CYTAT(pietras @ 17.07.2010 - 11:10)

Witam :)
Dzisiaj gdzieś koło godziny 7 zaczęło robić się bardzo ciepło stopnie przybywały ciężko mi się zaczęło oddychać,aż w pewnym momencie WSZYSTKO SIĘ ZMIENIŁO..
Czuję się taki jakiś inny,jakby moja dusza astralna miała wyjść z ciała a potem czuje się jeszcze jak bym w środku mózgu prowadził drugie zycie,ale nic na nie nie jestem w stanie poradzic.
Czuje sie niesamowcie jak by w jednej chwili wszystko odrzucił wszedł w astralk i cieszyl sie dobrem ktore mnie otacza..
CO SADZICIE NA TEN TEMAT ?
Ja bym posadził melisę na uspokojenie w tym temacie, to po pierwsze.
Dusza, to dusza. Nie może być duszy astralnej, bo to jakby maso maślane, albo wodnista woda.
Oglądałeś 'Straszny Film 2'? Tam był taki gościu, któremu przepiłowano czaszkę, a w niej tkwił taki drugi, mały gościu. Sądzę, że to może być to, więc uważaj i sprawdź to doświadczalnie - powinieneś mieć gdzieś w domu piłę, albo młotek w ostateczności.
No mnie tez otacza dobro, a po mojej lewej jest wielkie akwarium z żółwiem i on też jest dobry - żółw, nie akwarium, bo akwarium to ono, a nie on.
To tyle słowem przywitania i wstępu, o! i końca też...
Wysokich Lotów