4+1 |
|
|
starr
|
10.06.2007 - 01:02
|
Guests

|
Nie wiem czemu jednak cholenie mi nie pasuje ta metoda.Gdy wstaje o 4, 5 rano czuje sie kompletnie rozbity, bez energii.Juz nie chodzi o zmeczenie fiz, mam ogromnego dola psychicznego.Najchetniej to bym znow wrocil do lozka nawet jesli oobe byloby blisko.Pierwszym razem zezygnowalem, nastepnymi sie przelamywalem jednak mi zawsze nie wychodzilo.Nie moglem kompletnie sie rozluznic, a byle co mnie dekoncentrowalo.Na wierzch wychodzily znow glupie leki.o wiele lepsze rezultaty osiagalem w nocy, kolo polnocy przed snem.moze to przez to ,ze moje cialo i umysl bylo bardziej zmeczone i podatne na sugestie po calym dniu
|
|
|
|
|
|
starr
|
10.06.2007 - 14:21
|
Guests

|
CYTAT(damiano @ 10.06.2007 - 09:22)  U mnie to samo. Jakiś dół psychiczny ,nic mie nie pasuje... Najlepsze efekty po 6-7 godzinach snu :) po 6-7 mowisz,wtedy juz sie czujesz lepiej?hmm ja chodze pozno spac , nie wczesniej niz o 24.Czyli obudze sie dopiero po 7 co jest dla mnie za pozno bo wstac musze o 8.w niedziele mam wolne ale ciezko jest mi sie skupic, bo dom sie budzi.Chociaz zobacze nastepnym razem, przy okazji potrenuje koncetracje
|
|
|
|
|
|
noizz
|
10.06.2007 - 16:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 147
Dołączył: 29.11.2006
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 245

|
CYTAT(starr @ 10.06.2007 - 02:02)  Nie wiem czemu jednak cholenie mi nie pasuje ta metoda.Gdy wstaje o 4, 5 rano czuje sie kompletnie rozbity, bez energii.Juz nie chodzi o zmeczenie fiz, mam ogromnego dola psychicznego.Najchetniej to bym znow wrocil do lozka nawet jesli oobe byloby blisko.Pierwszym razem zezygnowalem, nastepnymi sie przelamywalem jednak mi zawsze nie wychodzilo.Nie moglem kompletnie sie rozluznic, a byle co mnie dekoncentrowalo.Na wierzch wychodzily znow glupie leki.o wiele lepsze rezultaty osiagalem w nocy, kolo polnocy przed snem.moze to przez to ,ze moje cialo i umysl bylo bardziej zmeczone i podatne na sugestie po calym dniu Hmm.. ta metoda nie musi Ci pasowac :) Ma dzialac :) Szczerze mowiac, to na poczatku mialem to samo. Wstac po 4 godzinach snu??? Wtedy jedyna mysla w mojej glowie bylo "zabijcie mnie, ale dajcie spac!" A teraz? Pobudka CODZIENNIE o godzinie 4.00. Czasami robie przerwe i odpuszczam, zeby nie wpasc w rutyne. Nie bardzo chciałbym oceniac, ale jesli nie potrafisz sie zmusic do przebudzenia w srodku nocy, to znaczy, ze za slabo Ci zalezy na OOBE. Chec przezycia tego musi byc silniejsza. Duzo silniejsza. To wlansnie mam na mysli mowiac, ze najwazniejsza jest MOTYWACJA. Musi byc tak silna, ze zmusi Cie do zmiany trybu chodzenia spac. Tak slina, ze przemeczysz sie w nocy i wstaniesz. Probujesz, probujesz i nie wychodzi? Powiem jedno, probuj dalej! Jestes blisko, co raz blizej, glupio byloby sie poddac, bo na razie nie widac efektow, prawda? Nie ma nic od razu. Trzeba popracowac. Ale sie oplaca.
|
|
|
|
|
|
starr
|
10.06.2007 - 16:54
|
Guests

|
CYTAT(noizz @ 10.06.2007 - 17:40)  Hmm.. ta metoda nie musi Ci pasowac :) Ma dzialac :) Szczerze mowiac, to na poczatku mialem to samo. Wstac po 4 godzinach snu??? Wtedy jedyna mysla w mojej glowie bylo "zabijcie mnie, ale dajcie spac!" A teraz? Pobudka CODZIENNIE o godzinie 4.00. Czasami robie przerwe i odpuszczam, zeby nie wpasc w rutyne. Nie bardzo chciałbym oceniac, ale jesli nie potrafisz sie zmusic do przebudzenia w srodku nocy, to znaczy, ze za slabo Ci zalezy na OOBE. Chec przezycia tego musi byc silniejsza. Duzo silniejsza. To wlansnie mam na mysli mowiac, ze najwazniejsza jest MOTYWACJA. Musi byc tak silna, ze zmusi Cie do zmiany trybu chodzenia spac. Tak slina, ze przemeczysz sie w nocy i wstaniesz.
Probujesz, probujesz i nie wychodzi? Powiem jedno, probuj dalej! Jestes blisko, co raz blizej, glupio byloby sie poddac, bo na razie nie widac efektow, prawda? Nie ma nic od razu. Trzeba popracowac. Ale sie oplaca. z przebudzeniem nie mam zadnego problemu(latwiej mi jest wstac o takiej godznie, niz np o 9)-nastawiam budzik w komorce, komore rzucam na srodek pokoju, by zmusic sie do wstania i zrobienia paru krokow.potem godzine siedze przed kompem no i wracam do lozka, lece w balet.chodzi mi o to ze mam bardzo zle samopoczucie, czuje sie kompletnie rozbity.taka poranna depresja, jakos nawet nie chcem spac ale czuje sie taki wyploszony:/ motywacje mam silna, nawet bym nie narzekal jesli chodziloby o sennosc!:) mimo tego mojego dziwnego nastroju oczywiscie dalej bede probowal, moze kiedys mi przejdzie.Jesli nie to nic nie szkodzi, masz racje ta metoda ma byc skuteczna!3majcie sie!
|
|
|
|
|
|
starr
|
10.06.2007 - 19:14
|
Guests

|
CYTAT(milordi @ 10.06.2007 - 20:02)  To nie problem wstać rano - najgorsze jest to uczucie, gdy ponownie się kładziesz i nic się nie dzieje. Absolutnie nic. Coś takiego dopiero dobija. A moze zbytnio sie skupiasz, zbytnio sie stresujesz?Ja pierwszy raz(no ,niepelny:D) zaliczylem gdy sie nie nastawialem na to by miec obe.po prostu chcialem sie zrelaksowac i zastosowac jakas afirmacje.Zauwazylem,ze z latwoscia poglebiam relaks wiec schodzilem nizej i nizej..Chcialem zobaczyc jak daleko zajde, obserwowalem samego siebie nic wiecej.. a po chwili ZONK hehe
|
|
|
|
|
|
Angello
|
10.06.2007 - 19:44
|
Guests

|
Ja do wstawania w srodku nocy przyzwyczailem sie duzo wczesniej niz zaczalem stosowac metode 4+1 i moze dlatego jest mi dosc latwo to robic. Cala sztuka polega na tym, aby moc sie odpowiednio zrelaksowac i utrzymywac przy tym swiadomosc. Jesli ktos opanuje juz poglegianie relaksu to pozostanie jedynie maly kroczek do OBE. :)
|
|
|
|
|
|
Jawe
|
10.06.2007 - 22:54
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 31.12.2006
Nr użytkownika: 327

|
Heh, ja sądziłem dotychczas (prawie pół roku), że dla mnie technika 4+1 jest kompletnie bezużyteczna, ale przypadkowo przekonałem się, że jest wręcz na odwrót. Wczoraj ostro sobie zabalowałem (urodziny przyjaciela, duże grono, nad jeziorem) i wróciłem do domu koło 3 nad ranem. A że po ciut większej ilości piwa sam mimowolnie budzę się (nie wiadomo dlaczego) dokładnie o 7 rano, tak było i teraz, wstałem na chwilkę łyknąć trochę wody i od razu położyłem się dalej kimać z już podświadomym nastawieniem do jak najdłuższego utrzymania świadomości na chodzie. No i w ten oto sposób pierwszy raz w sposób zaplanowany doświadczyłem wibracji!!! Ale potem niestety zasnąłem, choć dostałem małego bonusa w postaci krótkiego LD, co też jest nowością :) To doświadczenie przywróciło moją wiarę i dziś spróbuję przed snem, a jeśli nie wyjdzie, to budzik już jest nastawiony na 5 rano.
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
12.06.2007 - 02:50
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Dryfuj na granicy jawa/sen i staraj sie zachowac czujnosc. Jezeli wkurza cie to ze nic sie nie dzieje, daj sobie spokoj zacznij cos robic az cie zmuli, pozniej sprobuj ponownie. Jezeli szukasz dokladniejszych opisow, poszukaj starych tematow. Jest tego od Zaje*****...
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
13.06.2007 - 01:06
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Prawda jest taka, ze gdybys byl w glebokim transie, wyszedl bys z ciala. Skad mozesz wiedziec ze jest wiekszy, czy mniejszy. Paraliz wiaze sie z blyskawicznym przejsciem do OP. A wydostac sie z niego ciezko, oczy ci sie same zamykaja, umysl stara sie zablokowac kazdy twoj ruch. Sam ruch dlonia w tym momencie wiaze sie z ogromnym wysilkiem. Gdybys mial paraliz, lezal w glebokim transie, i przy tym zachowal spokoj, mialbys bankowo oobe. "Tego sie nie da pomylic z niczym innym", czesto ludzie zle okreslaja niektore zjawiska...
Mala wskazowka co do rozbudzania. To nie musi trwac 1h... Kiedy mialem oobe poraz pierwszy praktycznie w ogole sie nie rozbudzalem. Jedynie wstalem z lozka zeby zalatwic potrzeby... Mozg nie moze byc za mocno rozbudzony, bo bedziesz lezal tak godzinami no chyba ze wkoncu przyjdzie zmeczenie, ale wtedy i tak zasniesz zamiast wyjsc;p.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|