|
Ja sie obudzilem przed 4 i chcialem sobie wmowic, ze znowu chwile poleze, a to by sie skonczylo zasnieciem, wiec sie zmotywowalem i wstalem.
Na kompie czat, forum, jakies mp3, allegro i jakos o 4.50 w sumie bylem juz w lozku. Niestety ojciec do roboty sie szykowal, wiał wiatr, ktory tez mnie wybijal z 'ciszy'. Wlasciwie nie wiedzialem, czy mam isc po prostu spac, czy jakos czuwac, wiec polozylem sie na plecach i w rytm oddechu mantrowalem 'jestem swiadomy'. Za bardzo do niczego nie doszedlem, przez dzienna probe bylem bardziej zrelaksowany, czy inaczej sie czulem. Raz mialem dziwne wrazenie, ale nie umiem tego opisac, chociaz moge sprobowac. Bylo to cos jakby zdezorientowana zorientownosc :D Trwalo to pare sekund. Dziwnie sie czulem. Szkoda, ze nie pomyslalem, o RTku, chociaz nie bylo zadnych przeskokow itp
Z oobe nic, za to pare snow ktore juz malo co pamietam, ale byly takie sobie. Dzisiaj mysle kolejna probe, poki mam ost dzien wolny :)
ps. Ale daliscie dupy. Tylu sie deklarowalo, a nikogo nie bylo.
|