|
Witam wszystkich Mam nadzieje ze trafiłem do dobrego działu i nie otrzymam odpowiedzi typu 'naucz się używać opcji szukam', zależy mi na czymś więcej bo jestem trochę roztrzęsiony.... Cóż czytałem trochę kiedyś o Obee i pamiętam że byłem podekscytowany, że można takie coś wytrenować, jednak przez to, że się bałem i mam spory problem z powstrzymaniem strachu pomyślałem , że na pewno spróbuje ale dopiero jak do tego dorosnę , że porostu nie czuje się gotowy.
Może wspomnę coś o tym strachu, jestem dosyć wrażliwy nie oglądam horrorów sam bo jak się wciągnę to te wszystkie koszmary nie dadzą mi zasnąć. Kiedyś kumpel (wiedząc o tym ze nie mam mocnych nerwów) dał się przeze mnie namówić (z ciekawości) żeby mi pokazać pewien 'filmik' flashowy.Miałem porównać dwa obrazy (jeszcze mnie podpuścił bo powiedział,że jak znajdę dwie różnice to będę lepszy od niego)Nie znałem wtedy tego typu rzeczy, nie interesowało mnie to ale jak mi powiedział,że znalazł coś co go powaliło na ziemie ale mi tego nie pokaże bo to nie dla mnie- moja reakcja była oczywista .po 20 sekundach skupienia moim oczom ukazała się okropna twarz a z głośników wydał przeraźliwy pisk.Hmm odrzuciło mnie na 2 metry ,gdyby nie barierka spadłym z pietra na parter ( mój kolega wchodzi tam na drabinie, nie po schodach),cały się trząsłem i aż popłakałem kompletnie nie wiedziałem co się ze mną dzieje,nie panowałem nad swoimi reakcjami.Przez dwa tygodnie nie mogłem zapomnieć tej twarzy ciemny korytarz z pokoju na dwór pokonywałem jednym krokiem zamiast kilkoma .Miałem nawet akcje typu : idę sobie wieczorem i coś się pojawia z lewej strony, jak skoczyłem na płot dopiero się zorientowałem że to moja lewa ręka(zamyślony byłem).
Ok wracając do tematu jak wspomniałem jestem trochę roztrzęsiony, cos jak z tą górą i mahometem, ja nie chciałem samo mnie dopadło. Opisze wszystko tak jak ja to odczuwałem. Wczoraj położyłem się spać(nie pamiętam żebym śnił o czymś,porostu cisza) obudziłem się i jednocześnie na czubku głowy, czy może trochę z tyłu, poczułem ciepło , hmm ciężko to nazwać, coś jakby się w środku poruszyło/przestawiło ale nie fizycznie, nie potrafię tego opisać to jest sekunda może pół i nie jest to również przyjemne ze względu na strach.Razem z tym pojawia się irracjonalny strach - wiem że nie śpię, jednocześnie nie jest to normalne.Podniosłem się z łóżka czując że ktoś jest obok ( to było porostu okropne, nie dość że noc-ciemno , i ta obecność) ok myślę 'olać idę zapalić światło '' , najgorsze , ze włącznik jest tam gdzie to czuje że stoi.Idąc trzymałem ręce przed sobą i porostu tego dotknąłem.... tak się przeraziłem wtedy.Po tym pamiętam ze ta istota siedziała mi na kolanach i trzymając za ręce wciąż ''powtarzała'' żebym się uspokoił ,wciąż to powtarzała(nie dam głowy ale chyba ''mówiła'' mi po imieniu) w ciemności widziałem kobiecą twarz bardzo dokładnie , jej włosy/oczy/czoło oprócz twarzy była ciemność tylko i uczucie ze mnie trzyma.Teraz tak, twarz ta była wyraźna jak teraz patrze na zdjęcie jednak zdawała śie nie być stała, coraz bardziej przypominała moja koleżankę.Od tej pory to kompletny odjazd bo nie wiem jak to nazwać :
teraz jestem tylko uczestnikiem i obserwatorem nie czuje sie realnie.. zrobiło się jasno, był dzień i super słonecznie nadal byłem u siebie w pokoju i była ta dziewczyna(ta sama z ciemności), miałem wrażenie, że chce ze mną porozmawiać co nie nastąpiło gdyż poprosiła mnie abym padł na podłogę i poczekał aż ktoś przejdzie.Oczywiście po chwili wyjrzałem facet był normalny ,prawie już minął nasz budynek ale chyba go skusiłem bo jak wyjrzałem to nagle pokazał się przy oknie i zajrzał do środka. ok teraz akcja .... wchodzi ten facet z dwoma sztyletami i dźga to dziewuchę , moja reakcja była spóźniona nagle w mojej lewej ręce pojawił się sztylet i dźgnąłem faceta w gardło.wbiegły trzy osoby i tyle że uspokoiły wszystko.
Teraz sytuacja się zmienia bo jestem w domu tej koleżanki i nagle odzyskuje władze nad tym co robię i myślę( to było coś niesamowitego) siedzę obok tej dziewczyny na werandzie,ona leży i ma dwie rany w lewej nodze. I co robię wchodzę do salonu( weranda mojej koleżanki jest z tej samej strony co moja weranda od mojego pokoju, więc wchodząc to tego salonu z werandy to tak samo jakbym wchodził do swoje pokoju u mnie) wiem że jestem gdzie indziej( u koleżanki w domu) siedziały 4 osoby, 3 z prawej i 1 z lewej.Stanąłem na środku salonu i mówię do nich. 'co sie tu dzieje, bo to jest zbyt realne jak na sen, ja czuje i mam władze nad tym co robie, to nie jest zwykłe, oni się tylko patrzyli na mnie.' Zdenerwowałem się i zacząłem chodzić po pokoju, to było jak olśnienie ( cały czas taka sama pogoda,słońce - piękny dzień i widno w pokoju - okno od zachodu widzę cały pokój i tych ludzi ale co najbardziej skupia moja uwagę to to jak się czuje ...wolny. 'słuchajcie pierwszy raz we śnie myślę i decyduje co mam zrobić , powiedzcie coś ( oni się tylko śmieli do mnie , albo ze mnie), słuchajcie mogę się podrapać po głowie i czuje jak się drapie, i mogę to zrobić w każdej chwili jak tylko zechce, mogę się popukać po głowie- pukam sie w głowę - dlaczego to zrobiłem? bo o tym pomyślałem i czuje dotyk, dlaczego mi nie wierzycie?' cały czas jak to mówiłem myślałem co mam powiedzieć to było naprawdę realne, 'jeju przecież nigdy nie śniłem ze się pukam w głowę albo chodzę i drapie myśląc co się ze mną dzieje, człowiek nie śni o takich rzeczach?!' oni tylko się śmiali.Odkąd odzyskałem wole i wszedłem do tego salonu zaczęło mi się robić gorąca i brałem głębsze oddechy. Doszedłem do wniosku że wyjdę na zewnątrz pojawiam sie na zewnątrz i szczegółowość otoczenia zwala mnie z nóg , czuje sie cudownie robię parę kroków od [url-http://www.youtube.com/watch?v=tkkvlW4DjgY]drzwi[/url] (hehe tak dla rozluźnienia mi się przypomniało teraz ) patrze na nogi i widzę moje krótkie spodenki 'co jest przecie ja nigdy w lato nie chodzę w krótkich spodenkach , i czuje te spodenki na nogach' obejrzałem się i czuje głęboki oddech pomyślałem ze muszę jeszcze raz nabrać więcej powietrza bo ciężko mi się oddycha nagle otwieram oczy i właśnie pobieram głęboki oddech,,,,,, wstałem zapaliłem światło i przez pół godziny trzymałem się za głowę co się stało...była 4;30 do rana nie zasnąłem, bałem się.To było takie realne to że ja myślałem że wszystko czułem i mówiłem/robiłem co zechce, pierwszy raz doświadczyłem czegoś takiego we śnie, te wspomnienia są takie realne jak wczoraj gadałem z kolegą. Najgorszy był ten początek w ciemności z tą istotą , i te uczucie w głowie.
To jeszcze nic, ok 8 dziś zasnąłem i obudziłem się o 11, leżałem myślałem o tym i chciałem jeszcze pospać ,zamykałem i otwierałem na przemian oczy bez powodu, po którymś razie jak zamknąłem oczy szok... znowu to samo , te same uczucie w głowie coś się przestawiło- irracjonalny strach , ciepło( to trwało z pół sekundy) otwieram oczy i zobaczyłem jakieś światło i cienie , bardzo nie wyraźnie,zamazane przeraziłem się jeszcze bardziej - pomyślałem ze jakiś koszmar, że coś mi się pokazało z przerażenia otworzyłem oczy (tym razem naprawdę) ..mam super zasłony mimo 11;00 miałem ciemno w pokoju, światło się przedzierało z boków i rysowało kontury monitora i takie tam.To trwało chyba z sekundę ale było okropne, to pierwsze uczucie jak to czuć w głowie jak coś się dzieje, nie masz pojęcia co.Tego już nie mogę tłumaczyć jako sen,mimo wszystkich doświadczeń z nocy.
Cóż przepraszam za ścianę tekstu i ewentualne błędy. nieważne, nie wiem co się dzieje, nie umiem tego wytłumaczyć czy to było obee/realny sen itp, nie wiem jak ja zasnę dziś.Czytałem że jak już raz zaskoczyło to będzie śie zdarzało znowu.
pozdrawiam Konrad
|