|
|
![]() ![]() |
21.05.2010 - 09:52
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przygody oraz miejsca,których Robert doświadczył,czy zwiedził ciałem astralnym są tak piękne i niesamowite,że aż nieprawdopodobne..W ogóle wydają się nieprawdopodobne tym,którym jeszcze nie udało się opuścić swojej fizycznej powłoki;]
Chciałabym spytać tych doświadczonych OOBEmaniaków jak świat astralny wygląda ich oczami,co pokrywa się z tym o czym pisał Monroe?Czego Wy tam doświadczacie,kogo spotykacie itp. Wiem,że pewnie większość zawarta jest w waszych notatnikach,jednak jestem tutaj niezbyt długo,tylko częsciowo oriętuję się,kto tego już doświadczył a kto jeszcze próbuje..Poza tym przejrzenia waszych wszystkich notatników wymaga czasu,którego nie mam zbyt duzo,dlatego dużą pomocą byłoby,gdybyście umieścili co nieco również tutaj.. Mogę na Was liczyć? |
|
|
|
21.05.2010 - 13:46
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja mogę powiedzieć, że stosuję Hemi-Sync od miesiąca z hakiem. Przerabiam The Gateway Experience i inne utwory Hemi-Sync. Dla mnie jest to strzał w 10. Zmienia mi się psychika, przeprogramowuje stare programy podświadomości i to działa. Do tej pory stosowałem afirmacje, czytałem mnóstwo książek z dziedziny NLP, ale dopiero Hemi-sync sprawił, że czuję się lepiej. To sprawa w dużej mierze indywidualna, co kto widzi. Myślę, że to zależy od tego co kto ma w głowie i od wrażliwości człowieka na świat niefizyczny. Polecam w każdym razie te nagrania, bo dla mnie to jedyny sposób na jakiekolwiek trwałe zmiany w osobowości człowieka.
|
|
|
|
21.05.2010 - 14:16
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uważam, że nie powinnaś się sugerować w 100% tym co przeczytałaś. "Świat" astralny będzie wyglądał dla każdego inaczej tzn ten najbliższy ponieważ jest podatny na Twoje myśloemocje i to co wygenerujesz świadomie bądź nie właśnie tam możesz spotkać.
Teraz trochę o podobieństwach moich doświadczeń z opisanymi przez Monroe. Opiszę jak ja to widzę na podstawie własnych doświadczeń, a więc: -Najbliższy astral tzw OSPUO - strefa bardzo elastyczna, na początku praktyki oobe często tam trafiałem z czasem odkryłem, że można ją zmieniać wedle uznania, często też mają tam miejsce zdarzenia niespodziewane a nawet "straszne" ale nadal były one moim własnym wytworem co nie tak dawno zrozumiałem. - "Dalszy" astral - strefa słabo podatna albo wcale na własne myśloemocje, zdaje się nie być już wykreowana przeze mnie, można tam spotkać różne "byty" nie zawsze przyjazne. Ze wszystkich moich wizyt w tej strefie a było ich co najmniej kilkanaście tylko jedna lub 2 nie były "nieprzyjemne". Generalnie postrzegam tą strefę jako bardzo "smutną" i straszną, jest ona tak dziwna, że aż trudno sensownie to opisać... Co prawda "kopca seksualnego" nie widziałem ale jestem pewny, że właśnie w tej strefie się takie miejsca znajdują. Wiele razy byłem tam atakowany przez tak dziwaczne istoty że nawet nie będę próbował tego opisać. Za pierwszym razem wpadłem w taką panikę, że zapomniałem o możliwości powrotu do ciała aż samo mnie cofnęło. Po powrocie do ciała jeszcze przez ładnych parę godzin nie mogłem dojść do siebie i bałem się każdego cienia :S ..łatwo o świra.. -Strefa poza astralem, mentalna (?) W tej strefie byłem zaledwie kilka razy, za pierwszym razem trafiłem tam chwilę po wyjściu z ciała. Zaprowadził mnie tam MTJ, to było niesamowite przeżycie które swego czasu opisałem w notatniku. Pokazał mi, jak ją nazwałem "kulę wiedzy", to było moje najwspanialsze doświadczenie poza ciałem jakie do tej pory przeżyłem... Niestety od tamtej pory spotkałem MTJ tylko raz i to na krótko :( nie wiem czemu nie kontaktuje się ze mną ale pewnie ma w tym jakiś cel. Nie mogę zbyt wiele napisać o tej strefie ponad to, że jest tam ciemno ale spokojnie, bo tylko kilka razy tam byłem i to sam nie bardzo też miałem okazję dokładniej ją zbadać ale spotykałem tam jakieś byty, które nie wydawały się być zainteresowane nawiązaniem ze mną kontaktu. Niestety nie udało mi się też spojrzeć na wszystko z takiej perspektywy, żeby zobaczyć pierścienie wokół ziemi, nie trafiłem też do "parku" ani "centrum planowania", no cóż wszystko jeszcze przede mną :P Pozdrawiam |
|
|
|
21.05.2010 - 15:40
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Park i centrum planowania to już focus 27 :). Ja jestem na etapie focus 12. Czytałem na stronie Instytutu Roberta Monroe, że jest specjalny program przygotowujący do focus 27, jak sobie tam radzić, takie oswojenie się z tym stanem. Linia życia chyba się nazywa, ale nie jestem pewien.
|
|
|
|
21.05.2010 - 18:01
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja jestem na 5 poziomie kantakumb i mam 7 lvl.
Pozdrowienia dla wszystkich dobrze się czujących. Ave! |
|
|
|
21.05.2010 - 21:22
Post
#6
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja oobe zacząłem od Hemi-Sync, czytałem ksiązki R. Monroe, ale prędzej czytałem "Rozmowy z Bogiem" Neale Donald Walsch-a, to jego trlogia natchnęła mnie do oobe:), ta trylogia zmienia światopogląd o 180 stopni, tak że polecam, a oobe idzie mi bezproblemowo chociaż coś mnie blokuje na etapie drgawek, ciągnie całe ciało do góry i drżę ale nic wiecej nie daję rady, afirmacje działają i mam coś jakby sny na jawie i narazie nie narzekam:)
|
|
|
|
22.05.2010 - 00:43
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dzięki tech, świetna książka! Odnoszę wrażenie, że została zainspirowana i napisana pod wpływem nauk Saint Germaina zawartych w "Złotej Księdze".
Przeczytałem dopiero niecały pierwszy tom ale z całą pewnością każdemu polecam - naprawdę warto przeczytać :) Zobaczymy jak to wygląda w dwóch następnych tomach ale zawieść się nie spodziewam. Jeszcze raz duże DZIĘKI tech-solutions za wspomnienie o tej książce :* Pozdrawiam |
|
|
|
22.05.2010 - 13:29
Post
#8
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja również mam zamiar zapoznać się bliżej z książką, o której wspomniał kolega tech-solutions. Bardzo mnie ciekawią książki - i generalnie wszystko co zawiera ciekawe informacje - na tematy związane z Parapsychologią, czy OOBE - to w szczególności. Także z góry dzięki za ten tytuł, mam nadzieję, że ta książka okaże się być naprawdę wartościowa. Być może po raz kolejny dowiem się czegoś co mną wstrząśnie, zaskoczy i w pewnym sensie zmieni - choć to jest raczej po części nieprzyjemne (ale też i na pewno bardzo wartościowe) doświadczenie.
Tak naprawdę nie jest łatwo powoli zdawać sobie sprawę z faktu, że religia i jej zasady, które Ci wpajali od dziecka budzą w Tobie coraz więcej wątpliwości, to wszystko staje się dla Ciebie coraz bardziej obce i tajemnicze, czujesz się jakbyś od małego był nafaszerowany kłamstwami przez ludzi, którzy sami zostali nimi nafaszerowani i, co gorsza, wydają się nie zdawać sobie z tego sprawy, bo po co kwestionować coś z czym czujesz się dobrze? Poniżej podaję link do ściągnięcia wyżej wymienionej książki:
Neale Donald Walsch - Conversations with God (Rozmowy z Bogiem) [Tom I-III] |
|
|
|
22.05.2010 - 22:38
Post
#9
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Szczerze? wolałbym mieszkać w Astralu... tutaj w realu nie jest tak dobrze. Tam można pogadać z różnymi istotami :D
|
|
|
|
22.05.2010 - 23:12
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
23.05.2010 - 11:24
Post
#11
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Sorki byłem zmęczony jak to pisałem i jakieś pierdoły mi wyszły :/
|
|
|
|
23.05.2010 - 21:33
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co do tematu religii , nie trzeba doświadczać niczego , wystarczy nieco podstaw historii z tego zakresu :)
|
|
|
|
23.05.2010 - 22:09
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Osobiście uważam, że to nieco głębsza kwestia niż tylko "podstawy historii" ale nie róbmy offtopu.
|
|
|
|
08.10.2010 - 18:44
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W książce Monroe'a Dalekie podróże jest fragment, który przedstawia ciekawą wizję piekła, tzw. „seksualnego stosu”, dotycząca pewnej kategorii ludzi, którzy nie radzą sobie z pewnym popędem. Poniżej fragment z książki:
„Kiedy byłem już w stanie odbierać wrażenia zobaczyłem, że stoję w odległości półtora metra od olbrzymiego stosu wijących się postaci. Wznosił się on tak wysoko, jak tylko sięgał mój wzrok. Rozciągał się daleko we wszystkich kierunkach, w prawo i w lewo, aż niknął z oczu. To, na co patrzyłem, przypominało mi posplatane ze sobą dżdżownice pozostawione na noc na dnie blaszanki, przygotowane jako przynęta na ryby. Poruszały się bezustannie, tysiące tysięcy mokrych i śliskich istot, wijących się we wszystkie strony, poszukując, starając się coś zrobić... ale nigdy nie osiągając satysfakcji. Gdy tak stałem, jednocześnie uderzyły mnie trzy rzeczy: Stworzenia, którym się przyglądałem, nie były dżdżownicami – to byli ludzie! Po drugie, to skupisko kłębiących się istot wydzielało z siebie nieprawdopodobne, przyprawiające o zawrót głowy emanacje seksu, zarówno kobiecego jak i męskiego. Po trzecie, oni wszyscy byli martwi pod względem fizycznym. […] Powoli ruszyłem naprzód i zatrzymałem się przy samym stosie. Poruszały się w nim błyszczące od wilgoci ciała kobiet i mężczyzn wszystkich kształtów i wielkości. Ze stosu wysunęła się goła, owłosiona noga. Złapałem za stopę i pociągnąłem... Noga kopnęła na oślep, starając się wrócić do kłębiącej się masy. Pociągnąłem mocniej, chwytając za pokrytą potem kostkę. Powoli udało mi się wyciągnąć ze stosu resztę ciała. Był to ciemnowłosy mężczyzna w nieokreślonym wieku, niewysoki, proporcjonalnie zbudowany. Leżał na brzuchu poruszając rękami i nogami jak krab. Był tak pochłonięty usiłowaniem powrócenia do kłębowiska, że nie zdawał sobie sprawy, że trzymam go za nogę i uniemożliwiam to”. Poniżej link do filmowej wizji seksualnego stosu: http://www.youtube.com/watch?v=p9vAdLLm1eI Ciekawe, czy poza Monroem ktoś się na coś takiego natknął w swoich OBE. Szczerze mówiąc, to raczej wątpliwe, by coś takiego istniało w zaświatach. Raczej to wybujała wyobraźnia autora, bo jak wiadomo OBE nie dzieje się poza umysłem. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |