Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Miłość Zwycięża Strach
Draq
post 10.08.2007 - 23:29
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221




Jako mały dzieciak bardzo często miewałem koszmary (co za tym idzie eLDeki), a najczęściej występował sen z "bebokiem". Gościu z długą szczęką i czarnym płaszczem wchodził do mojego domu a ja strasznie sie go bałem. Dźwięk symbolizujący go to bicie serca, zawsze je słyszałem gdy mnie nawiedzał. Kiedyś nawet zauważyłem, iż jeżeli zasypiam na uchu, to wtedy czuje puls na nim i wtedy występują najczęściej owe koszmary. (hehe lol mialem 4 lata a juz eksperymentowałem hehe). Mój odruch był natychmiastowy, albo uciekałem przez okno (przy tym latając hihi), albo chciałem walczyć z owym stworem. Nic to nie pomagało, na następny dzień znów mnie nawiedził. Pewnego razu po paru latach jak miałem ok 6 latek, gdy owy bebok mnie odwiedził postanowiłem nie uciekać ani nie walczyć (przecież on mnie tylko odwiedza, to ja go bije). Podszedłem do tego pana i skoczyłem na niego, objąłem rękoma i nogami, po prostu go przytuliłem i poczułem przy tym wielką miłość. Owy pan podziękował, wtedy chyba poraz pierwszy słyszałem jego głos. Już nigdy nie miałem koszmaru ani snu w którym wyczuwałbym strach. Kiedyś pojawily sie 2 sny, tak poza tym to nic. Co o tym myślicie? Też doświadczyliście czegoś podobnego?
Profile CardPM
+Quote Post
starr
post 10.08.2007 - 23:59
Post #2


Guests








Bardzo ciekawa historia.Skąd wpadłeś na taki pomysł w takim wieku?Normalną reakcją na zagrożenie jest walka lub uczieczka zaś miłość do agresora nie jest czymś naturalnym.Chyba wiedziałeś,że to sen-gdyby ktos w rzeczywistosci cię napadł to zrobilbys tak samo?
W moich snach przejawia sie motyw uczieczki.Uciekam,jestem winny lub niewinny, jestem ofiarą lub myśliwym -zawsze uciekam.Uciekam od policji, złych ludzi, od nagonki na mnie.Gdziekolwiek bym nie uciekł oni są blisko.Od kogo uciekam?Moze od samego siebie..Trudnego mam przeciwnika jest zbyt szybki , nie umkne mu..Pora sie odwrócić i wybaczyć mu, nieważne jak cięzkie sa jego winy.Obdarzyc znów miłoscia bo ucieczka nie ma sensu a sił na nią nie starczy
Miłośc to potężnę narzędzie.. potrafi złamać największych twardzieli...
Sam czasem jestem zbyt impulsywny i agresywny.Bywa,że mam złe dni i w swej głupocie szukam większych problemów by wyrzucić ból z siebie.To błędne koło jak gryzienie własnego ogonu.
W tych pokreconych chwilach dobre słowo i uśmiech bliskiej osoby wyrzuca to szaleństwo ze mnie.Bach! lód pękł, potłukł sie na kawałki , jestem wolny.Szanujcie to moc którą macie i błagam was nie załujcie jej nikomu...!
+Quote Post
Noobek
post 11.08.2007 - 02:01
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 465
Dołączył: 26.01.2007
Nr użytkownika: 454




CYTAT(starr @ 11.08.2007 - 00:59) *
Bardzo ciekawa historia.Skąd wpadłeś na taki pomysł w takim wieku?Normalną reakcją na zagrożenie jest walka lub uczieczka zaś miłość do agresora nie jest czymś naturalnym.Chyba wiedziałeś,że to sen-gdyby ktos w rzeczywistosci cię napadł to zrobilbys tak samo?

Jasne, że zrobiłby to samo! Gdyby codziennie jakiś drech wymuszał od ciebie pieniądze przez dwa lata to też byś zaczął szukać rozwiązania problemu innego niż ucieczka/walka zauważywsz, że są one nieskuteczne.
Profile CardPM
+Quote Post
Kronopio
post 11.08.2007 - 09:55
Post #4

zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444




Draqu - bobok (znam to slówko) to chyba każdego w dzieciństwie odwiedzał. A mnie przy tym jeszcze inne istoty- prowokując czasem obe. Jak mnie ciagneli za łydki nie było mi do śmiechu. Ale czasem można sobie było polatać i to było coś.
Jeśli chodzi o wykożystanie uczucia MIŁOSCI to piszę o tym szerzej na stronce Darka - pod pseudo "Snaż" albo tutaj
http://npn.org.pl/index.php?subaction=show...amp;ucat=1&
w portalu NPN
W jaki sposób zaprogramować swój umysł na OBE
W moim przypadku to zajebiście działa a wymaga tylko zainwestowania dłuższej chwili i mocnego skupienia na przeżywanych rzeczach. Później kożystasz z tego zawsze kiedy potrzebujesz. Ja praktycznie każdej nocy.
Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 11.08.2007 - 12:41
Post #5


Guests








CYTAT(Noobek @ 11.08.2007 - 03:01) *
Jasne, że zrobiłby to samo! Gdyby codziennie jakiś drech wymuszał od ciebie pieniądze przez dwa lata to też byś zaczął szukać rozwiązania problemu innego niż ucieczka/walka zauważywsz, że są one nieskuteczne.


Ja bym znalazł wyjście - następnym razem jak się zjawi, to na dzieńdobry połamać mu łapy w dwóch miejscach minimum - i prędko go nie zobaczysz...

Wiosna minęła, a miłość i jej wartość każdy zna, ale spróbujcie iść przez życie rozdając miłość, raczej na spokojne życie nie liczcie.
+Quote Post
focus_oobe
post 11.08.2007 - 12:48
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 28.02.2007
Nr użytkownika: 668




nie zgadzam sie z toba nerhaa calkowicie. :P
Profile CardPM
+Quote Post
Draq
post 11.08.2007 - 13:33
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221




Heh wtedy byłem małym dzieckiem, mówicie jak TERAZ byście zareagowali. Wtedy wiedziałem że jest to sen :).
Profile CardPM
+Quote Post
paciorek
post 11.08.2007 - 13:35
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 210
Dołączył: 18.11.2006
Skąd: Wrzesnia
Nr użytkownika: 229




CYTAT(nerhaa @ 11.08.2007 - 13:41) *
Ja bym znalazł wyjście - następnym razem jak się zjawi, to na dzieńdobry połamać mu łapy w dwóch miejscach minimum - i prędko go nie zobaczysz...

Wiosna minęła, a miłość i jej wartość każdy zna, ale spróbujcie iść przez życie rozdając miłość, raczej na spokojne życie nie liczcie.


Człowieku przepraszam, ale powiem szczeże. Niektóre twoje posty są dobre i trafiają w sedno sprawy czasami jednak jak już zaczniesz bredzić to koniec.

Połamać łapy?! Zniżyć się do ich poziomu? Stać się tym kim oni są? Upaść?! Utracić swoje ideały?
Tego chcesz?! To Cie podnieca?! Bo mnie ani trochę! Po co przemoc? No po co?

Wszystkie twoje uczucia i zachowania działają jak magnes. Jeśli rozdajesz miłość dostaniesz ją również od innych, jeśli dzielisz się z innymi nienawiścią to otrzymasz ją również w zamian. Idą przez życie dzieląc się miłością będzie Ci lepiej, będziesz się czuł spełniony i szczęśliwy. Ludzie to docenią. Nie mówie, że wszyscy! Zawsze zdarzą się tzw. przez Darka "kąsający" jednak takich należy olać i dalej robić swoje.
Całe życie idę tak aby nikomu nie wadzić. Jestem rozwalony, co chwila mi odbija jednak jak to wszyscy mówią, że jestem "rozjebany w pozytywny sposób" i co? Ani razu nikt mnie nie napadł, żaden dres do mnie nie doleciał, nikt nie chciał mnie pobić.
Nawet gdy zdarzy mi się, że wracam samemu z pub'u późnym wieczorem około 23 - 24 to nigdy nikt do mnie nie podejdzie, tylko czasami zdarza się, że ktoś coś krzyknie typu "Nie idz tam bo Cię zgwałcą" - poczym następuje salwa smiechu itd.
Dajesz miłość i radość - otrzymujesz miłość i radość.
Dajesz nienawiść i wstręt - otrzymujesz nienawiść i wstręt.
Wyciągnij z tego wnioski.

Pozdrawiam.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 11.08.2007 - 17:37
Post #9


Guests








Tiaa... poczekaj... chcesz powiedzieć, że jak cię w ciemnej uliczce dorwie 5 drechów, to ich uściskasz i powiesz, że ich kochasz?

Wskórasz tylko 5 sekund więcej na ucieczkę (w tym czasie będą zalani łzami ze śmiechu) :)

Ja wiem, że bywam ciężko zrozumiały i niektóre moje przekonania są albo dziwne, albo absurdalne, niektóre jednak powstały z osobistego doświadczenia i wierz mi Paciorek. Lubię dawać miłość, lubię pomagać i robię to - 3 lata byłem opiekunem w środowiskowym domu samopomocy - opiekowałem się ludźmi niepełnosprawnymi pod każdym względem - od epilepsji, przez schizofrenię, po fizyczną niepełnosprawność i wszelkie inne rzeczy. Dbałem o nich jak o siebie samego za śmieszne groszaki, bo miałem to w dupie i dawało to radość, ale w pewnym momencie trzeba było zacząć żyć! No i zacząłem dbać o siebie również. Jak dawałem tylko miłość i kiedy nie chciałem się zniżać do poziomu niektórych to bolało nieraz znacznie bardziej, niż gdy sobie prymitywnie ulżyłem. A jak czasami taki ktoś odczuje swoją broń na własnej skórze, to też potrafi się opamiętać. Więc choć chciałbym bardzo, aby miłością i dobrem można było załatwić wszystko, to jednak się nie da. Ja wierząc tylko w miłość dostałem po łbie, byłem nieraz oszukany i zawiedziony - umiar w jej rozdawaniu - każdy ma dwie natury i musi być równowaga: i dobra i zła. Nie może być tylko jedno, bo zaburzasz naturalną równowagę. Zresztą, nieważne - kto jeszcze się nie przekonał to się doświadczy i sobie wspomni takiego nera, że jak paplał bezsensu, to się nie kumało ;)

Życzę ci Paciorek oczywiście, żeby Tobie się droga miłością absolutną udawała jak najdłużej.

P.S.
A może to wynika z tego, że nie lubię żadnego rodzaju fanatyzmu? Również tego dobrego? Psa można na śmierć zagłaskać przecież. Więc pisanie wkółko o miłości jako panaceum na wszystko jest lekkim przegięciem, które każdy prędzej czy później sobie zweryfikuje i np. taki młody człowiek, co mu teraz wcieracie, że miłością załatwi wszystko, to jak się raz i drugi przejedzie na niej, to zwyczajnie przestanie w nią wierzyć!
+Quote Post
twistoid
post 11.08.2007 - 18:10
Post #10

http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525




Co innego jest czuc miłoś a co innego mowic ze sie ja czuje ja na przykład nie potrzebuje tego wyrażać i co jestem z tego powodu gorszy?Pozatym wszystko ulega wyczerpaniu niemożliwościa jest jej ciągłe odczuwanie.
Niestety Paciorku mimo swojego pozytywnego podejscia do świata dostałem rok temu manto od siedmiu drechow to pozniej Mavej sie ze mnie śmiał ze codziennie mam inny kolor twarzy haha .Pozdr!
Profile CardPM
+Quote Post
cr4sher
post 11.08.2007 - 18:23
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 136
Dołączył: 06.08.2007
Nr użytkownika: 1722




CYTAT(nerhaa @ 11.08.2007 - 13:41) *
Ja bym znalazł wyjście - następnym razem jak się zjawi, to na dzieńdobry połamać mu łapy w dwóch miejscach minimum - i prędko go nie zobaczysz...

Wiosna minęła, a miłość i jej wartość każdy zna, ale spróbujcie iść przez życie rozdając miłość, raczej na spokojne życie nie liczcie.


nie bierzesz pod uwage tego, ze podczas snu czlowiek ma inna swiadomosc, niz normalnie. Poza tym polamanie nog mysloksztaltowi nie mialo by zadnego sensu... I tak by sie pojawial w nastepnych koszmarach;> a pomysl z przytuleniem calkiem ciekawy i do tego jak mozemy zauwazyc- skuteczny;)
Profile CardPM
+Quote Post
amen
post 11.08.2007 - 19:36
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 332
Dołączył: 12.07.2007
Nr użytkownika: 1505




połamanie łap to dobra metoda, ale na krótko. Na dłużej to w pełni popieram słowa Paciorka. SPRAWDZONE DZIAŁA.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic