|
|
![]() ![]() |
06.05.2008 - 13:21
Post
#56
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No właśnie, to zależy od punktu widzenia... np. dla mnie MTJ to jak najbardziej trafna nazwa...
|
|
|
|
06.05.2008 - 14:30
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Według kościoła nie - kościół katolicki zabronił takich praktyk uznając je za okultyzm, tak więc praktykowanie OBE jest grzechem. A to też głupota, dopiero teraz przeczytałem, od kiedy to człowiek, kościół czy religia określa co jest grzechem a co nie ?? Oni mogą sobie przypuszczać i zabraniać ale w żadnym razie nie mogą powiedzieć że oobe jest grzechem bo nie jest. Albo jesteś trol albo jesteś ograniczyny, tak czy siak współczuje. |
|
|
|
08.05.2008 - 16:02
Post
#58
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Rosenkreutz, grzech subiektywnie to owszem, działanie sprzeczne z prawami Boga. Jednak spojrzyj na to obiektywnie... czyż to nie ludzie i instytucje określają co jest prawem boskim?
Jedni żyjąc z dwoma kobietami grzeszą, bo Bóg zabronił.... inni mają 8 żon, bo Bóg przywala ;-) Zresztą, naprawde sądzisz że jesteś w stanie zrobić coś co by sie Bogu nie podobało?:P Bóg raczej nie osądza ;-) zreszta, jak tak teraz patrze na topic tematu...hyhy chyba troszke zboczyliśmy :-) aaa...majster:) mała sprawa, więcej wyrozumiałości i miłosci. Nie osądzaj by Ciebie nie osądzili kiedyś ;p nie no, wrzućcie na luz ;) wszyscy kłamią bo wszyscy mają racje ;] prosze was, bez troli tutaj;p |
|
|
|
08.05.2008 - 17:02
Post
#59
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wyrozumiałość wyrozumiałością ale gadanie, że to jest głupotą, tamto jest głupotą i wszystko inne także nie podając kontrargumentów jest debilizmem. Pominę fakt, że nawiązując do czyjejś odpowiedzi zdałoby się przeczytać ją ze zrozumieniem. Więcej luzu? Stary ja jestem luźny jak majteczki mojej znajomej (bardzo luźny - dop. autor :P) ale troli trza tępić i tyle.
Pozdrawiam |
|
|
|
14.06.2008 - 22:22
Post
#60
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mam jedno do powiedzenia co do wypowiedzi z pierwszej strony tematu. Mianowicie, srebrna nić naprawdę istnieje, ale w prawdziwej podróży astralnej, a nie w OOBE. Poprzez "prawdziwą" podróż astralną mam na myśli to, czego Bardon uczył w ósmym kroku Wtajemniczenia do Hermetyzmu (do pobrania na www.franzbardon.pl ) a różni się to od OOBE które my uprawiamy tutaj wieloma rzeczami. Przede wszystkim, w podróży astralnej oddzielamy całkowicie ciało mentalne i astralne od fizycznego. Jeśli ktoś nie opanował równomiernego przekazywania energii między ciałami we wcześniejszych krokach, to jakiekolwiek zakłucenie (np. dotknięcie przez kogoś fizycznego ciała maga) spowoduje jego fizyczną śmierć. Z drugiej strony, jeśli ktoś opanuje do perfekcji tą metodę może dokonywać rzeczy niewyobrażalnych w OOBE.
Bless. PS. Dziwne, mi nigdy się nie udało tak poprosić o pomoc żeby mi łzy napłynęły do oczu. |
|
|
|
18.06.2008 - 11:39
Post
#61
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co ty gadasz ?? Czyli w OOBE można umrzeć ? Opisz dokładniej. Chyba nie każdy wychodzi i manetalnym ciałem i astralnym. I pozatym wiele osób mówiło że nie można umrzeć w OOBE. Dziwne to troche co piszesz nie rozumiem. Wyjaśnij bardziej.
|
|
|
|
18.06.2008 - 14:45
Post
#62
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Jack, każdy ma prawo do włąsneo zdania, jednak nie przyjmuj każde czyjekolwiek słowa za objawioną prawde - z całym szacunkiem Natherad :) a o umieraniu była już mowa
pozdro |
|
|
|
18.06.2008 - 16:45
Post
#63
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czyli to było poprostu pier******* o szopenie :) A ja już się posrałem wychodzić bo zginę albo coś :D
|
|
|
|
18.06.2008 - 19:35
Post
#64
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
nie było to pierdolenie o szopenie. Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, które nie raz moze poprzeć dowodami :) ale nie o to w tym chodzi żeby przejmować czyjes poglądy i systemy... wzoruj sie na własnych doświadczeniach :)
|
|
|
|
18.06.2008 - 21:11
Post
#65
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Monroe wychodził na początku bez odłączenia ciała mentalnego i jeśli coś go rozproszyło to wracał do ciała a nie umierał. To co czytałeś było picem na wodę :)
|
|
|
|
19.06.2008 - 05:49
Post
#66
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czyli krótka piłka mogę zginąć czy nie ??
|
|
|
|
19.06.2008 - 10:37
Post
#67
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
tak:) wkońcu jest szansa że szafa pierdyknie na Twoje ciało jak bedziesz sobie kimał. Ale z poza Cie nic nie zabije
|
|
|
|
19.06.2008 - 16:47
Post
#68
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hmmm! Niewidzialna nitka mówicie?! Może srebrna nić bo o takiej słyszałem. Faktycznie coś takiego zauważyłem wychodząc poza ciało i kończąc podróż. Gdy postanawiam wrócić do swego ciała zauważyłem że odbywa się to na zasadzie balonika na sznurku jak gdyby ktoś ściągał mnie do ciała po niewidzialnym sznurku. Więc może coś w tym jest?!...
|
|
|
|
19.06.2008 - 16:50
Post
#69
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dziękuję za odpowiedź. Bueheh :D
|
|
|
|
19.06.2008 - 17:02
Post
#70
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Autsajderek opanuj sie ze swoim spamem i an boga przestan zmyslać.
|
|
|
|
19.06.2008 - 20:04
Post
#71
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Silverka, więc sugerujesz że po dotknięciu fizycznego ciała człowieka który jest w OOBE, jego ciało fizyczne umiera? Do tego nie da się mieć swojej interpretacji, bo ta sprawa to jest pewnik taki jak że każdy człowiek po dotkięciu ciała fizycznego we śnie budzi się a nie umiera. Mam wrażenie że nie doczytałaś o co chodziło w tym temacie
|
|
|
|
20.06.2008 - 10:12
Post
#72
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Gdy po raz pierwszy nawiązałem kontakt z NP uciekłem pełny przerażenia z pokoju na korytarz. Leżałem sobie na podłodze i zapadłem się w błogie uniesienie. Myszkowałem w umyśle nie rozpoznając miejsca w jakim się znalazłem. Od roku wychodziłem z ciała nie zdając sobie sprawy ,ze jestem poza ciałem. Było to coś dla mnie odmiennego i jakieś szalone. bo bylem przecież cały czas sobą. Błyskawiczne zmiany miejsc pobytu, kwitowałem rozdrażnieniem ,- myśląc ze się znowu mi pieprzy. Uf trochę czasu potrzebowałem, by się zorientować w sytuacji. Teraz po wieloletnich rozmowach z Niefizycznymi Przyjaciółmi, ustaliłem już jakiś system przekazywania mi przez nich informacji.
Zauważyłem ,ze proszę o pomoc na 2 sposoby. Jeden to jak coś chce ale nie jestem przekonany do końca o konieczności posiadania tej rzeczy czy umiejętności a drugie to gdy stwierdzam ,ze inaczej nie dam rady. Staje się wtedy jakoś poważny a wlewające sie we mnie zrozumienie ,podsuwa brakujące mi rozwiązania, jak to osiągnąć i do czego to coś jest przydatne. Ogarnia mnie przy tym spokój i rodzaj siły wewnętrznej. Myślę, ze to właśnie wyjaśnia sposób jak wspomagają nas nasze odlegle części .Odradzają lub staja się współudziałowcem prośby. Zlewają się z nami niepostrzeżenie w rozumie ,uczuciu i czynach. Często na zakończenie takiej pogadanki duchowej przetacza się prze ze mnie iskra miłości, lub jakiś widoczny znak , sugerujący o kontakcie. Sa to bardzo subtelne doznania, umykające naszej codziennej uwadze .Bez przygotowania mało kiedy ktoś sobie zda sprawę z tego wspaniałego połączenia. By poprawić połączenie ze swoimi częściami czy rozpoznawać spotykanych NP, należy rozćwiczyć w sobie wrażliwość. Zapoznać się dobrze z ciemnością pod powiekami i poszufladkować na ile to możliwe całość przezywanych doznań. Po wielu próbach ustalamy co jest nasze a co musi pochodzić z poza nas. . Pojawiające się nowości- odmienności mogą wtedy z łatwością być rozpoznane jako kontakt, tym bardziej ,ze NP-cy chętnie dają dowody swojej obecnosci, ucząc nas przy tym ich niezwyklej mowy. Gdy jesteśmy gotowi to transferują nam bezpośrednio myśli. Odbywa się w nas wtedy błyskawiczny rozmowa. Ich rady sklejają się z naszymi wnioskami. Gdy ktoś jest zacietrzewiony w swych przekonaniach to zmieniają technikę. Stwarzają często widoczne dla nas mysloksztalty, wdzierające się w nasze postrzeżenia. Nie rozróżniając co jest zjawiskiem fizycznym a co halucynacja zmieniamy nasze postępowanie. Niewidoczne wsparcie emocjonalne z ich strony ,mogą naprowadzić nasza uwagę na inne tory ,zmieniając nasze przeznaczenie. Ciężko będzie nawiązać kontakt ludziom swarliwym. Wada ta, rozpoznawalna dla nas jedynie jako cecha charakteru, staje sie z bardzo dynamicznym i utrudniającym kontakt działaniem niefizycznym. W czasie rozmowy, tacy ludzie kopia i bija po zębach śpiącym ciałem, gdy się im coś nie zgadza. W czasie oobe w ciele astralnym , często dochodzi do kopanek ciałem mentalnym. Nie postrzegamy wtedy ich ruchów czy radiacji ale towarzyszące im myśli. Możliwy jest również słowny kontakt z osoba niefizyczny.Konieczne jest do tego opanowanie błyskawicznego dostrojenia sie w śpiące ciało. Gdy mi się to zdarza, to wyraźnie odczuwam jak się rozprężam i rosnę o pól metra ponad głowę . Jeśli mamy do czynienia z niefizyczny osoba w ciele astralnym to może ona nam jeszcze dać znać dotykiem, chwytając za rożne części ciała. Rozpoznajemy to jakie przejmujące uczucie subtelnego dotyku lub jak powiew wiatru. Setki razy przegadałem w takie sposoby z przypadkowo napotkanymi niefizycznymi istotami. Ze zmarłymi jak i wyższymi istotami. Nie bujam!!!! Hm ,- a jak z nimi rozmawiać? ,- jak ze sobą samym, prostu z serca. |
|
|
|
04.09.2008 - 21:24
Post
#73
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
wiecie co, ja myślę że zadne kursy nie sa tak naprawde potrzebne bo poprostu trzeba wierzyc i chcec zeby sie udało ;) rownierz jestem poczatkujaca, a wczoraj zapisalam sie na kurs. Wczoraj wieczorem chcialam jeszcze raz sprobowac i sie udało! wychodzi mi to dosc szybko po akis 3 minutach mam lekkie wibracje a poem paraliz... no i prosze wiecie jaki mam sposób:
- wlączam sobie ulubiona piosenke ktora przez caly czas leci - mowie sobie w duchu ze chce wyjsc z mojego ciala, albo prosze istoty astralne zeby mnie wyciagnely. wtedy lzy mi leciutko naplywaja do oczu - po jakis 5 minutach jestem juz w stanie oobe Mowie wam nie zdazylam przeczytac pierwszej lekcji i umiem. Kazy umie tylko musi sie skoncertowac :) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |