|
|
![]() ![]() |
11.11.2007 - 14:03
Post
#1
|
|
|
zdrogi.blogspot.com Grupa: OOBE VIP Notatnik |
W tym temacie AP próbują zanalizować moment wyjścia, odczucia płynące z ciała niefizycznego i fizycznego oraz przyczynę braku projekcji do świata fizycznego. Interesują nas wyłącznie doświadczenia w pełni świadomego opuszczania ciała pomijając odzyskanie świadomości we śnie.
*Gdzie przebiega granica między światem fizycznym i niefizycznym? *Jak dalece realne potrafi być "drugie ciało" oraz przeżycia w "poza"? *Jak wywołać OBE eteryczne? *Wydłużona noga i inne anomalie w astralu. *Kto się bawi astralnymi "klejnotami"? *Czy daywalker widział śmierć? *Cykle OBE - czy zapasy energii potrzebnej do eksploracji są wyczerpywane? *Fałszywe przebudzenia i fałszywe...wypróżnienia. *W jaki sposób wykorzystać we śnie atrapę (sic) A N A L I Z Y -Set.h Z moich obserwacji wynika ze ciało niefizyczne ma zaraz po wyjściu jakby masę i jest jakby częściowo "materialne". W momencie oddzielenia odczuwam to wyraźnie i opadam na ziemię w 90% przypadków. Zauważyłem że kontynuując wyjcie nagle powstaje zachwianie świadomości i utrata "fazy" czyli zamglenie i rozmazanie otoczenia przy uczuciu jakby ciągnięcia od strony ciała. Analizując ten moment wydaje mi się, że wtedy tracimy jakby faktyczną projekcję i nasza świadomość po "utrwaleniu fazy" ląduje w OSPUO czyli świadomym śnie. Chodzi mi o to czy ktoś zauważa ten moment jakby utraty realności i przesunięcia świadomości bo wydaje mi się że standardowo po wyjściu znajdujemy się w Obszarze I czyli świecie fizycznym tylko potem następuje "utrata fazy" i przesunięcie świadomości do LD. -Discoverer "wydaje mi się że standardowo po wyjściu znajdujemy się w Obszarze I czyli świecie fizycznym tylko potem następuje "utrata fazy" i przesunięcie świadomości do LD." zgadzam się z tym twierdzeniem :) Wiadomo ze do OSPUO trafia się dużo łatwiej po 4godzinnym śnie. Gdzie ciało astralne jest dostatecznie naładowane i gotowe, aby świadomie lub nie opuścić CF. I tak OBE/LD/SEN..i inne nazwy, jak zwał tak zwał to jedno i to samo różnicuje je ilość przelanej świadomości (ducha) im więcej tym bardziej jest realne, bardziej jesteśmy świadomi doświadczenia i co zarazem porównywalne z ŚF. Tak realne tzw. OSPUO Jest tych określeń LD, słabe LD super świadome LD..... przyznaje racje Darkowi to nic innego jak dostrojenie lepsze lub gorsze, (czyli nasza świadomość). Uważam ze najbliżej jesteśmy ŚF, kiedy przebywamy w warstwie eterycznej wówczas faktycznie widać ŚF jest to początek tworzenie się duplikatu CF. Udało mi się 3krotnie dostąpić świadomie w różnych etapach tego stanu. Kiedy najlepiej wbić się świadomie w eteryczne, po położeniu się na spoczynek senny bez spania 4h wbić się w trans krok po kroku.... pojawią się wibracje i następuję ładowanie oddzielenie, czyli świadome opuszczenie ciała zaraz na początku położenia się do łóżka daje taką możliwość gdzie proces ładowania ciałka eterycznego jest w fazie początkowej. Wówczas wibracje się pojawią i to, jakie czasami aż nie do zniesienia myślę ze one są zawsze tyko proces ten często nieświadomie pomijamy(przysypiamy). Proces ten jest bardzo ciekawy wręcz jesteśmy zalewani wibracjami w jakimś momencie aktywuje się 'trzecie oko' i widać ŚF dalszy proces to łączymy się z astralnym gdzie formuje się OSPUO. Od takie moje spostrzeżenia na chwile obecną z praktyki wzięte, pewnie gdzie nie gdzie się mogę mylić i będą z czasem pewne korekty. Cało eteryczne jest początkiem startem do łączenia się z innymi ciałkami ze światem astralnym. Ale Zbyszek już o tym wiele razy pisał, zadziwiające jest ze przychodzi mu to z taką łatwością przebywanie w eterycznym. -Mishah Moje pierwsze wyjście: "W nocy udało mi się wyjść z ciała i zrobiłem to nawet 3 razy. Miałem ogromne kłopoty z zaśnięciem i cały czas byłem na pograniczu snu i jawy. Byle myśl mnie wciągała i byłem w jakimś śnie (świadomy). W pewnym momencie byłem znów w łóżku i przez ciało przebiegło coś w rodzaju prądu. W całym ciele jednocześnie. Poturlałem się z łóżka w bok i jakby odlepiłem się od ciała. Bardzo się bałem, ale poturlałem się dalej. Drugie ja było tak realne ze myślałem ze spadnę z łóżka naprawdę. Spadłem (drugim ja), ale byłem podniecony, więc wróciłem do ciała z myślą, że to będzie proste do zrobienia drugi raz. Za drugim razem znowu leżałem. Przeszedł mnie prąd. Nawet poczułem ból. Zacząłem próbować się oderwać od ciała. Byłem jak z gumy do żucia. Chciałem poderwać moje ręce z ciała do góry i przez moment myślałem, że to moje własne zaraz podniosę (,ale podniosłem ręce drugiego ja, a były one tak realne, że przez krótką chwilę myślałem, że mam dwa ciała. Wyszedłem. Postanowiłem spróbować wrócić. Po chwili to się stało. Za trzecim razem oderwałem się i obróciłem moje drugie ja w ciele o 180 stopni -dziwne uczucie. Wyjąłem rękę z ciała. Była jak guma i tak realna jak własna. Dotknąłem podłogi. Poturlałem się na nią. Znów miałem stracha, że moje prawdziwe ciało się sturla. Leżałem na podłodze i zacząłem się zastanawiać, dokąd, by tu pójść." Z dziennika To było jedno z niewielu wyjść w których wyraźnie czułem telepiące mną wibracje, w większości następnych, czułem się po prostu, jakby drugie ciało się naelektryzowało i wychodziło z fizycznego ciała. Uczucie jak kiedy przejedziesz naelektryzowanym balonem po ręce, albo włosach. Praktycznie za każdym razem wrażenia są tak realne, że boję się sturlać z łóżka, dlatego nigdy tak nie wychodzę. Raz udało mi się usłyszeć przenikliwy pisk i wtedy czułem ból i wywaliło mnie (dosłownie) z ciała. Parę razy udało mi się wydostać z ciała w postaci pary kondensującej się nad ciałem. W dobrych OBE, muszę zawsze otworzyć niefizyczne oczy, a wrażenia są tak realne, że muszę się rozluźnić, bo inaczej otworzyłbym te prawdziwe, no i w dobrych OBE nie poruszam się jak w snach tylko np. stoję przy biurku, wpadam na pomysł, żeby wyjść z pokoju i już sama ta myśl powoduje, że tam jestem. -Angello U mnie rozbieżność przy wyjściach jest tak ogromna, że ciężko przeprowadzić sensowną analizę. Relaksacja - > Wyjście *W 99% przypadków odczuwam stan wibracji *Wibracje osiągane na kilka sposobów: przyśnięcie i pobudka już w owym stanie(najczęstsze), poprzez LD(wybudzenie), całkowicie bez utraty świadomości(dotychczas tylko raz) *Podczas pierwszych wyjść odczuwałem również inne efekty specjalne typu: pisk, lot przez tunel, itp.. Ostatnio ograniczyło się wszystko do samych wibracji *NIGDY nie odczuwałem obecności jakichkolwiek istot/chwytania za nadgarstek bądź inne kończyny Wyjście - > OBE (W tym miejscu dość często ponoszę klęskę) *Metod od groma, nie mogę powiedzieć, że jakiś sposób opuszczania jest dominujący w moim przypadku. Te, które sobie przypominam: wstanie na siłę, "wyssanie" przez głowę, pomoc wiatru(głupio brzmi, ale nie wiem jak inaczej to określić), myśl o unoszeniu i gładkie wyjście(raz się sprawdziło... nie mam pojęcia czemu teraz nie chce działać :/ ), samoczynne oderwanie ciała astralnego(?) zaraz po pojawieniu się wibracji (czasem lewituje, innym razem opadam w przepaść) *Cały czas sprawdzam co jest korzystniejsze.. leżenie bez myśli czy skupianie na wibracjach. Badania raczej marnie idą w tym kierunku. OBE - > Cofka lub świadomy powrót (Może nie uwierzycie, ale drugi wariant parę razy stosowałem przy początkowych wyjściach ;p ) *Na razie zauważyłem jedna zależność - im bardziej się oddalam/im dłużej trwa wyjście tym bardziej świadomość maleje. Jeśli nie ma cofki, a ja dość długo siedzę POZA to bardzo często nie pamiętam wielu szczegółów. *W astralu potrafią dziać się przeróżne rzeczy, często przeciwstawne do siebie. Czasem latam, innym razem grawitacja jest za mocna żeby chociaż porządnie podskoczyć. Dzisiaj POZA miałem jedna nogę dłuższą od drugiej o jakieś 30 - 40cm. (śmieszne uczucie i na dłuższą metę raczej uciążliwe) Ciało leżące na łóżku widziałem tylko raz i przypominało mnie może za 70, 80 lat, ale na pewno nie teraz. Noc, dzień, lato, zima - co kto lubi. Ogólnie mówiąc wiele elementów nie zgadza się z rzeczywistością już od samego początku. -daywalker W moim wypadku było sporo różnych doświadczeń, nieporównywalnych z poprzednimi. Zacznę od pierwszego świadomego opuszczenia ciała. Nurkowanie w astralu, pierwsze wyraźne wibracje Pierwsze świadome wyjście miało miejsce przy technice pseudo 4+1. Tamtego dnia kilkakrotnie byłem zmuszony przerwać sen żeby coś załatwić, ale przejdźmy do konkretów. Leżąc na boku, koncentrowałem się na czerni przed oczami. Po jakimś czasie chwycił mnie silny paraliż, czułem jak moje całe ciało wibruje. Wibracje były naprawdę intensywne, był to chyba właściwie jedyny moment w którym wibrację odczuwałem tak dokładnie. Poza paraliżem i wibracjami, poczułem się jak bym zszedł pod wodę, zmysł słuchu ogarnęła jakaś dziwna przestrzeń. Zacząłem słyszeć syk powietrza, jakby powiew wiatru. Postanowiłem się podnieść. Udało mi się uwolnić jedynie tułów, byłem naprawdę przestraszony, obróciłem się w stronę pokoju brata, wszystko wyglądało jak w ŚF. Chciałem krzyknąć jednak nie mogłem wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Chwilę później straciłem przytomność. Ciało eteryczne Opisywałem to doświadczenie już kiedyś na forum, jednak jest to jeden z ciekawych przykładów na udowodnienie ciał niefizycznych. Realność tego doświadczenia, oraz najmniejsze szczegóły, jak i odległość w której znajdowałem się od ciała, zmuszają mnie do stwierdzenia, iż wyjście odbywało się w ciele eterycznym. Było popołudnie, odpoczywałem po ciężkiej nocy, zakrapianej dużą ilością alkoholu. Co jakiś czas się budziłem, to zmieniałem pozycję swojego ciała. Leżałem na plecach i w pewnym momencie moja świadomość przesunęła się w prawo. Nogi niefizyczne spadły za łóżko, część świadomości jednak pozostała w ciele. Odczuwałem błogą przyjemność ciszę, znajdowałem się w wielkiej przestrzeni wypełnionej spokojem. Nogami niefizycznymi wyczuwałem dokładnie krawędź łóżka na którym leżałem, czułem pod sobą koc jak i drewnianą posadzkę, wrażenia dotykowe, jak i realność można powiedzieć że były jeszcze wyraźniejsze niż w c.f. Zaskoczony cała sytuacją nie wiedziałem co mam robić. Oczy fizyczne miałem otwarte. Zacząłem podnosić swoje nogi niefizyczne, patrzyłem się w ich stronę oczami fizycznymi. Wiedziałem gdzie się znajdują, jednak ich nie widziałem. Wrażenie ruchu było bardzo realne, czułem nawet powiew wiatru przy szybszym wymachu. Chwilę się wyrywałem jednak nie mogłem się do końca oderwać. Po chwili nogi, świadomość wróciły na miejsce. Próbowałem jeszcze przez chwilę powrócić do tego stanu, jednak nic to nie dało. Do tego doświadczenia mogę jeszcze dodać kilka podobnych, choć może już nie tak realnych przypadków, kiedy leżąc na plecach, nagle z ciała wyciągnąłem swoje ręce niefizyczne i zacząłem nimi machać. Wszystkiemu przyglądałem się oczami fizycznymi jednak nie dostrzegłem niczego, były niewidzialne.. Dosyć dziwne uczucie, wiedzieć że tam są twoje kończyny, ruszać nimi, ale ich nie widzieć.. Przełączanie świadomości między trzema ciałami Ciekawa historia, która łączy się z wcześniej niezrozumianym przeze mnie poczuciem strachu. Po raz pierwszy udało mi się wyjść z ciała bezpośrednio przed snem. Tak się złożyło że akurat podczas tej próby była pełnia księżyca, ale to może być przypadek, mały szczegół;). Położyłem się spać o północy. Przez około 2 godziny miałem problem z zaśnięciem. Przewracałem się z boku na bok. W końcu znalazłem wygodną pozycję na brzuchu. Zacząłem się relaksować. W pewnej chwili czerń przed moimi oczami zrobiła się żywsza, a ja poczułem znajome uczucie paraliżu. Sprawdziłem czy mogę się z niego wyrwać, nie, absolutna blokada, mocno trzyma. Po chwili poczułem lekkość zacząłem się oddzielać, jednak czułem że coś mnie trzyma. Pomyślałem że to znowu ta istota, strażnik, która wcześniej nie pozwalała mi się ostatecznie uwolnić, a nawet posuwała się do tego żeby mnie obmacywać.. Leże tak poddenerwowany nie wiedząc co robić w tej sytuacji, naglę nastąpiło przełączenie świadomości stwierdzam, że to ja sam siebie trzymam.. czułem wyraźnie jak kogoś ściskam.. Zacząłem się wznosić ku, górze, poczułem że uścisk został zdjęty, a ja po kolejnym przełączeniu świadomości stałem już obok łóżka. Ciężko opisać dokładnie to wydarzenie, mam nadzieję że jest w miarę zrozumiałe. Obserwacje w OP Podczas jednej z prób, postanowiłem zaobserwować dłużej zjawisko jakim jest paraliż senny. Leżę na kanapie, dokładniej na plecach, i czekam. Po jakiś 15 minutach, zaczęło się. Leżałem w silnym paraliżu, chciałem sprawdzić co się stanie kiedy pozostanę dłużej w tej pozycji. Po chwili zaczął rozlegać się silny pisk, syk powietrza, przed oczyma pojawił się jasny blask. Wszystko zaczęło zwiększać swoją intensywność, czułem się jak bym leciał przez jakiś tunel. Naglę wszystko ustało, a ja samoczynnie się podniosłem. Znajdowałem się w mieszkaniu mojej zmarłej babci, która akurat tam była, a raczej jej atrapa. Zaczęła się histeria i pouczanie, nakazywała mi abym wracał, i zaczęła szybko iść w moim kierunku. Byłem dosyć przerażony jej widokiem, dlatego szybko się wycofałem, i ocknąłem już w ciele. Wyciągnięcie z ciała Budzę się koło godziny 10 rano. Wstaje wyłączam budzik. I wracam do łóżka dalej spać. Wyraźnie nie miałem ochoty na dalekie wojaże. Po jakimś czasie budzę się w paraliżu, twarz mam wbitą w poduszkę, i czekam aż będę w stanie się oddzielić. Nagle za ramiona chwyta mnie jakaś osoba i zaczyna szarpać do tyłu, początkowo się przestraszyłem później przypomniał mi się eksperyment, pomyślałem że komuś może udało się do mnie dostać. Po chwili szarpania, nastąpiło przełączenie świadomości, stałem obok swojego łóżka, ale nikogo tam nie było. Chciałem kogoś zawołać, ale w tym przypadku nie mogłem wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Na domiar złego zauważyłem że nie widzę na lewe oko. Zamykałem oczy i otwierałem, ale dalej było tak samo. Pomyślałem że może być to spowodowane uciskiem przez poduszkę na której leżałem. Jednak nie przeszkadzało mi to zbytnio, więc postanowiłem przejść się po okolicy. Ból ciała niefizycznego Zdarzenie które miało miejsce 2 dni po wyciągnięciu mnie z ciała. Leżałem w wygodnej pozycji na brzuchu. Po kilkunastu minutach, pojawiło się uczucie paraliżu. Poczekałem aż ten stan się pogłębi, po czym wyturlałem się z ciała na dywan. Po upadku poczułem silny ból całego ciała niefizycznego. Bolało mnie wszystko bez wyjątku, tak jak by silny ból głowy przeniósł się na resztę ciała. Czułem się jak gdybym był osłonięty jakąś otoczką. Padłem na kolana, i zacząłem pocierać dywan. Pomyślałem że w ten sposób poprawie swoje dostrojenie, i ból zniknie. Jednak nic z tego trzymał cały czas tak samo. Postanowiłem więc wrócić do ciała i odbić. Po chwili byłem już w ciele, leżałem jakiś czas w OP, po czym znowu wyturlałem się na dywan. Ból zniknął i faza od razu się poprawiła. Dziwne wydarzenie które zdarzyło mi się tylko raz. Z powyższych doświadczeń muszę stwierdzić że na pewno posiadamy ciało, kilka ciał niefizycznych. W zależności od dostrojenia, czasami przypadku, jesteśmy w stanie przenosić świadomość do jednego z nich. Sam moment eksploracji jest dosyć zróżnicowany, jeżeli jesteśmy już w danym ciele, załóżmy eterycznym, i trzymamy się tego stanu mamy tą ciągłość świadomości, oraz bardzo realne odczucia rzeczywistości z zewnątrz. Natomiast podczas innych przypadków następuję jak gdyby wykliknięcie, przełączenie świadomości. Wpadamy w kreacje, świadomy sen, ospuo. Dobrze by było gdybyśmy spróbowali, powoli stopniowo przejść fazę oddzielania. Możliwe iż wtedy nie nastąpiło by wykliknięcie, a my pozostalibyśmy w ciele eterycznym, z możliwością eksploracji Świata fizycznego? Sam nie wiem na ile to ma potwierdzenie w rzeczywistości, ja na pewno postaram się dalej badać to zjawisko. -Set h Dzięki Day za wpis. Naprawde dobrze zapisane i przeżycia. Widać że zdażały ci się różne fenomeny w OP. Ciekawa obserwacja lub jej brak :D unoszących się niefizycznych nóg. Mamy wiele wspólnych odczuć. Można wyciągać powoli wnioski że OBE nie jest jedynie subiektywnym przeżyciem i ma wiele podobnie wyglądających schematów. Zainteresowała mnie sprawa tego obmacywania bo też zdażyło mi się to kilkakrotnie. Byłem wtedy w paraliżu a coś łapało mnie za moje klejnoty :D. Nie było w tym przeżyciu nic seksualnego, było to jedynie brutalne i nieprzyjamne dla mnie. Raz miałem nawet otwarte oczy. Zdażało się w nocy i zaraz przed przebudzeniem. Dziwne ciekawe czy komuś też się zdażyło. Odbierałem to wtedy jako atak niefizyczny na mnie. Kilka razy podczas OBE coś mi się przyklejało do pleców albo wkręcało w nogi i nie chciało puścić dopiero wizualizując buchające zewsząd ognie pozbywalem się tego gadziaństwa. Nie zdażyło mi się to od kilku lat ciekawe jak bym teraz odebrał to zjawisko. -Discoverer Hehe może jakaś astralna kobieta coś kombinowała:) Ok. mam nadzieje ze nie odbierzecie mnie za jakiegoś świra czytając poniższe doświadczenia wylkuczam tu moją wyobrażnie ja dokładnie czułem obecność kogoś ciężko to opisać. Powiem tobie, iż miałem tylko raz całkiem niedawno podobne doświadczenie, dość świeże doświadczenie, bo ok tyg. temu odzyskałem nagle świadomość będąc w OP, lecz nadal byłem w CF, ale już świadomością po tamtej stronie i czułem czyjąś obecność mogłem rękami astralnymi ruszać ledwo, co udało mi się uchwycić czyjąś astralną rękę (nie była to moja:) miałem zbyt mało energii żeby z tym czymś się siłować szybko mi się wyrwała. Po, paru sek. za nogi zostałem uniesiony do góry jak szmacianą lalkę, po czym poczułem ze też astralnymi klejnotami się ktoś bawi nie byłem z tego faktu zadowolony pozostało mi jedynie wyrwać się z tego stanu i przejść do ŚF i tak zrobiłem. Cóż jakieś chyba tarcze będzie trzeba potworzyć. Klika dni temu miałem jeszcze inną dziwną sytuacje początek jak powyżej opisane świadomość aktywuje się w OP w sumie nie mogę się ruszać jedynie widzę 3d przestrzeń czarną i czuje obecność jakiejś postaci, która robi operacje w okolicach mojej czakry korony trwa to kilka sek., po czym świadomość mi się urywa. Kilka tyd. Temu prosiłem NP właśnie o jakąś operacje astralną a zebym dzięki niej mógł lepiej się dostrajać może to była jedna z nich a może... Sam już nie wiem. No i na końcu wpis z Bloga też dziwna sytuacja również w OP Discoverer - 03.03.07 "Środek nocy nagle otwieram oczy nie fizyczne widzę cały pokuj wszystko wygląda tak jak w SF byłem święcie przekonany ze się obudziłem było dość ciemno nagle ze zdziwieniem patrzę zaczyna obok łóżka powstawać czerń ciemniejsza od ciemnego otoczenia, jaką noc przygotowała. Wyglądało to jak bym się do tego dostrajał gdyż coraz bardziej ta czerń się kształtowała patrzę z wielką ciekawością i zarazem małym niepokojem, nigdy wcześniej nie doświadczałem tego rodzaju energii, która sprawiała ze obraz jak gdyby się lekko załamywał, natomiast dostałem niespotykanych małych drgań, wibracji. Ledwo udało mi się w kierunku tej formującej czerni wyciągnąć rękę astralną w geście przywitania. Wówczas miałem dwie możliwości pogłębiać ten stan lub wyrwać się z tworzonej akcji wybrałem to drugie, ponieważ po raz pierwszy miałem tak realne doświadczenie. I po chwili otworzyłem oczy tak samo miałem ułożone CF, lecz w pokoju panowała cisza wszystko znikło. " Czas pokaże, z kim lub, czym miałem do czynienia? Czy ten (może) byt jest mi przyjazny czy wrogi? Zaraz po całej tej akcji miałem wrażenia jak całe moje ciało pulsuje, po czym ustało nie czułem strachu no może lekki przed nieznanym doświadczeniem byłem bardzo ciekawy i jestem bardzo ciekawy jak dalej to się rozwinie. Wiem jedno w fazach LD mam już dużą władze potrafię wiele natomiast OP jest pod moją słabą kontrolą, ale powoli się to zmienia:) -daywalker Dzięki panowie za wpis. Już myślałem że jestem jedyną osobą która stała się obiektem astralnego napastowania... Czy jakkolwiek to nazwać, lub zinterpretować? W tym momencie jestem w kropce. W sumie mogę bliżej przytoczyć, jedno z nieciekawyszych doświadczeń. Na szczęście, za jajka nic mnie nie łapało, natomiast wyglądało to bardziej na ruch jakiegoś astralnego cfela.. Jednej nocy, obudziłem się w paraliżu, na swojej szyi czułem czyjeś ramię. Chciałem się uwolnić wyjść, wyturlać z ciała jednak uścisk był za mocny, w pewnym momencie poczułem że jakaś ręka zaczyna dotykać mojego tyłka... Szarpałem się nic... W pewnym momencie pomyślałem o śmiechu, który miałby mnie uwolnić, od wtedy jak mi się wydawało strażnika, jednak to nic nie pomagało. Widząc że nic z tego nie będzie, wyszarpałem się siłą z OP, i wróciłem do c1.. Hmm mam nadzieję że to była jakaś część mojej świadomości, zważywszy na podobny już wcześniej stan. Dobrze Seth że napisałeś o tej wizualizacji, jeżeli następnym razem coś takiego mi się przydarzy, wykurze to coś twoim sposobem;). Teraz mi się przypomniało, zapomniałem dopisać że kiedyś z OP, wyciągnęło mnie na odległość.. coś co miało około 2 metrów i przypominało śmierć.. Wysoka postać w porwanych czarnych łachach z zasłoniętą twarzą.. Oczywiście odrazu gdy się zorientowałem z czym mam do czynienia panicznie wróciłem do ciała. Nie wiem, może to był jakiś bardzo realistyczny hipnagog, jednak zważywszy na wrażenia, które były identycznie realne jak przy każdym wyjściu, wydaje się że to było rzeczywiste.. Już sam nie wiem co mam o tym myśleć.. Discoverer, dobrze to podsumowałeś. Czas pokaże, z kim lub, czym mamy do czynienia. -Set h Dzisiaj dostałem kolejny dowód na to że OSPUO to LD. Doznania OP są zupełnie inne być może są faktycznym OBE. -Discoverer Jak rozwiniesz/przetłumaczysz skróty OSPUO i LD to w sumie jedno i to samo bo przecież LD - świadomy sen to nic innego jak znalezienie się w kreacji twórczej podświadomości która szaleje jak opentana tworząc bez przerwy scenariusze. Z tym ze w OSPUO człowiek jest bardziej świadomy podświadomość jedynie chwilami się 'odzywa' Jest chwilowo na krótkiej uwięzi. Ktoś kiedyś napisał świadomość i podświadomość to jak kalkulatorek i mega - komuter. I chyba dla tego w OSPUO tak trudno świadomie cokolwiek stworzyć bez pomocy podświadomości, mój przykład z mieczem po chwili się roztopił wyblakł i znikł a ile musiałem się skupiać aby powstał :) Został stworzony bo tak chciałem świadomie ale przecież bez udziału podświadomości by on się nie ujawnił tylko dla czego było to takie kruche dzieło moze dla tego bo było świadomie przeze mnie utrzymywane. Jak uzyskać coś wiacej niz tylko OSPUO ew. aż OSPUO bo przecież tam dzieje się tak wiele. Myśle ze to kwestia rozwoju nas tam gdzie nauczycielem są nasze własne doświadczenia. Darek odnalazł skrót do wolności. Mamy pewne wskazówki lecz każdy z nas musi bedąc TAM skrót odszukać. Tak jak Darkowi udało się lecz niestety na jeden dzień te niesamowite uczucie wolności przenieść do ŚF. Już nie wspomnie jak daleko dotarł Monroe, lub jak daleko dotarł opisując w swoim traktacie o projekcji astralnej - Robert Bruce który był w wymiarze buddycznym, atmicznym i Bóg wie gdzie jeszcze :) Każdy jest na różnym etapie rozwoju. I na jakim się znajduje to dany opszar doświadcza. Ja zaczynałem od śwaidomego śnienia, następnie przedostałem się do coraz to bliższych obszarów do OSPUO ostatnio coraz częsciej przebywam w OP czyli w eterycznym czego wcześniej niedoświadczałem może inaczej doświadczałem tylko nieświadomie, przyjdze i czas na inne wymiary. Ważne aby się nieopierdala*, nie stać w miejscu badać, analizować na maxsa. C y k l e __ O B E -kronopio Dziś w nocy udało mi sie wejść w naprawdę głęboki trans. W pewnym momencie utraciłem kontrole nad swoimi myślami i co rusz świadomosc przeskakiwała mi pomiędzy śpiącym ciałem (F10) a jakąś wyimaginowaną rozmową telefoniczną. Nachodziły mnie jakieś takie kalekie wibracje i w pewnym momencie po prostu usiadłem na łóżku, stwierdziłem że to zbyt realne nawet jak na wyjście eteryczne i niepotrzebnie wstawałem bo zepsułem całą sprawę. Połóżyłem się z powrotem i jeszcze dla pewności zrezygnowany spróbowałem wyturlać się z ciała. Zrobiłem to przedzierając się jakby przez pajęczyne towarzyszyły temu takie smieszne pyknięcia jak pękajace bańki mydlane. Wstałem i nadal nie mogłem stwierdzić czy jestem poza - wszystko było idealna kopią ŚF. Rozejrzałem się jeszcze i wciągnęło mnie do ciała. Sporo mnie to energii kosztowało. Po powrocie nie miałem nawet siły żeby sie podnieś, jak głaz. A może to był wynik tego wcześniejszego transu? Ostatnio mam zachwianą gospodarkę energetyczną. Funkcjonuje jak zombie. Starcza mi jedynie na kilkosekundowe wyjścia (chyba ciałkiem eterycznym poniewaz pierwszy raz mi się zdarza tak po prostu wstać ciałkiem niefizycznym) -Set h Mam ten sam problem od dobrych kilku dni nie mogę wyjść. Zero wibracji i zasypiam w fazie oczekiwania na wyjście. Dzisiaj miałem sen w którym sniłem ze wyszedłem :D. Masakra jakaś. Zauważyłem że zdaża mi się to cyklicznie od momentu od kiedy staram się wyjść niemal codziennie. To już 3 taki cykl i trwa ok 10 dni. Potem znów wychodzę przez jakiś czas w miare regularnie. Dziwne. Ciekawe czy też tak macie? Zbliża się teraz 10 dzień bez wyjścia ciekawe czy historia się powtórzy. -kronopio Tak Set'h u mnie jest podobnie. obserwuję cykliczność takich spraw jak wychodzenie ale również np. nastroju czy szczęścia. Gdyby mój nastrój zaznaczyć na wykresie to wyszła by idealna sinusoida. Kiedys sprawdzałem namiętnie biorytm. Coś w tym jest -Mishah Identycznie, jak u was przez 2 miechy udawało mi się wychodzić niemal codziennie a we wrześniu jak krew z nosa. Normalnie dobrze wychodzi mi przez 3 tygodnie, a potem nic nie działa, optymalnie dla mnie jest miesiąc wychodzić i miesiąc bez żadnych prób. Ale teraz nie chce mi się robić aż takiej przerwy :(. Ale coś w tym jest jak się codziennie próbuje to po jakimś czasie człowiek się wypala. -Set h No ciekawe potwierdzało by to tezę o jakimś wyczerpywalnym zapasie paliwa potrzebnego do OBE. Czy to jakaś forma energii? Czy następujące po seriach OBE zmęczenie umysłu? "Na razie zauważyłem jedna zależność - im bardziej się oddalam/im dłużej trwa wyjście tym bardziej świadomość maleje. Jeśli nie ma cofki, a ja dość długo siedzę POZA to bardzo często nie pamiętam wielu szczegółów." Też tak mam. Im dłuższe wyjście tym bardziej ulegam i uczestniczę w dziejacych się zdażeniach z których w miare upływu czasu coraz mniej pamiętam. Okresowo przypominam sobie że mam "OBE" i znów po jakimś czasie ponownie sie pogrążam. -twistoid Wszystko ulega wyczerpaniu.Za czeste wychodzenie moze zepsuc równowage energetyczna ciało atsralne potrzebuje do przemieszczania sie sporo energii życiowej.Po prostu Wasze ciała nałożyły Wam chwilowa blokade.Siwadomosc maleje poniewaz im cialo astralne ma mniej energii tym bardziej zanika a swiadomosc jakby cofa sie z powrotem cialo astralne jest jej wehikulem w tamtym akurat srodowisku . -Conchita O nie... ja też tak mam:(. Właśnie stwierdziłam, że dla równowagi zajmę się trochę ciałem, bo mi się niższe energie posypały. Ciało jest zachwycone, że ktoś je w końcu dostrzegł, bo już się dopominało przy pomocy dolegliwości. Jak mi się znudzi to wystrzelę znów w ducha:). Jakaś równowaga musi być:) -Discoverer Potwerdzam, u mnie tez bywają kiludniowe przestoje w eksterioryzacji ale obecnie jestem na fali 'wibracyjnej' Wczoraj coś dziwnego nowego doznałem bedac w eterycznym obraz był idealny, w myślach mimo tego wyraziłem intecje otwarcia 3oka przecież niby było otwarte skoro widzałem - co się stało? na ok 10 sek. nastąpiło rozjaśnieie w okolicy tej czakry stan się zmienił na bardzo błogi czułem jak bym coś na kilka sek. uruchomił po czym rodzaj rozjaśnienia i czucia przyjemnego stanu zanikł ponowna intencja spowodowała to samo na kilka sek. W eterycznym dzieją się jak narazie dla mnie cuda niemałe czucie jest chyba na najwiekszych obrotach :) -ketrab Weźcie w swoich obliczeniach pod uwagę także stres, przez wakacje wychodziłem niemal co noc na zawołanie przyszła szkoła(potocznie nazwana więzeniem) i luxus się skończył, komfort czasowy prysł a stres związany z tą formą "rozrywki" odbił się diametralnie na "jakości" Obe .Ale będę do końca swego bytu powtarzał :silna mantra potrafi zdziałać cuda.Energia nie jest jedyną przyczyną, czynniki są znacznie prostsze aniżeli się nam wydaje, prostota w mysleniu i elokwencja w działaniu, czynią z nas astralnych podróżników i lepiej miejmy to na uwadze bo pogrążymy się w wirze własnych zaprzeczeń i niepotwierdzonych "faktów" pozdrawiam -twistoid Ketrab hmm stres to taki mały pikuś nie jest w stanie OBE nauty zrazić:P.Silna mantra może niezle naładować to fakt.Możliwe że jest jakiś inny sposób ładowania ciała astarlnego niestety na razie do dyspozycji mamy tylko ciało które musi egzystowac rowniez w swiecie fizycznym .Recepta jest w nas. -daywalker Samopoczucie jest bardzo ważne, to fakt. Wiem że kiedy jestem przybity, nie ma nawet sensu podchodzić do próby. Jeżeli mówimy o stresie, jako ekscytacji, strachu przed próbą, to wydaje mi się że za bardzo nie przeszkadza. Gospodarka energetyczna. Myślę że ta teoria może się sprawdzać, ale ja przynajmniej bliższego związku nie stwierdziłem. Jest to pewnie spowodowane tym, że nie wychodzę dzień w dzień. Chociaż czasami też zdarzają mi się maratony. Tak czy inaczej, od około kilku miesięcy przynajmniej raz w tygodniu mam spontaniczne OBE. Wydaje mi się że dobrze zarządzam swoją gospodarką energetyczną, Chociaż dzieje się to nieświadomie;). Paradox?;). Ostatnio nawet czuję na sobie przeprowadzane zabiegi. Pewnie mi odbija? W większości przypadków nie następuję u mnie cofka do ciała, tylko tak jak już wspomnieliście ulegam wydarzeniom, jestem mniej świadomy, i ostatecznie odpływam w sen, budząc się z przeświadczeniem, o ostatnim świadomym ruchu. Przydałoby mi się coś na polepszenie fazy. Szersze spojrzenie w poza. Kurdę wolę już mieć tą cofke, przynajmniej można odbić. A tak odpływam w nieświadomość, i na dodatek wymazywana zostaje część wspomnień. P O Z O S T A Ł E __ S P O S T R Z E Ż E N I A -set h Analizując ostatnie wyjscie upewniłem sie co do jednej rzeczy. OBE jest jakimś rodzajem LD. Nie chce pchać do jednego worka wszystkich dziwnych stanów związanych z śnieniem jako LD. W sumie nazwa OBE jest bardzo prawdziwa i nie znaczy to samo co AP czyli OBE można spokojnie nazywać OBE mimo że to LD :D. Wracając do ostatniego wyjścia utrzymałem pełną świadomość od momentu oczekiwania na wyjście przez proces wibracji a następnie samo OBE. Doświadczenie było tak realne że wydawało mi się ze jestem w realu. Oczywiście byłem w OSPUO co zauważyłem zaraz po rozglądnięciu się dookoła. Teraz mając pewność że OBE nie jest żadnym wyjściem ale "doświadczeniem" wyjścia i wszystko odbywa sie mojej głowie stawiam pytanie: Co mam robić dalej? Bieganie po OSPUO mnie nie satysfakcjonuje bo to nie ma żadnego sensu. Trochę nad tym myślałem w wolnej chwili :D i doszedłem do jednego wniosku: Jeżeli nie ma nic poza OSPUO to należy wykorzystać to co się ma środkami którymi się dysponuje. W śnie ludzie doznawali olśnień, przeżyć mistycznych, nieraz dziwnych przekazów wiedzy, spotkań ze zmarłymi czy różnymi istotami boskimi. W OSPUO wszystko mam na tacy wystaraczy po to umiejętnie sięgnąć. Być może w OSPUO uaktywniają się w jakimś stopniu zdolości parapsychiczne itp. Może kontakt z MTJ to czasem nasza wyobraźnia a niekiedy faktyczna łączność z wyższą jaźnią. Reasumując koniec flustracji że coś się nie zgadza w OSPUO czy z kimś się nie mogę skontaktować albo coś potwierdzić. Po prostu jest to niemożliwe w tradycyjny sposób. Zawsze poruszamy się wewnątrz OSPUO czyli w naszym umyśle i nigdzie indziej. Pytanie czy ten wyimaginowany świat można ukształtować w taki sposób aby za pomocą postrzegania pozazmysłowego oddał ralną rzeczywistość. W kontaktach z innymi bytami jest łatwiej bo nie potrzeba ostoi w postaci realnej rzeczywistości a wystarczy to co wygeneruje umysł. W przeżyciach mistycznych tym bardziej jest real nie potrzebny. Reasumując koniec flustracji czas na działanie. OSPUO mimo ze istnieje tylko w naszych głowach jest prawdopodobnie pomostem na którym można doświadczyć niesamowitych przeżyć i rozwijac się duchowo. Należy tylko rozsądnie oddzielić ziarno od plew i odnaleźć w OSPUO samego siebie. -daywalker Cała rzeczywistość, i wszystkie wymiary istnieją dzięki naszej połączonej jaźni.. To w co wierzymy, to dostajemy.. Czy materia jest stała? Kiedyś uważano że tak, dzisiejsze badania, teorie przedstawiają to zupełnie inaczej.. Zresztą po co sobie utrudniać, co taki szary człowiek jak ja mógłby zmienić.. Mam narzędzie którym mogę działać, dlatego będę szukał odpowiedzi. Mamy czas dlatego badajmy, własne doświadczenie jest dla nas ważniejsze niż wartości które chcą nam wpajać inni.. Pozatym to i tak ciekawsze niż życie w nieświadomości, życie które prowadzi 99% populacji całej planety... -Artur flyer Jak to u mnie jest. Zjawisko jest niesamowicie realne. Jak na razie każde moje wyjście poprzedzone było wibracjami o natężeniu mniejszym bądź większym. Najczęściej nie następuje utrata świadomości, leżę, rozluźniam się i czekam na ten moment, zapadanie się, hmmm... lub coś w rodzaju poszerzonej świadomości, pewen rodzaj euforii no i najczęściej pojawiają się te słynne wibracje. Parę razy przydarzyło mi się oczywiście, że lekko przysnąłem, kiedyś śnił mi się jakiś facet, przypatrzyłem się mu dokładnie, tak jakbym chciał w niego wniknąć i budziły mnie wibracje, byłem już całkowicie świadomy, wiedziałem, że jestem u siebie w łóżku. Gdy tylko pojawiają się wibracje (towarzyszy im paraliż ciała) próbuję się jakoś wyrwać, nigdy jeszcze nie miałem tak, żeby całe moje ciało niefizyczne uniosło się do góry, tzn. ręka lub noga ale nigdy całe ciało. Najczęściej wychodzę przez "wyturlanie sie" i tu zaczyna się zabawa. Spadam na podłogę i jak na razie za każdym razem moja pierwsza reakcja jest taka sama, wydaje mi się, że spadłem ciałem fizycznym (pewnie dlatego, że jak na razie mam mało wyjść za sobą), to jest niesamowicie realne. Mam problemy z poruszaniem się, choć obraz jest niewyraźny mi i tak wydaje się, że to real. Rozglądam się i powoli dochodzi do mnie fakt, że to nie jest świat fizyczny, jeszcze nigdy nie widziałem swojego ciała na łóżku (to świadczy o tym, że wstałem fizycznie , hehe, tylko, że ja nawet łóżka nie widzę). Dziwne jest też to, że nie zawsze mogę wcisnąć rękę w ścianę i wtedy znowu mam wątpliwości, i znowu zastanawiam się czy nie wstałem fizycznie. Całemu przeżyciu towarzyszy taki ciekawy stan umysłu,hmm... taka poszerzona świadomość, taka wolność. Ale czuję, że to dopiero początek, że ten stan może być, "większy", "szerszy" nie wiem jak to opisać, czasem brak słów Podsumowując hmmm... , hmmm... ląduje w świecie podobnym do reala ale nie jest to świat rzeczywisty, choć przeżycie jest mocniejsze niż w zwykłym śnie lub LD. Może ta realność bierze się stąd, że moment wejścia w inny świat odbywa się bez utraty świadomości, w zwykłym śnie LD przesypiamy ten moment. Nie wiem, trudno mi powiedzieć coś więcej, cóż, trzeba ćwiczyć, pracować, doświadczać, doświadczać, doświadczać -e pomarańcza Myslę, że wychodzimy rożnymi ciałami w rózne plany. Kiedy wychodzę w plan fizyczny (zwany chyba op przez was), ciałami z planu fizycznego - np, czerwonym - czuję ciężkość ciała jak fizycznego. Najczęściej zdarza mi się to kiedy chce mi sie siku. Wtedy wędruje po prostu do łazienki. Robie co trzeba i wielokrotnie zdarzało się ze wróciłam do ciała i musiałam sprawdzić czy to było naprawdę. Wychodząc często przełączam się między ciałami na różnych planach. Między fiycznym, astralnym i duchowym. Wyjściu najbardziej "gęstym" ciałem towarzysza dźwieki, pisk, uczucie przeciążenia windy. Wyjścia w plan duchowy czy astralny sa gładsze. Wtedy nie wiem kiedy był przeskok tak dokładnie. Może ten moment kiedy wchodzę do wielkiej ciemnej bani - poszerzam percepcje i otwiera się ciemność? Seth - szukasz odpowiedzi o Bogu i sensie zejścia - zapytaj przed wyjściem, zaindukuj pytanie. Dostaniesz odpowiedzi. Widze w tobie tę emocje co u mnie kiedyś - tak ogromna potrzeba odnalezienia odpowiedzi - dostaniesz je... -PiRo No tak, dobrze by było jakbym wspomniał, że celowo w życiu wychodziłem może z... 5 razy? a może mniej.... nie pamiętam :/ w każdym razie mało :) Pamiętam tylko tyle, że podczas prób celowego wyjścia pisk w uszach i wibracje czułem bardzo mocno, wydawały się wręcz nie do wytrzymania... a wchodziłem w nie po prostu leżąc nieruchomo na plecach aż do skutku :)... niestety to było tak dawno (z 5 lat?)... że nie pamiętam czy podczas takich prób był jakiś zanim chwilowy świadomości lub tp. Jeśli chodzi o wyjścia spontaniczne - naturalne... jak ja to nazywam. Miewam je od kąt pamiętam... ld/oobe. Kiedyś myślałem że to normalne i mają tak wszyscy :P Wychodziłem bardzo często i się tego nie bałem bo nie wiedziałem co to jest... dopiero jak się dowiedziałem i wyszedłem pierwszy raz w pełni świadom zjawiska to śmieszne ale zacząłem się bać :D LD mam co noc, jeśli chodzi o oobe to średnio 3/4x w tygodniu. OK, jak to u mnie wygląda. W 90% przypadków czuje już wieczorem przed snem czy dziś będzie mnie "wyrzucać". Rozpoznaje to po stanie wewnętrznym... czuje wtedy jakby takie lekkie duchowe rozluźnienie - wewnętrzne... nie czuje w sobie jakby takich napięć energii lub tp. Jeśli chodzi o stan fizyczny to wbrew temu co mówią niektórzy... zauważyłem, że nie ma u mnie znaczenia. Wyrzuca mnie jak jestem pobudzony fizycznie, zmęczony... pod wpływem alkoholu lub też zdarzało się, że innych środków potencjalnie wpływających na świadomość. Ok, to kłade się zamykam oczy i leżę... mija przeważnie max około 5 minut. Pojawia się uczucie jakby moje ciało delikatnie się zmiejszyło i stawało się równocześnie taki ciałkiem z energii... chmurka energii :) Zaczynam wtedy pływać jakbym leżał na maśle... Wewnętrznie czuje się jakbym hmm przebywał w jakimś dużo bardziej subtelnym świecie, odczuwam to na poziomie umysłu i wnętrza... wszystko jest bardziej wyczulone nawet na najmniejszą myśl i Ja ten wpływ wyraźnie odbieram. I tu zaczynają się schody... Zbyszek wie bo mu opowiadałem, mimo tylu lat wciąż mam styk przed wyjściem w pełni świadomym. :/ Jeżeli jednak wyjdę to trwa to krótko. Małą wage przywiązuje ogólnie w życiu do tego co widzę dlatego nie moge powiedzieć dość dokładnie jak to wszystko wygląda poza tym, że jest inne czasem mniej lub bardziej wyraźne... NIGDY podczas bezpośredniego wyjścia w pełni świadomego nie przeszedłem na głębsze plany / fazy. Jeżeli jednak zacznie mnie wyrzucać i mam chwilowe urwanie świadomości i przeskok już gdzieś na jakąś faze to sprawa wygląda troche inaczej. Takie wyjścia lubie :) i na chwile obecną się najmilej widziane :) TO co obserwuje jest bardzo podobne do świata fizycznego, czasami mimo iż małą wage przywiązuje do obrazów dostrzegam że ma jakby większą rozdzielczość... w ogóle zmysł wzroku jest inny u mnie wtedy, jakby mniej punktowy, widzę bardziej całościowo. Jeśli chodzi o poruszanie się też dziwna sprawa Jeżeli chce się udać z pkt A do B poruszając się to czuje sie jak wiatr... i często mam problemy z koordynacją :P Najbardziej mi odpowiada po prostu pojawienie się w pkt B. Wybieram miejsce, zamykam "oczy astralne" koncentruje się jakby sam w sobie do środka i cyk jestem tam... trudno mi to ubierać w słowa bo ja to po prostu robie czasem bez namysłu. Dziwną sprawę też czasem doświadczam tam po drugiej stronie... a mianowicie często bywa, że będąc tam nagle "wiem" "dużo". Mam dostęp do swojej wiedzy której nie pamiętam w świecie fizycznym. Chodzi tu głównie o astral. Poruszanie się, komunikacja... przekazywanie informacji... zmienianie własnej energii - siebie ((np czasem jak ktoś mnie "atakuje" nie chodzi tu o boty bynajmniej:P bo one to są śmieszne. :P)) potrafię hmm jakby to określić. Jakby was ktoś zaatakował mieczem, nożem czy czymkolwiek i w miejscu w którym dany przedmiot czy jego część "ciała" lub energii... dotkneła by waszego ciała to wasze ciało staje się w tym miejscu jakby "przeźroczyste energetycznie" - ta "rzecz" przelatuje przez was. Bynajmniej ma to na celu nie tyle obronę alei "sczytanie" z tej "rzeczy" energii istoty "atakującej" może to dziwnie brzmi ale tak to u mnie wygląda. Nazywam to odczytaniem intencji i zamiarów istoty w prostym celu: ZROZUMIENIA JEJ. Czasem bywa, że jestem w głębokiej medytacji nad jakąś sprawą i kiedy się położe spać nawet nie wiem kiedy, jak i w ogóle... znajduje się nagle w pustej czarnej przestrzeni i dalej rozmyślam - medytuje. Po chwili dociera do mnie to gdzie jestem, ale stan medytacji nie mija, jest to tylko taki pkt świadomości gdzie się znajduje. Można powiedzieć, że jestem zielony w tym temacie... bo od niedawna świadomie to badam ale na spokojnie.... to będzie z 6 lat już jakoś. Trudno mi opisywać pewne techniki i sposoby działania bo tu jestem zielony, a tam jest zgoła inaczej i takie to pogięte. Aaahh... taka myśl mi przeszła... emocje po tamtej stronie z mojego pkt. widzenia są najczęstszą przyczyną urwania wyjścia ale i też mają największą siłe sprawczą, wszystko zależy od poziomu panowania nad ich naturą. -MetaVirus Hmm. Mam ciekawe wspomnienie z mojego pierwszego LD (metoda wchodzenia bez utreaty świadomości). Tam wystąpiło coś odwrotnego, tzn. pamiętam moment znacznego zwiększenia realności snu pomimo że "WILDy" są bardzo realne z zasady. Nie wiem czy to się nada do tego tematu, ale sprubuję wypisać doznania jakie temu towarzyszyły (było to trochę dawno więc wypisze co pamiętam). 1. poczułem ból w okolicy potylicy. 2. moje ciało zaczęło się okręcać wokół punktu który mógłbym zlokalizować nieco wyżej niż środek głowy i troche z tyłu. (ciało nie fizyczne - to było w trakcie LD). 3. czułem, że nie posiadam ani ciała fizycznego, ani niefizycznego. 4. nstąpiła zmiana natężenia światła, jest to o tyle dziwne, że z tego co mi wiadomo nie jest to możliwe w snach :/ 5. Pole widzenia powiększyło się. Widziałem jednocześnie tył i przód. Nie pamiętam widoku góry (nieba), dołu (podłoża - ziemi) i boków (prawo, lewo), choć tego ostatniego nie jestem pewien (boków). Nie jestem w stanie teraz powiedzieć, czy to dlatego że nie zwracałem uwagi na góre, dół i boki, czy dlatego, że naprawde ich nie widziałem (jak pisałem było to już jakiś czas temu). Niezwykle wyraźny był obraz "centralny", reszta jak za mgłą, a raczej dymem. 6. Całkowita utrata kontroli nad snem - mogłem jedynie obserwować obrazy które się pojawiały (pierwszy obraz (wizja) w części realniejszej snu był wywołany intencją w części mniej realistycznej, a następnych nie kontrolowałem już wogóle. -SORROW Zauważyłem ,że od pewnego czasu łatwiej jest mi ''wyrwać ''się z ciała odzyskując świadomość ,lub namiastkę świadomości we śnie. Dam przykład: położyłem się późno -około 2 .Przysnąłem gwałtownie i miałem zarys snu, gdzie jakaś istota opuszczała ciemne pomieszczenie (możliwe,że była to piwnica) .W pewnym momencie odzyskałem świadomość i postanowiłem mocno uczepić się tej postaci,ponieważ byłem przekonany ,że dzięki temu ona wyrwie mnie z ciała. Tak też się stało: byt panicznie przyspieszył nie spodziewając się takiej mojej reakcji, a ja usłyszałem straszny ciągły pisk wewnątrz głowy spowodowany oddzielaniem .Niesamowity dźwięk . Niestety odpuściłem gościowi'' i zerwałem się budząc.Gdybym jednak bardziej zapanował nad świadomością i trzymał zapewne wybrałbym się na niezłą przejażdżkę - w początkowej fazie snu . -Artur flyer Dokładnie, Sorrow. Ja mam ostatnio tak, że gdy przyjrzę się komuś w śnie, tak bardzo dokładnie to ten ktoś zaczyna dziwnie się zachowywać. Ostatnio miałem tak: Zwykły sen, spotykam kolegę(dosyć często mi się śni, w realu już chyba rok go nie widziałem, stąd moje podejrzenia we śnie), cześć, cześć, no ale coś jest nie tak. Gdy spojrzałem mu w oczy to on zaczął unikać mojego wzroku, odsuwał się ode mnie. Ja za nim, wpatrywałem się tak długo aż w końcu pojawiały się wibracje, tzn. nie pociągnął mnie, ale samo jego zachowanie, to uciekanie to spowodowało. Wątek założony przez set h.
|
|
|
|
12.11.2007 - 17:48
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
dzięki wam za słuszne spostrzeżenia ;)
btw. gdyby ta grupa była otwarta to nazbierało by się miedzy postami dużo syfu. |
|
|
|
12.11.2007 - 20:12
Post
#3
|
|
|
zdrogi.blogspot.com Grupa: OOBE VIP Notatnik |
btw. gdyby ta grupa była otwarta to nazbierało by się miedzy postami dużo syfu. Otóż to! Proszę zwrócic uwagę, że w temacie znajdują się same treściwe wypowiedzi bez zbędnego lania wody i dygresjii w typie: " skoro tak mówisz to pewnie masz małego" życzył bym sobie żeby całe forum tak wyglądało (z pominieciem hide park;) |
|
|
|
13.11.2007 - 03:38
Post
#4
|
|
|
zdrogi.blogspot.com Grupa: OOBE VIP Notatnik |
a masz?? :P Też bym chciał, aby całe forum tak wyglądało, ale mam na to sposób: niech główne forum jest zamknięte - tzn, dostępne tylko dla tych, którzy napisali określoną ilość postów w dziale dla początkujących - ja wiem - znowu Plantek se wymyślił terrorystyczne metody ,hehe, ale tam by się na prawdę treściwe rozmowy przydały... Wrzuć coś jeszcze Krono majster z AP :) no niby można by tak. Z tym że co to za problem "nabić" sobie 10, 100, 1000 postów? Mozna to zrobić w parę chwil i wtedy jazda..;) Niop przydały by się rozmowy o "czymś" wrzucę coś z AP jak znajdę chwilkę czasu, może ktoś podejmie i zacznie kontynuować wątek pozdrawiam |
|
|
|
| plantator |
13.11.2007 - 13:04
Post
#5
|
|
Guests |
---
|
|
|
|
13.11.2007 - 13:49
Post
#6
|
|
|
zdrogi.blogspot.com Grupa: OOBE VIP Notatnik |
|
|
|
|
16.11.2007 - 20:46
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
ja widze ze kazdy inaczej to odbiera, wiec niema sensu badania tego zjawiska jesli i tak nie uda nam sie ustalic co do przebiegania tego zjawiska jak i powrotu. I jesli oobe to ld to znaczy ze Monroe klamie. Dla tego ze podczas ld nie mamy dostepu do informacji z zewnatrz, a jedynie tylko wewnetrzych.
|
|
|
|
17.11.2007 - 12:33
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
To że każdy odbiera inaczej to tylko dowód na to jak prawdziwe i realne to zjawisko... KAŻDY JEST INNY... Prawda jest po środku i jest czymś płynnie subtelnym... jest połączeniem CZUCIA I MYŚLENIA.
Kochamy się tym zajmować i szukać odpowiedzi... nawet jeśli nie są to nie podważalne dowody i identyczne wnioski... mimo wszystko poszerza to naszą świadomość na temat ld i oobe... ROZWIJAMY SIĘ i widzimy coraz większe możliwości jakie daje oobe... I O TO WŁAŚNIE CHODZI. I to wszystko dzięki tym bez sensownym doświadczeniom i poszukiwaniom :P Tak na marginesie... Sens ma wszystko dopóki nie zaczniesz nad tym myśleć... Nie ma zewnętrznych i wewnętrznych informacji... one są w istocie JEDNYM... |
|
|
|
17.11.2007 - 13:17
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie ma zewnętrznych i wewnętrznych informacji... one są w istocie JEDNYM... Nie umiesz mi powiedziec co sie dzieje dalej niz poza twoim wzrokiem wiec jak mozesz powiedziec ze to jedno i to samo. I jesli podczas snu wylaczymy cialo te zewnetrzne informacje do nas nie naplywaja. Dla tego tworzymy ciala astralne albo inne aby nam te informacje zbieraly. Podczas ld jednak jestesmy ograniczeni. |
|
|
|
| Angello |
17.11.2007 - 13:32
Post
#10
|
|
Guests |
Nie umiesz mi powiedziec co sie dzieje dalej niz poza twoim wzrokiem wiec jak mozesz powiedziec ze to jedno i to samo. I jesli podczas snu wylaczymy cialo te zewnetrzne informacje do nas nie naplywaja. Dla tego tworzymy ciala astralne albo inne aby nam te informacje zbieraly. Podczas ld jednak jestesmy ograniczeni. .... iii takie wnioski wysuwasz na podstawie wielu lat badań? |
|
|
|
17.11.2007 - 13:52
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
.... iii takie wnioski wysuwasz na podstawie wielu lat badań? nigdy tego nie badalem jako osobnego zjawiska. Jesli uzyjemy przy tym tylko jednego ciala, albo fizycznego, albo astralengo itp. Tak jak uzywasz maszynki do golenia to juz jej nie uzyjesz do mycia zebow. Niemamy dostepu do innych informacji, ale to byla bylo za prosta odpowiedz. Chociaz w czasie kiedy uzywasz ciala fizucznego mozesz uzywac ciala mentalnego i przeniesc swoja swiadomosc. Podczas ld uzywasz ciala astralnego, jednak czy masz dostep do informacji z zewnatrz?? Jakos ja osobiscie nigdy nie mialem prawdziwych informacji podczas takich podruzy. |
|
|
|
| Angello |
17.11.2007 - 14:13
Post
#12
|
|
Guests |
Podczas ld uzywasz ciala astralnego, jednak czy masz dostep do informacji z zewnatrz?? Jakos ja osobiscie nigdy nie mialem prawdziwych informacji podczas takich podruzy. O właśnie. Ty nie miałeś, ja nie miałem i pewnie wiele innych osób, co nie znaczy, że do takich informacji nie mamy dostępu. |
|
|
|
17.11.2007 - 15:18
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Luchessi, we śnie podróżujemy mentalno astralnie, a nie astralnie. To co spostrzegamy to nic innego jak nasze myślokształty. W obe często przy wyjściu tracimy dużo energii i nasze widzenie z astralnego przełącza się na spostrzeganie mentalne, choć podróżujemy astralnym ciałem (dlatego ciezko jest rozróżnić). Jest dużo rodzajów wyjść i nie utożsamiajmy go z jednym zjawiskiem obe. Im więcej człowiek mysli, tym mniej ma świadomości, która jest niezbędna do prawidłowego opuszczenia ciała. Energia przyciąga świadomość, przed każdym wyjściem w większości wypadkach tą energią są nasze myslkoształty, to co darek anzywa ospuo. Nasza świadomość rozrywa się wędrując mentalnie, doprowadzając do osłabienia samoświadomości.
|
|
|
|
17.11.2007 - 17:30
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Boze moj jedyny bez komentaza. Ja wycofuje swoje posty bo to do niczego nie prowadzi jak te cale forum. Nikt nie ma z tego kozysci ani my nic z tego nie wyciagniemy. Chociaz co niektorzy podniosa swoje ego. To jest forum bardziej towazyskie a nie badawcze wiec po co sie sprzeczac.
CYTAT O właśnie. Ty nie miałeś, ja nie miałem i pewnie wiele innych osób, co nie znaczy, że do takich informacji nie mamy dostępu. Gowno jest Bogiem tylko my tego nie widzimy |
|
|
|
17.11.2007 - 22:38
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
jeśli to do mnie bylo, to ja się nie sprzeczam ; ). Napisałem to z mojego punktu widzenia jak jest ; ) po to by obalić to co mówisz poprzez moje doświadczenie, nie po to by podnieśc swoje ego. U każdego to może wyglądać inaczej :), wiec to ze u mnie tak jest, to nie znaczy ze u innych też tak musi być.
CYTAT To jest forum bardziej towazyskie a nie badawcze wiec po co sie sprzeczac. Masz racje :*, to jest jednak w temacie wyciągniętego z AP, gdzie prowadzi sie badania. Pozdrawiam :). |
|
|
|
17.11.2007 - 23:59
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
:D:D:D
Wywaliłem Ci posta na pół strony luchessi ale skasowałem, znowu coś mnie powstrzymało :))) To już dzisiaj drugi raz z Twoją osobą... Inaczej zrobię. Już milczę jak grób ! :D Pozdrawiam ciepło. |
|
|
|
18.11.2007 - 02:07
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
To wcale nie jest proste probować tłumaczyć komuś to wszystko, samemu jeszcze cały czas badając. Poszukiwacz powinien cechowac się tym, że słowa innych poszukiwaczy bierze za naukę, wyciąga wnioski i przemyśla. Kazdy z nas tak naprawde odnajduje jakieś kawałeczki prawdy i razem mamy szanse je skleić. Rosnące ego przeszkadza się uczyć. O to chodzi w forum.
Zobaczcie co się stało z wątkiem od czasu upublicznienia. Odkąd pojawił się ten temat dostępny nie widze by ktoś z forum poza AP dołączył tu ciekawe spostrzeżenia i swoje opinie na temat... plantator próbował na poczatku pociągnąc wątek na forum ogólnym ale nie miał wsparcia w innych. A za chwile tekst, że tego zjawiska w ogóle nie ma sensu badać bo opinie sa różne.I opinie poziomu korzenia buraka. Coraz częściej przestaje sie dziwić, że AP jest zamknięte.Może to smutne a może nie... Jakby tak miały wyglądać poważne badania... ech... |
|
|
|
18.11.2007 - 02:20
Post
#18
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
To tak jakby do ogrodu zen wpuścić przedszkole :)
|
|
|
|
18.11.2007 - 17:17
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pomarańcza przepraszam bardzo ale o jakie spostrzezenia chodzi, mam na siłe komentować coś co inny doświadczył a ja jeszcze nie ??? (niestety to jest głowny problem forum wiekszość sie wymadrza nie doświadzczajac tylko teoryzujac) .Ludzie opisali swoje doświadzczenia dzieki temu sporo innych osób dostała pigułe wiedzy, łatwiejszą droge rozwoju duchowgo, poprostu uczymy sie na błedach innych "uczen siedzi cicho i słucha". Ja nie wplątuje sie w dyskusje SIEDZE CICHO BO MAM ZA MAŁE DOŚWIADCZENIE ALE DZIEKI TEMU UPUBLICZNIENIU WIELE SIE DOWIEDZIAŁEM, tu chodzi tylko o nakreślenie map dla mniej doświadczonych tak jak zrobili to wczesniej w ksiazkach wiadomo kto.
Szanuje AP a z tymi burakami był głupi żart za który przeprosiłem ,jestem na forum chyba od poczatku i wiem kogo warto czytać to widać w opisach doświadczeń nawet raz wymieniłem kilka osób i zrobie to ponownie . Do początkujących Piszcie pytania a nie spostrzezenia wtedy nie bedzie bałaganu a od nich dostaniecie odpowiedzi Noble Darek Sugier Mavej Draq Misza Pieczywo R_M Discoverer Kronopio Plantator Silverka ZBYSZEK Anula Neo set.h Conchita MrKris e_pomarańcza no własnie tylko niestety wiekszość jest na AP ,czy rozumiecie mnie czy jakoś niejasno pisze ? |
|
|
|
18.11.2007 - 17:54
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ok, masz rację, Może faktycznie większość woli tylko przeczytać nie pisać od siebie. Sorry. Mój błąd myślenia ;)* dzięki za uświadomienie ;)))
|
|
|
|
14.12.2007 - 14:34
Post
#21
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Dudnie sobie binauralnie sporo czasu.laskocze od tego w glowie. Wywolujac takie dziwne klikniecie. Nie odkrylem wielkich dziwnosci. Ap wrzeszczy na mnie -jak slucham za dlugo, zamiast skoncentrowac sie na ciszy w sobie . uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
[/quote] Pewne cwiczenia beda ciezkie do przeprowadzenia. Sprawdzaj listy przytoczone do cial niefiz. w naturalny sposob. W codziennosci. Jak one powstaja i jak je mozna podrzucac komus. One sa takie sensatki .pst. sza nie powiem ............. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |