Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Straszne Obe
flyer
post 03.05.2007 - 21:34
Post #1

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 62
Dołączył: 29.11.2006
Nr użytkownika: 248




czy mieliscie kiedys straszne obe? czy spotkalo was cos czego sie wystraszyliscie? mieliscie czasem momenty ze mysicie ze juz nie uda sie wrocic do ciala? czy poza cialem moze nas spotkac cos strasznego?

wiem ze wiele ludzi sie boi wyjscia ale boja sie tylko samego wychodzenia a potem juz nie. a czy mieliscie kiedys tak ze balisciesie nawet jak wyszliscie?
Profile CardPM
+Quote Post
Ketrab
post 04.05.2007 - 09:28
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496




Zdarzyło się niestety .były to głównie pierwsze moje wyjścia ,ciemnica okrutna ,materia fizyczna w sensie dosłownym nie do przebicia ,okna zamazane ,uczucie strachu, wracało mnie do ciała):
Profile CardPM
+Quote Post
OOOOOOO
post 05.01.2008 - 18:42
Post #3


Guests








CYTAT(flyer @ 03.05.2007 - 21:34) *
czy mieliscie kiedys straszne obe? czy spotkalo was cos czego sie wystraszyliscie? mieliscie czasem momenty ze mysicie ze juz nie uda sie wrocic do ciala? czy poza cialem moze nas spotkac cos strasznego?

wiem ze wiele ludzi sie boi wyjscia ale boja sie tylko samego wychodzenia a potem juz nie. a czy mieliscie kiedys tak ze balisciesie nawet jak wyszliscie?

Czy miałem straszne OBE? Czy po wyjściu można się przestraszyć?
Pewnie że tak. Po drugiej stronie też odczuwa się emocje i to z potęgowaną siłą. Nie to co w ciele fizycznym. Przynajmniej tak jest u mnie. Może nie obecnie, bo od dłuższego czasu podchodzę do sprawy beznamiętnie, ewentualnie z uchachaną gębą, ale w początkach eksperymentowania miałem ostre jazdy i to nie tylko z dobrymi klimatami. Bywało różnie. Strach był nie do wytrzymania. Najczęściej w takich skrajnych przypadkach uaktywniał się MTJ. Przylatywał z pomocą by zdjąć ze mnie ciężar przytłaczających emocji. Normalnie czułem jak machał mi swoją wielką łapą nad głową. Fajt i lęk znikał. Tylko zaznaczam, to nie był taki sobie lęk, to była skrajna, z końca skali jaką można sobie wyobrazić, unieruchamiająca panika. Czego się bałem? Niczego konkretnego, po prostu wskakiwałem w taki chory klimat np. bo zauważyłem, że w kiblu, tu gdzie powinien być sedes, było wiaderko. Uświadamiałem sobie nagle, że jestem w Poza i popadałem w histerię, że coś mnie zaraz zje, nie wrócę do ciała i takie tam bzdety-kotlety. Czy ktoś się boi OBE/LD? - Wszyscy chórem: NIE !!! Czy ktoś pragnie OBE/LD? - Las rąk: ja chcę, ja chcę, ja chcę…
OOOOOOO

http://www.obemaniak.pl
+Quote Post
Draq
post 05.01.2008 - 19:06
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221




Pewnie że oobe może być straszne, wystarczy że się źle czuje i spojrze w lustro hehe. ogólnie jeżeli jestesmy na pierwszym planie a mamy problemem ze zdrowiem, to wszyskto się ujawnia w formie emocjonalnej. Na wyższych planach nie ma już strachu.
OOOOOOO przypomnij sobie gdy patrzyłeś na telewizor jako operator kamery. To był stan totalnego olewatorskiego podejścia, który nie cechował się zadnymi emocjami, lecz obserwowaniem prawda? (tak jest u mnie). Wtedy nie mamy doczynienia z emocjami, bo jestesmy czysta forma świadomości która doświadcza, ale nie wie co bo nie analizuje, poprostu żyje w zgodzie z samym z sobą i z tym co sie dzieje na około, wiec obe nie moze być straszne na tym planie istnienia. Zależy czy podczas podróży trzymamy bagaż swoich jaki przekonań, lęków, czy też nie.
Profile CardPM
+Quote Post
Silverka
post 05.01.2008 - 19:40
Post #5


Guests








Raz mialam doswiadczenie w ktorym myslalam ze nie wroce do ciala. Dawno temu, w sumie moze z rok. Wyszlam poza gdy pociagnneli mnie NP. I w jednym z tych doswiadczen walsnie poszlam do jakeigos budynku, i psotkalam tam swojea jedna z opiekunek , pytalam o imie to wymienila rzad liter ktorych wogole nie zrozumialam. Potem przeszlam pzrez jedna ze scian, bylo mnustwo osobw tym domu, niektorzy wydawali sie znajomi inni nie , jedni sie ze mna witali mentalnie. Tam zobaczylam dawnego znajomego, bylm tak tym ucieszona, ze go widze ze myslalam ze skonczy sie OBE z emocji! Ale nie:))) bylo super. Spytalam go cyz moglby mi powiedziec imie to znowu rzad wyrazow i liter ale wychwycilam cos jak "Bode'a dziwne ale moze byc. OK. gadalam z nim telepatycznie i sie chichralismy co 5 minut :)) Czas wogole przestal istniec, wogole sie na nim nie skupialam. Nagle zaczal mi sie dluzyc, zpaomnialam calkowicie o ciele fizycznym, moglam tam zostac na wieki w jego towarzystwie. Potem spotkalam dwie dusze, ktorych niezbyt lubilam.. chociaz moze to i byla moja zla percepcja, ale nagle wtedy zapragnelam wrocic do ciala, ale zal bylo mi zostawiac Bodego. Myslalam ze jestem tam naprawde dluuuuuuuggooooooo. W rotce zaczelam odbierac od ciala fizycznego sygnaly, ale ledwo je czulam, ledwo. W koncu Np mi pomogli i wrocilam do ciala..ledwo..:)) to bylo pierwsze Obe gdy chcialam wrocic do ciala. dziwne bylo strasznie.. ale po nim mialam kilka dni radochy :)
+Quote Post
LightRevan
post 05.01.2008 - 20:36
Post #6

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 15.11.2006
Skąd: Polska, Legionowo
Nr użytkownika: 227




Kiedy wyszedłem po raz pierwszy z ciała śmiertelnie się wystraszyłem, ciemność, uczucie samotność, strach tego, co może mnie spotkać. Po tym wydarzeniu miałem ze 2,3 noce z rzędu nieprzespane.
Parę miesięcy temu chyba miałem OOBE, ale nie jestem pewien. Pamiętam jak jakaś istota przyszła do mnie i pokazywała mi różne wizie. Niektóre były straszne, a niektóre miłe.
Uczucia/emocje po tamtej stronie się potęgują, jak napisał OOOOOOO.
Profile CardPM
+Quote Post
Kronopio
post 05.01.2008 - 22:26
Post #7

zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444




A ja wam powiem tak: Jesli człowiek sie czegos bo, tkwi w nim strach to z duzym prawdopodobieństwem bedzie miał bad tripa. Ja na przykład x lat temu bałem sie panicznie zasypiać... dlaczego? Bo co nocke wywalało mnie z ciała i nekały mnie astralne upiory...brrr....
Później dałem sobie spokój z tym i długo długo nic się nie działo.
odkąd eksploruje świadomie nie trafiłem NIGDY na fazę lękową a wychodzę dośc często.
Jak to mówią - podobne przyciaga podobne.
Z dobrym wiatrem nie ma szans na złe przygody:)
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 05.01.2008 - 23:19
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Jedna z pierwszych faz, słabe dostrojenie itp. Gadałem z przyjacielem, który akurat był w wojsku i się dość długo nie widzieliśmy, chciałem się dowiedzieć co u niego. No i tak gawędziliśmy dość długo, jedna zabłąkana myśl rozpętała piekło. Zobaczyłem tą postać i początkowy lekki niepokój zamienił się w paniczny strach gdy nagle z oddali pokazała się tuż przede mną, ubrana w czarne łachy a za nią rozpościerała się ciemność i pustka. Panika i strach jak przed śmiercią, jedyne co mogłem zrobić to jęknąć cichutkie 'nie'... i wtedy przypomniałem sobie czyjąś radę, że śmiech, po prostu śmiech bez rzadnego powodu tak po prostu szczery głośny śmiech pomaga, no i pomógł. Wróciłem do ciała a otwierając oczy dalej słyszałem swój śmiech, a na ustach miałem szerokiego banana :)
Teraz gdy czuję, że jakaś nieporządana myśl mi się w głowie rozkręca to wracam od razu i wychodzę ponownie :P
Profile CardPM
+Quote Post
OobeZiom
post 10.01.2008 - 09:02
Post #9

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Banned
*****
Postów: 42
Dołączył: 08.01.2008
Skąd: Astralny Park
Nr użytkownika: 3159




Pewnie że miałem, zobaczcie na notatnik:

http://www.oobe.pl/park/index.php?automodu...logid=1191&

A tu skopiuje ten wpis:

Siedziałem sobie tak jak teraz przed komputerem i pisałem coś na jakimś forum. Usłyszałem dziwny odgłos za sobą ( stukanie paznokciem po meblu ) i poczułem, że ktoś jeszcze jest w tym pokoju. W jednej chwili pisk w uszach, który tak szybko jak się pojawił tak znikł. Troszke zszokowany nieprzerywałem swojego dotychczasowego zajęcia. 10 min nieminęło a zjawisko się powtórzyło. Tak ze 3 razy wystąpiło jeszcze i z nikąd nagle pojawiła się myśl ( Musisz to zrobić... ). Jeśli Mobil i reszta pamiętacie moje stare posty wiecie o jakie myśli chodzi. Dla reszty przypomne. Opisywałem kiedyś, przebłyski jasnowidzenia u mnie w postaci myśli w mojej głowie oraz słyszenie myśli innych. Tak było i teraz ale niewiedziałem kto jest nadajnikiem. Dla mnie było oczywiste, by to sprawdzić. Wiedziałem, że chodzi o OOBE. Gdy o tym pomyślałem znów pisk... Tym razem nieustawał. Położyłem się do łużka gotowy na wszystko. Tak myślałem tylko do czasu... Miałem już efekt zapadania, gdy nagle akcja stop i tajemniczy głos, który już kiedyś słyszałem przy próbie telepatycznego połączenia się z kolegą. Tym razem słowa brzmiały " Nie pozwolę ". Wróciło mnie do ciała. Co to było ?? Niemam pojęcia, ale nieźle mnie otępiło. Wiedziałem jedno, że ktoś coś odemnie chciał z tamtego świata i musiałem poprostu wiedzieć kto i czego chciał. Ponowiłem próbę. Niesłyszałem pisku ponad 30 min i nic się niedziało... W pewnym momęcie ( może 10 sekund ) wszystkie "etapy" przeszły tak szybko, że niewiedziałem co się dzieje. Patrzę, a ja już poza ciałem. Luk w lewo i w dół. Widziałem ściane i łużko. Widokiem się niecieszyłem długo bo akcja znów przybrała tępa. Ciemność... Nic niewidać. Nagle się pojawiłem w jakimś miejscu. Nigdy tam niebyłem. Jakby jakaś stara hala. Chciałem wrócić do ciała ale nieszło. To był szok. Rozglądałem się nerwowo do okoła i nic... ja sam. Żadnego kontaktu z ciałem. Usiadłem i chciałem je odnaleść bardzo się skupiając by wrócić. W tym punkcie kolejny szok. Ja sam a za mną głos się rozległ tak wyraźny i donośny, że normalnie bym zawału dostał: ,, Niesłuchałeś...". Wolno się odwróciłem i zobaczyłem ów postać, która nieraz mnie odwiedzała ! Długi płaszcz z kapturem zakrywajacym całą głowę wraz z twarzą. Kolor płaszcza ciemny. Postać stała 10 metrów przedemną. Niemogłem z siebie wydobyć żadnego słowa a miałem tyle pytań bo wiedziałem i wiem, że on wie wszystko co chcę wiedzieć. Że ma tą wiedzę, którą szukam od dawien dawna. Nic niemówiłem. Czuł moje zmieszanie i strach chyba. Powoli uniusł rękę w górę a sufit zniknął. Dziwny widok bo widać było bardzo wyraźnie galatkykę i jakieś układy gwiazd. Tak jakby nademną wisiał miniaturowy kosmos. Nagle znów przemówił: ,, Pamiętasz moje słowa ? Patrz w gwiazdy bo tam znajdziesz odpowiedź ". Tu poraz kolejny przeżyłem szok, bo te słowa pamiętałem, lecz wtedy to byłem ja. Tak jakbym miał klona i mój klon mi to mówił. Tu pierwszy raz się odezwałem ze zdziwieniem : ,, Wtedy to byłeś Ty ?". Tylko pokiwał głową. Niewiedziałem co robić. Chciałem to przerwać ale niemogłem. Niełapałem kontaktu z ciałem tak jakby go wogóle niebyło. On stał i mimo, że miał kaptur czułem, że mnie obserwuje uwarznie. Nademnom nadal był ten malutki kosmos. Zacząłem się w niego wpatrywać ale niewiedziałem czego szukać. Niewiem ile czasu minęło. Spojrzałem znów na tą postać i chciałem się zapytać co robię źle ale zanim pytanie padło zacząłem słuchać już odpowiedzi, która mniejwięcej brzmiała tak: ,, Nakarz im odejść. Muszą usłuchać". Tu masz między innymi Mobil jak się obronić... To jest jedno z kolejnych praw w tamtym świecie. Jeśli uświadomisz sobie, że coś jest "przyczepione" do Ciebie i wykorzystuje Twoją energię niemoże tego czynić dalej jesli mu rozkarzesz odejść. Musi to wykonać. Niewiem czemu ale musi. Rozkaz jednak musi być stanowczny. Posłuchałem tego co mówiła ta osoba. Usłyszałem dziwne szepty dochodzące jakby ze wszystkich stron i ze mnie samego zarazem. Szepty szybko ucichły i odeszły. Spoglądnołem na tajemniczą postać, która zaczęła unosić się 2m nad ziemią. Miałem tyle pytań i już otworzyłem usta gdy znów rozległ się jego głos: ,, O nic niepytaj. Badaj i obserwuj a prawdę poznasz w swoim czasie". Wiedziałem, że to koniec spotkania bo nagle znów ciemność i znów jestem w mieszkaniu. Widzę siebie śpiącego na łużku. Spojrzałem na zegarek "4:50". Niechciałem tego stanu już. Miałem dość przeżyć jak na jedną noc. Chciałem odpocząć. Tu szok, że to nie koniec... Myślałem, że droga powrotna prosta. Prawda szybko okazała się inna. Niemogłem wrócić... Czułem, że ktoś jest w pomieszczeniu oprócz mnie. Niewidziałem nikogo lecz czułem energię. Niebyła dobra. Czułem strach. W pewnym momęcie bardzo wielki. Czułem jak to coś krąży koło mnie. Tylko raz czułem wcześniej ten rodzaj energi jak niechciał mnie wpuścić do mieszkania w sylwestra. Kazałem odejść. Krzyczałem jak tylko się dało. Strach narastał. Niewiedziałem co robić. Niemogłem pozwolić, by to uczucie strachu mnie zdominowało. Całym sobą pomyślałem mocno, że to ja ustalam reguły tej gry. Rozejrzałem się po pokoju i wyeliminowałem strach całkiem do zera. Gdy już się niebałem powtórzyłem ,, Odejdź!! Niemasz tu wstępu!! ". Usłyszałem świst. Widziałem ciemność i czułem ciało ! Otworzyłem oczy i odrazu się podniosłem. Byłem cały mokry. Nieczułem już strachu, nieczułem nic. Niemogłem już zasnąć bo tajemnicze spotkanie i te wszystkie żeczy jakie się wydarzyły niedawały mi spokoju. Czego mam szukać w gwiazdach. Kim jest tajemnicza postać. Niewiem. Wiem jednak, że obiecała mi odpowiedzi w swoim czasie. Niezniechęciło mnie to do OOBE, lecz wręcz przeciwnie. Mam motywację. Wiem, że ktoś obserwuje moje starania, dokonania i bedzie się ze mną kontaktować. Wiem jednak, że coś stara się mi przeszkadzać.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic