oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

15 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Closed TopicStart new topic
> 2012: Odyseja Kosmiczna, eksperyment
ajzis26
post 19.01.2010 - 19:07
Post #72


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


U mnie nic specjalnego, dziwne obrazy się pojawiały ciężkie do zidentyfikowania,ale za to sny miałam niezłe. śniło mi się, że prowadziłam szkolenia dotyczące OOBE, uczyłam innych jak wyjść z ciała fizycznego, miałam OOBE ale w śnie do końca nie byłam tego świadoma, wszystko szło ok do póki jakiś chłopak, który pojawił się z nie wiadomo skąd, ubrany był tylko w bokserkach i strasznie na mnie krzyczał, że źle to robię, że to nie tak itd Strasznie się zdenerwowałam i go pogoniłam, więcej nie pamiętam. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. Pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sosna
post 19.01.2010 - 19:58
Post #73


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Witaj ajzis :)
Widzialas rowniez faceta w boxerkach , niewyrazistosc i dziwnosc miejsca..hhmmm
Czy istnienje prawdopodobienstwo ,ze pognalo nas w ta sama strone tego wieczora (?)
Pozdro !!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.01.2010 - 20:51
Post #74


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Chyba dobrze wyszło dziewczyny. Czerwone ubranie i trochę napuchnięta buzie, po wizycie u dentysty Sosna potwierdziła. Tylko co za koleś ten z bokserkami:)
Co rusz się ktoś nawiedzony zgłasza do mnie na pryv. z jakimiś roszczeniami, a to tak, albo siak, ciągle czegoś nie wolno, albo zabronione. Szwendają się potem ich rozsierdzone mysloksztalty za nami i tyle.
Torebkami takim po głowie i im się odechce:)
Ciągniemy dalej. eksperyment do końca tygodnia. Tym razem bez stresu, noce są przecież długie, może się komos jeszcze coś potwierdzi.
Jesli będę przynudzał na naszej klasie,to wiecie jak zrobić, torebka po głowie aż się obudzę:)
Możliwe, ze z forum Brusa ktoś się nachmurzył naszym kabaretem, gdy na Haiti takie nieszczęście i was pociągnął za sobą.
W przyszłą niedziele startujemy na odzyskania na wyspę? Co o tym sadzicie?
Musi być tam sporo niepokoju. Niejeden człowiek siedzi jeszcze pod gruzami i nie wie , ze się przefazował na stałe.
Jakieś propozycje w przyszłą niedziel, czy startujemy na Haiti?

Czas ponagla do działania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sosna
post 19.01.2010 - 21:36
Post #75


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Sluchaj...moze Ty masz rzeczywiscie racje.....bo ja jeszcze mialam tego faceta ze zdeformowana twarza...w tym jakby przescieradle...cholera ...mowilam ostatnio ....ubolewajac nad ofiarami tego trzesienia...:(
czyzby jakies cialka az tu do nas trafily...jeeeny ...zaczynam na dobre wszystko rozumiec....o wielu rzeczach sie nie pisze,bo i czlowiekowi wszystkie szczegoly zapamietac trudno.Trzebaby spisywac od reki.....ale nareszcie rozjasnia mi sie wszystko...
Jesli chodzi o ciaglosc tego eksperymentu ....to mysle Zbychu ,ze warto....co mysla inni...poczekajmy na komentarze...
:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.01.2010 - 21:58
Post #76


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


O trzęsieniu dowiedziałem się dopiero dzisiaj, z wiadomości wieczornych.
Cos na forum Brusa pisali ludzie jakieś uszczypliwe uwagi. Teraz wiem o co chodzi. Wlasciwie to nie ma co czekać do niedzieli

Ogłaszam ostre pogotowie. Lecimy na Haiti od dzisiaj , każdego wieczoru. Miedzy 22 a 24 godzina. Spotkanie przy krysztale Brusa.
Jutro napisze trochę porad dla początkowych. Nie jestem znawca tematu odzyskiwan, ale powinno starczy , reszta to szczere chęci .
Start za 2 minuty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajzis26
post 19.01.2010 - 22:05
Post #77


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witaj Sosna:)
dopiero jak mi napisałaś to skojarzyłam o tych bokserkach. Ale My się nie damy jak to Zbyszek napisał Torebkami takim po głowie.

Zbyszek ja też lecę , przynajmniej mam szczere chęci zobaczymy co z tego wyjdzie.
Ruszajmy!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sosna
post 19.01.2010 - 22:11
Post #78


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




ajzis juz wiemy co mamy robic ....:) torbami po glowie..hahahha niech sie tylko pojawi...dran jeden czy drugi,mazepa jedna !!!!
Ruszajmy ludziska !!! ....
....tylko starsznie tam goraco....nie moge wejsc... :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.01.2010 - 22:27
Post #79


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


ech coś mnie resetuje na łózko, może z 10 minut spróbuje jeszcze raz. Uuuuu, ten znajomek , zmarły, wchodzący do mojej pracowni, tez na głowie miał żółta szmatę na 20 cm. Wyśmiałem go, ze sobie żarty robi. Powiedział,- tkwię w systemie przekonań, musisz mi pomoc. Wteeeedy, to parsknąłem śmiechem, gdyż Wiesiek był bardzo rozsądnym facetem. Zginał chyba w wypadku samochodowym, Był dosyć swarliwym dryblasem:( Ostatnim razem spotkaliśmy się na sylwestrze. Stad pewnie, pojawił się u mnie watek dyskoteki i potańcówek.
Mówiliśmy na niego Kangur, w nocy przypomniałem sobie to podwórkowe określenie.

DZIEWCZYNY!! Od boksującego kangura do bokserek już blisko.
Dobrze, ze Sosna potwierdziła ta czerwona koszule i napuchnięta buzie i ten bokser.....
Pewnie byśmy znowu zignorował te cale widzenia a tak, mamy teraz chociaż jakieś potwierdzenie wspólnej wyprawy:)
Taką samą żółta szmatkę, ściągnąłem kiedyś noworodkowi, dopatrując się w niej nadgorliwej opieki w rodzinie.
Uf, ale te sny są pokręcone, zawiewa symbolami, krążąc wielkimi kolami . Odrobinę nieostrożności i się wszystko plącze, zlewając w jedno, wielkie nieporozumienie..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 19.01.2010 - 23:04
Post #80


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Walic sny ;p I tak nigdy nic z nich nie kumasz, przewidzialy chorobe mojego psa...dobrze by bylo gdyby jeszcze, daly mi wskazowki na lek na raka, to moze by sie przydaly ;)
Kiedys Zbyszek powiedziales mi, ze tematyka nie-fizyczna "wilka ciagnie do lasu" , nic dziwnego jak las sam Cie wciaga. Odcinasz sie od tego wszystkie , i nie chcesz a i tak dzisiaj mialem z 2h OBE, w ktore nota bene bylo fantastyczne, ale praktycznego zastosowania, nadal go nie widzie ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 20.01.2010 - 11:15
Post #81


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


oto moja relacja z niedzieli 17-go:
kładę się do łóżka ok. 23-ciej i próbuję wejść w trans, trwa to długo, przesuwam energię, otwieram czakry, co jakiś czas otwieram oczy, żeby nie zapaść w sen, bo wtedy wszystko byłoby stracone. Przesuwam energię w górę, myśli ze świata realnego obciążają mój umysł.Medytuję, wyciszam swój umysł, wreszcie udaje mi się osiągnąć stan transu na odpowiednim poziomie. Znajduję się w jakimś domu z kilkoma osobami (Obowicze może), dostajemy zadanie obrony twierdzy przed zalewem obcych. Udaję się wraz z innymi do twierdzy, lecimy przemierzając setki kilometrów. Na ten cel otrzymuję szczególną moc, staję się "wojownikiem światła". Ta moc niesie mnie aż do celu. To miejsce święte, świątynia (ale nie kościół, raczej mauzoleum) w której ma się rozegrać bitwa między siłami światła i ciemności. Spotykam się z grupą obrońców, jestem jednym z wielu, lecz nie wiem kto ile otrzymał mocy. Ale to moi sprzymierzeńcy, ustalamy plan działania.
masz za zadanie bronić odcinka na wieży, tam będzie zmasowany atak wroga
Kim ja u diabła jestem, wybudzam się, rozglądam, jestem bezpieczny, znów zamykam oczy.
to nasz wielki plan, musimy obronić twierdzę, bo ona jest najważniejsza
Dlaczego, nie, nie pytam, skoro lepsi ode mnie tak mówią więc tak musi być, postaram się tylko wykonać zadanie.
To twoja drużyna, nie strać ich, jeżeli przegrasz to już się nie obudzisz
Nie, nie przegram, jestem dobry, a oni mi pomogą. Byłem pewien zwycięstwa. Ale wciąż nie rozumiałem o co walczymy i dlaczego oni chcą tej twierdzy.
Tutaj podejmujemy decyzje ważne dla całej ludzkości, nie możesz zawieść
Pojawia się ON, jest energią, światłością, nadzieją. Nie mówi nic, ale daje nam odczuć swoją wielkość, napełnia nas swoją mocą. Teraz jesteśmy jeszcze silniejsi i pewniejsi.
Udajemy się na swoje stanowiska. Następuje atak wroga. To tylko czarne postacie, jak w grze, trzeba je niszczyć. Są szybkie i przebiegłe, trudno je trafić, atakują setkami, potrafią wspinać się po murach i pionowych ścianach, potrafią skakać. Zalewają cały zamek, chcą dostać się do środka. Niszczymy ich setki, ja sam walczę zaciekle, nie widzę końca, trwa to długo. Przerwa, otwarcie oczu, jestem spocony. I znów wracam do obrony twierdzy, znów walczę. Mijają godziny, a może dni. Spotykamy się w sali obrad, to ogromna komnata, gdzie jest stłoczony lud. A my, wojownicy mamy go bronić. Istoty się kotłują, boją się czegoś. Dostajemy dawkę nowej energii, ale wroga już nie ma. Zrezygnował?
Oddajemy ci cześć najwyższa istoto, która gromadzisz nas tutaj dla swoich celów. Jesteśmy ci wierni i oddani, zawsze stawiamy się na twe wezwanie.
Możecie już odejść, misja spełniona
Wśród śpiewów i hołdów opuszczam to miejsce, pojawiam się w naszym pierwotnym schronieniu. Omawiamy znów cele naszej misji, śmiejemy się i cieszymy. Czy wróg został pokonany? To nie był wróg, to tylko próba naszej wytrzymałości i poświęcenia. A więc jednak. Moc zostaje mi odebrana, czuję się nagi, tylko zwykłym śmiertelnikiem.
Musisz się poddać leczeniu. Nie wybudzisz się już, pozostaniesz tutaj
Ale gdzie to jest tutaj?
W swoim materialnym ciele. Widziałeś rzeczy, których nie można oglądać, zostałeś wtajemniczony, nie możesz odejść
To dobrze, myślę i otwieram oczy. W którą stronę mam się udać, do światła czy w drugą? Nie rozpoznaję kierunków. Właściwie dobrze się tu czuję, po co odchodzić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Józef
post 20.01.2010 - 12:54
Post #82


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


[quote name='Sosna' date='19.01.2010 - 22:11' post='60459']
ajzis juz wiemy co mamy robic ....:) torbami po glowie..hahahha niech sie tylko pojawi...
Dobry sposób na skurczybyka-ja też zastosuję tą metodę .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajzis26
post 24.01.2010 - 17:30
Post #83


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co tak cicho się zrobiło??? To gdzie dziś wyruszamy? Pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 24.01.2010 - 19:17
Post #84




Guests




CYTAT(ajzis26 @ 24.01.2010 - 17:30) *
Co tak cicho się zrobiło??? To gdzie dziś wyruszamy? Pozdrawiam:)

Może po małym odzyskanku ?
Trudna sprawa ...wiem.
No i...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 24.01.2010 - 19:29
Post #85


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no i sorrow? co robimy, kiedy i jak? :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajzis26
post 24.01.2010 - 19:56
Post #86


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


SOOROW! Wiem, że to trudna sprawa, ale ja jestem za o ile reszta się zgodzi. To jak 22 jak zawsze?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post 24.01.2010 - 21:26
Post #87


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Witam, byłam dziś krótko na Haiti.
Oto link do mojej relacji http://www.oobe.pl/park/blog/rugwa/index.php?showentry=7540

Niewiele widziałam, ale z tego co zobaczyłam wynika, że naprawdę potrzebna jest tam pomoc "odzyskiwaczy". Kto może, niech leci - warto spróbować.
Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 24.01.2010 - 23:06
Post #88




Guests




Przepraszam , chwilę mnie nie było , ale Rugwa dała kierunek. Jak ktoś nie złapie azymutu , to we własnym zakresie , gdzie go poniesie ... Relacje TU walimy. Pozdrawiam
zaraz zaczynam .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 25.01.2010 - 09:15
Post #89


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Na Haiti doliczono sie juz 150000 tysiecy ofiar. Ni pisałem niczego w tygodniu, widząc jak zamiera inicjatywa na forach.
Wczoraj lub przedwczoraj ( już mi się plącze) w nocy spotkałem Draqa, przed malowana karta, jakaś mapa, obraz na ścianie, spoglądam w bok leci Ruqwa jak cień .
Następnego dnia dostałem od Draqa maila, , pisał, ze coś tam, po wielomiesięcznym milczeniu.
A wiec sie budzi chłopina:)
Przy odzyskiwaniach należy zachować ostrożność i pozbyć się wnikających w nas form astralnych, czy nawet świadomych jaźni. Mogą zadowkowac w nas i siedzieć sobie, nie rozumiejąc za bardzo co się dzieje.
3 sztuki chwyciłem w poniedziałek na Haiti i dopiero przedwczoraj się ich dopatrzyłem.
Trochę w plecach łupało:)
Założyłem wielkie radio na ramiona i szwendałem się po gruzach, ściągając na siebie uwagę mieszkańców.
W ciągu 2 dni dostałem zaziębienia. Z nochala cieklo jak z kranu i zaczęła się jazda.
Budzę się w nocy, ciemno , idę po papier do nochala, zatykam go i zasypiam. Budzę się znowu.
Patrze,- papieru nigdzie nie ma. Idę jeszcze raz, kładę go na stole. E trzeba spać, może szybciej się wyleczę. Trzymam świadomość z rozgrzewaniem ciała. Ech wyciągam papier z nochala a on się ciągnie na metr. O do diaska a czemu on taki długi, była przecież tyko zatyczka. Spoglądam na stolik , papieru znowu nie ma.
Jakaś babka za to siedzi przy mnie. Chwytam ja czy żywa, Jest szara i ma swoja twardość. Co ona tutaj robi?
A niech sobie siedzi, pewnie to jakiś aspekt opiekuńczy.
Kreci mnie i wpadam gdzieś jeszcze dalej. Dziwne łaskotanie w głowie.
Słysze dzieciaki, mówią po polsku. Będziemy ci pomagać na Haiti. 3 dziecięce glosy.
Przecież odkleiłyście się przedwczoraj od pleców, pytam trochę podłamany.
Możliwe ze sam wytworzyłem 3 aspekty siebie, 3 myślokształty pomocnicze, których utrzymanie przyprawiło mi zaziębienie.

Przy małoświadomych podróżach należy pamiętać by spotkane istoty, te niby cienie, pozostawić w jakimś szczególnym miejscu. Rozładować w nich napięcie lub przywołać jakaś świadomą istotę, by połatała w nas dziury.. Gdy chwycą nas ledwo widoczne cienie rękoma, nie znikać a dokończyć odzyskiwania.
Kiedyś mi się to już przytrafiło. Na warsztatach . Babka wkleiła się mi na plecy i ja zapomniałem. Siedziała sobie u mnie parę dni, aż się jej dopatrzyliśmy ze znajomymi, przy stole, w czasie wesołych rozmów. Niby nic się nie stało. ale po co nosić w sobie obce świadome elementy czy narobione przez nas aspekty współczucia.
Znajomi na zakończenie czyszczą się. Dlatego jest kryształ Brusa. On doładowuje i oczyszcza nas .
Są tacy co puszczają przez siebie kule pięknego, napełnionego miłością światła,-głowa -stopy , wielokrotnie aż się rozluźni cale ciało.
Dostrajają się do czystej bezwarunkowej miłości i tak naładowani po uszy energia, ruszają dopiero na odzyski lub je zakańczają. Na zakończenie również robią sobie prysznic CBM-u plus intencje miłości.
Brus proponował przypomnieć sobie piękne chwile, by pojawiło się w nas silne, szlachetne uczucie, Gdy zagulgota w nas z radości, znaczy jesteśmy gotowi do eksploracji stanów swiadomosci:)
A wiec odzyskiwacze, trzeba się przygotować, by sobie nie narobić biedy, i wylądować na mieliźnie:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajzis26
post 25.01.2010 - 10:57
Post #90


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Położyłam się dość wcześnie skupiając się na Haiti, wyciszyłam umysł ale hasło Haiti dudniło mi ciągle w głowie tak na wypadek gdybym zapomniała,gdzie mam lecieć. Co jakiś czas traciłam świadomość, aż w końcu się poddałam i zasnęłam. Znalazłam się na lotnisku czekając na samolot nie wiem gdzie miałam lecieć, było bardzo dużo ludzi, nagle widzę jak ten samolot startuje, a ja nie wsiadłam, nie wiem dlaczego, może dlatego, że w realu za nic nie wsiądę do samolotu, mam lęk wysokości. Stoję i patrzę jak leci i nagle samolot spada do wody, a ja już nie jestem na lotnisku tylko na jakiejś plaży, jest pięknie, bajkowo, woda błękitna, jest dużo ludzi i wszyscy obserwujemy ten samolot, który rozbija się o wodę, padam na piasek i zaczynam krzyczeć, podchodzi do mnie mężczyzna w średnim wieku z plecakiem na plecach i mówi "Obudź się jesteś nam potrzebna"Dopiero do mnie dociera, że to sen przypomniałam sobie jaki jest cel mojej wyprawy, wszystko zaczyna znikać, zostaje tylko piasek, wszędzie piasek jakaś pustynia. Nikogo już nie było, chciałam zawołać tego mężczyznę ale mój głos był dziwny jakby puszczony z taśmy w bardzo zwolnionym tempie, nie mogłam mówić to było straszne. Próbowałam się ruszyć ale piasek zrobił się lepki i nie mogłam się z niego wydostać. Nie wiem ile to trwało, ale jak się obudziłam to, chyba przez dwie godziny nie mogłam zasnąć. Cóż próbowałam, mam nadzieję, że następnym razem pójdzie lepiej. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 25.01.2010 - 13:13
Post #91


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


pytanie mam takie. czy można astralnie odzyskiwać? np. podczas LD albo OBE?

i jak ktoś ma wystarczająco informacji, niech zapoda jakieś ćwiczenie do mentalnego odzyskiwania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ajzis26
post 25.01.2010 - 14:18
Post #92


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


http://wiadomosci.onet.pl/2117362,441,kata...kowej,item.html

Czy możliwe, że to mi się śniło? Dopiero to przeczytałam i ciarki przeszły mi po plecach. I ta zbieżność liczb, wydobyte dopiero 23 ofiary( ur. 23 dnia ) na pokładzie znajdowało się 83 pasażerów ( to mój rocznik) Zbieg okoliczności? Sama nie wiem, ale dziwne uczucie mnie ogarnęło jak to czytałam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

15 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Closed TopicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park