oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

15 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Closed TopicStart new topic
> 2012: Odyseja Kosmiczna, eksperyment
Crow'u
post 05.01.2010 - 12:43
Post #43


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja z chęcią bym z wami na takie wypady wyruszył, ale niestety jeszcze nie jest mi dane oobe'owanie na życznie :(

Właśnie jak wy to robicie, że chcecie wyjść i już jesteście tam razem w "grupie". Czy rzeczywiście podchodzicie do tego jak do oobe czy może jak do mentalki, która was wciąga w "wspólne wydarzenia"?

Bo jak mentalka czy coś to może po prostu spróbuję z wami. Usiądę sobie następnym razem wygodnie i zacznę wizualizować, tworzyć w umyśle obraz, scenę która mnie wciągnie. Przy dużym szczęściu może będę śnił o wspólnej wyprawie lub może nawet doznam LD lub OBE?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 05.01.2010 - 12:57
Post #44


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik




Dobra, dobra, to co widziałem po mentalce i pamietałem spisałem od razu i mam to:) Aczkolwiek jest tam trochę osobistych przemyślen, ponadto ostatnio dochodzę do wniosku iż trzymanie pewnych rzeczy w tajemnicy dodaje im "mocy" (wiem dziwnie to brzmi), ale jeżeli nie spisuje pewnych rzeczy i nie mówię o nich innych dojrzewają one innaczej, z pewnością dlatego że nie mają wpływu z zewnątrz(w każdym razie tak mi się wydaje). Co do moich majaków, wyparłem większośc z nich bo były za trudne, analogia człowieka zamieniającego się w krzyż energi jest prosta, ale nasuwało się na to inne symbole nie pamiętam już ich, ale było to cos w rodzaju ciągu liczb gdzie dodajesz co chwile nowe wartości . Typu Ludzie+krzyż. Powtorka Ludzie+krzyż+energia. Powtórka Ludzie Krzyz+energia+przyjaciele. Powtórka i tepe dochodziło do tego ze wszystko przyspieszalo z kazym ciągiem (mam na myśli te obrazy i uczucia i dzwieki i cos jeszcze jakbym mial więcej zmysłow), i symboli bylo juz ponad 20 przyspieszające..("pokazywały mi pewne zależnosci wsrod niektórych ludzi, takie kasty i odpowiednie do nich symbole, te postacie sa w moim zyciu, a moglem na nie spojrzec z zupelnie innej strony") trudno mi to wszystko spamietac, trudno w ogóle opisac mi to w słowach, bo nie mam na to jeszcze słów, szczególnie jak nie staralem sie pamietac, wolę aby ta wiedza wykiełkowało we mnie w czasie, póki go jeszcze mam.

Rozumiem, że to trochę samolubne bo to nasze wspólne doświadczenie, ale pewne rzeczy chciałem na spokojnie przemyśleć. Oto część zapisu z mentalki:

Medytacja na krześle o 22, trwająca około pol godziny. Wprowadzam się w stan kompletnego spokoju, przepływu energi, braku wizualizacji, staram sie myslec o odczuciach, od samego początku, nawiązuje do zeszlej nocy gdzie kontemplowałem delikatnie bujany przez przyjaciela/przyjaciółkę, nad sensem ciaglych podrozy i latania z obrazami. Nie lepiej dopracowac wewnetrzny spokoj i zaczac cwiczyc tummo? Na początku czarno-biało szachownica, coś w rodzaju podłogi. Kolorowe obrazy przychodzily same, widzialem sferyczne kule pelne plazmatycznej energi wokol nich, myslalem ze to krzystal Brucea, co jakis czas mialem wizje przeslosci[...], migotaly mi powieki, miałem jeden wstrzas przed pobudkowy, temperatura w normie, cieplo od kalorfyera, wygoda na bardzo wysokim poziomie. W pewnym momencie zobaczylem chyba wszechswiat i jego ogrom i ze jestem taki malutki i ze nasze wielkie budowle chca pokazac ten ogrom i przepych a potem zdałem sobie sprawe, ze kazdy ma ten ogrom wszechświata w sobie ;) Wspaniale uczucie, czuje jak mi serce kołacze w tym momemncie. Myślałem o 2012 pamietam to zdanie" I gdy wszyscy zobacza ogrom gwiazd..to zrozumią" Kocham gwiazdy i ich wielość oraz zywotnosc ;) Energia nas przeszyje i dokumentnie zniszczy spali, nie kazdy jest na to gotów, ale czuje ze ja będę.


Później przypomniało mi się zagadkowe drzewo pod którym stałem , a które wyrastało ponad atmosferę, ukazała mi się planeta a z niej wyrastające ów dziwne drzewo. Przed samą mentalką wyobrażałem siebie oblewanego energią ze złotego kielicha, możliwe iż stąd pochodzi owe "spalenie". Od samego początku w trakciej tej mentalki, skupiałem się na odczuwaniu emocji i odczuć, a także kompletnej ciszy i braku obrazu. Jako iz symbole sa zbyt iluzoryczne i zwodnicze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 07.01.2010 - 23:35
Post #45


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


21:30 wskoczyłem do łózka. Często, gdy się kładę, mam problemy z wizualizacja. Całkowite rozluźnienie , petę moją uwagę, zmuszając do bierności. Musze odczekać kilkanaście minut, az rozkręci się we mnie wyobraźnia i uwolnię się od odczuć lezącego ciała.Gdy zachowuje siedząca pozycje, to wręcz natychmiast udaje mi się szybować w wyobraźni. Gotowość do ruchu fizycznego, stan czuwania przed wybiegiem, utrzymuje w ciałach niefizycznych wystarczająco energie, by były one zdatne do wyskoków w wyobraźnie
Leząc odczułem po chwili, ciepełko na sercu. Wreszcie puściło ciało fizyczne, Nie odczuwając więcej jego sprzeciwu, przyjąłem pionowa pozycje, siedząc gdzieś pośrodku ciała fizycznego. Nie obchodziło mnie, czy to oobe, ani nie zwracałem uwagi na brak odczucia jakiegokolwiek ciała.
Siedząc sobie w tym błogim bezruchu czekałem jak wędkarz na branie. Jest,- wyskakuje mi przed nochalem żywy obraz. Jestem na wieży , w oknie kobieta jak jak na obrazach Salwadora .
Ha,ha, jestem w wysokiej wieży, obserwuje energie na niebie.
Czekam dalej.
Pojawia się po chwili kobieta z nożem. Błysk siepaczów laserowych w jej oczach, jak u terminatora,-uff blondyna z wczorajszego filmu o wampirach.
Po chwili pojawiam się w wagonie, chyba jakiś pociąg. Stoję przy oknie i spoglądam na na siedzącego gościa.
Gdzieś za plecami słyszę,-
-O, TEN PEWNIE ZNA ODPOWIEDZ NA TWOJE PYTANIE.
Dobrze myślę, przyszedł mój znajomek,stary druh narrator w planie bez slow, gdy spętany jestem brakiem woli, mogąc jedynie obserwować,
Ale kim ty jesteś, spytałem w myślach pasażera siedzącego w wagonie, Spoglądając mu w twarz, dostrzegłem w nim powolne zmiany. Schylił głowę i zaczął przekształcać własną twarz. Nabierając śniadej cery, przyjął buzie kolegi ze szkoły. Ach wiem, kim jesteś, uśmiechnąłem sie serdecznie. Zmarłym, dalekim kuzynem, wiem , rozumie analogie.
Schylił chłopina głowę i mnie wcięło.
Czekajac na kolejne majaki, przysnąłem. Kilkakrotnie wnikała we mnie energia, ożywiając moja świadomość. Powstawałem wtedy jak z martwych, czując czyjaś obecność przy sobie, jego skoncentrowana na mnie uwagę, -podporządkowując się bezwolnie jego woli. Czy miałem wybór, raczej nie. Na wnikającą we mnie energie reagowałem wzrostem swiadomosci. Pulsując we mnie pojawiała się i zanikała. W momentach maksymalnej jasności słyszałem komentarze, uwagi dotyczące naszego eksperymentu.Gdy spojrzałem w przestrzeń , ciągnąc wzrokiem po niewykształconych gwiazdach , usłyszałem...
- NIE TAM.
Przecież miała lecieć, spytałem zdziwiony.
-OD ŚRODKA.
OD środka? Ach rozumie, z najdalszej fazy a nie przez przestrzeń kosmiczna z lewej na prawo.
-ONA JUŻ JEST, ALE JEJ NIE WIDZICIE!!!
To co lipa z tymi przemianami, brak odpowiedzi.
-Proszę wyjaśnij, gdyż niczego nie rozumie.
Domyślam się już wcześniej, ze jest jakies powiązanie miedzy opowiadaniami Brusa o pędzącej energii a moimi przodami przed kilkunastu laty.
Wtedy grzała mnie niemiłosiernie nieznana mi energia, dostrajając przy byle okazji do niefizycznych planów. Przypomniała mi się również historyjka o nierównym rozmieszczeniu energii we wszechświecie.
Wtedy usłyszałem.
- ŚWIAT NIE JEST WSZĘDZIE TAKI SAM.
.Zobaczyłem wtedy ruchy wielkich galaktyk wnikających w zadeszczone mgły, obdarzone swoista energia, na która świadomość człowieka reaguje wzmożona trzeźwością, umożliwiająca z łatwością fazowanie. A wiec jest energia psychiczna za friko?
Brak odpowiedzi:)

Odswierzam nowy eksperyment w ta niedziele:
Wklejam filmik Wingmakersow pod nastepna podroz, w przyszla niedziele.
Obrazki sa fajowe, moze byc sporo zabawy.
http://www.youtube.com/watch?v=_cy6u_rpQhw
Orginalna stronka z filmami,fotkami i historia zmowy galaktycznej
http://www.wingmakers.com/forum.html

Dajcie znać kto jest chętny:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 08.01.2010 - 00:00
Post #46




Guests




Ja to bym sobie normalnie tak polatał w tamtym czymś :P
Możesz mnie śmiało dopisać, do niedzieli jednak parę dni więc jak coś na miliard % to nie gwarantuje, żeby nie było ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 08.01.2010 - 07:11
Post #47




Guests




Ja już Ci Zbychu pm- ke puscilem , ze będę. Zaproś może osoby z forum centrum odzyskań ( wiem , ze tak zrobisz ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 10.01.2010 - 17:04
Post #48


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jak mi się uda to podłączę się dziś w nocy; koncentruję się na Zbychu, bo wiem, że on nas zaprowadzi tam gdzie trzeba (ostatnio to się sprawdziło).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 11.01.2010 - 09:38
Post #49


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Powtarzamy to ćwiczenie za tydzień. Wczoraj zasnąłem na eksperymencie i śniły mi się dziwne rzeczy. Mialem telewizory, cieszącego się gościa, bo coś znalazł, babkę w czapeczce , groty i łaziłem po Wrocławiu z telefonem, gadając z ludźmi.
Gdy spytałem NP-ka o groty, ten odparł z fasonem.
A KTÓRE? ICH JEST DUŻO.
Za dwa dni wpisze swoja relacje. Jeśli ktoś coś napisze, to proszę tutaj wklejać, w tym wątku.

pozdro i jeje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 11.01.2010 - 12:16
Post #50


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chyba za gupi jestem, bo nie wiem o co w ogóle miało chodzić w tej mentalce ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 11.01.2010 - 13:47
Post #51




Guests




Ja mogę zrelacjonować coś ;)

Koło 21 30 zacząłem medytację, do 22.
10 po siadłem wygodnie tzn. w pozycji pół leżącej, wyraziłem intencję i czekałem.
Na dobry wieczór pojawił się ktoś na dywanie, czy czymś latającym, później wrzuciło mnie w obraz jakiejś podłużnej energii, która stanowiła centrum czegoś, może ten cały kryształ?
Później zaczęła się cała seria abstrakcyjnych obrazów, i ciągły klimat przebywania w kosmosie.
Ktoś podjechał wehikułem, do którego wsiadłem. Później znowu seria abstrakcji. Mignął mi czarny naszyjnik zawieszony na szyi, ktoś w białych butach, czarnych spodniach.
Widziałem jakby konwersację 2 istot, jednej o wiele wiele większej od drugiej. Osoby były ubrane w stylu z bardzo dawna i innej kultury w ogóle, może coś w stylu azteckim, indiańskim, nie wiem polegałem też na odczuciach i wrażeniach.
Wyraziłem też intencję dostrojenia się do obrazu ludzi. Po chwili zaczęły pojawiać mi się nie do końca widoczne twarze (w mentalkach jeszcze słabo postrzegam).
Siadłem przez chwilę z myślą medytacji, ale przefazowywało mnie w jeszcze większe abstrakcje. Wpadło mi do głowy czy ktoś też medytuje, po chwili zobaczyłem klęczącą osobę, która zakreśliła mi przed oczami koło, na koniec wymierzając we mnie palcem, który zamienił się w tunel.
Tak jak pisałem sporo abstrakcji, tutaj i tak opisałem w miarę normalne sytuacje jak wpadnie mi coś do głowy to dopiszę.

Zapomniałem dodać, że oglądałem przez chwilkę dokument, i miałem dokończyć po medytacji i mentalce. Podczas trwania mentalki pojawiły się 2 elementy, które później wystąpiły w dokumencie, ale może zbieg okoliczności ;] To wszystko zaś skończyło się, tak jak ten dokument. U mnie setkami/tysiącami kropek przed oczami, a w dokumencie setkami/tysiącami gwiazd na tle kosmosu :)

Ps. Często istoty postrzegam w podobny sposób.
http://images42.fotosik.pl/53/ac64567715933091.jpg
tak jak tą, która klęczała i zakreśliła mi koło przed twarzą :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 12.01.2010 - 12:45
Post #52




Guests




Po uspokojeniu myśli i względnym uwolnieniu od odczuwania CF wybiłem się w górę i śmignąłem do mojego przyjaciela Borysa .On jest artystą malarzem , hm ... kto będzie wiedział coś więcej na temat grot ,niż artystyczna -wrażliwa dusza .
Kiedy pojawiłem się w jego pokoju znajdował się w pozxycji półleżącej i grał na playstation 3 .
- Hej brachu ,jesteś świadomy mojej obecności ?
- nie ,nie jestem .
- posłuchaj , może orientujesz się jak to jest z tymi grotami wingmakersów ? Odwiedzałęś te rejony .
-Nieee ,nic mi nie wiadomo na ten temat .
-Ok, więc uciekam -odparłem- jak już pódziesz spać , to przyśni ci się coś znaczącego , przypomnisz sobie moją wizytę .
-Dobra, ok -odparł.
Wbiłem się jeszcze do innego kumpla, ale znajdował się w niedwuznacznej sytuacji ze swoją kobitą, więc nie pasowało konwersować .
Poszwędałem się jeszcze przez chwilę po jakimś osiedlu . Namierzyłem podejrzanego typa, który pośpiesznie oddalał się z jakiegoś bloku , ale podkładam to pod bad-tripa ,ponieważ zacząłem właśnie przysypiać , a pierwsza faza po całym dniu jest z reguły ciężka do ... przełknięcia (dlatego przy normalnym zasypianiu jej nie pamiętamy ) .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 12.01.2010 - 23:44
Post #53


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Moje pytanie na na stronce Wingmakers:
Zbyszek
Ok, lecimy do komnat przyjrzeć się ich twórcom.
Mam taki mętlik w głowie, ze już nie kojarzę gdzie one są, w jakim kraju i po co je zrobiono.
Gdybyś odpowiedział na te pytania,prosto jak małym dzieciakom, to by starczyło. Potrzebne są namiary i podstawowe info. Gdy podróżnicy śpią, to nie zastanawiają się co robić, pędza do obranego wcześniej celu.
Śpiąca świadomość w innym wypadku się rozbiegnie i nikt nie doleci do miejsca które wspólnie obraliśmy.
W ta niedziele startujemy o 22 godz, masz mało czasu. Im więcej podamy info tym bardziej sie ludzie zainteresują wspólna eskapada.
Napisz proszę śmiało parę zdań, podając jakaś karta na mapie świata:)
Do niedzieli mało czasu. Ludzi po sylwestrze ciężko namówić , warto się wiec przyłożyć, bo może drugi raz na mój apel nikt już nie zareaguje)


Gdy poprosiłem administratora stronki Wingmakers o parę wskazówek odpisał mi żartobliwie tak,
Tekst ( dokument) ten chciałem wkleić wcześniej, ale jeszcze do tej pory nie spytałem o zgodę autora.
Watek WYWIAD Z NERUDA.

http://www.wingmakers.fora.pl/
Sun's Son
Pozycja rozpoznawcza- prawa dłoń,pomiędzy palcem wskazującym a serdecznym umieszczona zmięta kulka papieru. Musi uwierać delikatnie.



Kiedy z mgły wyłoni się zarys łańcucha górskiego ośnieżonego i nie mającego drzewostanu, przywołaj oczy i spójrz w "prawo pod siebie". Zobaczysz krater nie większy niż kilometrowej średnicy. Będzie dymił. Zbliż się i pociągnij krótki skok w opary biało niebieskawego dymu.
To przesiadka na Twój "F27". Ogarnij odczuwaniem otoczenie w bezpośredniej bliskości.Na wyciągnięcie ramienia ,też po prawej, powinieneś dostrzec obracający się "mechanizm" koloru czerwonego piasku , o kształcie skrzydeł motyla osadzonych na osi metalicznego wyglądu, zainstalowany na wysokości twoich bioder.Może przypominać "kluczyk nakręcający" dziecięcej zabawki Obserwuj jak znika z pola widzenia a Ty się przemieściłeś. Miniesz kilka warstw skompresowanych i nieruchomo osadzonych. Uczucie ciasnosci pojawi sie na chwile i przeminie. Zostaw to i patrz pod nogi. Powinieneś już je widzieć wyraźnie.
Przyjrzyj się podłodze. Mogą być na niej rozdeptane pszczoły wyglądające na martwe.
To złudzenie, są całkiem ruchliwe jeśli się skoncentrować na ich skrzydełkach.
Stopy będziesz mieć bose, więc uwaga.
Teraz się rozglądnij, "zapal" żółtawy blok grawitujący przed Tobą ok. 15 m etrów ponad posadzką... co widzisz? - opowiedz potem tu.
"GDZIE" - na to jeszcze za wcześnie.
"JAK" -to już Twoja sprawa.
"Kiedy" - dobre pytanie warte zbadania
"Co to" - właśnie….co?


pozdrowienia i do zobaczenia.

Zbyszek:
Ciekawe jaki dokument pojawił się ci Gray. Niby nieważne ale jakieś pszczółki ci latały przed oczami, haha
Zobaczcie jakie ja miałem dziwne zbiegi okoliczności. Pojawiam się w grocie, idzie jakaś dziewczyna elegancka po schodach w niebieskoseledynowej czapeczce.
Nie zdarzyłem się jej przypatrzyć, bo mi zniknęła. Chyba w nocy zadzwoniła jakaś dziewczyna do mnie w astralu. Odzyskałem świadomość i sobie z nią rozmawiałem. Słucham ja trochę zdziwiony , gdyż telefon mi wyparował z reki a ona dalej do mnie mówi. Dobrze pamiętam treść rozmowy i jej barwę glosy. Brakowało mi jedynie jakoś pamięci, bym mógł określić identa tej osoby. Nie odczuwałem braku tego znikającego mi z reki telefonu ani jakiejkolwiek potrzeby wizualizowania i postrzegania przestrzennego. Widzialne dla mnie nie istniało. Pogadaliśmy sobie o prywatnych sprawkach i niby tyle. W ciągu dnia dzwoni do mnie potem zapomniana znajoma i powtarza to samo co tamta dziewczyna w nocy. Ach to ty!!!
Mowie do niej ,- widziałem cie w niedziele na schodach w komnatach, a ona zdziwiona i oczy w slup.
A tak ,mowie dalej, w seledynowej czapeczce.
A mam taka , ona odpowiada i byłam wtedy na zamku , zwiedzałam komnaty i schodziłam po schodach, z w zamku w Norymberdze.
I zaczęło się wyjaśnianie dziwnych zbiegów okoliczności. Sporo tego i niezwykle szalone.
Na dniach jej maż zgubił do mnie telefon a potrzebował wystrój zmienić w pewnym lokalu.
Parę dni temu wywoziłem obrazki z pracowni. Zatrzymałem się przy szklanych metrowych ramkach do zdjęć, bojąc ze się zbija. Ach innym razem, bo się zbija,
Jakos w tym czasie, ta dziewczyna postanowiła wyprostować taka sama ramkę ze zdjęciem,wisząca na ścianie, który otrzymała ode mnie parę lat temu. Pech zbiła wtedy szybkę w ramce, jakoś pod pałacami szkło jej pękło.. A potem po paru dniach w godzinie naszego eksperymentu poszła spontanicznie na zamek się szwendać po komnatach by zrobić zdjęcia.
Oobe robiła sobie już w szkole. słuchając transowej muzyki. Wisiała pod sufitem i się bujała w rytm słyszanych jakoś rytmów.
Zastanawialiśmy się jak to działa, sprawdzając następny dzień połączenia mentalne. Okazało się, ze wchłania czyjeś myśli jak gąbka, nie wiedząc o tym.
Dokładnie spisze to dziwo na prywatnym, ( cialka. net ) gdyż wybiega poza ramy eksperymentu.
Eh, dziwne nam rzeczy wychodziły przez następny dzień, :)


Ma ktoś jeszcze sile w ta niedziele do Wingmakers. Teraz nie zasnę:)
Startujemy o 22 w niedziele .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 13.01.2010 - 11:32
Post #54




Guests




Spoko będę jeszcze raz :)
Zobaczymy co i jak będzie tym razem, a co do kobiety to byłem przekonany na 100% że jakaś jest.
Moje postrzeganie jest lipne jeszcze, kurde jak Ty to robisz, że wysyłasz siebie w takim kawale, i widzisz pięknie ładnie ;P aa i ładne kobity ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 13.01.2010 - 17:06
Post #55


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


chciałem się dołączyć w minioną niedzielę, ale nie zdążyłem na samolot. Widziałem tylko lotnisko i odlatujące samoloty czy jakieś inne pojazdy kosmiczne, nie wiem dokładnie. Pomachałem im i.... zasnąłem, więcej nie pamiętam. Była dość późna godzina, więc chyba rzeczywiście wszyscy już odlecieli beze mnie. Postaram się dołączyć w tą niedzielę wcześniej, może zdążę tym razem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 13.01.2010 - 18:17
Post #56




Guests




Trochę to pogmatwane z tymi grotami. Może by się po prosty w Focusie 23 spotkać .Ot, tak...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.01.2010 - 01:21
Post #57


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Fakt coś nie gra z tymi grotami, takie one chyba prawdziwe. Masz racje Sorrow. Mmoże lepiej się spotkajmy bez powodu w 23. Wołamy się w szarości i namierzamy identa, opowiadając dowcipy. Zalejemy astral świeżym żartem, niech się nami nie martwią, tym całym ludzkim rozwojem. Lecimy do biura nowych dowcipów. Brus wspominał , ze jest takie i wszyscy chętnie tam zaglądają w śnie, gdy się nacierpią pod dostatkiem w życiu.
Jeśli ktoś coś usłyszy to wkleja potem na forum
Gdy chciałem odzyskać jedna panienkę, mówiąc jej zniecierpliwiony ze jest gupia, to Npk-przygadał mi, ze to ja jestem wariatem, opowiadając historyjkę:
Powiesił się facet i wisi ze 100 lat. Cale te lata cierpiał i żałował za swój czyn. Na końcu zerwał sznurek i powiedział :
Eeee, dobrze ze się powiesiłem, ale dlaczego dopiero teraz go zerwałem.

NOWY EKSPERYMENT: UWAGA UWAGA
Kto chętny to się wpisuje.

Ta niedziela 22 godzina rozpoczynamy kabaret. Przeprowadzamy eksperyment przez cala noc. Robimy sobie wesołe dowcipy z astralna dekoracja i podsłuchujemy wesołych niefizycznych:)

Cel; spotkanie w grupie i pośmianie się.
Chętni na pogaduchy.
Sorrow
Gray
Chyba Conchita
Ajzis26
Crow'u
Korna
Paul 023- brusowiec
Roxane, brusowiec
Zbyszek
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ReCaLL
post 14.01.2010 - 01:34
Post #58


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ale macie fantazje ;] no nic grunt to dobra zabawa. Ehhh.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.01.2010 - 09:50
Post #59


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wczoraj przed zaśnięciem postanowiłem odwiedzić komnaty śmiechu , gdzieś tam przy centrum planowania.
Cos się rozgościło we mnie i czuje jak zaczyna mi ciągnąc myśli. Początkowo było wymuszane, tak jak bym sprawiał wewnętrzny opór i chciał zbyt gorliwie przyglądać się swawoli myśli w mojej głowie.
Dopiero gdy im zaufałem, tz.dałem myślom swobodę , bez chęci ingerowania w treść wypowiadanych w umyśle zdań, zaczęły się opowieści.
Pierwszy , drugi dowcip, przy trzecim o czarownicy na dyszlu ciągnącej mocą wóz, podskoczyłem do góry. A niech cie, pomyślałem. BŁĄD, trace narratora.
NIE TO NARZĘDZIE, mówi podlatująca czarownica na miotle.
A TERAZ UWAŻAJ.
JEDZIE FACET W WOZIE I PĘKŁA MU KICHA. PODLATUJE ANIOŁ I MÓWI. CHOĆ Z NAMI NIE MA CO ZBIERAĆ.
Wtedy zdałem sobie sprawę, ze po każdym nowym dowcipie zapominam stare. Nie mogę sobie przypomnieć ich treści i wpadam w lekka panike.
Gdy wpuszczałem narratora, coś klikało we mnie i się nie zapisywało. Dopiero, gdy dawałem sobie trochę czasu, więcej odstępów miedzy historyjkami, powtarzając je wielokrotnie moimi słowami, dawały się zatrzymać w pamięci.
TRZEBA ZAPISYWAĆ, skomentował gość w moim umyśle. Przydałaby sie mała karteczka i pisak, by zapisać szkic.
No dobra myślę sobie, a ty wrócisz, dasz rade dalej mówić , gdy ja na chwilkę odzyskam dzienna świadomość?
Zrobiliśmy probe. Narrator, potem ja,- chwilka przerwy na parokrotna powtórkę, i znowu narrator z dowcipem.
Jest , mam pamiętam, mogę je odtworzyć. To chyba te znane pisanie automatyczne , co?
Cisza , goscio uszedł sobie.
Pol nocy spać mi się potem nie chciało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajzis26
post 14.01.2010 - 10:40
Post #60


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja jestem chętna na niedziele, oczywiście jeśli mi się uda położyć wcześniej :) Pozdrawiam i Owocnych lotów:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crow'u
post 14.01.2010 - 12:47
Post #61


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak tu was czytam i czytam i dochodzę do wniosku że też spróbuję :) Znając życzę położę się później bo coś około 24 ale spróbuję się z afirmować, że chcę do was trafić. Postaram się z obe'ować ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że skoncentruję się na Zbyszku, gdyż widziałem jego prace w necie i myślę że to też wspomoże mi odnaleźć jego ident.

BTW poradźcie czy mam się raczej skupiać na obe czy na podróży mentalnej?
Będę wdzięczny za każde wskazówki :) Regadrs
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 15.01.2010 - 10:07
Post #62




Guests




Wczoraj coś mnie gnało, żeby przetestować to miejsce, ale nic specjalnego nie robiłem w tym celu. Poszedłem spać, ale wiem że wygnało mnie tam :)
Pamiętam, że ciągle komuś dogadywałem żartami, inni podobnie się zachowywali, ogólnie śmiech i żarty.
Ledwo pamiętam w ogóle co się działo, a to też świadczy, że to nie był zwykły sen ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 17.01.2010 - 02:16
Post #63


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Odnawiam, kto jeszcze szykuje sie z nami na kabaret?
W TA NIEDZIELE O 22 GODZ.
lista uczestników. Dołączyła Sosna, babka w zielonej czapeczce, straszna zdolniacha.
11,- osób już się zgłosiło.
Sorrow
Gray
Chyba Conchita
Ajzis26
Crow'u
Korna
Paul 023- brusowiec
Roxane, -brusowiec
Sosna- wolny strzelec
Leon Neodymowiec:)
Zbyszek- cialkofrenik
Go to the top of the page
 
+Quote Post

15 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
Closed TopicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park