oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

15 Stron V  < 1 2 3 > »   
Closed TopicStart new topic
> 2012: Odyseja Kosmiczna, eksperyment
Zbyszek
post 30.11.2009 - 11:02
Post #9


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wpisz tutaj. Potem zbierzemy wszystkie razem w jeden artykuł. Moja jest chwilowo na pr. blogu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 30.11.2009 - 12:12
Post #10




Guests




Też zaniedługo wrzucę .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
XnmRphR
post 04.12.2009 - 12:34
Post #11


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


RSS nie działa :s
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 08.12.2009 - 21:00
Post #12


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wyjeżdżam w delegacje na parę dni( brak netu) a wiec jeśli są nadal chętni, to lecimy o 22 godz. 13-tego do centrum planowania. Pytamy czy będzie coś niezwykłego wkrótce na ziemi. Koniec naszego świata, to lepiej przemilczmy bo nas wyśmieją.
Spotykamy się pod kryształem Brusa o 22, godz. Potem wspólnie lecimy do centrum, kto jak może i pyta co mu do głowy wpadnie.
Nie trzeba chyba, aż tak super precyzować pytań. Wystarczy bełkot wątpliwości, -zrozumieją, nie raz mieli takich już u siebie.
Gdy się raz spytałem, to jakiś goscio zaczął mi recytować wszystkie klęski, które kiedykolwiek wyczytałem. Gdy go zmierzyłem podejrzliwie, to odburknął ze śmiechem, co! To nie czytałeś?
Potem , mówiłem ci byś nie wierzył w takie ........:)
2012 będzie dla ciebie najlepszym rokiem w życiu, no prawie,- uzupełnił serdecznie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 09.12.2009 - 12:56
Post #13


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Również wyjeżdżam więc też nie będę miał neta, ale nie ważne. Do 2012 lecimy o 22.00 w najbliższą niedzielę. Mam nadzieję że będzie rekordowa frekwencja. Synchro czasowe nie jest takie ważne. Można dołączyć o 23.00 (po koncercie;) Ładujemy się najpierw energią kryształu czy tam bozi jak kto woli. Wyrażamy intencję na chęc podróży w przyszłość. Cały czas staramy się utrzymać świadomość że jesteśmy grupą a nasza energia ulega synergii w myśl zasady że "całość jest większa od sumy części" Podstawowym pytaniem niech będzie: czy w 2012 czeka nas jakaś poważna ZMIANA? Czekamy na odpowiedź w postaci mentalnych wizji (info dla początkujących: wizja nie koniecznie oznacza barwny film w głowie, może być to określone uczucie np miłość, niepokój albo jeszcze coś innego zależnie od wrażliwości eksperymentatora) Zadaj też pytania które frapują cię szczególnie. Przez moment można skupić się na pozostałych uczestnikach i w ogóle można wszystko czego dusza zapragnie... :)
Ramy czasowe niech będą nieokreślony (kto ile ma energii i ochoty tyle niech eksploruje) Najlepiej spisać wszystko na świeżo i wysłać (może do Zbyszka) albo założyć nowy temat i tam wklejać. Po wszystkim spróbujemy zrobić podsumowanie i może rozrzucimy po świecie ;)

powodzenia badacze (i nauczyciele;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 09.12.2009 - 15:41
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jestem zainteresowany. Proszę o więcej info nt. kryształu Bruc'a!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 09.12.2009 - 15:49
Post #15


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


W czasie warsztatów udało mi się polecieć z Brusem wspólnie pod jego kryształ. Stal obok mnie , niewyraźny w kształcie. Czułem, ze to on. Nagle ściągnęło mi wzrok w warstwę astralna i zobaczyłem podest z czarno białych kafelek. Zaskoczyło to mnie jak zawsze, gdy otwierają mi się oczy astralne w mentalnych eksploracjach i gdy Brus spytał , czy ktoś coś postrzegł, to milczałem, nie będąc pewny swojego.
To był błąd. Niby majaki a okazało się prawdziwe.
Kryształ Brusa skrywa się pod kopula na czarno białych kafelkach, w której umieścił mnóstwo drobiazgów, jakieś fragmenty desek, można tam znaleźć i ciągnącą się na półpiętrze balustradę. Podest Brus usunął, to pomimo tego cześć ćwiczących nadal go postrzegała. Pojawiał się on im jednak nadal i to w rożnych postaciach.
Wielokrotnie tam zaglądałem, strojąc psikusy. Raz nawet zrobiłem wielka dziurę i ciągnąłem do kryształu działo, by trochę do niego postrzelać, ale się zakleszczyło w ścianie.
Teraz myślę, ze nie jest tak ważne, czy ktoś doleci do tego miejsca, gdyż ono może istnieć na tysiące sposobów i to w rożnych planach. Możemy go sobie zbudować przed oczyma i tez to będzie kryształ Brusa. Gdy zapragniemy kogoś tam postrzec, to on się tam nam pojawi zainteresowany. Wlasciwie to coś, co się pojawi może być tylko jego wizualizowanym symbolem, ale nawet wtedy dotrze do niego, właściwego podmiotu, nasze wołanie z serdecznym pozdrowieniem.
Może on w tym samym czasie we swojej przestrzeni wizualizować nasza prośbę kontaktu i odpowiedzieć. Każdy w swoim miejscu a jednak wspólnie połączony.
´Z centrum planowania jest podobnie. Gdzieś tam w kosmosie ono się znajduje. Nie martwmy sie jego lokalizacja, ono jest w każdym z nas.
Raz doleciałem po wielu przygodach,ze znajomym, do szklanej kopuły.
Miał to być szpital przyjęć zmarłych. Na korytarzu spytałem niepewnie, czy konieczne jest dalsze szukanie, bo chce wlasciwie do centrum a nie do szpitala. W odpowiedzi cale pomieszczenie przemieniało się na moich oczach, w wielkim wirowym ruchu i pojawiłem się naprzeciw monitorów z ramkami jak obrazki w Ikei.
Deko ciągle ulegało przemianie i reagowało płynnie na moje pytania.
Moglem być wlasciwie u siebie w domu i tez by chyba działało.
A wiec nie martwmy się co i gdzie kto jest , liczy się intencja wspólnej przygody.
O resztę świat sam zadba☺
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzysztof
post 09.12.2009 - 16:11
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


CYTAT(pływak @ 09.12.2009 - 15:41) *
jestem zainteresowany. Proszę o więcej info nt. kryształu Bruc'a!


to ten sam od którego zaczyna grupa Zbyszka w niedzielę.


Nie moja a Kronopia!!!!!
Zbyszek
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 09.12.2009 - 21:50
Post #17


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(krzysztof @ 09.12.2009 - 16:11) *
to ten sam od którego zaczyna grupa Zbyszka w niedzielę.


Nie moja a Kronopia!!!!!
Zbyszek



Niech każdy będzie "sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem" tak jest chyba najlepiej!
Rolę kapitana porzucił Darek i puki co ostatni raz go wspominam bo nie chce żeby chłop miał czerwone uszy;)

O 22.00 zaczynamy zabawę.
Relacje (najlepiej ze stronę w wordzie) przyślijcie do mnie: [email protected]
Niech każdy opisze nie tylko swoje wizje ale także sprawy organizacyjne - jak co robił i dla czego tak. Pewnie się przyda zainteresowanym początkującym. Dzielmy się wiedzą i przeżyciami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 13.12.2009 - 15:43
Post #18




Guests




CYTAT(Kronopio @ 09.12.2009 - 21:50) *
O 22.00 zaczynamy zabawę.
Relacje (najlepiej ze stronę w wordzie) przyślijcie do mnie: [email protected]
Niech każdy opisze nie tylko swoje wizje ale także sprawy organizacyjne - jak co robił i dla czego tak.



Okej, więc nie wrzucajcie w temacie ,tylko jak wyżej na mail Kronopka , a on w odpowiednim momencie wstawi całość .
Czuję ,że dzisiaj coś znaczącego się wydarzy :)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 13.12.2009 - 21:49
Post #19


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przykro mi Panowie i Panie, dzisiaj nie polecę, może jutro , albo w tym tygodniu, nie da rady ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 14.12.2009 - 10:19
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


21- jak najbardziej tak.
wczoraj- nie dalo rady, bylem w pociagu, jechalem na ukraine :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 14.12.2009 - 12:23
Post #21




Guests




A ja maila już puściłem ...
:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 14.12.2009 - 14:16
Post #22


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(dreamer_the_one @ 14.12.2009 - 10:19) *
21- jak najbardziej tak.
wczoraj- nie dalo rady, bylem w pociagu, jechalem na ukraine :)


Zawaliłeś ziomuś. W pociągu też można sobie jakoś poradzić..

Dziękuję wszystkim za udział w locie. Energia była naprawdę wielka i wspaniała!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 15.12.2009 - 21:16
Post #23


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wklej wreszcie te relacje dobry człowieku!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ginger
post 15.12.2009 - 23:12
Post #24


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Chciałem dołączyć ale wreszcie nic z tego nie wyszło, jest jeszcze druga data wiec możecie na mnie liczyć ( jak sie uda ). :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 16.12.2009 - 11:25
Post #25




Guests




CYTAT(Zbyszek @ 15.12.2009 - 21:16) *
Wklej wreszcie te relacje dobry człowieku!!!

nom ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 16.12.2009 - 22:30
Post #26


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wklejam te które doszły. Swoich jeszcze nie spisałem i nie wiem czy mi się w ogóle uda... (będę się starał)



sorrow:

Początek:

Czasowo wyrobiłem się dopiero kilkanaście minut po 22 . Dzieciaki jeszcze nie spały , ale znalazłem chwilę wyciszenia i wbiłem się .

Ustanowienie przepływu energii z dołu, góry , intencja i ... lot.

Dostrojenie :

Najpierw próbowałem odnaleźć jakieś osoby z eksperymentu - mignęła mi biała koszula w niebieską kratkę , dalej piękna dekorowana różowa, czerwona, lub bordowa suknia wieczorowa .

Wbiłem się do kryształu jądra Ziemi i pławiłem się w energii .

Dalej przeskok do Centrum. Pierwsze wrażenie - silne odczucie DEJAVU ( chyba tak to się pisze ) . Naprawdę mocne ,na nieodczuwalną dotychczas skalę .

Pobyt w Centrum"

Centrum wygląda ,jak mała salka projekcyjna ,jak w małym kinie . Zaciemnione wnętrze , w mroku stoją osoby - kilkanaście , wszyscy spowici mrokiem .

Ekran kina jest szeroki .Okazuje się jednak czymś na kształt podświetlonej od drugiej strony fototapety przedstawiającej drzewa na tle zimowej, przygnębiającej scenerii .(taka płaska świtlista bitmapa) Czarne , smutne drzewa mocno kontrastują z białym tłem i spowitym gęstymi ,ciężkimi chmurami niebem.

Po chwili dowiaduję się od Pracownika Centrum ,że znajdujemy się w 2012 roku .Poprosiłem o spojrzenie na mnie , co w tym momencie robię ,będąc w 2012 . W dużej wysokości ujrzałem siebie idącego z psem na spacer w pobliżu mojego domu . Także jest zima , Widzę aurę , a raczej coś na kształt wymieszanej tęczy prowadzącej ode mnie w górę i znikającej wysoko w przestrzeni . (Pies też emanował aurą , ale mniejszą i pozostającą w jego obrębie ).

Pracownik po tej projekcji po moich kolejnych pytaniach powiedział ,że Tylko malutkie dzieci i niemowlaki mogą czuć się bezpiecznie ,ponieważ będą w stanie dostroić się do zmian.Reszta społeczeństwa musi pracować . Nie wiedziałem o co jeszcze pytać . Zauważyłem ,że łatwiej jest mi otrzymywać odpowiedzi wizualne,niż słowne, ponieważ te drugie jest mi trudniej zapamiętać, a później opisać . Próbowałem wsłuchać się w pytania zadawane przez chłopaka w białej koszuli w niebieską kratkę (Zbychu??? nie wiem ,w sumie słabo się znamy) . Mocno dyskutował z Pracownikiem , niepokorna bestia . Pracownikó było dwóch, lub trzech, ale pytania zadawali im wszyscy równocześnie i jakoś to szło , dało się w ten sposób rozmawiać w miarę sensowanie . Patrzxyłem na osoby w tle ,te pokryte mrokiem postaci .Wiedziałem,że część z nich to jakieś wzorce energetyczne na kształt atrap spotykanych w LD . Pracownik powiedział,że dobrze myślę ,ponieważ świadome podróże mentalne przyciągają śpiących . Powstaje coś na kształt fascynacji.

Pożegnanie "

Chwyciłem się z jakimś mężczyzną za dłonie i w radości zaczęliśmy kołować się,aż powstał dysk energetyczny . Unieśliśmy sioę ponad Centrum i lecieliśmy nad rozległymi lasami (piękna okolica -gdzie to Centrum jest w Tajdze ?, Może w Tybecie ?) Wyglądaliśmy jak UFO . Po wylądowaniu jeszcze ucałowałem obecnych na miejscu po kolei w lewy policzek .

Powrót "

Po chwili znalazłem się świadomością w swoim pokoju (cały czas grał po cichu telewizor, a pokoju dzieciaków leciała bajka ) . Wydaje mi się,że wypady grupowe mają większą siłę przebicia, przezde wszystkim jest łatwiej złapać Azymut .

s o r r o w

PS : Bym zapomniał o ważnej rzeczy , teraz przypomniała mi się po przeczytania moich wczorajszych szybkich zapisów na kartce :

Weryfikacja :

W pewnym momencie ,ale podczas zadawania pytań Pracownikowi poprosiłem o weryfikację ,że jestem w Centrum , cokolwiek,żeby potwierdzić,iż jestem w innym wymiarze .

Nie minęło 5 sekund , a ja poczułem ruch fizyczny - ktoś zaczął poruszać moim łańcuszkiem na szyi .Byłem mocno oparty i ułożony na oparciu kanapy i w tym miejscu ,gdzie szyja przyciskała łańcuszek (ogniwo spinające) poczułem ruch trwający kilka sekund ,ale delikatny i odbywający się fizycznie ruch .

To wszystko, DZIĘKI !!!


__________________________________________________________________--




Aloha
O 21.05 mojego czasu polozylem sié i zaczalem relaksacje. Po kilku rozluzniajácych oddechach, poczulem wiaterek w plecy i obecnosc znajomej sily. Wyrazilem intencje znalezienia obemanaików i nagle znalazlem sié w lecacej bance, która jakby pod wielkim cisnieniem gnala bardzo szybko w góre. Skupilem sié na Zbyszku i po kilku sekundach poczulem go obok siebie z lewej strony, po prawej widzialem wielofioletowe swiatlo i poczulem,ze to jest Conchita. Nadal mialem silne wrazenia parcia i unoszenia i wtedy skapnálem sié, ze jestesmy w krysztale i to tam jest taki przeciág z dolu do góry. Po kilku chwilach czulem obecnosc wielu innych znajomych wibracji dookola(min Kronopio, Herbina)stalismy w krégu i trzymajác sie za réce ladowalismy sié tym odwróconym prysznicem energii. W nastepnym momencie wyrazilem gotowosc polecenia do centrum planowania i nagle wszystko zniknelo-znalazlem sie w spokojnej i ciemnej przestrzeni. Z intencjá odwiedzenia centrum planowania wisialem tam dobra chwile po czym skupilem sie na pytaniu: jaki bédzie 2012 dla ludzkosci? Po chwili zaczely pojawiac sie piekne wizje: pola i lasy kwitnáce na wiosne, mloda trawa o pieknej, swiezutkiej zieleni. Te widoki nie byly oszalamiajáce ale bij z nich spokój-taki symbol delikatne budzenia sie , wzrastania, odwilzy. Zadnych tragedii ani kataklizmów...Zaczálem latac po tych polach i cieszyc sié sielanká- nie widzialem zadnego sladu czlowieka. Kilka chwil po tym uslyszalem alarm-uplynelo 1,5 godziny...wrócilem caly do ciala.


----------------------------------------------------------------------------------------


Zbyszek

Do niedzielnych ćwiczeń przystąpiłem z godzinnym wyprzedzeniem. Pragnąc się dostatecznie rozgrzać, by wyłapać wszelkie pozostawione prze ze mnie astralne szpargały. Gdy wybiła 22 godz. wyobraziłem sobie kryształ Brusa. Stanąłem przy nim, obserwując otoczenie.
Zapominając o krysztale zadałem sobie stanowczo pytanie. To pokazuj!! Wiesz co, same nieszczęścia, te co się maja nam przytrafić w 2012 roku. Rozłożyłem się wygodnie i czekałem. Nic się jednak nie działo. Zawsze coś pojawiało mi się w umyśle, jakaś myśl , obraz, mgliste wspomnienie czegoś a tym razem kompletna pustka. Co jest do diabla. Eksperyment leci a mnie zacięło,- uczucie rozczarowania.
To co, nie powiesz? Spytałem wyczekująco.
Dalej nic. Czekałem niestrudzenie na jakieś przywiedzenia.
Długo czekałem w milczeniu. Ale się zaparło, nie powiedzą. Chyba przysnąłem podirytowany brakiem doznań, gdy nagle wybiła mnie ze snu rozsuwająca się we mnie świadoma przestrzeń. Ten sam ruch wewnątrz mnie, gdy pojawia się we mnie czyjaś obecność. Uff, ruszyło się coś, w trudnym do rozpoznania planie mnie samego, całkowicie mnie rozbudzając. Zobaczyłem siebie obdzierającego igły z choinki małym pędzelkiem. Trzymałem gałąź jodły na kartce papieru i tarłem z zacięciem nim po gałązkach. To co szata roślinna się zmieni, rośliny padną, idzie nowy klimat, ale dlaczego tak szybko?
Kolejna długa przerwa, nic się nie dzieje.
Wtedy usłyszałem rozbawionego znajomego. Pytałeś o wydarzenia w 2012, do sylwestra świąteczne choinki opadną z igieł! A reszta, dlaczego milczałeś, gdy pytałem? Zadałem przecież tyle pytań.
Prosiłeś, by ci pokazać, co się wydarzy strasznego a nie to czego się obawiasz.
A wojny, jak się sprawki maja.
Spytaj generała.
Hej generał jak z wojnami.
Na dzisiaj ma się spokojnie, powiedział jak spiker prognozy pogody.
Nic nie wskazuje ??.

Ufa, ale dowcipas, pomyślałem. No tak, pisałem ze forma pytań nie ma znaczenia i wystarczy spytać, śląc pakiety myśli. Trafiłem na wesołka. To dobry znak, robi sobie żarty, gdy świat się ma zwalić za dwa lata.
A co ja zrobię z te dwa lata?
Cos ciekawego się wydarzy w moim życiu?
I tu usłyszałem wyraźnie słowna odpowiedz. Są rzeczy o których lepiej nie wiedzieć i przewiało mnie zrozumieniem, rozładowującym chęć dalszych pytań.
Bo ty to zrobisz!. Padło kolejne wyjaśnienie!!!
Ups, nie miałem więcej ochoty pytać co ja zrobię, samo się przecież wyjaśni w przyszłości.
Zadowolony z siebie, tą dobra nowina, wpadłem do neta, otworzyłem pewna książkę. Po paru minutach przeglądania książki utraciłem dobry nastrój. Trafiłem na opisy zmowy I strasznych spekulacji. Przeludnienie I obezwładniające czipsy były zaledwie pikusiem w obliczu koniecznych straszności, szykowanych gatunkowi ludzkiemu.
Teraz siedzę przed monitorem I zastanawiam się, czy pozbyć się tych sensacji z pamięci I spokojnie sobie jeszcze pożyć.

Kiedyś trafiłem do wyroczni delfickiej- centrum planowania.. Gościu zapewniał mnie, ze dopóki surowce naturalne się nie skończą to nic się nie będzie działo szczególnego. Na wprost mnie pojawiła się rynna z topniejącym śniegiem a wiec zmiany klimatyczne.
A wiec jednak!
W sobotę dawały mi się odczuć niedzielne eksperymenty. Malując na budowie ściany, nie moglem się opędzić od osób domagających się ze mną myślowych kontaktów. Co rusz ktoś do mnie docierał, zaciekawiony niedzielnym eksperymentem. Spowolniło to moje ruchy fizyczne, obniżając moja sprawność w pracy. Uf robiło się ciężko na ciele. Zamierałem wtedy w bezruchu, odczekując aż przejdzie. Uf, pragnąłem natychmiast się położyć. Jedynym pragnieniem była mała przerwa i błogie wylegiwanie się, choć na chwilkę, by odciążyć niewygodne ciało fizyczne. Gdy pomimo tego, starałem się nadal pracować, to uczucie ciążenia stawało się bardzo wyraźne, zajmując wręcz całą moja uwagę. Ręce traciły wrażliwość. Odczuwałem je jak wielkie i nieporadne kłody. Pracując w takich chwilkach, traciłem chwilowo dostęp do pamięci, zapominając cale doświadczenie malarskie. Nacierałem farbą powierzchnie nie mogąc nadążyć wyobraźnią za powstałym efektem mojej pracy. Nie wiedziałem co maluje. Ruszając palcami obserwowałem ich odrętwienie. Trwało to oczywiście moment, gdyż po chwili rozgaszczałem się ponownie w ciele fizycznym, mogąc sprawnie się w nim znowu w poruszać. Ten wewnętrzny ciężar, wielki dyskomfort, powodowany był uwalnianiem ciał niefizycznych z powierzchni ciała fizycznego. Dając mi swobodę, zajmowałem się gośćmi, podejmując z nim dialog. Ich rożne intencje, wywoływały rożne sposoby zachowania się moich śpiących ciał. Robiły one grymasy, wykonując przeróżne ruchy a nawet uwalniały się ze mnie, by wziąć udział w niefizycznych dysputach.
Wystarczyłoby powiedział nie, tupiąc groźnie i zdecydowanie nogami a kontakt zostałby przerwany i mógłbym się zając ponownie praca. Reakcja taka wydawała mi się niestosowna, gdyż przecież sam zachęcałem do takich wojaży, namawiając do wspólnych eksploracji.
Sadzę, ze wielu z was miało takie chwile, gdy się wciągnęliście w z kimś w wewnętrzne rozmowy. Skoncentrowani uwaga na przelewających się majakach w umyśle, nie postrzegaliście swojego udziału w niefizycznych rozmowach cieni. Jak cień, przemykają się wtedy nieostre myśli przez nasz umysł, pozostawiając zaledwie ślad swojej treści w swiadomosci.
Pamiętam doskonale, gdy nawiązałem mentalne połączenie z jakaś osoba i wciągnąłem się w rozmowy. Pojawiło się we mnie, to samo ciążenie w ciele fizycznym. W czasie rozmowy wytworzyłem kolejny aspekt siebie, podróżującego, astralnego i gadającego kosmonautę, usamodzielnionego od ciała fizycznego. Tego dnia wytworzyłem ich więcej.
Gdy to robię, to nie nadążam uzupełnić błyskawicznie ubywającej mi energii, co daje się odczuć utrudnieniem połączenia z ciałem fizyczny, Nogi staja się jak z ołowiu, osłabiona wola, brak ochoty do fizycznego ruchu są objawami rozdzielania się ze swoimi niefizycznymi czesciami. Wytworzone w zastępstwie ciało astralne, nie spełnia wystarczająco swojej funkcji. Brak energii, -stawiam wtedy diagnozę.
Podobnie pewnie dzieje się przy silnej nerwicy. Często bez zewnętrznej przyczyny, napędzani własnym szaleństwem, produkujemy mnóstw myslokształtów, pochłaniających nasza energie. Ich utrzymanie w ciągłej gotowości, by szaleństwo się wypełniło, kosztuje nas całe nasze zapasy energetyczne.

Idąc po schodach, odczułem delikatny wstrząs na całym ciele i cieple rozlewanie się po nim energii. Hura, jestem znowu sobą, chce mi się ruszać, stwierdziłem pełen wigoru. W tym momencie, udało mi się wchłonąć swoją porzuconą cześć. Tak upasiony i pełen entuzjazmu, zapomniałem ponownie o niefizycznych utrapieniach
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 21.12.2009 - 11:44
Post #27


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Nie ma początku ani końca
Ale następuje Zmiana
Nie ma nic do nauczenia
Wystarczy przypomnieć
To co zostało zapomniane
Dobro i zło to tylko słowa
Połączeni czy podzieleni
Pozostajemy Jednością
Nie ma radości ani smutku
Jedynie Miłość
I nie ma większej ni mniejszej
Równowaga zostaje zachowana
Zastój i entropia są przejawami ruchu
Trwamy zarówno we śnie jak i na jawie
Ograniczenia jak i możliwości
Są częścią Planu

Oto jak wiemy że ma być.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 21.12.2009 - 12:52
Post #28




Guests




CYTAT(Kronopio @ 23.11.2009 - 23:24) *
Proponowane daty:
13.12.2009 22:00
21.12.2009 22:00 - ta nieco z przymrużeniem oka ale może być lepsza


?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 21.12.2009 - 13:04
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


fajne sa te wasze raporty. ja tak nie umiem. musze wrocic do cwiczen astralniaka bo sie stocze na ludzi i zupelnie wyjde z kolei :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

15 Stron V  < 1 2 3 > » 
Closed TopicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park