Wiem, że to może nie jest odpowiednie miejsce, ale chciałabym jakże entuzjastycznie powitać starych, jakże i nowych obemaniaków (którzy mnie za pewne nie kojarzą, ale to szczegół.)
Mam nadzieję, że powróciłam już na stałe:)
Chciałabym przedstawić wam pewien eksperyment. Osoby, które oglądały film pt. "White Noise" z pewnością będą wiedziały, o co mi chodzi.
Przy użyciu magnetofonu i innych urządzeń elektronicznych można usłyszeć i nagrać głosy tych, którzy umarli.
Nie będę owijała w bawełnę, od razu opiszę o co chodzi:
Na komputerze, uruchamiamy obojętnie jaki program do nagrywania dźwięków (można pobrać z internetu i jest przeważnie prosty w obsłudze). Włączamy nagrywanie i pozostawiamy je na całą noc, podczas gdy my śpimy (tzn latamy).
Po odtworzeniu nagrania, nie będzie zapewne nic słychać, prócz np. naszego kaszlu, szczekającego psa, czy też pracującego komputera. Ale dajmy trochę głośniej. Szumy.
Teraz przyda nam się program gdzie będziemy mogli zobaczyć fale dźwiękowe, (także bez problemu do ściągnięcia łatwy program w internecie) bo wydaje mi się, że nikomu nie będzie się chciało przez parę dobrych godzin siedzieć i słuchać ciszy, czekając na zbawienie.
W programie będzie widać załamania w falach dźwiękowych, inne dźwięki niż szum... dajemy w tym miejscu głośniej.
Jestem ciekawa czy komuś się uda, wychwycić jakieś głosy.
podaję przykład takiego nagrania:
-> klik <-