|
Taki fajny temat i przepadl, moze czas go lekko odswiezyc?
Ja pamietam, ze jak bylem sporo mlodszy, tzn wiek ok. 8-15 lat, to podczas goraczek mialem dziwne stany w nocy. Sny byly prawdziwsze, czasem sie powtarzaly co pare dni. Przypominam sobie dwie akcje podczas choroby, jak bylem wlasnie "gdzies" w tamtym wieku. Podnioslem glowe z lozka i popatrzylem na ziemie. Cos tam chodzilo, malego. Skrecilem glowe w prawo i zobaczylem, ze drzwi sa otwarte. To wlasnie byla droga tych malych "cos". Przyjrzalem sie im dokladniej i stwierdzilem, ze to mrowki. Chodzily sobie przez drzwi do drugiego konca pokoju, a ja je obserwowalem. Nawet nie mam zamiaru stwierdzic, ze to byl sen. To po prostu bylo naprawde, czyli bierzmy pod uwage oobe, lub fa, lub hipnagogia, lub prawdziwe halucynacje.
Drugi motyw. Jestem w pokoju, zaczynam sobie skakac miedzy lozkami - tak jakby nigdy nic pokonuje w powietrzu 2metrowe odleglosci. Czuje sie jak piorko. Nie mam zadnych barier do skokow, bo po prostu wiem, ze sie uda, jakbym byl z powietrza, lub jakby nie bylo grawitacji. Sen to nie byl. Bylo to zbyt realne i mistyczne.
Ostatni motyw. Wchodze na klatke schodowa i postanawiam skoczyc ze schodow. Troche czuje niepokoj i strach przed bolesnym upadkiem - skacze. Lece miekko, znowu ani by bezgrawitacyjnie, upadam. Czuje, ze upadam mocno, ale nie czuje bolu, a samo ladowanie sprawia mi wielka przyjemnosc.
To w sumie 3 najlepsze akcje na gorączce. Chce dodac, ze podczas miewania goraczek zazwyczaj mam lepsza pamiec snu ; sny sa kolorowsze ; budze sie wczesniej rano, oraz miewalem dosc czestsze falszywe pobudki. Napisalem "miewalem", bo dosc dawno goraczki juz nie mialem. Nie mam pojecia jak teraz bym zareagowal na podw. temp., ale mysle, ze stare dzieje by powrocily.
Pamietajcie, to, ze ktos nie miewa takich stanow podczas choroby, nie znaczy, ze wszyscy tez. Zawsze jest ktos po drugiej stronie, ktory ma calkiem inaczej!
|