|
|
![]() ![]() |
04.09.2010 - 19:26
Post
#43
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Freddy - jeśli chcesz ze mną porozmawiać o seksie, to napisz priva, bo to nie na temat.
Maso - oobe nie jest niczemu winne, emocje też nie są niczemu winne - to są normalne zjawiska. Lękowe ospuo też jest normalne, ty też jesteś normalny i niczemu nie winien. Nienormalne jest według mnie to, że w szkole uczymy się jak wyglądały granice USA 100 lat temu, a nie jak wyglądają mapy niefizycznego świata. Wszechogarniająca ciemnota materialistyczna jest tak wielka, że ludziom odpierdala jak doświadczą swojej niefizycznej strony, w którą nawet nie wierzyli - wszystko na ten temat ;) |
|
|
|
04.09.2010 - 19:50
Post
#44
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kochalem i nienawidzilem. Ocenialem i wierzylem w ludzi. Walczylem i okazywalem slabosc. Tracilem "totalnie" swiadomosc i totalnie ja "zyskiwalem". Bylem zajebistym skurwysynem i bylem strasznie kochany.
Najwazniejsze dla mnie zawsze bylo poznac dlaczego tak robie i bliscy dzieki ktorym wytrzymalem te chwile a ze i oni wytrzymali ze mna. Przyjaciol w zyciu wylicze na jenaj rece nawet jak pol mi jej opierdolisz. Jezeli spytalbys ich w trudnych chwilach w mym zyciu powiedzieli by: Masie czasem sie tak wlacza wyluzuj, to dobry chlopak poznaj go a nie pozwoli nigdy zeby cos ci sie stalo. Powiedzcie mi gdzie tu jest prawda w mometach kiedy tracilem swiadomosc i widzilem co widzilem. W chwiaach kiedy kochalem i widzialem co widzialem? W wierze w przyjaciol tak jak nie ktorzy wierza w kosciol Czy poprostu w doswiadczeniu. Wszystko w co wierzysz w koncu runie i moim zdaniem to dobrze. Wtedy mozna isc dalej. Ps. Powiedzilem to nie po to zeby opowiedziec o swoim zyciu nie po to zebym szukal zrozumienia powiedzialem po to po zabraklo mi zoltej tabletki. Ps. Rugwa Dzieki. Napisalem tego posta zanim przeczytalem twojego. I milo ze nie musisz mi wybaczac bo to cholernie trudne. Jestem pelny podziwu jak tak strasznie inteligetna inteualistka porzucila umysl i udalo sie jej to w ciagu roku . To tak jak by zostawila swoje dziecko ktore wkoncu wroci. Pozdrawiam |
|
|
|
04.09.2010 - 21:22
Post
#45
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Freddy - jeśli chcesz ze mną porozmawiać o seksie, to napisz priva, bo to nie na temat. Czyżbyś jednak miała niekontrolowany romansik z demonem pod kołderką? Oj, niegrzeczna z Ciebie dziewczynka. A co na to Twoja druga połowa? Wiesz, takie coś może być uznane za zdradę. Dobra, tyle żartu. Rozumiem, że moje pytanie jest dla Ciebie zbyt intymne, ale nie zgodzę się z Tobą, że jest nie na temat. Dla przykładu - Gray nie miał oporów by napisać, że jeszcze nie doświadczył tego zjawiska, choć bardzo chce. Robert Monroe też pisał o swoich intymnych sprawach, podobnie Darek Sugier. Ale faceci są z reguły bardziej śmiali od kobiet na forach publicznych, nie tylko anonimowych, chociaż nie jestem do końca tego pewien (przynajmniej powinni być). Trochę Twój post mnie zdziwił, bo jesteś specjalistką od „seksu ezoterycznego” (tantry, jogi, kundalini i takich tam - osobiście nie znam się na tym, bo mnie to nie interesuje, i nie jestem hindusem), więc nie wiem skąd taka reakcja u Ciebie. Nie oczekiwałem jakichś intymnych zwierzeń z Twojego życia seksualnego, bo to nie moja sprawa, no i przede wszystkim nie wypada. Natomiast moje pytanie - tak mi się przynajmniej wydaje - nie jest jakieś takie intymne, ale jeśli tak je odebrałaś to rozumiem. Na przyszłość będę bardziej ostrożny, kiedy Cię o coś zapytam, bo widocznie jesteś wrażliwą osobą. Ps. Jeśli będę potrzebował porad seksualnych to na pewno skorzystam z Twojej pomocy. :) |
|
|
|
04.09.2010 - 21:56
Post
#46
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
e Fredek nie obiecuj, nie wytrzymasz
|
|
|
|
04.09.2010 - 22:03
Post
#47
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
ruqwa?
Z jednej strony piszesz tak: "Myślę, że jest wiele takich osób, dlatego uważam, że bardzo ważne jest propagowanie i rozpowszechnianie wiedzy na temat oobe i rzeczywistości niefizycznej." Z drugiej strony piszesz tak: "Wszechogarniająca ciemnota materialistyczna jest tak wielka, że ludziom odpierdala jak doświadczą swojej niefizycznej strony, w którą nawet nie wierzyli" Nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumiałem, ale chcesz propagować i rozpowszechniać wiedzę na temat oobe wśród wszechogarniającej ciemnoty materialistycznej? To tak jakby dać małpie brzytwę. Ja uważam, że jest pewien zakres wiedzy, który NIE powinien być dostępny dla mas bo nasza cywilizacja i tu się zgadzam jest troszkę porypana i nie nadaje się do konsumowania wiedzy, która ich przerasta. Aby być dobrym człowiekiem nie trzeba wychodzić z ciała i wg mnie powinno się zacząć od propagowania dobroci, zrozumienia, szacunku, wyrozumiałości, miłości a oobe zostawić na później. Ludzie powinni najpierw ogarnąć podstawy...krok po kroku. Przecież wiedza tajemna np. Egiptu do której nie mamy dostępu nie jest tajemną tak dla jaj. Jest niedostępna dla mas bo masy są na innym poziomie rozwoju. Już kilka razy czytałem tu na forum, że oobe to zabawa...to taka sama zabawa jak w przypadku zjedzenia łysiczek dla zabawy a później są jazdy psychiczne i ktoś komuś wyrywa serce bo zobaczył w tym kimś demona:) Tutaj podziękowania dla Twistoida bo utkwił mi w głowie ten przypadek grzybokorby:) Zabawa to jest np. ognisko gdzieś na polanie i swawola, tańce, śpiewy do rana a nie wychodzenie z ciała. Z pewnym rodzajem wiedzy trzeba postępować bardzo ostrożnie bo jak trafi ona na podatny, niewłaściwy grunt to będzie kiepsko. Freddy? Robiłeś sobie kiedyś test na psychopatę? Obawiam się pozytywnego wyniku:) Masa...fajny ten Twój osobisty post i lepiej mieć jednego przyjaciela niż masę znajomków. Na koniec tekst z jednego z moich snów, którego nie mogę rozkminić: rzeczywistość nie istnieje. Tylko która rzeczywistość? Ta tu czy ta tam czy ta tu i ta tam. http://www.youtube.com/watch?v=sd1QBl9ebuw |
|
|
|
04.09.2010 - 23:12
Post
#48
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Wiesz co Zielarz, można opowiadać sto godzin na dobę wiedzę egipska a i tak nikt nie uwierzy.
|
|
|
|
05.09.2010 - 05:30
Post
#49
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To tylko przykład wiedzy, która jest dla wielu niedostępna. Ogólnie wiedza tajemna Tybetu, Egiptu itp. Jest pewien rodzaj wiedzy "zarezerwowany" dla wtajemniczonych i jakoś tak właśnie oobe pasuje mi do tego rodzaju wiedzy bo później słyszę o wariatach itp:)
Nie mam pojęcia ile osób zwariowało lub doznało uszczerbku psychicznego poprzez wychodzenie z ciała, ale mam pytanie...kto im kazał wychodzić? Trzeba było zostać w "domu" i zajmować się tym co jest dla nas bezpieczne. Spontaniczne wyjścia też pewnie można opanować, aby nie podążać w kierunku samo destrukcji. Jak nieraz czytam pytania początkujących to się zastanawiam czy Ci ludzie wiedzą w co się pakują?:) Problemy z techniką 4+1 i to 1 to sztywno traktowana godzina. A co jeśli wybudzenie trwało 59 minut lub nie daj Boże 61 minut? Lipa? Zero intuicji - schemat. Dlatego uważam, ale powtarzam, że mówię to tylko i wyłącznie w swoim imieniu i nikt z tym się nie musi zgadzać najpierw powinno poznać się samego siebie. Jeżeli nie zrozumiesz siebie tu w fizyku to tam masz dużą szansę pogubić się jeszcze bardziej. Ja wcale nie muszę być doświadczonym obenautą, aby zabierać głos w dyskusji bo mną kieruje intuicja i zdaję się na wyobraźnię bo wyobraźnia potrafi nas zabrać bardzo daleko i opuszczanie ciała wcale nie jest konieczne do poznania siebie a jedynie pomocne a oobe robi się tylko modne i tyle. Ludzie się jarają a powinni do tematu podchodzić spokojnie, bez emocji, na luzie, wyciszeniu a jak mi się nie uda to co? Odniosę porażkę? Nie. Są ludzie dla których już same nieudane próby wyjścia stanowią pretekst do załamki, depresji a to tylko potwierdza moje słowa, że najpierw trzeba wzmocnić siebie TU i TERAZ a później pomału wchodzić na kolejne szczebelki tej drabiny. Jeżeli po drodze opuścimy jakiś szczebelek to spadniemy z hukiem na dupę i w najlepszym razie skończy się na siniakach psychicznych a w najgorszym razie na psychicznym odjeździe bez powrotnego biletu. Ciekawe jak wyglądają mapy niefizycznego świata. Tutaj też pojawiają się schematy a zdobywanie poziomów idealnie mi pasuje do starych gier, gdzie też były poziomy. Ludzie zdobywają poziomy i jakby nie zdają sobie sprawy z nieskończoności poziomów. Poziom 10, 27...a do tysiąca daleko a miliona...ohhhho:) |
|
|
|
05.09.2010 - 08:12
Post
#50
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Gdy zaczęły mi się robić spontany nie wiedziałem za bardzo o oobe. Jazdy miałem niezłe i to dziesiątki lat. Wielokrotnie moglem się zabić i pokaleczyć innych . Nikt nie widział z moich znajomych co się ze mną dzieje. Na domiar wisiałem w poprzek i wywalało mnie jak się czymś w fizyku podjaralem. Psia mac , nie zliczę ile razy chrzaniło mi się , gdyż pamięć sobie a przeskoki w planach sobie. W czasie rozmowy , gdy się nudziłem sytuacja, wychodziłem sobie i siadałem np. na wąskim grzejniku. Ba nie widziałem w tym niczego dziwnego, bo się przecież dawało siedzieć, na co wiec obawy. Jeszcze te pieprzone ciałka, te dały mi do wiwatu. Ale co tam, siedziałem cicho i ani mru mru az do zrozumienia zjawiska.
Pieprzona widza tajemna:) Mysle , ze bardzo dużo ludzi ma takie przebitki i nie wiedza co się dzieje, gdyż reszta nie chce o tym słyszeć. Ludzie nawet nie chcą słyszeć ze są światy niefizyczne, nie chcą wiedzieć , ze maja osobowe części, niczego nie chcą, byle było proste i gładko szlo. Nasze obe jest pikusiem. Nieporozumienia robią wielkie sekty, wykorzystujące fascynacje podjadanych nieznanym. to stanowi większy problem i z tym walczą wielcy tego świata. Nasze rodzime obe kurzy się w kacie, postrzegane jedynie przez jakiegoś podnieconego czyimś grzechem księdza. Trzeba się liczyć , ze obe może każdego w jakimś okresie jego życia rozłożyć na części, a części to znaczy masakra psychiczna, każdy element siebie w odwrotna stronę. Bez tego jednak nie zdobędziemy doświadczenia i będziemy latać po ulicach jak fujarki, nie widząc co się w świecie kreci. |
|
|
|
05.09.2010 - 09:02
Post
#51
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dochodzę do wniosku, że prawdziwy jestem tylko Ja. I Ty, ale Ty dla siebie, a nie jak ja Cię widzę.
I co wy z tą oberebelią ciągle mówicie, że niedługo będzie od 2 lat, a nic nie ma. |
|
|
|
05.09.2010 - 11:09
Post
#52
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Freddy? Robiłeś sobie kiedyś test na psychopatę? Obawiam się pozytywnego wyniku:) http://www.youtube.com/watch?v=sd1QBl9ebuw Czyżby kolega już sam się wcześniej przebadał? Nie ma to jak trafna uwaga od kogoś podobnego do siebie. Swój swojego pozna :) Wracając do tematu, to niestety, ale muszę zgodzić się z moimi przedmówcami, gdyż OBE/LD faktycznie nie jest dla wszystkich. Pozwolę sobie pominąć wiedzę okultystyczną dotyczącą odpowiedniego przygotowania do praktykowania „projekcji astralnej”, przestrzegania zasad czystości emocjonalnej, mentalnej, moralnej czy odpowiedniego rozwoju kulturalnego, które być może mają jakiś wpływ na OBE. Na pewno ważne jest, czy osoba, która zamierza poświecić się uprawianiu OBE jest dojrzała i zdrowa psychicznie. Z tego też względu OBE/LD powinny praktykować osoby dorosłe, nie dzieci, nastolatki, bo one są na etapie intensywnego rozwoju i OBE mogłoby jakoś zaburzyć ich rozwój. Poza tym, to czy osoba jest zrównoważona psychicznie można stwierdzić wtedy gdy już jest dorosła. Ważne jest też dobrze rozwinięte ego i odpowiednie zakotwiczenie w świecie realnym. Dla przykładu: Robert Monroe zaczął doświadczać stanów OBE dopiero w wieku 43 lat, gdy był ustabilizowany życiowo, zrobił karierę biznesmena, miał już za sobą spory bagaż doświadczeń, i co najważniejsze - był zdrowy psychicznie. Innymi słowy był mocno zakotwiczony w świecie realnym. Do tego był racjonalistą, ale był też otwarty na nowe i nieznane. Czy ten jego racjonalizm przeszkodził mu w badaniu OBE, w eksplorowaniu „światów niefizycznych”, w rozwoju jego świadomości? Myślę, że było wprost przeciwnie. Trzeba być otwartym na nieznane, ale nie można wszystkiego co doświadczamy traktować jako prawdę, potrzebny jest ten wewnętrzny sceptyk – "światło latarni". Rober Monroe odbywał swoje podróże w bardzo dalekie rejony świata swojego umysłu, czy jak kto woli – astralu - i nie zbłądził, właśnie dzięki dobremu "przygotowaniu" i racjonalnemu podejściu do tego zjawiska. |
|
|
|
05.09.2010 - 11:48
Post
#53
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Prawdziwe jest wszystko to czego doświadczasz, co czujesz, nawet jeśli to 'tylko' iluzja. Czasami zastanawiam się czy schizofrenicy po prostu nie widzą/słyszą więcej (za dużo) niż my i stąd ich zachowanie, ale ja tam się nie znam tylko se gdybam. Wszyscy mamy problemy, emocje, wspomnienia, z którymi po wyjściu zostaniemy prędzej czy później skonfrontowani. Wychodząc z siebie, odzieramy się ze wszelkich filtrów i zostajemy sam na sam z własnym umysłem, jakie dziwy się w tym stanie mogą dziać wie każdy wychodzący. Właśnie z tego powodu, ludzie niestabilni czy słabi emocjonalnie w wyniku oobe dostają świra, i tak dla takich ludzi jest to realne zagrożenie, jednak sprowadzanie tego do ogółu jest niepoważne i śmieszne bo każdy normalny człowiek poradzi sobie ze SWOIMI uczuciami. No są też oczywiście przypadki astralnych larw czy żyraf oraz niezapomniany Klan Venhura, tacy ludzie klasyfikują się już pod co innego więc nie będę o tym mówił.
Ktoś wspomniał, jak halucynacja może być rzeczywistością, otóż dla przeżywającego halucynację jest realne w całej rozciągłości. Zielarz, w większości piszesz z sensem, mimo tego, że nie wychodzisz, jednak powiedz mi jak wg. Ciebie powinno wyglądać poznawanie samego siebie? Często się słyszy o tym samodoskonaleniu i w ogóle, ale na czym to ma polegać? Moim zdaniem to takie wyniosłe pierdzenie, dodawanie otoczki mistycyzmu tam gdzie jest to zbędne. No i znowu jest to niepotrzebne straszenie, bo taki ktoś pomyśleć sobie może no tak, nie mogę wyjść bo nie jestem przygotowany, a tak naprawdę strach jest największą barierą. Zmierzyć się ze swoim burdelem w musku można także wychodząc wystarczy samozaparcie, nieprzejmowanie się porażkami i stawienie czoła strachowi. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne i są na to odpowiednie techniki na tym forum. Pozdrawiam. |
|
|
|
06.09.2010 - 09:35
Post
#54
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
freddy dlatego jestem przeciwny (choć i tak nie ma to znaczenia ) rozpowszechnianiu wiedzy która w jakiś sposób może wpłynąć na zmianę drogi drugiego człowieka , jeżeli urodziłeś się katolikiem to trwaj w tym , jeżeli lamaistą to po co to zmieniać , jeżeli coś się dzieje,nie dzieje się bez przyczyny , być może taka jest twoja lekcja, nie uciekaj ze szkoły,nie bądź buddystą, bo to jest na topie . Jak masz na coś trafić to prędzej czy później się z tym zderzysz ,kłamstwo jest ścieżką dla prawdy,ziemia jest przedszkolem w całym toku kształcenia a wy wymagacie od ludzi cudów rodem z "alicji z krainy czarów" . Każdy może być oświecony złodziej, morderca , katolik nawet kamglow . zamknij oczy i idź a ściana sama cię znajdzie.
ps chodzi o drogę w sensie wyznania ,wiary,religii ,religijności itp itd. |
|
|
|
06.09.2010 - 10:36
Post
#55
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja jestem katolikiem, bo jak byłem mały to mnie rodzice ochrzcili, aktu apostazji nie dokonałem, więc formalnie nadal jestem katolikiem, duchowo już dawno nie.
|
|
|
|
06.09.2010 - 10:50
Post
#56
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Kiedyś odwiedziłem znajoma, co mieszkała w domu wisielca. Zasłaniała okna, bo jej zaglądał przez szyby. Słyszała go jak chodził do łazienki a nawet czasami tam wisiał. Oczy miała podpuchnięte i wyglądała dosyć strasznie. Nie wiedziałem wtedy, ze wystarczy ja zabrać na dysko, przetrzeć zapłakane oczy i oberwać wisielca, by się obeszło bez schizofrenii.
Ile jest takich ludzi, jak myślicie? |
|
|
|
06.09.2010 - 12:56
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dochodzę do wniosku, że prawdziwy jestem tylko Ja. I Ty, ale Ty dla siebie, a nie jak ja Cię widzę. I co wy z tą oberebelią ciągle mówicie, że niedługo będzie od 2 lat, a nic nie ma. "nic niema" :-) a co ma być? świadomość... cisza... świerszczyki grają serenady zmiany które zachodzą nie są widoczne gołym okiem. przebudzamy się jak leniwe trutnie ze snu i usiłujemy wyleźć z ula. ale ten miód... klei sie strasznie, trzeba z nim trochę powalczyć :-) dolla jak dojdziesz do świadomości że każda przemiana jest w Tobie i zależy od Ciebie, zmienisz świat. i zaprosisz nas wszystkich na uczte :-) pozdro |
|
|
|
06.09.2010 - 22:19
Post
#58
|
|
|
Dziadek do ożehuf ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To oczywista oczywistość, tylko szkoda że dla niewielu obemaniaków. Dla sławy, pieniędzy? Dla sławy to nie bardzo, bo i co to za sława - zła sława, tym bardziej, że Monroe był biznesmanem z krwi i kości i to pasuje do drugiej opcji pieniędzy. W tamym okresie new age, psychotronika były cool, można było masę siana wyciągnąć na ludziskach, którzy chcieli osiągnąć odmienne stany świadomości - książka to reklama jest tak niewiarygodnie fantastyczna i pobudzająca wyobraźnię, że nie da się po jej przeczytaniu wrócić do codzienności a z każdą częścią fabuła rozwija się z iście tolkienowskim impetem :) Oczywiście kwestia postrzegania - można wszystko uznać za prawdziwe halucynacje, w których przecież zdarzyć może się wszystko lub za prawdę absolutną, no ale jakoś nikt jego wyczynów od tylu lat nie powtórzył... pamiętać należy też, że gdyby oobe było faktycznym stanem fizycznym, to dałoby się to zmierzyć i zbadać, ale nie można, bo odmienne stany świadomości ciężko się bada w sposób namacalny, ale tego wątku nie można ciągnąć na forum oobe, bo to jak mówienie, że na katoliku, że Chrystus to tylko bohater literacki ;) Grunt to się dobrze bawić i nie wnikać za głęboko w mechanizm, tak jak i nie stawiać tego ponad fizyczne życie, bo to mamy jedno :) |
|
|
|
07.09.2010 - 01:08
Post
#59
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Bumi jestes do tylu z tym nie powtorzyl hehe.
|
|
|
|
07.09.2010 - 04:16
Post
#60
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja tam myślę, że nie ściemniał i mam nadzieję pojeździć sobie szerokim samochodem w świecie antymaterii :) Pozdro
|
|
|
|
07.09.2010 - 07:33
Post
#61
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ooo, ale Bumi się przepoczwarzył, pisze gładko jak stary. Jak lekka ręka i jak słowami zakręca aooo, on chyba tak zawsze umiał i nas zwodził potknięciami
|
|
|
|
07.09.2010 - 09:17
Post
#62
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ooo, ale Bumi się przepoczwarzył, pisze gładko jak stary. Jak lekka ręka i jak słowami zakręca aooo, on chyba tak zawsze umiał i nas zwodził potknięciami eee chyba nie, musiał przyskrzynić coś na lewo ,poczekajcie aż wróci na stare śmieci. Możecie wrócić do pisania . |
|
|
|
07.09.2010 - 10:08
Post
#63
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dziwne mi się zdaję, że bumi zawsze pisał w ten sposób i zawsze totalnie racjonalny ;]
I tym oto sposobem temat umarł z powodu offtopu :D |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |