|
|
![]() ![]() |
04.12.2009 - 15:05
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
NWŚ - Aldous Huxley i kwestia kontroli medialnej
Trafna wizja teraźniejszości (Na podstawie powieści Nowy Wspaniały Świat Aldousa Huxleya) ?Jednak podobieństwo z tym niewinnym świętem raptem się skończyło. Ponieważ niespodziewanie z okrągłych podziemi wybiegł tłum przerażających potworów. W koszmarnych maskach, albo pomalowani do utraty ludzkiego wyglądu, oni rzucili się w przedziwny pląs- kulawy, tupoczący ze śpiewem na ustach? Powieść Huxley`a przedstawia dwa zupełnie różne od siebie światy. Jednym z nich jest nowy świat- utopia stworzona na podstawie wynalezienia przez Henryego Forda produkcji taśmowej, drugi zaś to rezerwat Indian, rozciągający się na terenie niemal całej Ameryki. W rezerwacie panuje ten sam, ?barbarzyński? świat- kobiety rodzą dzieci(co w nowym świecie uznawane jest za patologię), oraz w ślubie wybierają jedynego partnera życiowego. ?- Im niższa kasta- powiedział mister Foster- tym mniejszy dostęp tlenu. Niedostatek przede wszystkim wpływa na mózg. Zatem na szkielet. Przy siedemdziesięciu procentach normy tlenu wychodzą karzełki? Wyidealizowana utopia Henryego Forda to świat, gdzie wolnością seksualną opłacono wolność wyboru ludzkości, jak chce żyć; gdzie ludzie są produkowani taśmowo, według potrzeb społeczeństwa podzieleni na pięć kast; gdzie wynaleziony doskonały narkotyk- somę (nazwa pochodzi od narkotyku pochodzenia indoeuropejskiego, kilka razy wspomniana w Wedach Indyjskich), rozdawany jest masom za darmo. Ludzi programuje się za pomocą taśm audio z tysiącami mądrości, które są przesłuchiwane przez dzieci podczas snu, co ma ukształtować psychikę i mentalność mas. ?Bernard był teraz bardzo odseparowany od reszty, jak i na początku spotkania, nawet jeszcze bardziej usamotniony, bo opustoszony, ale nie napełniony, syty, ale martwą sytością. Oderwany i daleki w czasie, kiedy inni rozpływali się w Wyższym Organiźmie; samotny nawet w objęciach Morgany, samotny, jak jeszcze nigdy w życiu, i beznadziejniej zamurowany w sobie, niż wcześniej? Wątek samotności i cierpienia jest w powieści bardzo rozwinięty. Każdy z głównych bohaterów cierpi w pewien sposób, mimo, że panuje przekonanie, iż w nowym świecie Forda szczęście jest absolutnie powszechnym zjawiskiem. Samotność głównego bohatera, Bernarda, budzi w nim ducha buntu i sprzeciwu wobec otaczającego go świata. Gdy uzyskuje szacunek, kobiety i zaczyna wygrywać we własnym życiu, jego bunt zupełnie zanika, zaczyna nawet brać somę, jak reszta ludzi. ?Oczywiście. W naturalnym kształcie szczęście zawsze wygląda ubogo obok kwiecistymi urokami nieszczęścia. I oczywiste, stabilność o wiele mniej barwna od niestabilności. A zaspokojenie zupełnie pozbawione jest romantyki walki ze złym losem, niema tu barwnej walki z pokusą, niema wątpliwości, ani pasji. Szczęście pozbawione najwspanialszych efektów? Kulminacja następuje pod koniec powieści, gdy bohaterowie dyskutują z samym Mustafą Fordem ? jednym z kierujących tą nową machiną cywilizacyjną. Uderzający jest fakt, który uświadomiła mi książka. Fakt, że Mustafa Ford, tak samo jak ci, kierujący światem w tej chwili, mają swoją rację i trudno ich posądzać o pakt z diabłem. Jak mówił, alfy(intelektualiści) sieją anarchię i chaos w systemie, dlatego gdyby świat zamieszkiwali sami ?oświeceni? inteligenci, zapanowałby zamęt. W świetle tego nietrudno zrozumieć dlaczego dzisiejsze media, edukacja i społeczeństwo kłamią. Dbają o tak zwaną ?opinię publiczną?, aby ich maszyna mogła dalej dryfować w czasie. Nietrudno odnaleźć ludzkie szczęście w cywilizacji i nie narzekając przeżyć swoje życie. Pytanie brzmi: czy takiego szczęścia chcemy? PS. minął kawał czasu od momentu jak to napisałem, więc musze co nieco dodać. Widzę to również po swoim doświadczeniu, nie tylko wynika to z książki, że szczęście nie sprzyja świadomości. Szamański styl bycia musi oznaczać samotność i niezaspokojenie w pewnym stopniu, a szczęście w społeczeństwie wszelką energię a nawet potrzebę brnąć dalej w poszukiwaniu prawdy. Za pomocą propagandy stworzono wzorce zachowań, blokujące możliwość siedzenia w samotności i myślenia, zastanawiania się nad sprawami, które są naprawdę ważne. które są ważne? szczęście czy oświecenie? sen czy świadomość? Właśnie zagłębiam się w poszukiwaniach; gdy znajdę odpowiedź, zdam relację. |
|
|
|
05.12.2009 - 00:49
Post
#2
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
bardzo ciekawa przemowa... ale wszystko jest oczywiste.
nie czytałam tej ksiazki ale uważam ze jednak można połaczyc ze sobą oswiecenie i szczęście. jesli dobrze zrozumialam to co próbowałeś przekazać to moim zdaniem droga do oswiecenia nie musi byc nieszczęsliwa... wszystko zależy od nastawienia sen czy świadomosć? jeśli sen uważasz za nieświadomość to oczywiscie że ważniejsza jst swiadomość.. choć faktycznie czasem nieswiadomość bywa lepsza, brak obaw, brak bólu, brak odczucia jakie towarzyszą świadomosci o czymś zlym.. ale co to za życie :| życie na latwizn nie jest życiem. Im więcej czlowiek przejdzie/ przechodzi w swoim życiu tym jest bardziej rozwiniety! ma większe doswiadczenie. a nie jestesmy tu tylko po to by sie bawić. |
|
|
|
05.12.2009 - 20:16
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
chodzi o to, że nie da się stworzyć społeczeństwa ze świadomych, oświeconych ludzi.
Musi być masa i przywódcy. Inaczej społeczeństwo nie może funkcjonować, bo będzie bunt, zamęt i anarchia, co oznacza zbiorowe nieszczęście zwłaszcza dla tych słabych. |
|
|
|
06.12.2009 - 23:12
Post
#4
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
gdyby wszyscy ludzie byli oświeceni nikt by nad nikim nie chciał panować.. a przywódców wybierała by większość i każdy w dobrej wierze bo oświeceni ludzie dąrzą do dobra a nie do władzy
|
|
|
|
07.12.2009 - 01:33
Post
#5
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
gdyby wszyscy ludzie byli oświeceni Ludzie są tak różni, i mają tak rożne potrzeby i widzą świat w tak inny sposób, że pojęcie oświeceni w moim mniemaniu nie istnieje. Gdy większość stanie się "oświecona" to będziemy szukać czegoś innego, może jeszcze większego stopnia "oświecenia" ? To się nigdy nie skończy, dopóki jesteś człowiekiem ze swoimi instynktownymi potrzebami. Fajnie by było, gdyby się ziściło. Może zamiast marzyć o takim świecie, i dyskutować jak by to wyglądało, i jak by fajnie było gdyby. To warto by było, coś zrobić. Np. pomóc komuś. Teoretyzowanie nie zmieni nic. |
|
|
|
07.12.2009 - 18:57
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
właśnie o to chodzi. wielu osobników naszego pokroju budują sobie utopijne wizje, a są nie do zrealizowania, przynajmniej dopóki nikt nie protestuje przeciwko światowi rządzonemu przez ego
|
|
|
|
07.12.2009 - 19:36
Post
#7
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam nadzieje, że chociaż jakieś części utopi którą my chcemy zrealizujemy. Pytanie brzmi tylko, a co jeśli nie nasza utopia dojdzie do skutku a czyjaś inna? Nie spodoba się nam . Więc.
Za mało robimy, za dużo biadolimy ;) Do roboty! |
|
|
|
08.12.2009 - 17:49
Post
#8
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kłopot w tym że, pisarz przedstawia, zawsze własny punkt widzenia, a więc jaka jest jego osobista wizja, w dodatku kontekst powieści narzuca określony punkt widzenia autora. Dlatego wywołuje dyskusje i opór przeciw takiej idei. Dla porównania należałoby przywołać inne uznawane za utopijne projekty np. Projekt Venus. Tam mamy do czynienia z technokratycznym modelem cywilizacji, oraz wstępnym zarysem, takiego ustroju. Pozdrawiam
|
|
|
|
08.12.2009 - 23:35
Post
#9
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ludzie są tak różni, i mają tak rożne potrzeby i widzą świat w tak inny sposób, że pojęcie oświeceni w moim mniemaniu nie istnieje.
w moim mniemaniu człowiek oświecony jest na tyle rozwinięty duchowo, że jego empatia jest wysoka rozwinięta co wiąże ze sobą fakt, że odczuwali by cierpienia innych wspierajac ich,pomagajac im oraz nie pozwalajac na powstawanie chorych systemów prowadzących do zdebilnienia świata i zubożenia egzystencji.. stąd moje wcześniejsze słowa |
|
|
|
18.12.2009 - 11:46
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
nigdy nie stworzymy swiata ktory bedzie wygodny dla wszystkich ;]
zawsze bedzie jakas opozycja i jacys co protestuja. efree: zdebilenie swiata i zubozenie egzystencji jest nieuniknione. Przejrzyj sobie historie. starozytnosc, sredniowiecze. W ich swietle mamy dzisiaj calkiem duzo bogatych wewnetrznie ludzi i intelektualistow ;] tylko ze zawsze w tle musi byc wielka masa po prostu egzystujacych i CIESZACYCH SIE z tego co maja. (sa tacy co w swietle tego oklamywanie opinii publicznej jest sensowne. Ludzie moga skupic sie na swoim tu i teraz, z trudem je zaakceptowac i byc na ludzki sposob szczesliwi ;] (bo jak wiemy, nawet goly bodhisatva w sandalach moze byc happy) calkowita wolnosc informacji doprowadzilaby do zametu, bo im wiecej by bylo anarchistycznych wizjonerow, tym trudniej byloby panowac telewizji nad masami. wspolczesna kultura daje ludziom pewna forme szczescia ;] (oczywiscie wielu zaraz powiedza ze ci co znaja obe sa szczesliwsi; to samo co jehowy i katole o swoich przekonaniach) teraz jakas puenta z calego postu... snujemy utopijne wizje, tymczasem nie sa one realne; zawsze znajdzie sie ktos, komu ten porzadek nie bedzie pasowac. moze dezinformacja i normalne ludzkie szczescie jest lepsze od swiadomosci? |
|
|
|
18.12.2009 - 12:50
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Mysle, ze potrzeba tworzenia komun, utopijnych systemów i oswieconych nacji wynika z naszej wlasnej potrzeby zaspokojenia jakiegos braku w srodku. Chcemy przynalezec to silnych grup bo nie ufamy samym sobie a to daje nam pozorne poczucie bezpieczenstwa.
Jako ludzkosc nadal jestesmy na wczesnym niemowléco-smarkaczym poziomie rozwoju(wedlug oficjalnych zródel jestesmy tu dopiero 2,5 miliona lat) i nie ma sié co oszukiwac...dlatego pomimo wielu dobrych pomyslów np taki komunizm Marksa&Engelsa nigdy nie byl wprowadzony tak naprawdé w zycie... Nasz gatunek ludzki to zgraja dzieciaków zabijajácych sie za kawalek piaskownicy, metalowe krázki i o to kto ma racje. Nie spodziewalbym sié od dzieci zbyt wiele i nie osadzal zbyt pochopnie-dajmy sobie czas dorosnác. |
|
|
|
18.12.2009 - 13:16
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jest jeszcze ktos kto chce bronic idealizmu? :)
|
|
|
|
18.12.2009 - 13:40
Post
#13
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W kontekście, tej jednej utopii, można się pokusić, o nowy podział społeczności wg ich filozofii utopijnych a nie narodowych. To mogłoby rozwiązać, problem preferencji osobistych każdego człowieka, coś jakby każdemu według jego potrzeb. A to jest możliwe do zrobienia. Tak myślę.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |