|
|
![]() ![]() |
23.01.2008 - 18:23
Post
#1
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
OK OK zaczne od poczatku... oczywiscie jak zwykle nakrecony na OOBE sprobowalem (jakas godzine temu) dziennej (nie pierwszej juz zreszta) proby OOBE. Koncentracja na oddechu az do pelnej relaksacji. Potem wpartywanie sie w czarna przestrzen przed oczami. Staralem sie nie dopuszczac by jakakolwiek mysl mi przeszkadzala. Po prostu calkowita pustka w umysle. Po jakims czasie dopadl mnie paraliz (chyba... czasami mam lzejszy czasami mocniejszy. Powiedzialem "chyba" bo jakbym sie mocno skupil to moge sie poruszyc jednak dopiero po skupieniu sie na tym i jest to dosyc trudne). Potem czuje cieplo lub zimno w niektorych czesciach ciala. Najczesciej pluca, stopy, dlonie. No i w koncu takie dreszcze lekkie, ciarki.
W tym momencie postanowilem sprobowac sie oddzielic. Wizualizowalem hustanie sie na hustawce i wypadniecie z niej w koncu. Gdy "wypadalem" poczulem ciarki ponownie lub cieplo/zimno. Robilem tak kilkakrotnie ale nic to wiecej nie dalo... podobnie wyglada wiekszosc moich prob. Nic ponad takie wibracje (o ile to wogole wibracje, ale raczej chyba tak) nie udaje mi sie osiagnac chocbym nie wiem czego probowal... Irytujace troche. Moge jeszcze dodac ze widze pod koniec takie swiatlo szare co rozblyska i gasnie, rozblyska i gasnie i tak w kolko- hypnagog chyba jakis czy inny shit. I tu pojawia sie moje pytanie: CO JA MAM ROBIC??!! grrr... ja chce wyjsc!!! co robie zle?! 4+1 nie daje lepszych rezultatow u mnie niz normalna wieczorna lub dzienna proba (w dzien nawet mi sie latwiej skupic). PS. o co chodzi z ta FAZA? czytam wszedzie "przesuwanie FAZY", faza, faza... ale nigdzie nie widze wytlumaczenia- co to, czym sie to je i do czego sluzy... PS.2. jesli ktos by potrafil to moze pomoglby mi dzisiaj wieczorem wyjsc? xD z tego co wiem to jest mozliwe wyciagniecie kogos innego przez kogos kto juz jest po tamtej stronie :) z gory dzieki za odpowiedz :) Pozdrawiam Crashero. |
|
|
|
23.01.2008 - 19:31
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jak na mnie, to musisz sie bardziej zrelaksowac i zapasc w gleboki paraliz. Tzn taki, w ktorym chocbys chcial to za cholere sie nie poruszysz. Twoje cialo musi spac, ale nie twoja swiadomosc.
Jesli technika hustawki ci nie pomaga, to sproboj sobie wyobrazic jak sie zaczynasz unosic, spadac. Mozesz takze gleboko myslec, zeby NP pomogli ci wyjsc, wyciagnac. Albo po prostu, jesli masz cierpliwosc wpatruj sie w ciemnosc pod powiekami. Kolega mi pisal, ze tak robil i nagle zaczal widziec leciutko swoj pokoj, az wkoncu powieki mial otwarte. Zdziwil sie, i otworzyl te prawdziwe. |
|
|
|
23.01.2008 - 20:32
Post
#3
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Na początek zapisz się na kurs (ten przez e-mail). Poza tym chyba nie myślisz, że uda Ci się wyjść za pierwszym razem?
|
|
|
|
23.01.2008 - 21:24
Post
#4
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
zapisalem sie... juz dawno... a to nie jest moja pierwsza proba. probuje od pol roku i mam ciagle te same rezultaty od jakiegos czasu. nie moge sie wybic ponad to co opisalem wyzej.
|
|
|
|
23.01.2008 - 21:38
Post
#5
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To próbuj kolejne pół roku, aż do skutku. Możesz zmienić technikę. 4+1 bym zostawił, bo jest najłatwiejsza i przynosi największe sukcesy. Dalej możesz zastosować liczenie od 100 do 1, by nie stracić świadomości podczas zasypiania, a potem co Ci się żywnie podoba - lina, huśtawka, wir, wiatr, wypadek. :)
|
|
|
|
24.01.2008 - 11:37
Post
#6
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
hmm... dowiedzialem sie ze musze miec calkowity paraliz. taki ze nawet jakbym chcial to nie moge sie ruszyc... nie potrafie sobie wyobrazic tego bo nigdy, nawet spontanicznie w nocy tego nie mialem. z zasypianiem nie mam problemow. usiluje nawet specjalnie zejsc coraz nizej zeby leciutko zasnac bo po tem mam wlasnie taki paraliz lekki albo silniejszy szybciej i bez mozolnego lezenia. Ale nawet jak leze bardzo dlugo to nie daje mi to calkowitego paralizu... jak go osiagnac??
Wczoraj w nocy (a raczej dzisiaj) tak jak chcialem obudzilem sie samoczynnie kolo 3 w nocy. NIE MIALEM WIBRACJI, a nie pamietam kto ale ktos mowil ze bede miec po takim wybudzeniu. ok... obudzilem sie do konca i polozylem stosujac normalna technike - to co zwykle. I znowu nic ponadto co opisywalem wyzej. Wydaje mi sie ze najwiekszym problemem moim jest wlasnie brak tego paralizu. Mam hypnagogi chyba, utrzymuje sie na tej delikatnej granicy snu i jawy i potrafie sie wzgledem niej przemieszczac nawet jakbym chcial- moge sobie przysnac lub calkiem otrzezwiec jakbym chcial, czuje taki bezwlad w konczynach, wogole total relax, ale chyba nie moge do takich prawdziwych wibracji dojsc... i do tego calkowitego paralizu. Wie ktos co robic gdy sie juz calkowicie zrelaksuje? |
|
|
|
09.12.2008 - 13:41
Post
#7
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Najlepsze są własne doświadczenia. Wiele razy próbowałem się czegoś nauczyć z pomocą innych, czytałem w necie tutoriale, itd., ale ostatecznie zawsze sam dochodziłem do danej rzeczy. Instrukcje są pomocne, ale nie wystarczą.
Kiedyś, kiedy jeszcze nie wiedziałem o oobe, medytowałem. Po prostu siadałem, zamykałem oczy i czekałem. Po jakimś czasie zawsze pojawiały się wizualizacje wzrokowe, jakby wiry. Kolorowe, kręcące się serpentyny, przeważnie czerwone i fioletowe. Za każdym razem prosiłem NP (mówiłem na niego Anioł Stróż) o pomoc. Żadne tam formułki, po prostu zwykły dialog. Po tym zawsze coś się pojawiało. Wiele razy próbowałem bez tego i nie było rezultatu. Może to faktyczna interwencja, a może po prostu zwiększenie wiary w siebie? Więc jeśli nigdy nie prosiłeś NP o pomoc, to spróbuj. |
|
|
|
09.12.2008 - 17:26
Post
#8
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
ja sie czasem zastanawiam czy to całe oobe to nie jest jakaś ściema
Mianowicie czy to mózg nie płata nam figli a nam się wydaje że wychodzimy z ciała. np. dostałam paralizu nad ranem, no i grał sobie tv bo siostra włączyła a ja leże jak kłoda i się nie moge ruszyć...ale myślę sobie że ok to coś z tym paraliżem spróbuje innego zrobić. No i tak jakby poszłam sobie do kuchni..a tam siostra naleśniki smaży, normalnie sobie stoi coś tam przekłada nakłada, przygotowuje mi też porcje na śniadanko, nawet mi sie wydawało że coś tam do niej gadam. no i chyba "wróciłam sobie do łóżeczka" i czekam aż dostane swoje śniadanko...i słysze że idzie siostra z naleśnikami no i mnie budzi i mówi "wstawaj sniadanie" I teraz kto mi odpowie czy ja naprawde w tej kuchni byłam i widziałam jak ona robi te naleśniki czy mi sie to wydawało...mieszkanie jest w miare małe więc mój mózg rownie dobrze po dobiegajacych z kuchni dźwiękach i zapachach mógł rozpoznać że ona tam właśnie smaży... w paraliżu część sygnałów z zewnątrz jeest jakoś odbierana więc teoretycznie to może być tylko złudzenie oobe. Czy ktoś w oobe był naprzykład we wcześniej nieznanym miejscu np. przelazł do sąsiada na gore i zobaczył jak mieszka i co robi....a potem w pełnej świadomości poszedł do niego i zweryfikował czy rzeczywiście widział to samo miejsce ?? mam nadzieje ze nie zagmatwałam ;) |
|
|
|
09.12.2008 - 18:54
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
"ja sie czasem zastanawiam czy to całe oobe to nie jest jakaś ściema
Mianowicie czy to mózg nie płata nam figli a nam się wydaje że wychodzimy z ciała" owszem :) mózg tworzy genialną wręcz halucynacje, tak jak i teraz również, w chwili obecnej ;-) to że siedziesz przed kompem, to też tylko iluzja, gra świateł :) nie ma znaczenia czy założysz że oobe to iluzja i rzeczywistośc to też iluzja, czy też oobe to realny fakt jak realna rzeczywistość ;) a co do reszty ... "opuszczając ciało fizyczne opuszczasz świat fizyczny" I owszem można sie dostroić do św. fiz, ale często bedzie to postrzeganie symboliczne, poczytaj podręcznik Moena, fajnie to wyjaśnia. Być może umysł wspomógł realnośc podróży do kuchni zapachami docierającymi do ciała fizycznego, ale leć na drugi raz do ciotki za granice ;-) nic Ci bardziej nie udowodni czegoś niż własne doświadczenie. Dlatego powodzenia życze! a z sąsiadem nie próbowałem. Bo jeśli chce dowodów, to umawiam sie z znajomą mi osobą w znajomym mi miejscu i robimy coś wspólnie. Wtedy weryfikacja jest dość pozytywna :) ale nie mówie że z nieznajomą CI osobą w nieznanym Ci miejcu nie ma szans ;-) nie ma rzeczy niemożliwych aloha |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |