|
|
![]() ![]() |
15.11.2010 - 16:49
Post
#1
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam
Każdy z nas poza tym forum korzysta również z innych źrodeł aby pogłębiać swoją wiedzę. Myśle że dużą pomocą dla początkujących i nie tylko, byłby zbiór linków z poza forum i listy lektór do poczytania. Czytaliście ciekawą książke związaną z tematem lub artykuł na nacie? Wrzucajcie linki i tytuły :))) Myśle że książki Moena, Monroe, Sugiera można pominąć to standart który raczej każdy zna :) Tematu szukałam takiego ale nie było, były linki z forum jedynie. Mam nadzieje ze nie pominełam. pozdrawiam forum |
|
|
|
15.11.2010 - 18:09
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Szukam właśnie książki darka sugiera w wersji do czytania online.
|
|
|
|
15.11.2010 - 19:29
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
http://www.ksiegozbiory.cba.pl/ksiegi.html cos słabo szukasz. Na stronie klika się "wypożycz" i ściaga do komputera.
|
|
|
|
15.11.2010 - 19:35
Post
#4
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
15.11.2010 - 19:38
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie o to mi chodziło.
Do czytania online... |
|
|
|
16.11.2010 - 13:58
Post
#6
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przecież to książka "na raz" :)
|
|
|
|
16.11.2010 - 14:09
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Eckhart Tolle- Potęga Teraźniejszości Książka świetna dla osób,które chcą wyćwiczyć panowanie nad umysłem i wchodzenie w tu i teraz. Co jak każdy dobrze OBEznany wie, pomaga w podróżach poza ciałem. http://chomikuj.pl/koyani/ebook/eckhart+to...szo*c5*9bci.pdf |
|
|
|
16.11.2010 - 16:15
Post
#8
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W sumie jakieś dobre posty z forum czy linki też można by wrzucac, ciężko przez wyszukiwarke znaleść coś godnego przeczytania. A i wątek ze zbiorem linków z forum też jest raczej cienki :) Z tego co czytałam ogolnie to całkiem do rzeczy pisze Seth, Silverka, Zbyszek pewnie jest dużo innych do których jeszcze sie niedogrzebałam. Polecacie kogoś, czyjś notatnik? Ci co siedzą długo na pewno mają w pamięci czyjeś świetne wypowiedzi, posty które zgineły gdzieś pod nawałem "pytań od początkujących" Może ide troche na łatwizne ale naprawde ogarnąć to forum to kupa czasu, a tak jak pisałam wiekszość rzeczy co jest tu pisana jest bezwartości a czasem nawet może wprowadzać w błąd.
Moim zdaniem ładnie i prosto napisane, chodz moge sie mylić bo jestem nowicjuszem. CYTAT OBE jest prostym i naturalnym stanem którego uzyskanie nie jest specjalnie trudne ale wymaga czasem dłuższej praktyki. Przede wszystkim najważniejsza jest cierpliwość i odpowiednie przygotowanie. Opiszę najpierw podstawowe błędy, które są popełniane przez początkujących. 1. Z reguły początkujący leżą i oczekują wibracji czy też efektów specjalnych mających zwiastować OBE. Często zwykłe ścierpnięcie czy utrata czucia w ciele są błędnie odbierane jako zwiastuny wyjścia. 2. Wyjście nie jest procesem na który mamy wpływ ale często jest tak że początkujący próbuje to zrobić na siłę co skutkuje tylko napięciem mięśni i tym samym pomniejsza relaksację. 3. OBE jest ściśle związane ze snem o czym zapominają adepci. Żeby "wyjść " trzeba zasnąć i to jest prosta recepta na OBE. Co trzeba zrobić żeby wyjść?. Jak wcześniej napisałem trzeba pogrążyć się we śnie. Do snu potrzebna jest faza REM która pojawia się standardowo po ok 90 min snu. Praktycznie nierealne jest utrzymanie świadomości przed snem ponieważ możemy wejść w stan REM z świadomością lub odzyskać ją po chwili jedynie wtedy gdy faza REM zacznie się szybko po uśnięciu. Idealnym rozwiązaniem jest osławiona metoda rozbudzania po kilku godzinach snu. Początkujący bagatelizują siłę tej metody i z reguły szukają innych rozwiązań przez co błądzą i trafiają w "ślepy zaułek". Drugim takim "oknem" na OBE jest zapadnięcie w sen np. po przyjściu ze szkoły czy z pracy. Wtedy również szybko wpadamy w fazę REM i dzięki temu możemy utrzymać świadomość. Jeżeli to wszystko jest tak proste dlaczego ciągle się nie udaje.? Przede wszystkim do "wyjścia" jest potrzebna świadomość tego że śnimy. Tą świadomość daje nam częste ćwiczenie umysłu które polega na ćwiczeniu koncentracji. Metod jest wiele, można liczyć owieczki, kartki książki, czy też utrzymywać stan całkowitego wyciszenia z kontemplacją odczuć płynących z ciała lub otoczenia. Na temat koncentracji i technik mnóstwo jest materiałów i zachęcam do przeglądnięcia. Cel tych ćwiczeń jest jeden - pozwala coraz dłużej utrzymywać świadomość i nie zasnąć. Ćwiczyć można niejako przy okazji najlepiej w godzinach popołudniowych jednak ćwiczenie przed snem z doświadczenia wiem, że nie jest zbyt dobrym pomysłem. Od czego zacząć? Zaczynamy od popołudniowych ćwiczeń koncentracji i rozbudzania w nocy. Wybudzanie najlepiej zaplanować na około 2 ? 2,5 godz. przed planowanym wstaniem z łóżka. Najlepiej jest na chwilę wstać, coś poczytać, włączyć telewizor czy posłuchać muzyki. Jeżeli tego nie zrobimy to trudniej jest utrzymać świadomość. Kolejny etap to przygotowanie do wyjścia które polega na najlepiej ok. 30 min koncentracji. Najlepiej odpalić na playerze jakąś muzę hemi-sync o zbliżonym czasie trwania. W nocy bardzo łatwo jest zasnąć podczas koncentracji dlatego poprzednio omówione ćwiczenia są niezbędne. Wyjście z ciała. Tu następuje właściwy etap czyli kontrolowane zapadnięcie w sen. Wspomniana wcześniej koncentracja przygotowała ciało i wprowadziła w stan nazwany przez Monroe Focus 10 od którego tylko krok dzieli nas do wyjścia lub zaśnięcia. Bardzo ważne jest to że MUSIMY ZMIENIĆ POZYCJĘ. Kończymy słuchanie muzyki relaksacyjnej, kładziemy się na bok (czasem jest problem co zrobić z rękami by nie cierpły) i czekamy. Czekanie to nie jest jednak biernym zapadaniem w sen. Czekamy czujnie wsłuchując się w rytm własnego oddechu i skupiając na wrażeniach płynących z ciała. Wsłuchujemy się w swoje wnętrze. Po kilku lub kilkunastu minutach jeżeli nie zaśniemy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Pojawiają się stuki, wibracje, hipnagogi tak realne że mogą czasem wyryć się w pamięci na wiele lat :/. To jest wstęp do OBE. Dalej to już prosta droga polegająca na systematycznym ćwiczeniu i nie poddawaniu się porażkom. Jedno jest pewne OBE jest łatwe ale ciężka jest praktyka i systematyczność. Pomimo wielu wyjść dalej mam problemy z częstym wychodzeniem jeżeli zaniedbam tych prostych procedur. Pozdrawiam i życzę wspaniałych doświadczeń. seth CYTAT arę słów odnośnie techniki.
Aktualnie stosuje praktycznie jedną technikę opisaną uprzednio. Jest jednak kilka szczegółów które mogą pomóc praktykującym. Pisałem wcześniej że ważna jest zmiana pozycji. Przekręcam się na bok ( w zasadzie nieważne który, z racji ustawienia łóżka kładę się na lewy). W tym miejscu jest w moim przypadku ważny szczegół. Kładę się na brzegu łóżka jakby balansując ciałem na granicy upadku. Skupiam się na odczuciach płynących z ciała. Staram się nie myśleć tylko czuć. Wykonuję często wtedy coś w rodzaju delikatnego kołysania ciałem. To kołysanie jest bardzo delikatne nawet nie wiem czy widać wtedy ruch ciała. To kołysanie nie pozwala szybko zasnąć i powoduje jednoczenie pogłębianie wsłuchiwania się w ?siebie?. Nadchodzący paraliż poprzedza jakby uczucie wewnętrznego niepokoju, jakby przeświadczenie że coś się za chwilę wydarzy. Kilka razy zaobserwowałem w jaki sposób wpadam w paraliż. Dziwne uczucie jakby pozbawiania czucia postępujące falą od nóg i rąk jednoczenie na końcu obejmujące głowę . Czuję wtedy że głowa osuwa się lekko i zapada w poduszkę. Cały proces trwa może 2-3 sek. Występują wtedy często wibracje lub inne specyficzne zjawiska ale niekoniecznie. Dzięki temu że leżę na krawędzi łóżka podświadomość ma przeświadczenie że w momencie kiedy się rozdzielam powinienem spaść na podłogę. Minimalne nieraz rozdzielenie powoduje wygenerowanie upadku na podłogę. Jest to tak realne że wiele razy byłem przekonany że faktycznie spadłem z łóżka :) . Bywało również tak że nie mogłem się oddzielić bo czułem silne sklejenie z ciałem fizycznym. Wtedy często jednak można uwolnić rękę i zapierając się o krawędź łóżka wyciągałem się jakby siłą z ciała. Być może ta technika nie jest doskonała ale zachęcam do prób. Na pewno są inne równie skuteczne metody i często własne doświadczenia powodują wypracowanie indywidualnej techniki. Zachęcam do ćwiczeń bo na pewno kiedyś się uda. seth |
|
|
|
16.11.2010 - 21:04
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dla początkujących adeptów magii polecam dzieła Crowleya,w szczególności ''magija w teorii i praktyce''.
|
|
|
|
17.11.2010 - 16:47
Post
#10
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Dobra kilka porad dla początkujących i nie tylko: 1. Metoda przerywanego snu jest jedyną skuteczną drogą do OBE, zapomnijcie o innych metodach. 2. Podstawa to pójść wcześniej spać np. o 22 i zaplanować sobie pobudkę na 3 lub 4 rano. 3. Spać warto kilka godzin jednakże godzina pomiędzy 3 i 4 jest specyficzna bo w tym czasie sen z reguły jest najgłębszy i przede wszystkim z doświadczenia wynika że w tym czasie najłatwiej wyjść. 4. Nie trzeba czuwać godziny wystarczy nawet 10 min grunt do dobrze się rozbudzić i ważne żeby włączyć światło i nawet kilka razy popatrzeć na nie (byle nie bezpośrednio na żarówkę :D). Chodzi o to by spadł trochę poziom melatoniny i uciekła senność. Tu dobra jest łyżka guarany przepita mlekiem (bo z wodą to masakra :D) lub jakaś cherbatka (Yerba). Napojów typu red-bull nie próbowałem :/. Ja promuje guarane bo naprawdę poprawia mi skuteczność i częstość wyjść. 5. Teraz gdy jesteśmy rozbudzeni należy się wyciszyć i przygotować ciało do wyjścia. Ćwiczenia relaksacyjne, konentracja, metody gromadzenia energii, praca z czakrami to wszystko ma jedno na celu, wyciszyć ciało i zachować sprawny umysł. Polecam prace z energiami i skupianie się i ładowanie czakry serca. Dobrze jest słuchać wtedy jakiejś muzyki koncentracyjnej lub Hemi-Sync. 6. 30 min słuchania jest optymalna i powinno wystarczyć. Teraz trzeba zmienić pozycje najlepiej położyć sie na boku nieważne którym ale dobrze by leżeć na brzegu łóżka (ma to pewien związek z wyjściem bo powoduje często efekt upadku z łóżka na podłogę ciałem niefizycznym) 7. Teraz należy po prostu leżeć i czekać. Jest jednak jedna bardzo ważna zasada. Nie można leżeć i pogrążyć się w myślach bo zaśniemy. Trzeba się skupić np na własnym oddechu, wsłuchać w ciszę lub dźwięki płynące z otoczenia itp. ale podstawa to nie ulec galopującym myślom. 8. Jeżeli do 40 min lub godziny nie udało nam się wyjść możemy odpuścić bo pewnie się już nie uda i można spokojnie zmienić pozycję i iść spać. Jeżeli jednak zaczniemy odczuwać jakby rodzaj napięcia i jakiegoś wewnętrznego niepokoju to są oznaki zbliżającego się wyjścia. Zaraz potem mogą się pojawić wibracje lub różne słuchowe i czuciowe rewelacje. Często czuć w uszach jakby zmieniające się ciśnienie i jakby przepływ prądu zmiennego przez ciało. To oznaki wyjścia często nieobowiązkowe ale bardzo ekscytujące. 9. Te efekty kończą się z reguły opuszczeniem ciała, czasem trzeba sobie pomóc i jakby rozhuśtać ciało niefizyczne ale to już inny temat... post z forum CYTAT Dla początkujących adeptów magii polecam dzieła Crowleya,w szczególności ''magija w teorii i praktyce''. nie dla początkujących, zeby to zrozumieć juz trzeba być w temacie L.Żądło ma ciekawe pozycje, np. "jak korzystać ze zdolności parapsychicznych" załapie każdy, od podstaw |
|
|
|
18.11.2010 - 19:29
Post
#11
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
kolejne wypowiedzi z naszego forum
CYTAT Definicja:
OBE to stan LD w którym utrzymujemy świadomość o istnieniu rzeczywistości fizycznej i płynnie wchodzimy w sen. Takie zachowanie skutkuje tym, że umysł pragnąc rozwiązać problem utrzymania świadomości tworzy senne środowisko zbliżone do realnego i startowo sytuuje senne ciało w miejscu ciała fizycznego czyli na łóżku. Efekty wibracyjne i tym podobne związane są ze zmianą świadomości z rzeczywistej na senną która zawsze jest zmieniona w porównaniu to znanej ze świata fizycznego. Praktyczne obserwacje: Powyższa definicja w miarę oddaje to co się faktycznie dzieje w metodzie WILD. W przypadku LD uzyskujemy świadomość podczas snu w sennym otoczeniu i zaczynamy świadomie reagować na zaistniałe zdarzenia. Pomiędzy tymi dwiema możliwościami bycia świadomym we śnie są jednak z reguły różnice. Z mojej praktyki wynika że świadomość w LD uzyskanym poprzez uświadomienie sobie bycia we śnie bywa znacznie bardziej skłonna do ulegania wpływowi środowiska niż w przypadku uzyskania LD metodą WILD. W przypadku tej ostatniej jest też warunek długości trwania ponieważ w długich LD (np. ponad godzinnych) świadomość zaczyna być coraz bardziej skłonna do ulegania wyśnionemu środowisku pomimo bycia wciąż świadomym. Z grubsza wszystko jest pięknie wyjaśnione tylko rodzą się pewnie niekonsekwencje. Postanowiłem dzisiaj zrobić eksperyment i jak najdłużej utrzymywać odczucia płynące z ciała. Wyjście zaczęło postępować praktycznie bez żadnych efektów. Pojawiło się znajome uczucie napięcia jakby oczekiwania że za chwilę coś się stanie. Po chwili poczułem że zaczynam się oddzielać. Pojawił się tylko jeden cichy efekt jakby delikatnego niczym szept prosto w ucho przeciągłego huuuuuuuuu. Wtedy jakby ktoś wyjąl normalnie wtyczkę z gniazdka. Ciało zaczęło wiotczeć. Czułem jakby ktoś ze mnie spuszczał powietrze. W sumie nawet nie ze mnie bo ciało odczuwałem jak coś zewnętrznego jakby punkt świadomości był poza ciałem. Coś w rodzaju jakbym teraz czuł np doznania płynące z ręki. Wydawało mi się że leżę bez żadnych napięć ale gdy proces paraliżu dotarł do karku poczułem że głowa bezwładnie jakby zapada się wpoduszkę lekko się przy tym obkręcając. Wyraźnie czułem uczucie nacisku poduszki na policzek i w sekunde potem wylądowałem w OP już bez doznan z ciała fizycznego. To skupianie na ciele spowodowało to ze nie oderwałem się ale leżałem dokładnie w miejscu ciała ale już bez odczuć z niego płynących. Ciekawe żeby się oddzielić musiałem dokanac pewnego wysiłku i wtedy pojawiły się jakby lekkie wibracjie i znów ciche huuuuuu. Świadomość przez cały czas była ciągła i nieprzerwana. Bo zaraz po oddieleniu przystąpiłem do realizacji zamierzonego zadania z pełną analityczną obserwacją środowiska. Zwyczajową 30 min Koncentrację przed wyjściem skończyłem o 5.33 w poza byłem krótko bo ok 10 min a kiedy wróciłem była 6.01 czyli wyjście nastąpiło po ok 15 min czyli standardowo tyle ile zabiera zaśnięcie ciała w moim przypadku. To taka uwaga odnośnie długości oczekiwania na wyjście bo czas ten w zasadzie nie powinien być dłuższy od standardowego zasypiania np w nocy. Wydaje mi się że podejście do wyjścia jak do medytacji powoduje wejście w trans a nie wyjście z ciała. Żeby wyjść trzeba się normnalnie poddać zasypianiu. W sumie zauważyłem że łatwiej mi się wychodzi kiedy czekam na znajome uczucia poprzedzające wyjście i przypominam je sobie jak powinny postępowac. Powduje to szybszy i bardziej naturalny proces oddzielania. Posłuchaj vuo. To czego się w zasadzie obawiasz i o czym piszesz to w zasadzie powszedność w OBE. Gdy sie przyzwyczaisz to takie gadanie czy ciągnięcie za ręce czy nogi wyda ci się kiedys śmieszna jak można się tego obawiać. To nie żadne złe duchy. Ja w zasadzie to ignoruje i czekam na dalszy rozwój zdażeń. To że ktoś ciągnie powinnaś w zasadzie wykorzystać ponieważ masz szanse się złapać i dać sięwyciągnąć z ciała. OBE jes cool. I za którmś razem połkniesz bakcyla tak że tylko będziesz czekac na takie "rewelacje" :D pozdro PS Wyśniony świat znaczy po prostu bardzo podobny do snu z różnymi poziomami świadomości i wcale nie oznacza to że jest bajkowy i piękny. Nawet czasem krew się leje i zadymy bywają konkretne :D jak się trafi na strażników. Drętwienie kończyn nie jest wynikiem objawu paraliżu albo ma mało z tym wspólnego. Uczucie nadchodzącego paraliżu jest bardzo dziwne. Trudno to opisać bo to coś w rodzaju pojawiającego się napięcia które jakby odcina doznania płynące z całego ciała. Zostaje praktycznie czucie chyba w twarzy. Kiedy ustępuje (np w przypadku kiedy wcześniej wrócę a ciało jeszcze jest w paraliżu, może to trwać kilkadzisiąt sekund do kilku minut), czucie w kończynach wraca błyskawicznie bez uczucia zdrętwienia czy niedowładu (oczywiście pod warunkiem że np ręka nie była przyciśnięta i dopływ krwi był prawidłowy). Gdyby zdrętwienie było objawiem paraliżu to po każdej drzemce czulibyśmy sie jak paralitycy :D. Zresztą paraliż nie jest celem samym w sobie w drodze do wyjścia. Jest efektem ubocznym który daje się czasem obserwować w wyniku treningu utrzymania świadomości. Drogą to uzyskania OBE jest jak najdłuższe utrzymanie świadomości co mozna wytrenować przez częste koncentracje lub medytacje. Właśnie to jest często zaniedbywanym czynnikiem w drodze do OBE. Wyjście z czasem pojawi się samo jako wynik silnego pragnienia i wytrenowania umysłu. Żadne skomplikowane techniki hardcorowe :D nie pomogą. OBE jest bardzo proste w realizacji ale zależne od bardzu wielu subtelnych czynników które często powodują fiasko mimo zadania z pozoru identycznych warunków początkowych. Z zagrożeniem to w sumie ciekawa sprawa. Niejednokrotnie wizytę w poza opłaciłem całodziennym bólem głowy, wyczerpaniem i złym samopoczuciem. Kilka razy jak coś się do mnie przyczepiło w poza borykałem się potem z dziwnymi jakby natrętnymi myślami, atakami niepokoju i złości. Gdy wreszczie po którymś wyjściu odnajdywałem przyklejone cholerstwo do mojego ciała i stoczyłem z tym walkę albo po prostu się tego pozbyłem (czasem przy czyjeś pomocy) wszystko mijało i odnajdywałem spokój ducha. Takie przypadki powodowały problemy z wyjściem, (czasem nie mogłem wyjść bo ktoś mnie po prostu trzymał). Czy jest to niebezpieczne?. Być może w jakimś stopniu tak bo może dla niektórych wytwożyć stany apatyczne i totalnej beznadzieji. Przeglądając wiedzę o poza np. w szamaniźmie jest wiele wskazówek o czynnościach których nie powinniśmy podczas podróży robić i które grożą nam utratą zdrowia np. spożywanie pokarmów (poza małymi wyjątkami), bładzenie po pewnych rejonach, czy narażanie się na uwięzienie duszy. Czy możemy w poza utracić zycie :D? Prawdopodobnie nie ale utrata zdowia psychicznego czy fizycznego wydaje się możliwa.1. Wyjście wygląda w ten sposób że po prostu wstajemy, zjeżdżamy, turlamy się itp (są różne techniki wyjścia) z ciała i w odczuciu wygląda to jak w realu. Po prostu wstajemy i otwieramy oczy i jest to tak realne że czasami nie wiadomo czy to nie real. Co do oczu to uogólniając patrzymy normalnie otwieramy i zamykamy tylko to się odbywa w poza i nie kontrolujemy wtedy cf. Czasami w pewnych wyjściach mozna poczuć jednocześnie ciało fizyczne ale to juz inna bajka. 2. Niestety gdyby tak było ile by to spraw ułatwiło:D. Dalsze podróże w poza są bardzo trudne, trzeba zapanować nad wieloma problemami z utrzymaniem fazy. Najlepiej się podróżuje się na "butach" albo można polatać ale też nie jest to czasami zbyt proste. 3. To jest największe nieporozumienie w przeżywaniu OBE dla początkujących. Niewiem czy komuś na tym forum udało się znaleźć w świecie fizycznym. Każdy z reguły ląduje w świecie wykreowanym przez swój umysł czyli w OSPUO. Tak że niestety nie można podglądać koleżanek czy odwiedzić kolegi. Oczywiście takie odwiedziny mogą mieć miejsce ale to będzie jedynie świat aternatywny. Tak że odzwiedzając np kolegę okaże się że zamiast np spać to np ogąda telewizję co później w realu czywiście się nie zgadza. Początkujący w OBE poszukują często potwierdzeń tzn. tą książkę przesunęłem czy strąciłem kwiatek, ale niestety to wszystko się odbywało w OSPUO a nie w realu i niestety nie można uzyskać potwierdzenia. |
|
|
|
| Gray |
19.11.2010 - 14:08
Post
#12
|
|
Guests |
Najlepiej załóż odrębny temat do wypowiedzi. Szukanie wartościowych linków w kilometrowych wypowiedziach utrudnia funkcjonowanie :)
|
|
|
|
19.11.2010 - 15:37
Post
#13
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
twistoid zamknij temat i przenies do kosza
|
|
|
|
| Gray |
19.11.2010 - 17:02
Post
#14
|
|
Guests |
Wystarczy założyć nowy temat i przenieść posty.
Nie płacz :D |
|
|
|
25.11.2010 - 10:10
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam Każdy z nas poza tym forum korzysta również z innych źrodeł aby pogłębiać swoją wiedzę. Z jakich innych źródeł ,ja znam tylko jedno źródło.Rzeczy,sytuacje dla których jesteśmy w stanie zatracić istnienie, wydają się śmiesznie błache o krok dalej , o dzień później. To także nie ma przyszłości, bo jak coś może mieć przyszłość skoro nie manifestuję się w rzeczywistości ? Być może zostają ślady rdzy na podrapanym lakierze ,być może wspomnienie dnia wczorajszego, zawróci bieg wydarzeń, lecz będzie to raczej krok w tył .To wszystko marność, możesz słuchać śpiewu słowika ale nie zaśpiewasz tak jak on , możesz patrzeć na lot orła ale nie polecisz tak jak on , możesz patrzeć...... |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |