|
Patjar wszyscy mamy tak albo podobnie, powiem więcej to kręcenie się to jest już zaledwie krok przed wyjściem, przynajmniej w moim przypadku. Dzisiaj już wiem o co chodzi z tym wyturliwaniem się. Moim zdaniem to jest właśnie to uczucię kręcenia się w tym przypadku kontrolowane z przeświadczeniem że zaraz się wypadnie z łużka. Dzisiaj robiłem eksperymenty i równie dobrze można się kręcić w różnych płaszczyznach i tak po chwili wywali Cie z ciała, oczywiście niezbędne są chęci. Tak samo z uczuciem spadania czy unoszenia się. Zastanawia mnie czy i wy to zauważyliście, że to wszystko to w sumie to samo. Wracjąc do tego kręcenia Patjar, wiem, że to nie jest zbyt przyjemne, mi to przywodzi na myśl pierwsze alkoholowe fazy i tzw. helikopter po którym niezbędna okazywała się wizyta w toalecie w celu wiadomym :P @Noro Przecież widziałeś, że próbowałem, nawet policzyłem do dziesięciu jak lekarz zalecił :( Tak nawiasem mówiąc chyba Ciebie bardziej zabolały te słowa niż autora tematu i tu szacunek dla niego bo słowami pijaka nie wolno się przejmować :P
Konkludując, OPCJA SZUKAJ K***A! :)
|