Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Nasze Podróże I Doznania., -siedzisz w temacie? podyskutuj!
6umerang
post 02.04.2008 - 14:50
Post #1

Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906




Chciałbym podyskutować z osobami, dla których podróże mentalne to chleb powszedni - co do tej pory udało wam się osiągnąć? Jakieś odzyskania, ciekawe podróże, rzeczy niespodziewane, ciekawe rozmowy, etc

Jako, że dyskusję otwarłem wypada powiedzieć coś od siebie:

Otóż kiedy ja zostałem oświecony o mentalce (choć pewną wprawę w tym miałem), to pewnego razu przebywając w miejscu istniejącym niegdyś w rzeczywistości (istnieje do dziś, ale zmienione - to miejsce z przeszłości) zdarzyło się coś zupełnie nieplanowanego i dziwnego - cała sceneria zaczęła się zmieniać a ja trafiłem jakby do innego czasu przypominającego miasteczko z XVI-XVIII wieku (nie wiem dokładnie z jakiego bo się nie znam), przebywałem tam krótko bo spanikowałem, ale że całość odbywała się przy dobrym "wtopieniu" był niemal idealny realizm sytuacji - to było pierwsze prawdziwe zdarzenie, które dało mi do myślenia i faktycznie zacząłem interesować się tematem podróży mentalnych.

Bywało też kilka ciekawych wizji dotyczących różnych osób, czy zdarzeń, często mentalka służy mi w celach rekreacyjnych, tzn latam sobie po różnych miejscach, czasami robię zupełnie przyziemne rzeczy, zdarzyło mi się też przeleżeć na "mentalnej" łączce dobre 10 minut rozkoszując się zapachem trawy, ciepłem słońca, śpiewem ptaków i wiaterkiem, było mi tak dobrze, że wcale nie miałem ochoty ruszać tyłka i gimnastykować umysł - po wróceniu do umysłu czułem się jak super wyspany, zregenerowany człowiek - właśnie nim dowiedziałem się co to podróż mentalna do takich celów i zabaw używałem owego "środka lokomocji"...

Podróże mentalne są interesujące ponieważ po wcale nie długim treningu człowiek łatwo i szybko osiąga doznania równe tym z oobe, czy ld ale przy braku problemów ze świadomością, czy wejściem w ten stan (choć to trochę trwa) - opowiedzcie coś o waszych przygodach, tych zwykłych i niezwykłych, żeby inni zobaczyli, że mentalka nie jest nudna...
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 02.04.2008 - 19:51
Post #2


Guests








W moim przypadku jest dosyć podobnie .Jednak mnie najłatwiej osiągnąć ten stan albo tuż po przebudzeniu -wówczas ponownie zanurzam się w wizualizacjach , lub pod wieczór,kiedy jestem mocno zmęczony .Wizualizuję sobie pewne obszary i one po niedługiej chwili zaczynają istnieć , a ja w nich . Nadal jednak metoda ''mentalnego ''wyjścia wymaga ode mnie sporo energii .Problem może być na poziomie czakr. Eksperymentuję ostatnio sporo z czakrami i energią (np wizualizacja przepełnienia ciała jasną -białą energią , gdzie poświata niemal wylewa się ze mnie przez skórę ) .Takie ćwiczenia dają radę. Oczyszczają strukturę snu .Sny stają się przejrzyste i ich akcja ''toczy''się wolniej, spokojniej. Łatwiej wówczas o odzyskanie świadomości -nawet w pierwszych fazach REM .
+Quote Post
grzee
post 02.04.2008 - 21:13
Post #3

break the rules.
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 516
Dołączył: 23.12.2007
Nr użytkownika: 2963




a jak to jest ze mną? starr mnie wciągnął w mentalkę i do tej pory z nim ćwiczę. Ja przychodzę do niego, on do mnie, spotykamy się w jakimś miejscu. Czuję dokładnie jego obecność, dotyk itd itp Staramy się weryfikować doznania, a chociażby to że miał przynieść ze sobą na spotkanie jakiś owoc, poczęstować mnie a ja potem na gadu miałam mu powiedzieć, co to było. czułam smak, zapach, ale nie mogłam skojarzyć co to za owoc ;P dopiero gdy powiedział, że to pomarańcza... : no taaak!

zawsze podróżuję, zaraz przed snem, wygodnie w łóżeczku, relaksuję się do granic możliwości i wypełniam energią. staram się odczuć przestrzeń wokół siebie i w końcu przenoszę się tam, gdzie chcę w wyobraźni. po pewnym czasie wszystko zaczyna nabierać realnych kształtów, zaczynam widzieć dokładniej, czuć obecność, dotyk, zapach, smak. mam problem z rozróżnianiem kolorów. niach.

Dotąd myślałam, że mentalka to coś.. hm. mało ważnego. że jest nudna itd. myliłam się! doznania są także bardzo ciekawe i na pewno nie nudne :))

nie jestem w tym AŻ tak obeznana itd, ale mimo wszystko, podoba mi się to ;)
Profile CardPM
+Quote Post
starr
post 05.04.2008 - 13:24
Post #4


Guests








Tak, z cala pewnoscia podrozy mentalnych nie mozna nazwac nudnymi. Mimo tego, ze z weryfikacjami bywa różnie- od udanych po kompletne pudła to za każdym razem mentalki wydają mi sie coraz ciekawsze. Szczególnie spotkania mentalne: te uczucie biskości, dotyku sa czasem bardzo intensywne. W pewnej chwili wiesz, że juz nawiązałes kontakt z drugą osobą. Czujesz ją i wiesz, że ona czuje ciebie. fajnie wyszlo, ze z Grzee tak sie zgralismy przez co nasze spotkania mentalne sa czasem naprawde bardzo interesujace ^^ . Próbujemy prawie, ze codziennie i jak dotad nam sie nie nudzi, wrecz przeciwnie :) Znudzic sie chyba nie moze bo wyobraznia podsuwa nam coraz to ciekawsze pomysly.Nie jest to tez meczace, wrecz przeciwnie. Po kazdej mentalce otwieram oczy szeroko usmiechniety:D Dodajac do tego poczucie kontaktu - tak , to jest to ! :)
Dla mnie wciaz podroze mentalne to w wiekszosci czarna magia. Zaczalem stosunkowo niedawno przygode z tym wiec jeszcze dla mnie to jest obcy obszar. Duzo jest niepowodzen co tylko podsyca we mnie sceptyka. Zawsze jest we mnie zdrowa watpliwosc a zauwazylem,ze to nie zawsze jest przydatna cecha w tej materii. Wiem jednak ,ze w tym jest duzo mozliwosci i chcem rozwijac sie w tym kierunku. Ciekawi mnie zwlaszcza kontakt ze zmarlymi , interesuje mnie czy zdołam nawiazac kontakt. Jest dobrze, bedzie lepiej. Narazie tyle, potem wiecej uzupelnie, hej :)
+Quote Post
r_m
post 05.04.2008 - 14:24
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 339
Dołączył: 20.08.2006
Skąd: far beyond the limits
Nr użytkownika: 11




byłem kiedyś na etapie udawadniania sobie czy to prawda czy też jest to projekcja mojej wyobraźni i udowodniłem przez weryfikacje prawdziwość,
traktuję mentalki jako odmienne stany świadomości którymi też jest oobe i ld i nie interesuje mnie już czy ktoś mi wierzy w to co przeżyłem czy też nie jest to takie moje hobby ;]

ciekawe efekty przynosi połączenie mentalek z szamanizmem (thx Noble za polecenie książki Harnera) - wtedy naprawdę można trafić do niezwykłych miejsc - pamiętam jak trafiłem do takiego miejsca w tzw. dolnym świecie gdzie była ściana pionowa z jednej strony była noc i mrok a z drugiej dzień i światłość. Warto w przerwie mentalnego "obmacywania" się ;P spróbować odwiedzić jakieś inne tzw. systemy energetyczne są to naprawdę niesamowite wyprawy i dają kopa motywacyjnego do dalszych poszukiwań. Nie chce mi się zbytnio rozpisywać bo sporo tego miałem na blogu jest część a reszta gdzieś w głowie zakurzona czy w notatniku zresztą słowa nigdy nie oddadzą osobistego doświadczenia odmiennych stanów świadomości a nawet czasami cieżko jest opisać to co się przeżyło poza ;].
Profile CardPM
+Quote Post
6umerang
post 05.04.2008 - 14:51
Post #6

Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906




Mam identyczne spojrzenie na mentalkę -- początkowo też sądziłem, że to wyobraźnia, potem mnie oświecono, ale nie dowierzałem, obecnie wiem, że jest to bardzo specyficzny stan umysłu (odmienny stan świadomości, hehe), w którym po pierwsze wyobraźnia odgrywa niebagatelną rolę, ale po drugie nasz umysł jest otwarty na energie subtelne, którymi można właśnie sterować przy pomocy obrazów. Sam się przekonałem właśnie w mentalce, że można przekazywać całkiem skomplikowane myśli ale pod warunkiem, że przekazywane są w postaci obrazów, nie słów - słowa są ciężkie do przekazania - odczytanie cyfr z kartki, czy też słów jest trudne, ale jeżeli prześle się scenę w której pisze się owe cyfry wkomponowane w jakieś obrazy i wydarzenia, wówczas odczytanie jest dużo łatwiejsze, ponieważ łatwiej nam zobaczyć "wyobraźnią" obraz, czy zdarzenie niż coś statycznego i należącego do zadań lewej półkuli. W ten sposób ja zweryfikowałem sobie prawdziwość mentalki i stąd też uważam, że mentalne spotkania, telepatia, odwiedzanie różnych miejsc, zdalne widzenie, czy też inne niepojęte rzeczy są realne, choć niektóre zapewne wymagają długiego treningu.

Niedługo może coś nowego napiszę, co być może wielu osobom ułatwi podróże, a podróżnikom zaawansowanym uchyli kolejne możliwości.
Profile CardPM
+Quote Post
starr
post 05.04.2008 - 17:02
Post #7


Guests








Zapomniałem dodać, że podczas mojej pracy z Huną w pewnym sensie też podróżowałem mentalnie zanim dowiedziałem sie o właściwej mentalce. Np odzyskiwanie własnego aspektu to w Hunie jest podstawą w oczyszczaniu wnętrza .Powracanie do zdarzeń przeszlych i spotykanie sie z samym sobą z przeszłości. Rozmowy z KU (podświadomoscią) i naklanianie jej do współpracy :) oraz wiele innych . Warto poswiecić trochę czasu na badanie i układanie najgłębszych i czasem najbardziej zapomnianych części siebie. Po takich zabiegach zaczyna się patrzeć inaczej na samego siebie i świat wokół nas.

Co do wędrówki szamańskiej- wielokrotnie natykałem sie na informacje o np Dolnym Świecie jak r_m napisał czy o innych miejscach symbolicznych. Nie próbowałem tam dotrzeć jeszcze ale napewno wkrótce to zrobię. Dzięki za przypomnienie.
+Quote Post
Dexarz
post 29.04.2008 - 14:28
Post #8


Guests








Ja niedawno dowiedzialem sie omentalce ,ale juz przed to praktykowalem ..To dla mnie bardzo łatwe.Wystarczy że skoncentruje sie na mysli i mam mentalke ...czasmai nieswiadomą
+Quote Post
Zbyszek
post 11.05.2008 - 09:14
Post #9

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Szkoda ze tak ciężko zdobyć zdolność postrzegacie ciał subtelnych w realu . Zjawisko mentalki samo się wtedy wyjaśnia.
Sam Brus tez opisywał w ostatnim czasie wypieraniem ciał subtelnych bez ducha.Sporo pisał o śniących ciałach , towarzyszących mu w czasie wypraw .Jest masa info na ten tema w jego książkach.
Dla zainteresowanych to wspaniały materiał do zagłębiania się czym jest nieświadomość.

To jest takie prosta konstrukcji,.Hm - dostrzeżenie tego jest możliwe pod jednym warunkiem ,ze się rozwinęło wcześniej percepcje niefizyczna w realu .Na sucha gembe to raczej nikt nie uwierzy.

Ostatnio interesuje się wyjaśnieniem ostawień Helingerowskich. Trochę się w nich wyćwiczyłem i robie sobie ustawienia jednego aktora.Odczuwając ruch ciała astralnego w sobie ,zadaje sobie( czyli jemu ) pytania i czekam na jego reakcje.Fajniejsze to jest niż mentalki i bardzo pomocne w życiu.
Na zlocie trochę ćwiczyliśmy rozbudzanie wrażliwości astralnej ale przeszło jakoś bez echa a w tym taka przyszłość!!!

Opisze na prywatnym blogu dokładniej co mi cialko astralne wyprawia. .
pozdro badacze i

jeje
Profile CardPM
+Quote Post
Daisa
post 12.05.2008 - 07:18
Post #10

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 40
Dołączył: 16.03.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 3885




Ja daje rade iść do kogoś i opisaćpokoj jesli opis sie zgadza a zadazło sie raz ze było inaczej jest git :))najlepiej isc mi wieczorem jak jest ciemno.... Moge wyjsc w kazdej chwili chodze po to by leczyc lub rekreacyjni e jesli ktos chce mnie sprawdzic czy naprawde to umeim
Profile CardPM
+Quote Post
6umerang
post 12.05.2008 - 17:34
Post #11

Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906




hehe i kolejna fenomentalna podróżniczka :) Opowiedz jakąś ciekawą podróż - to zawsze dobra motywacja.
Profile CardPM
+Quote Post
Daisa
post 13.05.2008 - 22:54
Post #12

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 40
Dołączył: 16.03.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 3885




Hmm... Szłam do kolezanki (to był pierwszy raz :P) ona mieszka w innym miescie wiec nie wiedziałam jak wyglada jej pokoj ktory potem opisałam i sie zgadzało była smutka chciałam jej pomoc wiec podszłam do niej widziałam ciemnosc i 2 postacie tzn 3 bo jeszcze ją Odgarnełam ciemnosc reka poszłam do niej i trzymajac rece nad głowa dawałm jej energie nagle cos mnie uderzyło jedna z tych postaci Z jedna biłam sie i odeszła ale 2 była silniejsza Olałam ja i poszłam leczyc dalej dałam jej energie lec swoja i sie potem sama załamałam miałam swojaj za mało :( Pozostawiłam jej na strazy mojego NP który z mojego punktu widzenia stał za nia i robił jasnosc wokol niej ta 2 postac ta zla sie kreciała ale nic nie juz nie zrobiiła
Wrociłam do siebie opisałam jej pokoj ona powiedziała ze sie zgadza i czuje sie duzo lepiej wziełam czesc tego co ja smuciło na siebie i oddałam własna energie co mnie dobiło ale teraz mój kochany opiekun Mateusz daje mi rady lecze i jest git :))
Profile CardPM
+Quote Post
Naesse
post 18.05.2008 - 01:18
Post #13

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 9
Dołączył: 14.05.2008
Skąd: Kresy Wschodnie
Nr użytkownika: 4364




Moje najciekawsze doznanie przy podróży... Hm, trudno powiedzieć. Czasem zdarza mi się, zwłaszcza jak idę do kogoś pierwszy raz, że... Bolą mnie plecy. Śmieję się czasem, że skrzydła mi rosną. Po prostu krótkotrwały, ale ostry ból w łopatkach. Badania były, nic tam się nigdy nie działo (skrzydła też nie rosną :P), ale wrażenie zostaje.

A ciekawa podróż... Raz chciałam zajrzeć do znajomego, co robił... Dokładnie nie rozpoznawałam niektórych rzeczy, mimo że znałam dom. Okazało się, że kumpel był zajęty ciekawą czynnością... Co może robić zdrowy, dorosły facet bez kobiety o 23 w nocy, gdy jest ciemno w domu? :D

Chyba z miesiąc się nie przyznałam, że widziałam :P
Profile CardPM
+Quote Post
Daisa
post 19.05.2008 - 22:54
Post #14

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 40
Dołączył: 16.03.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 3885




hahah Neasse hahaha ja jeszcze nie miałam takich widoków :)

Ale jak wyszłam wczoraj do pewnej Weroniki to widziałam walke tego co ją neka z powiedzmy Aniołem (zszedł z góry był biały myśle ze był to anioł) Ona mówiła ze psy strasznie wyły...
Teraz mam wampira przy sobie...tzn juz nie Kochani NP dali rade :)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic