Doceniać życie |
|
|
doloreska
|
09.08.2009 - 13:41
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 299
Dołączył: 08.08.2008
Skąd: skoczów
Nr użytkownika: 5005

|
Poszlam rano do lasu, taki kaprys, a raczej "nie możność" zaśnięcia. Lazilam bez celu kiedy doszlo do mnie, że w ogóle nie jestem obecna, nie ma mnie tu i teraz, blądzę gdzieś myślami nie doceniając chwili, która wlaśnie ma miejsce, jak grom z jasnego nieba, jak nagle olśnienie, trach, znowu lzy cisną się do oczu, znowu to uczucie jedności, spójności, ze wszystkim co mnie otacza. I ten delikatny wiatr...milo bylo go poczuć na policzkach, we wlosach.Sekunda po sekundzie. Pierwszy raz cieszylam się każdym krokiem.... i tak sobie pomyślalam, że życie jest piękne, że to zaszczyt być tu i teraz, że jest w tym jakiś cel, że żyję dla tego, żeby odczuwać, coraz bardziej i coraz częściej...tą spójność, tą jedność... I zaczęlam zastanawiać się nad ludźmi, których spotykam co dzień, z którymi jestem, żyję. Chcialabym aby poczuli to samo, niestety większość z nich nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że można kochać świat... i ludzi. Niestety :) Taka moja refleksja.....
|
|
|
|
|
|
podróżnik1
|
09.08.2009 - 13:52
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276

|
Pięknie, pięknie :) W sumie mało kto może pochwalić się takimi wspaniałymi doznaniami. Większość, faktycznie świetnie to ujęłaś, nie potrafi myśleć pozytywnie o otaczającym świecie. Szczerze mówiąc, to sam tego nie doświadczyłem, no, może namiastkę, kiedy to spacerowałem sobie polami, był piękny, cieplutki wieczór i zorientowałem się, że mam łzy w oczach, wówczas poczułem się taki bezpieczny, wiedziałem, że wszystko idzie zgodnie z planem bez względu na przeciwności, z którymi każdemu z nas przychodzi się zmierzyć. Życzę ci jak najwięcej takich doświadczeń, a tak naprawdę tego, byś permanentnie czuła tą więź i miłość do całego stworzenia, czego i sobie i pozostałym życzę :)
|
|
|
|
|
|
podróżnik1
|
09.08.2009 - 16:55
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276

|
Fajnie, że wielu z nas ma w otoczeniu jakiś skrawek natury. Ja bym nie mógł żyć ciągle w otoczeniu asfaltu, samochodów, betonu. Doloreska - rzeczywiście, ludzie się nie zastanawiają o co w tym wszystkim chodzi. Tylko narzekają i powielają swoje błędy, a potem narzekają, że im w życiu się nie powodzi. Takie negatywne myślenie tylko przyciąga niepowodzenia. W końcu, jak ktoś mądrze powiedział: jesteś tym, czym myślisz, że jesteś, czy jakoś tak :)
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
10.08.2009 - 08:48
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
trzeba szanować ciało fizyczne, to z mózgiem, . W nim się rodzimy i rozwijamy. Dzieki niemu kształtujemy w sobie wszystkie spostrzeżenia. Rozpoznajemy przedmioty, przestrzeń, i kształtujemy myśli, wszystko co jest nasza zawartością umysłową. Po śmierci zebrany materiał, ba a nawet sposób jego postrzegania czy interpretacji staje się wspomnieniem, ożywiającym nasza przestrzeń. Trzeba chwytać najpiękniej jak się da, by nie biadolić na wieki.
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
10.08.2009 - 22:58
|
Guests

|
CYTAT(doloreska @ 09.08.2009 - 14:41)  niestety większość z nich nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że można kochać świat... i ludzi. Tak własnie jest .Mało kto docenia to, co ma . Staliśmy się wieźniami materializmu i podświadomie dążymy do pomnażania tego, co już mamy , a każda przeszkoda , jaka pojawi się na drodze - nawet najmniejsza -jest przez nas wyolbrzymiana do potęgi entej . Cieszmy się chwilą - bo każda szybko przemija -jeżeli nie chcemy obudzić się w wieku 70 lat z pampersem w kroku i zgorzkniałą miną obarczając wszystko i wszystkich dookoła o naszą porażkę .
|
|
|
|
|
|
Rachab
|
10.08.2009 - 23:19
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 231
Dołączył: 08.03.2009
Skąd: Gorzów Wlkp.
Nr użytkownika: 6931

|
CYTAT(Zbyszek @ 10.08.2009 - 09:48)  trzeba szanować ciało fizyczne, to z mózgiem, . W nim się rodzimy i rozwijamy. Dzieki niemu kształtujemy w sobie wszystkie spostrzeżenia. Rozpoznajemy przedmioty, przestrzeń, i kształtujemy myśli, wszystko co jest nasza zawartością umysłową. Po śmierci zebrany materiał, ba a nawet sposób jego postrzegania czy interpretacji staje się wspomnieniem, ożywiającym nasza przestrzeń. Trzeba chwytać najpiękniej jak się da, by nie biadolić na wieki. Żeby nie biadolić, że nigdy w życiu nie spróbowało się sera brie jak się miało ciało i kubki smakowe... A poważnie to normalnie czasem się zapominamy po co tu jesteśmy... nawet często nam się to trafia. kijowo, że przez amnezje i drogę na skróty zatracamy się w materialiźmie, który działa czasme jak klapki na oczy dla konia. Przykro jak się to widzi.
|
|
|
|
|
|
Draq
|
11.08.2009 - 19:17
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221

|
Niespójność i oddzielenie też jest piękne :), bez tego nie doceniłabyś jedności. Jeżeli człowiek pragnie szczęścia, miłości i jedności to dlaczego dopuszcza się do amnezji, popada w zapomnienie i żyje nieświadomie? By moc doświadczyć takich chwil jakich ty doświadczyłaś w lesie :). Ciesze się z tego co napisałaś. Kiedyś, gdy miałem co jakiś czas małe przebudzenia to nienawidziłem ludzi za to że "śpią" i ze są na "niższym" poziomie". Myślałem ze jestem rozwinięty duchowo. Wtedy być może moja świadomość się poszerzyła ale tez śniłem jak oni, ponieważ postrzegałem życie jako drabinę i i rozwój duchowy na szczycie którego jest wieczna nirwana, a resztę istot nie traktowałem na równi, lecz z wyższego poziomu. Gdy zdałem sobie sprawe że życie jest cyklem w którym doświadczamy dwóch odmiennych stanów swiadomości, po to by móc je odróżnić, poczułem więź do ludzi podobieństwo i jedność. Nie ma finiszu, jest tu i teraz i wyrażanie siebie.Zapewne będziesz mieć coraz częściej takie doznania duchowe Doloresko i nie da sie tego procesu zatrzymać, ale pamiętaj by kierować sie zawsze tą lekcją jaką otrzymałaś(przysłowiowo słuchać głosu serca), łatwo jest powrócić do starych nawyków myślowych i traktować przebłysk duchowy jako urojenie, tym bardziej ze często jest sprzeczne z mentalością innych ludzi. Jak chcesz podtrzymać tą radość życia to bądź sobą i wyrażaj siebie słuchając głosu z wewnątrz. Gdy dostrzegłem szersze horyzonty i zobaczyłem na czym "stoi" świat, to miałem ochotę umrzeć bo cierpiałem bardzo z tego powodu, ale po czasie dało mi to motywacje do tego by przyczynić się do zmiany. Inni ludzie cierpiąc też mogą być szczęśliwi. Kiedyś lubiłem popadać w doły, i cierpieć. Jest to paradoksalne ale nie miałem motywacji do życia, nie miałem energii do tego by wziąć własny los w swoje ręce. Nikt nie lubi cierpieć, ale czy tego chce czy nie, zawsze sam powoduje ten stan, który często może nauczyc wartościowych rzeczy-pozwolających na radowanie się. Życzę powodzenia i radości z życia :).
|
|
|
|
|
|
doloreska
|
13.08.2009 - 20:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 299
Dołączył: 08.08.2008
Skąd: skoczów
Nr użytkownika: 5005

|
CYTAT(Draq @ 11.08.2009 - 20:17)  Zapewne będziesz mieć coraz częściej takie doznania duchowe Doloresko i nie da sie tego procesu zatrzymać, ale pamiętaj by kierować sie zawsze tą lekcją jaką otrzymałaś(przysłowiowo słuchać głosu serca), łatwo jest powrócić do starych nawyków myślowych i traktować przebłysk duchowy jako urojenie, tym bardziej ze często jest sprzeczne z mentalością innych ludzi. Jak chcesz podtrzymać tą radość życia to bądź sobą i wyrażaj siebie słuchając głosu z wewnątrz. Draq - staram się, przeblysków nie traktuję jak urojenia, wiem, że jest to prawdziwe, i mam to w sercu i chcę więcej. Do doskonalości, czystości myśli niestety mi jeszcze troszkę daleko, też się wkurzam, tracę nerwy, po czasie widzę, że można bylo inaczej... A mentalność innych ludzi nie wywiera na mnie większego wplywu, tzn. wywiera coraz mniejszy Czuję, że zmierzam w dobrym kierunku, czego innym i sobie życzę :)
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|