|
Moje dowiadczenia nie podchodza pod ld to raz, wtedy to jest poprostu ld. Jezeli mowie ze przeszedlem z ld do obe, tzn ze wybudzilem sie do paralizu przysennego, a nastepnie swiadomie wyszedlem. Mozna byc obserwatorem w obe, czesto przenosilo mnie do ciala innego osobnika i obserwowalem jego czyny, zdarzalo sie nawet, ze ogladalem akcje z oczu gwalciciela, nie mile dosiwadczenie. Tak samo jest z wiatrem przyszlosci, jak to mawia robert bruce. Nie powiedzialem ze jest to wytwor mojej wyobrazni, stwierdzilem tylko ze jest to malo istotne. Nie w przypadku, gdy chce dostroic sie do swiata fizycznego. Jezeli dostrajam sie do plaszszyzny o ktorej wspominalem, to jak najbardziej ja w pelni uczestnicze w wydazeniach. Zapopnialem dodac podczas rozmowy, ze mialem dosiwadczenie w ktorym udowodnilem na sobie, ze bylem w czasie rzeczywistym w obe. Wtedy rodzina nie spala, siostrta myla naczynia, tata bral prysznic a mama spala w pokoju, po obudzeniu faktycznie wszystko bylo tak jak w obe. Na Fs skupialem sie poczatkowo. Poza tym wdg. mnie najtrudniejszy jest ten moment poczatkowy, gdy sie wychodzi z ciala, potem wydaje sie ze jest sie pare dni w obe a czas nie jest w ogole odczowalny. W obe mamy pewien zapas energii (nazwe to po ezoterycznemu) wszelkie negatywne emocje, nawet skok pozytywnych emocji sprawia, iz energia sie wyczerpuje. ak opisywalem dosiwadczenie z czolghami, to nie dostrajalem sie do SF ; ). Podczas wywiadu bylem w kafejce wiec nie slyszalem wlasych mysli, ciezko sie rozmawialo. Na planie astralnym w ktorym zazwyczaj przebywam panuja bardzo pozytywne emocje, a zarazem opanowanie, wiec nie wystepuje chec placzu jak to mialo miejsce przy peirwszych obe, poprostu sie rozpusczam w otoczeniu a czas sie bardzo dluzy :). Jak jeszcze cos nie jasno powiedzialem, to napiszcie, a wytlumacze ocb. Buzka :).
|