|
|
![]() ![]() |
03.09.2009 - 07:14
Post
#1
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
(Wszystkich tych, którzy nie przerobili poprzedniego tematu poruszonego przeze mnie odsyłam najpierw do:
http://www.oobe.pl/park/Fundament-Mentalki-t4346.html Przeanalizujcie temat włącznie z filmem, dopiero wtedy zrozumienie poniższych treści osiągnie właściwą głębię.) Witajcie ponownie. Dzisiaj pragnę Wam przybliżyć pewne niedostrzegalne aspekty tego czym jest percepcja i rzeczywistość. Pierwsza kwestia to taka, która ostatnio jest często wałkowana w tego rodzaju tematyce. Czy to co odbierasz zmysłami jest rzeczywiste i stanowi rzeczywistość? Przez chwilę skoncentrujmy się na zmysłach, które odbierają bodźce zewnętrzne i przesyłają je do mózgu w postaci impulsów elektrycznych o określonych częstotliwościach. To co zaczynamy dostrzegać dzięki temu, wszelkie obrazy, dźwięki, zapachy itd., to tylko hologram. My nie odbieramy zapachów, dźwięków, obrazów, odczuć fizycznych... To, co odbieramy to tylko drgania cząstek na odpowiednich częstotliwościach i informację przekazywaną do mózgu w postaci impulsów elektrycznych, gdzie powstaje hologram formy w postaci obrazów, dźwięków itd. Ponadto zauważcie, że drgania cząsteczek które holografuje nasz mózg, wyłapujemy tylko na na ograniczonych częstotliwościach, dlatego dostrzegamy małe spektrum kolorów i dźwięków, też nie czujemy wszystkich zapachów... Jednym słowem nasza codzienność to hologram pewnego zawężonego spektrum otaczającej nas rzeczywistości. Teraz czas na kwestię drugą: czy w takim razie nasza codzienność to hologram pewnego zawężonego spektrum otaczającej nas rzeczywistości?? Okazuje się, że dla świeżo narodzonego dziecka tak, dla Was już nie i tutaj trochę wypiorę Wam mózgi moi drodzy :-) Co różni niemowlę od dorosłego człowieka? Otóż to, że niemowlę nie ma wykształconych procesów myślowych tak jak dorosły człowiek i w czysty sposób hologramuje fragment rzeczywistości. Później dopiero, kiedy uczy się je słów, pojęć, zasad, wierzeń i wielu innych patologicznych bzdur, wtedy taki już dojrzały człowiek traci całkowicie wgląd na rzeczywistość, nie potrafi jej nawet dobrze holografować. I może być kim chce, może latać w chmurach, być księdzem, może stąpać twardo po ziemi i bogacić się, może być dobry, albo zły- lecz taki człowiek nie żyje już zupełnie w rzeczywistości, a zasypia w mentalnej iluzji. Zasypia i śni o świecie który kształtują jego poglądy, wierzenia, normy - wszystko to uważa za rzeczywistość. I sen się toczy cały czas za dnia i w nocy, dlatego ważne jest uświadomić sobie parę spraw. Podam prosty przykład: miłość i nienawiść, przyjaciele i wrogowie. Nie mamy do czynienia tutaj z rzeczywistością, ale jedynie tworem mentalnym istniejącym w naszych głowach. Totalna iluzja uznana za prawdę... Pierwszym krokiem do przebudzenia jest uświadomienie sobie własnego snu i opanowanie jego, poprzez opanowanie myślenia, czyli odcinania myślenia kiedy jest zbędne i byciem na 100% tu i teraz. Umysł powinien być narzędziem, a nie panem i trzeba przywrócić w sobie naturalną hierarchię. Kartezjusz kiedyś powiedział: "myślę, więc jestem" a nauczyciel Zen podsumował: "to co, jak nie myślę to mnie nie ma?" Tym oto postem postarałem się niektórym z Was przybliżyć te istotne kwestie, bez zrozumienia których o mentalice możemy pomarzyć. Ci co mieli zrozumieć zapewne załapali kontekst. Wszelkie poglądy, które mamy - jeżeli nie przynoszą nam pożytku - na stos. Wszelkie ślepe wierzenia i dogmaty też na stos i ogień. Teraz zadajcie sobie szczere pytanie: czy moje myśli są moje i co to znaczy wolność? Tym, którzy wytrzymali do końca tego postu dziękuję, tym którym percepcja się wyprostowała gratuluję. Do kolejnego :-) |
|
|
|
03.09.2009 - 09:57
Post
#2
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
fajny tekst, pisz jak najwięcej, chętnie poczytamy. Wyraźnie wyczuwa się w twoich tekstach dojrzałość .Tez się głowie nad ciałem fizycznym i rola zmysłów. Przyglądałem się holograficznym obrazkom, pojawiającym się w umyśle. Udało mi się trochę je pogrupować i dostrzec w nich rodzaje. Jestem malarzem i cięty jestem na widziane i wspominane.
Ciało fizyczne kształtuje nas od podstaw, w najmniejszych szczegółach. Receptoryka ładuje w nas wrażenia od dziecka, którymi się posługujemy w planach pozafizycznych jako wspomnienie. Wykształcone pojęcia za życia są nasza rzeczywistością nawet po śmierci. I to jest dobre, gdyż taki cel ma nasze życie. Patrzyć, przezywać i zapamiętać wypracowane wnioski. Przetaczając myśli, odczuwamy ich konsekwencje na własnej skórze. Najszybsza szkoła jaka świat widział. Ciekaw jestem jak umotywujesz potrzebę wyciszenia myśli i jakie sposoby pracy nam zaproponujesz. Czekamy cierpliwie na na dalszy ciąg wydążeń. |
|
|
|
03.09.2009 - 13:07
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Zgadzam się jak najbardziej. Jeśli chodzi o nasze zmysły w czsoprzestrzeni fizycznej, to uważam, że są bardzo okrojone. Porównując choćby zmysł wzroku którym posługuję się na jawie, a którym posługuję się podczas świadomego snu - stwierdzam, że na jawie widzę w obrazie 2D, a we śnie wszystko jest trójwymiarowe. Wiem, że jest możliwe znacznie pełniejsze korzystanie z naszych zmysłów na jawie, ale iluzja jest tu tak silna, że nie udaje mi się "patrzeć naprawdę".
A jeśli chodzi o myśli, to większość z nich nie jest naszych - są cudze - odtwórcze. Wydaje się nam, że wpadliśmy na coś nowego, a było to tylko powtórzeniem myśli kogoś innego, kogo nawet nie znaliśmy. Prawdziwe-nasze myśli są tylko te, które tworzą i o to właśnie chodzi w myśleniu - żeby tworzyć. Jednak śmiem twierdzić, że zdarza się to niezmiernie rzadko o ile w ogóle się zdarza. |
|
|
|
| Gray |
03.09.2009 - 13:39
Post
#4
|
|
Guests |
rugwa gdyby to się nie zdarzało, to po co byśmy tu byli. Wydaje mi się, że owszem nasze myśli oraz samo myślenie jest ograniczone oraz zaśmiecane, ale to nie znaczy, że trzeba wszystko przypisywac czemuś. Zgadzam się z autorem, sam często zastanawiam się nad tym co pisał, na zmysłach w ogóle na otoczeniu i hologramach. Również uważam, że dzieci odbierają w miarę wyraźny obraz naszego świata. Pozbawione są systemów przekonań, aż do momentu zaśmiecenia głowy tymi wszystkimi bzdurami. Nie bez powodu też małe dzieci widzą aury tracąc oczywiście później tą umiejętnośc.
Rugwa napisałeś, że nasze myśli nie są nasze i powtarzamy myśli kogoś innego kogo nie znaliśmy. Świadczyłoby to głownie o telepatii, która wg. mnie oczywiście ma miejsce. Wychodzi też trochę na to, że w ogóle nie ma samodzielnych myśli, że nieświadomie odbieramy jakieś sterowania. Im człowiek bardziej rozwinięty tym pobiera informacje z "wyższych poziomów"(różne konstrukcje). Nie jestem za, ani przeciw w stosunku do takich twierdzeń, ale jaki jest sens życia tutaj, nachapac się myśli pomysłow itd. żeby później stac się samodzielnym?? Nasuwa się też pytanie, czy to co piszę teraz jest manifestacją moich myśli, czy ktoś myśli za mnie? :/ |
|
|
|
03.09.2009 - 15:42
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Gray, rugwa i Zbyszek...wszyscy po części napisali to co chcialam sama, więc nie będę się powtarzać :)
Czekam(y) na więcej Danielu :) |
|
|
|
| SORROW |
03.09.2009 - 18:18
Post
#6
|
|
Guests |
Przez chwilę skoncentrujmy się na zmysłach, które odbierają bodźce zewnętrzne i przesyłają je do mózgu w postaci impulsów elektrycznych o określonych częstotliwościach. To co zaczynamy dostrzegać dzięki temu, wszelkie obrazy, dźwięki, zapachy itd., to tylko hologram. My nie odbieramy zapachów, dźwięków, obrazów, odczuć fizycznych... hm ... MOCNE . Lubię ,jak ktoś łamie stereotypy , wskazuje nowe ścieżki . A to faktycznie jest dobry trop . Angażując się w podróże mentalne -wiele miesięcy temu podejmowałem wiele prób spełzającym na niczym .Rozkojarzony umysł co rusz wracał do pozornej rzeczywistości i łapałem się na myśleniu o pracy , domu , problemach bieżących , a ścieżka, którą szedłem chwilę wcześniej z piękną scenerią rozpłynęła się . Pomogła mi ... tak, medytacja . Obecnie wszystko wyglada zupełnie inaczej niż kiedyś . To, co zdaję się dostrzegać obecnie - będąc w głębokim transie , to jakby patrzenie z piedestału - rozróżnianie rzeczy istotnych od różnego rodzaju ''spamu'' zaśmiecającego bezustannie krążące myśli . Zacząłem osiagać spokój . Do kolejnego :-) czekamy więc ... |
|
|
|
03.09.2009 - 21:45
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ciekawy post, dość rzadkie zjawisko na forum. Haha taki żarcik :P
Jednak jest parę rzeczy, z którymi mogę się niezgodzić co też czynię. Po pierwsze, stawianie percepcji dzieci na jakimś piedestale. Samoświadomość przychodzi w dość późnym wieku, jak wielu z was pamięta jak wyglądało jego życie do 6 lat, czasem nawet i później. Człowiek w wieku 3 lat poziomem umysłowym przypomina papugę. Jesteśmy zwierzętami, rządzą nami instynkty, związku z tym ciężko nam jest interpretować to co się dookoła dzieję. To co czyni nas ludźmi jest właśnie nasze wychowanie i 'filtry', wykształcające się od dziecka. Nikt mi nei powie, że przez wychowanie nie widzimy zmarłych czy innych duchów bo szamani robią to pod wpływem substancji psychoaktywnych 'poszerzających' świadomość. O czym to ja? aaa tak... Zastanawia mnie to wasze ciągłe staranie się o porzucenie tego co ludzkie. Po to tu jesteśmy na miłość boską (BOGA NIE MA!!!!111), żeby doświadczyć tego życia jako ludzie! Ja mówie aby jednak myśleć bo jak to ktoś kiedyś powiedział myślenie ma przyszłość. Poza tym zajeżdża mi tu anarchistycznymi ciągotami, żyjmy chwilą! to byłby dopiero burdel. Życie jest piękne i czasem trzeba przystanąć, przestać myśleć i poczuć to wszystko co nas otacza. Pamiętajcie jednak, że gdy uda wam się zrzucić te wszystkie filtry (o ile to w ogóle możliwe za tego życia) to co dalej? Nie będziecie się już mogli cieszyć życiem jak do tej pory. Długi post i niekoniecznie na temat ale cóż ten kto przeczytał niech żałuje nie ja! HA! |
|
|
|
| starr |
03.09.2009 - 22:17
Post
#8
|
|
Guests |
Majster do pewnego stopnia filtry są potrzebne. Jest to jedna z cech ego: szufladkowanie w celu odnalezienia się w rzeczywistości. Wpierw jednak trzeba zdobyć świadomośc by potem dzięki tej wiedzy określić czy dany element jest nam potrzebny czy też jest "wirusem w systemie". Idąc dalej: filtrowanie przedstawia tylko jedną część prawdy, segment ignorujący resztę.
Co do porównywania człowieka do zwierzęcia rządzącego przez zmysły. Tak, człowiek rodzi się właśnie taki: często ubezwłasnowolniony przez targające nim uczucia i mętlik niezdyscyplinowanego umysłu. Wg mnie człowiek powinien iść dalej, wznosić własną wolę ponad to i stawać się graczem a nie pionkiem przesuwanym to tu, to tam. Wydaje mi się, że tą kwestię Daniel wyjaśni w kolejnych postach :) Nie ma tutaj mowy równeż o odrzucania myślenia. Chodzi o odcinanie się od niepotrzebnego dialogu wewnętrznego, który wciąż wałkowany do niczego nie prowadzi. Jeżeli przypomnisz sobie chwile kiedy czasem umysł co chwile podsuwał Ci mimo woli wspomnienia, myśli i setki bzdur z których finalnie nic konstruktywnego nie wychodziło to zrozumiesz o co chodzi. Natomiast wg mnie życie chwilą to odczuwanie go w każdej sekundzie istnienia. Posiadanie marzeń przyszlości, wniosków z przeszłości ale przede wszystkim skupienie się na wykorzystywaniu wszystkiego co mogę w chwili obecnej. Myślenie jakby miało się żyć wiecznie lecz działanie jakby istniała tylko ta chwila. BTW ciekawa sprawa z tymi zmysłami. Nie każdy wie, że tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak uczucie wilgoci. Na dowód załóżcie gumową rękawiczkę i włóżcie palec do zimnej wody. Guma nie przepuści wody ale mimo to poczujecie "wilgoć". Iluzja umysłu wynikająca z połączenia uczucia dotyku z odczuciem niskiej temperatury. Podoba mi się Danielu, że podchodzisz konkretnie do tematu i piszesz tematy stwarzające dobre podstawy by potem móc sensownie zacząć wspólne eksploracje. |
|
|
|
| Gray |
04.09.2009 - 10:24
Post
#9
|
|
Guests |
Majster tak dla sprostowania to większośc szamanów wprowadza się w trans za pomocą bębnów a nie psychodelików, aczkolwiek są stosowane.
|
|
|
|
04.09.2009 - 10:29
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Majster tak dla sprostowania to większośc szamanów wprowadza się w trans za pomocą bębnów a nie psychodelików, aczkolwiek są stosowane. Większość? To znaczy których większość? Bo szamani w południowej ameryce to chyba wszyscy bez wyjątku jakies kaktusy i inne ciekawe ustrojstwa typu ayahusca. Także nie wiem o których szamanach mówisz. NIE NA TEMAT! Edit Żeby bardziej nie zaśmiecać piszę w tym samym poście. Widzę, że jesteś tym gościem bardzo zafascynowany, jednak radzę spojżeć na temat szeżej. Myślałem, że mowa o szamaniźmie nie o neoszamaniźmie, który to właśnie przez tego pana jest uskuteczniany w formie core-szamanizmu, w którym głowną rolę odgrywa właśnie bęben, element wspólny dla wielu religii. Jednak nie jest on jedyny dla '90%' szamanów bo wiele technik osiągania jest łączonych. Poza tym, jeśli jakiś 'znafca' szamanizmu mówi mi, że urzywają oni 'narkotykuf' to jest to ignorant kropka > . Także jeszcze raz odpowiem, że nie wiem o jakich szamanach mówisz. Nie nazywajmy nurtów niuejdżowskich szamanizmem, bo przynajmniej dla mnie ma to troche inne znaczenie. |
|
|
|
| Gray |
04.09.2009 - 13:02
Post
#11
|
|
Guests |
Nie chce mi się tego ubierac w swoje slowa wiec
"W 90% odmienny stan świadomości, grający tak doniosłą rolę w szamanizmie, osiągany jest za pomocą technik zmieniających świadomość, jak na przykład powtarzany jednostajnie dźwięk instrumentów perkusyjnych, najczęściej bębna. W 10% szamani posługują się narkotykami. Zapoznałem się z pracą szamana w 1961 roku, gdy przebywałem wśród Indian Combo we wschodnim Peru. Używałem wtedy tamtejszych środków psychodelicznych. Kiedy wróciłem do Stanów Zjednoczonych i nie miałem już swojej ayahuaski, eksperymentowałem z bębnieniem. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, to naprawdę działało. Nie powinienem być zdziwiony, ponieważ bębny są używane przez szamanów prawie na całym świecie. Wszystko, co stosują szamani, jest używane tylko dlatego, że przynosi rezultaty." Michael Harner - antropolog i założyciel międzynarodowej Fundacji na Rzecz Studiów nad Szamanizmem Ty zapewne wiesz lepiej niż on..... Już więcej nic nie piszę, bo nie na temat :D |
|
|
|
06.09.2009 - 09:42
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Panie Autorze.
Brakuje mi tutaj badań popierających Twe tezy, czyli badania nad układem nerwowym i funkcjonowaniem mózgu, które by podtwierdziły to, co mówisz. "żyjesz w iluzji" mieliśmy okazje słyszeć tysiące razy podczas dominacji new age owców. Ja mam szczerze dość- chcę konkretów. Z częścią Twoich poglądów się zgadzam, z cześcią natomiast nie zupełnie. Chcę abyś mi wyjaśnił taką rzecz. Jeśli uważasz(bo tak mi sie wydaje), że wszystko, co w tej chwili postrzegamy, jest naszą mentalną kreacją, jak wyjaśnisz fakt, że tak często nasze wyobrażenia diametralnie mijają się z rzeczywistym stanem rzeczy? pozdrawiam ;) dreamer. Ciekawy post, dość rzadkie zjawisko na forum. Haha taki żarcik :P Jednak jest parę rzeczy, z którymi mogę się niezgodzić co też czynię. Po pierwsze, stawianie percepcji dzieci na jakimś piedestale. Samoświadomość przychodzi w dość późnym wieku, jak wielu z was pamięta jak wyglądało jego życie do 6 lat, czasem nawet i później. Człowiek w wieku 3 lat poziomem umysłowym przypomina papugę. Jesteśmy zwierzętami, rządzą nami instynkty, związku z tym ciężko nam jest interpretować to co się dookoła dzieję. To co czyni nas ludźmi jest właśnie nasze wychowanie i 'filtry', wykształcające się od dziecka. Nikt mi nei powie, że przez wychowanie nie widzimy zmarłych czy innych duchów bo szamani robią to pod wpływem substancji psychoaktywnych 'poszerzających' świadomość. O czym to ja? aaa tak... Zastanawia mnie to wasze ciągłe staranie się o porzucenie tego co ludzkie. Po to tu jesteśmy na miłość boską (BOGA NIE MA!!!!111), żeby doświadczyć tego życia jako ludzie! Ja mówie aby jednak myśleć bo jak to ktoś kiedyś powiedział myślenie ma przyszłość. Poza tym zajeżdża mi tu anarchistycznymi ciągotami, żyjmy chwilą! to byłby dopiero burdel. Życie jest piękne i czasem trzeba przystanąć, przestać myśleć i poczuć to wszystko co nas otacza. Pamiętajcie jednak, że gdy uda wam się zrzucić te wszystkie filtry (o ile to w ogóle możliwe za tego życia) to co dalej? Nie będziecie się już mogli cieszyć życiem jak do tej pory. Długi post i niekoniecznie na temat ale cóż ten kto przeczytał niech żałuje nie ja! HA! 1. zgadzam się z autorem- percepcja dzieci jest doskonalsza od percepcji dorosłych. Większość dzieci ma koszmary i postrzega po nocach w realu istoty z poza(castaneda to ładnie wyjaśnił). Dopiero kiedy rodzice przekonają dziecko, że to, co postrzega nie jest prawdziwe, dziecko to ignoruje i traci postrzeganie pozacielesne. To samo dotyczy tak zwanych wymyślonych przyjaciół : ) mam kuzyna romka, co jak był młodszy, umiał powiedzieć tylko ta, nie, buba, siusiu i ham ham. Jego wiedza teoretyczna jak już mówiłeś była na poziomie papugi. Pytano go o różne rzeczy dla zabawy. Tematy zadryfowały na gwiazdkowe imprezy i ktoś powiedział o aniołkach co u nas na choince wiszą zazwyczaj. Młody się uśmiechnął. Zapytany czy wie co to anioł, skinął głową podtwierdzająco. ;] 2. jednocześnie popieram i nie, majster. Mamy tutaj dwie grupy- ludzi próbujących sie wychować na wariatów- żyjących w cywilizacji szamanów oraz LUDZI próbujących stać się po prostu lepszymi ludźmi. W związku z tym lepiej jak jedni nie przeszkadzają drugim :) jest w tym sporo racji- medytacje, nie-myślenie powoduje że uczymy się kontrolować emocje. A zyska na tym każdy, nie przestając być człowiekiem ;) |
|
|
|
06.09.2009 - 11:01
Post
#13
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
skasowany
|
|
|
|
06.09.2009 - 11:39
Post
#14
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
troche o zazen
Odwiedź moją stronę |
|
|
|
06.09.2009 - 11:56
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pańska edukacja i poziom wiedzy jest Pana sprawą osobistą. Jest Pan młodym człowiekiem z tego, co widziałem i jeszcze spora edukacja przed Panem. Na początek proponuję się zająć szkołą i wiedzą tam przekazywaną. Zawsze można zapytać o pewne rzeczy nauczycieli. Dopiero po ukończeniu pewnego poziomu kształcenia, gdzie człowiek poznaje język terminologiczny z danej dziedziny (np. biologia, geografia itp.), wtedy dopiero polecam poszukanie czasopism naukowych. Z pewnością znajdzie Pan tam wiele przydatnych informacji, które ułatwią zrozumienie tego, co w treściach zawarłem. Na wstępie polecam także publikacje Lecha Emfazego Stefańskiego - jest to prekursor polskiej psychotroniki, znacznie przewyższający poziomem wielu współczesnych przereklamowanych instruktorów w dziedzinach Doskonalenia Umysłu i kształcenia zdolności psychotronicznych. Jest już bardzo stary, ale zdarza mu się prowadzić kursy. Szczerze polecam, bo nie wiadomo ile czasu mu pozostało. mój wiek nie jest żadnym argumentem w tej sprawie. Na poziomie liceum nie wykłada się praktycznie nic z neurobiologii, w związku z tym nie wiem poco odsyłasz mnie do szkoły, przyjacielu :) psychotronika jest bardzo wiarygodna :D nie brałem nigdy w tym udziału ale wiadomo że nie są to poważne badania. Jestem otwarty- gdybyś mi dał weryfikacje, zostałbyś pewnie moim guru. ale nie dajesz bo niej esteś w stanie, po co w takim razie kolejna taka publikacja? : ) Co do Pana poglądów i ich zgodności z moimi: "na łonie natury jest świeże powietrze" - i tyle mnie to interesuje. a to miło. Faktycznie wydaje się Panu, źle Pan mnie zrozumiał. Naszą mentalną kreacją jest sposób w jaki "to co jest" postrzegamy i określamy/nazywamy/wartościowujemy. Wszystko jest po prostu jakie jest. Nieumiejętność wyłączenia myślenia nie jest różna od choroby psychicznej, jednakże poszanowanej w naszym zachodnim społeczeństwie. w takim razie wystarczyło napisać "wszystko jest jakie jest" i dostałbyś pewnie nobla ; ) z tym ostatnim się zgodzę : ) ma praktyczne plusy i jest nietrudne w sprawdzeniu ; ) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |