty swiadomosci, wtedy moze to podchodzic pod sen.
I tez jest inaczej gdy wchodzisz w oobe z LD, a z paralizu po 5h snu. Kiedys sam do tego dojdziesz, co jest dla ciebie najciekawszym rozwiazaniem. Nauczysz sie konkretnie dostrajac, bedziesz mial wiecej energi na podroze, i poczucie zagubienia zniknie. Pewnie nie nastale bo "odnajdz sie w astralu" ;), pojecie wzgledne. Moze stymulacja czakr, nie jest wcale zlym rozwiazaniem? Niestety to nie dla mnie, za leniwy na to jestem. Ogolnie to chcialbym wprowadzac sie w stan glebokiego transu, kiedy tylko mial bym na to ochote, zamiast meczyc technike 4+1... Mam nadzieje ze kiedys sie to urzeczywistni.