Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Rzecz O Medytacji .
SORROW
post 07.08.2009 - 18:03
Post #1


Guests








Sprawa medytacji intrygowała mnie od wielu lat . Nie ukrywam ,że jakieś dwa lata temu , kiedy zaczynałem - szło ciężko . Co prawda ćwiczenia wejścia w trans poprzedzające wyjścia sprzyjały uspokojeniu umysłu, zatrzymaniu pędu i nawału myśli , ale do medytacji właściwej było daleko.Kolejne próby na przełomie miesięcy były bardziej, lub mniej udane . Te udane można łatwo rozpoznać : umysł oczyszcza się i wchodzi w pewien ''tor'' uniemożliwiając w ten sposób rozproszenie . Po wyjściu z takiej medytacji reszta dnia jest poukładana i zbieżna, a nawet największe problemy stają się mało istotne. Nie oznacza to ,że je olewasz- wręcz przeciwnie: podchodzisz do nich na świeżo - z odpowiednim dystansem i na spokojnie w pełni rozwiązujesz .Umysł pracuje wtedy na innych obrotach, a Ty masz pozytywne nastawienie .
Jak napisałem -długo nie mogłem " zaiskrzyć " ,aż do pewnego momentu.
Któregoś dnia ,kiedy zacząłem wyciszać się , wcześniej usiadłem po turecku , dostrzegłem zarys kamiennego przejścia .To było jakby przejście pomiędzy skałami , takie kamienne wrota odsuwane w górę i dół . Od chwili zobaczenia ich wiedziałem ,że na nich spoczywa cały ciężar. Wstępnie koncentrowałem się na nich
zdając sobie sprawę,że jeżeli moje myśli krążą wokół tego synbolu-reszta umysłu jest całkowicie wolna. Po jakimś czasie symbol ustępuje , a umysł jest naprowadzony i wyciszony . Od tego momentu zaczynam raz za razem na nowo rozumieć sens medytacji .
Czasami po przedpołudniowej sesji medytacyjnej - po wielu godzinach w nocy otrzymuję po zaśnięciu obraz medytacyjny , spokój i uporządkowanie są tak widoczne,że aż w pewnym sensie dotkliwe . Przywracając świadomość powodują przebudzenie .
Jeszcze jedno: moment w którym masz zamiar zaprzestać ''bo nic mi dzisiaj z tej medytacji nie wyjdzie" jest najwłaściwszym ,żeby rozpoznać ,iż zbliża się pozytywne .Jak przetrwacie ten moment zwątpienia , dalej pójdzie już dobrze .


W tym temacie wrzucajcie sugestie i konkretne przykłady(jakie by one nie były :negatywy-czy pozytywy .

Zapraszam do ćwiczeń , bo warto.

sorrow--->adrian
+Quote Post
r_m
post 07.08.2009 - 22:07
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 339
Dołączył: 20.08.2006
Skąd: far beyond the limits
Nr użytkownika: 11




Napiszę tylko tutaj, że medytacja którą stosuję od ponad dwóch lat daje mi codziennie niezłego kopa energetycznego i świeżość umysłu. Nieraz miałem stan takiego otępienia i zniechęcenia wręcz musiałem się zmuszać do medytacji ale jak już siadłem i po półgodzinie otworzyłem oczy wiedziałem, że dobrze zrobiłem bo całe to rozleniwienie zniknęło i wróciła świeżość umysłu. Najlepsza jest pozycja siedząca wyprostowana wtedy jakoś najwięcej się z medytacji wynosi. Testowałem na leżąco zdecydowanie nie polecam dużo się przez to traci bardziej to się nadaje do mentalek czy hemi-synców. Ta technika co w tym filmiku (ja medytować) z innego tematu to tradycyjne seshin wywodzące się z Zen ( Opis medytacji Zen ). Osobiście tej medytacji nie stosuję (mimo że działa) wolę po swojemu kombinować. Droga do wyłączenia dialogu wewnętrznego u każdego jest inna trzeba testować to co najlepiej działa - z obserwacji samego siebie i z książek.
Profile CardPM
+Quote Post
Aloha
post 08.08.2009 - 11:31
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 299
Dołączył: 06.09.2007
Skąd: london
Nr użytkownika: 2007




"8. Bądź w pełni obecny, przytomny i uważny, tak uważny jak tylko możliwe, jakbyś szedł po linie nad przepaścią."

Jedná z najskuteczniejszych technik na mentalny balast jest dla mnie chodzenie ze skupieniem na podbrzusze (pierwsze tan tien). Spaceruje sié z uwaznosciá i skupieniem niczym po tafli zamarzniétego jeziora, które w kazdej chwili moze sie zalamac pod stopami...zdumiewajáce jak szybko umysl staje sié pustká, zmysly wyostrzajá i cialo zaczyna samo myslec:)
Profile CardPM
+Quote Post
doloreska
post 09.08.2009 - 13:06
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 299
Dołączył: 08.08.2008
Skąd: skoczów
Nr użytkownika: 5005




CYTAT(SORROW @ 07.08.2009 - 19:03) *
Jeszcze jedno: moment w którym masz zamiar zaprzestać ''bo nic mi dzisiaj z tej medytacji nie wyjdzie" jest najwłaściwszym ,żeby rozpoznać ,iż zbliża się pozytywne .Jak przetrwacie ten moment zwątpienia , dalej pójdzie już dobrze


SORROW dzięki za te slowa. Wielokrotnie przerywalam medytację wlaśnie z tego powodu, jakoś nie moglam wytrzymać do tego pozytywu. Udalo mi się może ze 2 razy :(
Po tym, kiedy przeczytalam co napisaleś, postanowilam zacząć od początku...już widać postępy, tzn czuć:) Nawet znalazlam swój sposób na oczyszczenie umyslu:)
Dzięki raz jeszcze
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 09.08.2009 - 17:00
Post #5


Guests








CYTAT(doloreska @ 09.08.2009 - 14:06) *
Dzięki raz jeszcze


Powodzenia ! Polecam się na przyszłość ;)
+Quote Post
SORROW
post 12.08.2009 - 19:11
Post #6


Guests








Dzisiaj pierwsza prawie dwugodzinna medytacja ... uff, w głowie tak jakoś dziwnie :)
Nadszedł po dłuższej ''walce'' z myślami i 15 minutowej przerwie moment ''uderzenia'' Przestałem odczuwać ciało fizyczne . Pojawiłem się jakby w innym wymiarze - z czerni wyłoniły się obrazy (przekierowało mnie do księgarni -podejrzewam tu wskazówkę , wcześniej wyrażałem intencję odnalezienia pewnej książki ) .Dostroiłem się także do Przewodnika , z którym nawiązałem krótką rozmowę . Generalnie nazwał bym to Totalną Magią .Z przyzwyczajenia zacząłem odbywać mentalkę - uczucie niefizycznego dotyku niewyobrażalne .Teraz już wiem ,że podróż mentalną , (a może z czasem i oobe) najlepiej rozpoczynać od medytacji .

I to wszystko w przeciągu niecałych 2 godzin z przerwą - dacie radę wycisnąć z życia więcej ? :) :) :)

+Quote Post
wisnia_16
post 12.08.2009 - 22:01
Post #7

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 57
Dołączył: 06.03.2008
Nr użytkownika: 3778




Sorrow, medytujesz na leżąco czy na siedząco? :)
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 12.08.2009 - 22:17
Post #8


Guests








CYTAT(wisnia_16 @ 12.08.2009 - 23:01) *
Sorrow, medytujesz na leżąco czy na siedząco? :)

Siedzę po turecku , na Lotos za słabo rozciagniety jestem . Na leżąco ZAWSZE zasypiam.
+Quote Post
dreamer_the_one
post 12.08.2009 - 22:59
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




wiele razy sie brałem za medytacje i wiele razy mi ją rekomendowano.
Jednak nigdy nie udało mi sie medytować dłużej niż 10 minut. Trudno jest. I nudno trochę.
Mam nadzieje że kiedyś uda mi sie przedrzeć przez tą kurtyne jak Tobie, Sorrow :)
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 14.08.2009 - 01:41
Post #10


Guests








CYTAT(dreamer_the_one @ 12.08.2009 - 23:59) *
Jednak nigdy nie udało mi sie medytować dłużej niż 10 minut.

Może to przez te okulary i kapelusz ... Zdejmujesz je ? :) :) :) :) :) :)

PS

Mnie na początku ,kilka miesiecy temu też wydawało sie nudnawo . Ale uwierz mi ,że kiedy zaczynasz ""jarzyć "" ten subtelny stan umysłu przestajesz odczuwać jakiekolwiek negatywne bodźce .
Bramka się otwiera .
+Quote Post
dreamer_the_one
post 14.08.2009 - 09:00
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




nie wiem o co chodzi z okularami i kapeluszem. reszte kapuje :)
Profile CardPM
+Quote Post
Kronopio
post 14.08.2009 - 10:12
Post #12

zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444




medytowanie tylko z pozoru jest nudne. W rzeczywistości dzieje się tyle subtelnych rzeczy że głowa odpada. Kiedy dziś rano medytowałem udało mi się "wskoczyć" na pewien czas do stanu "bez myśli" - czysta obserwacja. siedzę sobie siedzę a tu nagle "pstryk" całkiem inny odbiór taki pierwotny i zwyczajny a jednak niezwykły.

CYTAT(dreamer_the_one @ 14.08.2009 - 10:00) *
nie wiem o co chodzi z okularami i kapeluszem. reszte kapuje :)

Nie dosć ze ciągle w tym kapeluchu i brylach to jeszcze jara na okrągło jakiś good shit. Myślę że w tym rzeczy. hue hue hue :)
Profile CardPM
+Quote Post
Aloha
post 14.08.2009 - 11:15
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 299
Dołączył: 06.09.2007
Skąd: london
Nr użytkownika: 2007




A mnie akurat przeciwsloneczne pomagajá... Tutaj nagranie Adasia Bytofa- pomocne przy starcie w meditation: http://www.filestube.com/a212103b3341d45a03e9/go.html
Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 14.08.2009 - 11:26
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




fenks ;) wezme sie za medytacje. jeszcze dzisiaj : )
Profile CardPM
+Quote Post
Kris_BD_1992
post 17.08.2009 - 16:25
Post #15

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 13
Dołączył: 01.08.2009
Skąd: Brzeg Dolny/Bukowice
Nr użytkownika: 7283




Ja medytuje swoim własnym ukochanym sposobem:P Siadam po turecku i krzyżuje ręce gdy wchodzę w stan
odpływają negatywne uczucia a zarazem czuje wielką energie przepływającą przez moje ciało a głownie miedzy brwiami naprawde przyjemne uczucie:P Kiedy już dochodzę do stanu bezmyślności słysze ukajający dzwięk bębnów wczoraj nawet słyszałem słonia haha :P I jestem w tak jakby swoim świecie gdzie jest mnóstwo przebłysków kolorów zawsze budzę sie po około 1 godzinie medytacji robie to trzy razy dziennie:P
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 17.08.2009 - 17:47
Post #16


Guests








CYTAT(Kris_BD_1992 @ 17.08.2009 - 17:25) *
Ja medytuje swoim własnym ukochanym sposobem:P Siadam po turecku i krzyżuje ręce gdy wchodzę w stan
odpływają negatywne uczucia a zarazem czuje wielką energie przepływającą przez moje ciało a głownie miedzy brwiami naprawde przyjemne uczucie:P Kiedy już dochodzę do stanu bezmyślności słysze ukajający dzwięk bębnów wczoraj nawet słyszałem słonia haha :P I jestem w tak jakby swoim świecie gdzie jest mnóstwo przebłysków kolorów zawsze budzę sie po około 1 godzinie medytacji robie to trzy razy dziennie:P

Tylko pozazdrościć ... Zarówno zdolności , jak i ilości wolnego czasu.
+Quote Post
dreamer_the_one
post 17.08.2009 - 18:34
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




nie daje wiary.
troll?

bytof pieprzy :P
nic nowego
Profile CardPM
+Quote Post
set.h
post 17.08.2009 - 21:44
Post #18

instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224




Dawniej bardzo dużo medytowałem. Mój rekord to ponad 5 godz. W zasadzie zacząłem medytować by wyjść. I praktycznie każda medytacja była temu poświęcona :D.
Profile CardPM
+Quote Post
Freddy K
post 17.08.2009 - 23:01
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547




Medytacja w życiu jest bardzo użyteczna, jak to mówią: jest dobra na wszytko, a już na pewno na zdrowie (potwierdzone naukowo).
Dzięki medytacji moje sny stały się świadome, poprawiła się koncentracja i pamięć, umysł stał się jasny, wszystko wydało się proste, zniknął stres. Z medytacji czerpałem energię i optymizm, a wszystko to dzięki codziennej 1-godzinnej medytacji.

Raporty z badań nad wpływem medytacji
http://www.samadi.republika.pl/rart156.htm

Może w jakimś stopniu sens medytacji, która ma tak pozytywny wpływ na nasze życie, oddadzą poniższe słowa:

"Medytowanie jest jak podróż samolotem. Przez okienko uważności, widzimy poza kabiną umysłu rozgwieżdżoną noc, i słońce wstające z morza chmur. Medytowanie to obserwowanie samego siebie, to widzenie obejmujące jednym spojrzeniem bez otwarcia oczu i ciało, i duszę. Jest to wydeptywanie ścieżki do samego siebie. Jest odkrywaniem podświadomości, później Boskości, a w końcu — Świadomości. Medytowanie to ścieżka życia wiodąca do końca dni, której celem jest jakiś stan poza wszystkim. To wiązanie się z Duchem w swej duszy, z Duchem nie różnym od Ducha wszystkich dusz".
Profile CardPM
+Quote Post
starr
post 20.08.2009 - 22:50
Post #20


Guests








Dobrze jest się przygotować przed medytacją. Poczynając od ciała : lekki stretching, rozgrzewka, rozluźnienie mięśni plus ewentualnie prysznic.Znika wtedy napięcie w mięśniach i ciało może lepiej się wyciszyć. Następnie dobrze jest rozładować emocje. Może to być np taniec, który również jest formą medytacji. Po prostu pozwólcie ciału by wyraziło siebie bez żadnych blokad. Czujesz jakies napięcie to wyraź je bez zastanowienia. Zrobienie czegoś szalonego, wyjście poza codzienny schemat dnia sprawi, że człowiek się wyzwala.
Czasem wyjeżdżam poza miasto by trochę się wyciszyć.Jest wiele pięknych miejsc nie uczeszczanych zbytnio przez ludzi jak np pewna nieduża polanka pośrodku duzego lasu. Z dala od cywilizacji mogę sobie usiąść na pniu w swietle słońca i poczuc sie naprawde zjednoczony z naturą. W takim miejscu pozwalam sobie nawet na wyzwolenie emocji poprzez glosny spiew czy nawet krzyk.Jezeli czlowiek codzienie żyje w napieciu to taki stan bedzie dla niego czyms naturalnym. To naprawde oczyszcza, mozna byc zdziwionym jak nagle spokojnie i swobodnie mozna sie poczuc.
Wtedy zwyklę przechodzę do medytacji. Najwazniejsze jest y sie nie napinac, nie irytowac jezeli umysl bedzie błądził. W razie rozkojarzenia powinno sie spokojnie wracac na poprzedni tor. Jezeli cos sie pojawia: mysl czy jakis bodziec zewnetrzny to nie walczyc z nim , nie podazac za nim ale pozwolic mu odejść.
+Quote Post
Majster
post 21.08.2009 - 16:25
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Można tak, można inaczej. Wszystkie powyższe zabiegi zastąpić można odpowiednią dawką kodeiny :)
Nie, że namawiam :P
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic