Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Dziwne okoliczności, czyli opóźnione początki.
Jawe
post 08.03.2007 - 23:01
Post #1

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 3
Dołączył: 31.12.2006
Nr użytkownika: 327




Witajcie.
Że tak określę, nie jestem tutaj nowy, jednak piszę po raz pierwszy. Nie będę się rozpisywać, od czego wzięło się zainteresowanie OoBE, powiem tylko, że spowodowane zostało kilkoma nocnymi, całkowicie spontanicznymi wibracjami (budzisz się bez powodu i nagle całe ciało zaczyna "drgać") i poczuciem namacalnej wręcz obecności kogoś w pokoju.
Póki nie wiedziałem, o co chodzi, bardzo się tego bałem, jednak jestem z natury osobą ciekawską i szybko znalazłem się tutaj.
Próbowałem różnych technik wyjścia, nawet dudnień binuralnych (BrainWave itp.), jednak żadnego efektu. Jedyne, do czego dochodziłem (ale tylko parę razy) to uczucie falowania, coś jak po ostro zakrapianym wieczorze ;) Ale potem wszystko się uspokajało i dalej nic.
W końcu przestałem ćwiczyć, jakoś tak zainteresowanie osłabło... aż do dziś.
Jechałem pociągiem (4 godziny jazdy), jak zawsze kimałem sobie w najlepsze, ze słuchawkami w uszach (hip-hop) i nagle się wybudzam, słyszę odgłos jadącego pociągu, muzykę w uszach i nagle pierwsze uderzenie. Wibracje były bardzo silne, wręcz bolesne. Po chwili się uspokoiły, parę sekund i kolejny raz, jeszcze mocniej. Znów przerwa i za trzecim razem uderzenie było tak silne, że aż mnie zęby rozbolały! Doświadczyłem też po raz pierwszy hipnagogów! Oczywiście nic więcej się nie wydarzyło, za bardzo się podekscytowałem.

Strasznie to dziwne, bo na dobrą sprawę powinno się relaksować i medytować w ciszy i skupieniu, a ja doznałem wibracji właśnie w okolicznościach mało "spokojnych"... Nie rozumiem tego absolutnie, jeśli próbuję, nic się nie udaje, jeśli przestanę, doznaję czegoś takiego, jak dzisiaj...

Co o tym myślicie? Gdy doznawałem wibracji, starałem się je delikatnie opanować, "zharmonizować", jednak widocznie to kończyło się ich ustaniem. Martwi mnie ta "bolesność", to jest naprawdę nieprzyjemne uczucie :(

No i chyba znów zacznę próbować, tym razem od początku, w ciszy i skupieniu. Teraz, gdy już dobrze wiem, jakie to uczucie, gdy doznajesz wibracji, mam taką jakby wskazówkę, do czego dążyć.
Profile CardPM
+Quote Post
pieczywo
post 15.03.2007 - 22:16
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




nie spiesz sie i nie zniechecaj... masz predyspozycje.
wibracje beda przychodzily spontanicznie. badaj wszystko i zapisuj w notatniku.
pozdrawiam!
Profile CardPM
+Quote Post
profesjonalistka846
post 16.03.2007 - 16:08
Post #3

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 27.02.2007
Skąd: z wsi
Nr użytkownika: 660




CYTAT(pieczywo @ 15.03.2007 - 22:16) *
nie spiesz sie i nie zniechecaj... masz predyspozycje.
wibracje beda przychodzily spontanicznie. badaj wszystko i zapisuj w notatniku.
pozdrawiam!



ups dodal mi sie pusty wpis ale nie szkodzi, bedziesz mial wiecej komentow na koncie;)
Ja mysle, ze nie jestes jeszzce odpowiednio przygotowany psychicznie i zapewne gdziesz wewnatrz czujesz sie troche rozdarty pomiedzy chcecia wyjscia z ciala a pozostaniem w nim. Ja tez tak mam bo z jednej strony chce wyjsc a z drugiej sie boje. Boje sie pzrede wszytskim uczucie tej czyjejs obecnosci. Kilka razy w zyciu nieswiadomie popadalam w stan jakby przedoobeowy ale zawsze swiadomie go konczylam bo nie wiedzialam co sie ze mna dzieje. teraz z kolei jak juz przeczytalam i wiem o co w tym chodzi to boje sie jeszcze bardziej, bo gdybym miala podczas takiego wydarzenia zobaczyc jakas dusze lub byt to chyba bym wykitowala na miejscu. I przez to nie moge sie odpowiednio roluznic;)
Profile CardPM
+Quote Post
daywalker
post 17.03.2007 - 04:49
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214




Znam ten bol ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Jawe
post 27.05.2007 - 23:42
Post #5

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 3
Dołączył: 31.12.2006
Nr użytkownika: 327




CYTAT(profesjonalistka846 @ 16.03.2007 - 16:08) *
ups dodal mi sie pusty wpis ale nie szkodzi, bedziesz mial wiecej komentow na koncie;)
Ja mysle, ze nie jestes jeszzce odpowiednio przygotowany psychicznie i zapewne gdziesz wewnatrz czujesz sie troche rozdarty pomiedzy chcecia wyjscia z ciala a pozostaniem w nim. Ja tez tak mam bo z jednej strony chce wyjsc a z drugiej sie boje. Boje sie pzrede wszytskim uczucie tej czyjejs obecnosci. Kilka razy w zyciu nieswiadomie popadalam w stan jakby przedoobeowy ale zawsze swiadomie go konczylam bo nie wiedzialam co sie ze mna dzieje. teraz z kolei jak juz przeczytalam i wiem o co w tym chodzi to boje sie jeszcze bardziej, bo gdybym miala podczas takiego wydarzenia zobaczyc jakas dusze lub byt to chyba bym wykitowala na miejscu. I przez to nie moge sie odpowiednio roluznic;)


Tak, niepewność istnieje. Gdy po raz pierwszy doświadczyłem wibracji (mieszkam sam), obudziłem się z już dość dużym przerażeniem, ale gdy doszło do tego namacalne uczucie obecności kogoś jeszcze w pokoju... w życiu tak się nie bałem, nie spałem do rana, z włączonym telewizorem. Ale to było wiele lat temu, teraz lęk ustępuje ciekawości, fascynacji.
Sama technika relaksacji sprawia, że zacząłem zapamiętywać coraz więcej snów, pamiętam je dokładniej, włącznie z odczuwanymi w nich emocjami. Czegoś jednak wciąż brakuje, coś chyba wciąż mnie blokuje, bo mimo wielu nocy, wielu prób, zatrzymuję się na etapie, gdy podczas relaksu doznaję uczucia, jakby kręciło mi się w głowie. Jestem w stanie do pewnego stopnia to kontrolować, zmieniać kierunek wirowania, spowalniać je, jednak ono w pewnym momencie ustaje, potem czuję, jakby moje ciało było trochę lżejsze i nic więcej, wciąż mam czucie, pełną świadomość...
Ale będę próbować dalej
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic