|
|
![]() ![]() |
14.10.2007 - 10:14
Post
#1
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Rozmowa była przeprwadzona na liście Oneiro. Pewnie niektórych zainteresuje:
set.h: Zastanawia mnie jedna rzecz może ktoś się kiedyś nad tym zastanawiał. Chodzii o wrażenie OBE wywołane przy płynnym przejściu świadomości ze stanu czuwania do snu. Schemat jest własciwie jeden. Stosuje technike przerywanego snu. Czekam po chwili pojawiają sie wibracje. Szybko narastają i po kilku sekundach zaczynam odczuwać że "oddzieliłem się od ciała". Opadam następnie na podłogę po czym wstaję i kontynuuję OBE. Tu mam pytanie dlaczego za każdym razem jest to identycznie taki sam schemat i dlaczego przejście w stan snu w technice WILD objawia się wrażeniem OBE. Co powoduje że warunkiem początkowym jest pokój oczywiście inny niż rzeczywisty. Dlaczego WILD prowadzi zawsze do snu o OBE?? SasQ:Stronka SasQ Mam na to taką teorię, że w trakcie świadomego wchodzenia w sen [WILD] masz dwie drogi do wyboru: kupiać się na wrażeniach ruchu i dotyku, albo skupiać się na obrazach. Jeśli skupiasz się na obrazach, przerodzą się one w sen, a ty znajdziesz się w jakimś miejscu z tego snu. Takie miejsce może być dowolne, jak to ze snami bywa. Jeśli skupiasz się na wrażeniach cielesnych, kołysaniu, unoszeniu, płynięciu, ruchu itp., to doprowadzisz do OoBE, czyli wrażenia wyjścia z własnego ciała. Jako że skupiasz się na ciele i wrażeniach z niego płynących, sen zacznie się w miejscu, gdzie znajduje się ciało fizyczne [czyli w twoim łóżku]. oczywiście przełączenie odczuwania z ciała fizycznego na senne ciało jest płynne, można go nawet nie zauważyć. Inni odczuwają go silniej, w postaci wibracji, odklejania, wyrywania, szarpania, fali mrówek, fali gorąca/zimna, czy zapadania się. set.h: Zastanawia mnie jeszcze jedno. Jak pogodzić mechanizm wchodzenia w stan REM kiedy śnimy. Poprzedza go kilka faz NREM włącznie z dominujęcymi falami delta w mózgu. Dlaczego WILD jest tak szybki bo nieraz wystarczy 20min od położenia się. Nijak to się ma faz snu. Rozumiem że stosując technikę przerywanego snu wskakuję w dłuższą nocną fazę REM. Wynikało by z tego że wcześniejsze fazy niesamowicie się skróciły. Wygląda też na to że w czasie LD umysl i ciało w ogóle nie wypoczywają. Zresztą zauważyłem ten mechanizm u siebie. Im dłuższe LD/OBE tym bardziej czuję brak snu w nocy. To by się zgadzało z brakiem lub bardzo krótkimi fazami NREM. Adam Bytof: Jak wiadomo, mozg to nie maszyna i nie trzyma sie zawsze standardowych procedur... A powazniej: badania wskazuja, ze ok. 20% snow zaczyna sie od fazy REM. Trzeba by jeszcze wziac pod uwage preferencje indywidualne i mamy wyjasnienie dlaczego jednym WILD wychodzi latwo, a inni musza zadowolic sie DILD-em... :-) Poczucie braku snu moze byc raczej zwiazane z momentami wybudzania sie ze snu w nocy niz z samym LD. Od strony fizjologii LD nie wiele rozni sie od normalnego snu REM, w kazdym razie nie powinien skutkowac zmeczeniem. Sam nie zuwazylem zwiazku pomiedzy LD i zmeczeniem, ale zwiazek pomiedzy "treningiem LD" a zmeczeniem owszem. ;-) Zauwazylem natomiast zwiazek pomiedzy wieloma LD a poczuciem "doladowania energetycznego" swoistym "podniesieniem poziomu swiadomosci", ze uzyje tak nienaukowego terminu. ;-) dragon: Może u Ciebie przy technice jaką stosujesz schemat jest taki a nie inny co może wynikać z obranej techniki jak i indywidualnych wrażeń. Tym niemniej WILD jest ogólnym hasłem jako, że jest wiele całkiem róznych technik wkładanych do tego wora czyli rzekomego bezpośredniego wchodzenia w ld:-) Metoda Keltzera polegająca na nurkowaniu w okreslony obraz jest jedną z takich technik wywoływania ld sprawiająca wrażenie na sniącym, że bezpośrednio wchodzi w ld - w rzeczywistości występuje tam przerwa w świadomości, którą trudno zauwazyć, ale jest i efektem jest "zwykłe ld" - czyli zasnięcie potem mamy sen w którym wiem, że śnimy (albo i nie wiemy:-) W każdym razie metoda dość przyjemna nie wymagająca specjalnego wyzsiłku i nie powodująca niewyspania:-) Metoda Zamawiania Snu - jej celem nie musi być ld, ale przede wszystkim jest sen o określonym miejscu, fabule i scenerii. Ogólnie polega ona na stworzeniu snu tak by zasnąć i śnić ten sen (szczegółowo opisała ją Guen I Karmoon na forum) Kiedy w pierwszej fazie tkamy sen i wchodzimy w niego możemy oczywiście utrzymac myśl, że to jest sen - żaden problem, ale... Istnieje ryzyko, że utkniemy w malignie przedsennej wowczas niby będziemy mieli ld, ale własnie będzie to męczące jako, że w istocie nie zaśniemy i taką malignę łatwo wziąść za sen, zresztą takie samo ryzyko istnieje gdy zbyt zaweźmiemy się na tkanie snu. Metoda wchodzenia w obrazy hipnagogiczne jest podobna tylko zamiast tkac sen od podstaw robimy to wchodząc w obrazy hipnagogiczne, utrzymywanie myśli, że to jest sen lub zbyt intensywne tkanie snu niesie to samo ryzyko i najczęściej pozostajemy na poziomie obrazow przedsennych nie zasypiając a doznania bierzemy za sen czy ld im częściej to robimy tym bardziej jesteśmy zmęczeni i niewyspani. Metoda mgły i metoda gwiazd mimo pozorów ciągłości ma pewną nieciągłośc i w tym zakresie przypomina metodę Keltzera są to metody znacznie trudniejsze do wykonania, ale za to skutkujące seriami "zwykłych ld" w kolejnych fazach REM nieciągłośc w pierwszej metodzie to wrażenie błogości w drugiej wrażenie rozmycia w momencie wchodzenia w sen. Skutkują one bardzo wyrazistymi energetyzującymi ld więc budzimy się wyspani i w dobrym nastroju - zazwyczaj:-) Na koniec metoda szamańska - trudna i wymagająca treningu subiektywne doznania przypominają metodę gwiazd z tym, że samo przejście jest inne bardziej zbliżone do metody mgły i zawsze jeśli jest poprawnie wykonana nawet kiedy mamy wrażenie, że cała noc nie przespaliśmy budzimy się doskonale wypoczęci zrelaksowani i pelni energii. Istnieje też wiele innych metod i ich wariantów, ale scenariusz ich jest podobny i efekty też albo utkniemy w obrazach przedsennych, malignie czy innych stanach transowych biorąc je za sen i jeśli stosujemy taką metodę im więcej "ld" tym więcej zmęczenia i niewyspania, albo przez obszar nieciagłości wchodzimy w zwykły sen i wtedy z reguły się wysypiamy:-) Wrażenia pisku, ruchu głosów to objawy typowe dla pierwszego wariantu a najlepsze efekty osiaga się gdy robi się to przy otwartych oczach stosując gogle - otwarte oczy chronią przed zasnięciem, albo calkowitym odjechaniem w te stany i lepiej się to robi jak się jest wyspanym nieźle też wychodzi w autohipnozie, przy hiperwentylacji - pewne środki psychoaktywne wywołują tez takie efekty jednak nie jest to sen bo nawet jak się odjeżdża to się jednak nie zasypia choć po wszystkim można zasnąć i wziąść to wszystko za sen jeśli po wszystkim powraca się do jawy to po kilku doświadczeniach łatwo zauważyć róznice między tymi stanami a snem a poza tym lepiej się wtedy wszystko pamięta bo wspomnienia są żywe. Tego typu doświadczenia nazywa się podróżami astralnymi, oobe itp. dla odróznienia ich od snu i lepiej ich nie mylić z ld bo mimo podobieństw do snu róznią się jednak dość znacznie. Ponadto można być świadomym faz rem i nonrem w zwykłym śnie, ale wtedy przynajmniej człowiek się wyśpi:-) Noble Wszystko ładnie pięknie oczywiscie Twoja teoria Sasq jest całkiem ok. Pytanie co zrobić by nie być we śnie (nie ważne czy w swoim pokoju czy w innym miejscu) Tylko żeby wyleźć z ciała i być dostrojonym do fizycznego świata by można było zobaczyć swoje ciało i w ogóle wszystko zweryfikować. Zaczynam wątpić czy jest to w ogóle możliwe... Grzesiek U mnie w WILD nie ma takiego schematu. Wydaje mi sie, ze teoria Sasq moze byc sluszna. Bo czesto faktycznie bez tracenia swiadomosci wstaje "sennym" cialem po prostu z lozka (czasem wtedy widze swoje cialo, a czasem nie) ... ale czasem tez podazam swiadomoscia za obrazami, ktore zaczynam widziec i wchodze bez tracenia swiadomosci do snu, ale w moim pokoju tylko zupelnie gdzie indziej (park, miasto, itd) . Co do tego czy mozna faktycznie operowac "sennym" cialem w swiecie fizycznym (i weryfikacje tego), to juz tez kiedys o to pytalem. A przeze mnie przeprowadzony eksperyment zadziwil mnie, ale potwierdzil ze mozna (a przynajmniej ze oba te "swiaty" sa polaczone). Pisalem dawno temu chyba o tym. Poza tym niedawno Leszek C. pisal o potwierdzeniu swojej "wizji" z OBE-LD w rzeczywistosci. Takze mysle ze "cos" w tym jest :) |
|
|
|
| plantator |
14.10.2007 - 16:42
Post
#2
|
|
Guests |
też zgodzę się z teorią: na czym się skupiasz, tam trafiasz.
A tak btw - wild to najlepsza technika na ld o każdej porze dnia i nocy. |
|
|
|
15.10.2007 - 00:12
Post
#3
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
POMOCY pogubiłem sie w tym wszystkim kur.... czemu nie można sie komunikować między sobą niewerbalnie przez te jeb!!! słowa jest wieloznaczność wszystko przesto sie przenika i miesza mam odpowiedz na pytanie a zaraz jej nie mam bo druga wypowiedz kogoś przeczy pierwszej i tak ze wszystkim na tym osranym świecie niema poprawnej odpowiedzi na nic ja pierdziu
rozkminiłem dziś w nocy swoją nie wiedzę potrzebny był do tego piorun w łeb podczas snu co za faza nie do opisania:)))))))) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |