Kilka Raczej Prostych Pytań |
|
|
daywalker
|
14.05.2007 - 00:05
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
CYTAT(Ketrab @ 13.05.2007 - 19:55)  Moen przypomina na wibracje najlepsza jest lina(: Poproś brata żeby nie przeszkadzał bo masz bardzo ważną sprawę do załatwienia (:,twój umysł nie może myśleć o tym czy twój brat np nie wstanie i nie włączy światła albo co gorsza wytrąci cię z transu): takim sposobem na pewno nie wyjdziesz ,tak samo jest z czasem nie może on być niczym ograniczony ,masz całą noc aby wyjść (: Mylisz Moena, z Robertem Bruce'm ;).
|
|
|
|
|
|
pieczywo
|
14.05.2007 - 08:47
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4

|
CYTAT(Wesoły Pierożek @ 12.05.2007 - 20:03)  Wstać jak sie wstaje normalnie a byłbym już ciałem niematerialnym? Ja tak robie i jestem juz poza. Musisz wyczuc ta subtelna roznice pomiedzy dwoma ciałami.
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
14.05.2007 - 13:35
|
Guests

|
*Bobek ;) to chyba nie jest kwestia uświadomienia , ale raczej uwidocznienia/wizualizowania . Pomocne bywają ćwiczenia wizualizacji. Ja wprowadzam się w głęboki relax / trans i będąc już zakotwiczonym w tym stanie mam umysł w miarę czysty .Myśli stają się hologramowymi obrazami Wtedy wyobraźnia zaczyna pracować .Np wizualizuję sobie piękny domek .Później wchodzę do jego wnętrza przez jedną ze ścian czując ,że jest jedynie bryłą kamienną /wapienną w której nie ma wolnej przestrzeni. Przebywam w litym kamieniu oglądając go od wewnątrz .Później powoduję ,że tworzy się w nim niewielka przestrzeń . Kwestia zmylenia mózgu- udowodnienia mu ,że takie rzeczy są możliwe. Wtedy ,po kilku(nastu) takich i podobnych sesjach łatwiej Ci będzie wyobrazić (i uwierzyć) ,że umysł to jedno, a głowa ,to coś zupełnie innego.
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
15.05.2007 - 00:35
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Kiedy masz paraliz, poprostu sie jemu poddaj, poglebiaj. Poczujesz ta subtelna roznice, tak jak mowi pieczywo. Jezeli jestes w glebokim transie nie ma szans ze przypadkowo poruszysz cialem fizycznym. Nie raz probowalem, jest cholernie ciezko uwolnic sie z tego stanu... Obserwuj co sie dzieje, czekaj... skup sie na tym poglebiaj... jezeli samo cie nie wyciagnie... to zastosuj metode liny, badz wyturlaj sie z ciala... Mam nadzieje ze nie mylisz paralizu z poczuciem lekkosci, gdzie wydaje sie ze niemamy czucia. Mowiac paraliz na mysli mam brak jakiejkolwiek mozliwosci poruszenia sie, niezaleznie od twojej woli. Najczesciej w tym momencie, na poczatku.. panikujemy. Co do wizualizacji nigdy nie probowalem, nawet bruce odradza, marnujemy w ten sposob cenna energie, skraca ona czas podrozy. Chodzi o wywarcie nacisku na cialo astralne, w tym celu wyobrazamy sobie, staramy sie poczuc schodzenie po schodach/drabinie, spadanie, badz podciaganie. Metody te sa niezle... Wizualizacja i podazanie za obrazami... bardziej kojarzy mi sie z metoda na osiagniecie wysoko swiadomego snu WILD...
|
|
|
|
|
|
Maryen
|
15.05.2007 - 14:59
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1
Dołączył: 15.05.2007
Nr użytkownika: 1146

|
Witajcie! jestem na tym forum nowa.. i niewiele wiem o OOBE, lecz musze przyznać że już prawie mi się udało :) chciałam tylko powiedzieć że dobrym sposobem na "wejście" w tą inną przestrzeń jest wyobrażenie sobie że Huśtasz się nba Huśtawce.... coraz mocniej.., coraz mocniej..aż zaczynasz wirować i robić pełne obroty... w końcu udaje Ci się wybić.. , lecz muszę przyznać że "sposób wejścia" dla każdego powinien być indywidualny.
ps. proszę trzymajcie kciuki, żebym wróciła... dzisiaj znów tam będę... ;)
|
|
|
|
|
|
Majster
|
28.10.2007 - 23:31
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298

|
Meshu, musisz znalezc swoją własna droge, tak jak mówi meta (:P). Także stosuje rózne 'taktyki' by wydostać się, lecz chciałbym CI doradzic cos zupelnie innego niż mój poprzednik, nie rób nic! Absolutnie nic! Zauważyłem, że te pomagajki, rzeczywiście na początku pomagają w osiągnieciu wibracji/drgawek/dreszczy/czyjaktamchcesztonazywac ale nie daje nic ponadto, w związku z tym gubisz się, nie wiesz co dalej, wibracje przechodzą i dupa. Także miałem ten problem. Najlepsza jest po prostu głeboka wewnetrzna zawziętość i pełna relaksacja do bólu... czasami przy złym wietrze potrafie leżeć 1h -1.5h bez ruchu a później olać całe znieczulenie i dreszcze tylko po to by przewalić się na dogodnijszą pozycję, to dopiero ból. Dlatego cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz CIERPLIWOŚCI. Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|