oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Moje Przypadki, co z nimi począć
Anczej
post 10.02.2011 - 17:16
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zacznę od tego że witam całe forum moim pierwszym postem.

Parapsychologią interesowałem się zawsze, samym zagadnieniem podróży poza ciałem od dość dawna, dość często również czytałem forum. Później zacząłem połykać wszystko co na ten temat można odnaleźć w sieci oraz sięgnąłem do książek Roberta Monroe, jednak moje własne rezultaty są moim zdaniem mało zadowalające, dlatego zdecydowałem się założyć konto, i napisać (tym bardziej że nie potrafiłem znaleźć zadowalających odpowiedzi tutaj)

Na początku moje próby kończyły się oczywiście natychmiastowym zasypianiem, albo spinaniem wszystkich mięśni ciała aby poruszyć ciałem niefizycznym.
Z czasem zacząłem przebierać w różnorakich metodach, i w końcu okazało się że krok do przodu umożliwia metoda 4+1, i tutaj występują u mnie trzy rodzaje doświadczeń, z którymi nie bardzo wiem co zrobić aby ruszyć dalej.

Pierwszy rodzaj doświadczeń: Kładę się po wcześniejszym 4-ro godzinnym śnie i rozbudzeniu się, relaksuję się jakiś czas leżąc na plecach (w tej pozycji nigdy nie zasypiam, takie mam przyzwyczajenie) potem obracam się na bok (początkowo było to spowodowane brakiem efektów i zamiarem pójścia spać, potem robiłem to celowo) i już zupełnie rozluźniony zapadam w to coś co myślę że jest snem.
Po jakimś czasie występują wibracje, czasem bardzo silne prawie bolesne, czasem słabe podczas których mam wrażenie ruchu ciała, czasem zaczynają się wrażeniem mojego niefizycznego krzyku, jednak zwykle przed oczami mam tylko ciemność.
Raz zdarzyło mi się podczas tych wibracji odnieść wrażenie jakbym niefizycznie obrócił się i zwinął w kłębek i słyszał śpiew małej dziewczynki oraz granie na cymbałkach.
Innym razem wydawało mi się że bardzo gwałtownie wyrwałem się z ciała jednak przymocowany do niego tylko stopą. Stany takie trwają zwykle kilka sekund i występują kilkoma seriami jednej nocy, potem zapadam w zwykły sen i budzę się rano nie za bardzo wiedząc co mi się przytrafiło

Drugi rodzaj doświadczeń zaczyna się analogicznie do poprzedniego, tyle że zamiast odczuwać wibracji w krótkich "spięciach" zapadam w sen w którym śnię o OOBE (zaczyna się również od wibracji), tzn unoszę się nad łóżkiem, jednak wystrój mojego pokoju jest zwykle trochę inny niż w rzeczywistości, więc o OOBE nie może być mowy, ponadto zawsze kiedy chcę odwrócić głowę aby zobaczyć czy moje ciało zostało na łóżku wracam to pozycji startowej (sny te nie są świadome, więc obracanie głowy następuje raczej automatycznie).

Trzecie doświadczenie, chyba najciekawsze, ponieważ najbardziej realne zdarzyło się tylko raz: Kładę się po 4+1 ale zamiast obrócić się na bok zostaję w pozycji na plecach, po jakichś 40 minutach leżenia poczułem że wyrwałem się z krótkiego snu, których podczas tej relaksacji było kilka, rozbudzenie było tak gwałtowne, że poruszyłem małym palcem. Pomyślałem wtedy, że już po ptokach, kiedy nagle usłyszałem w swojej głowie muzykę, a raczej śpiew (już nie dziewczęcy ale męski lekko modulowany komputerowo). Usłyszałem jedną zwrotkę a capella, potem w jednym momencie moją głowę ogarnął głośny trzask, który dosłownie rozrywał uszy i czerń przed oczami rozbiła się na tysiące kawałków niczym szklany ekran.
Później zaczęła się druga zwrotka już z podkładem muzycznym, podczas której odczuwałem wrażenie szybkiego pędzenia w różnych kierunkach (porównać to można z kolejką górską) kiedy zwrotka się skończyła wróciłem do pozycji startowej czyli leżałem w pełni świadomy na łóżku tak jak się położyłem niecałą godzinę wcześniej.

Dwa pierwsze doświadczenia cechuje brak świadomości albo świadomość tylko na samym początku, często nie pamiętam co się wtedy działo, albo wydaje mi się że to był sen, trzecie doświadczenie było bardzo realne a umysł świadomy. Niestety w żadnym z nich nie miałem nawet najmniejszej kontroli nad swoim ciałem ani nad tym co się dookoła dzieje.

Moje pytanie brzmi, co z tymi przypadkami począć, i co robić dalej, myślę że jakieś znaczenie ma tutaj pozycja startowa, na plecach nigdy nie usypiam, natomiast aby usnąć zwykłej nocy muszę być na boku, oraz najczęściej kilka razy obrócić się z boku na bok (po 4+1 wibracje następowały nawet po obrotach, czyli tak jakby po odbyciu swego rodzaju rytuału zasypiania) Wreszcie które z tych doświadczeń mogą doprowadzić do sukcesu, bo z każdym wiąże się niewielka zmiana techniki.

Pozdrawiam, i z góry przepraszam jeśli post/temat zawiera jakiś karygodny błąd, albo przyczynił się do czyjegoś nadmiernego skoku ciśnienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rasta Reggae Man
post 10.02.2011 - 19:23
Post #2


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przede wszystkim witam Cię , nowy , drogi użytkowniku !

Co do twoich tutaj opisanych sytuacji mogę poradzic , Ci tylko jedno . Technika , może tylko nakierowac kierunek , ale to ty sam i twoje chęci są kluczem do sukcesu . Więc zapraszam do prowadzenia notatnika i regularnych treningów "oobe" :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Anczej
post 10.02.2011 - 22:00
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli chodzi o chęci to rosną i maleją sinusoidalnie, ostatnio wróciłem do praktykowania po długiej przerwie, no i kto wie co się stanie, jeśli coś godnego uwagi, to pojawi się w notatniku.

Jednak zawsze będą rodzić się pytania, czym są głosy które słyszę, albo czemu często krzyczę niefizycznie, jakbym rodził się na nowo, czyżby przechodzenie na drugą stronę było w moim przypadku aż tak dramatyczne? No i oczywiście dręczy myśl czy jestem rzeczywiście o krok od sukcesu, czy tak bardzo tego pragnę że aż mi się to zwyczajnie śni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post 10.02.2011 - 22:16
Post #4


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dobrze ze słyszysz głosy piski są o wiele gorsze w moim przypadku jak zrobiłem rok przerwy to musiałem uczyć się na nowo, tyle ode mnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bogdaan
post 11.02.2011 - 13:36
Post #5


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam

Wyjściem z ciała interesuje się mniej więcej od dwóch lat. Kieruje mną niezmierna ciekawość i ogromna chęć spróbowania "tego czegoś".
Ale może przejdę do konkretów.
Wiele razy próbowałem różnych opisywanych tu technik, ale niestety wydaje mi sie że niewiele one mi pomogły, ale właśnie, niewiele nie znaczy w ogóle. Chciałem mianowicie podzielić się moimi na razie mizernymi "przeżyciami"
Zdarzyło mi się "to" już kilka razy - chyba 3-5 razy, ostatnio właśnie dziś nad ranem. "To coś" - nazwałem roboczo byciem na progu. I właśnie wydaje mi się ze byłem na progu wyjścia, ale nie wyszedłem. Przyczyna - banalna - totalny strach jaki mnie w owym momencie paraliżuje, jest nie do pokonania i opanowania.
Skupie się może na dzisiejszej nocy dokładniej ją opisując. Położyłem się jak zawsze wieczorem spać, czasem (rzadko) budzę się około 1-3 w nocy, przewalając się z boku na bok. Słowo budzę, może nie do końca jest najtrafniejszym, podrostu źle śpię, albo jest to raczej taki stan pomiędzy. W którymś momencie (jestem świadomy tego) że coś się zaczyna dziać, nagle zaczynam słyszeć niesamowite szum, piski, (zdaje sobie sprawę z tego, że słyszę to tylko ja i odbywa się to w mojej świadomości) z moim ciałem zaczyna dziać się coś dziwnego i odmiennego, przeszywają mnie dreszcze i wibracje. Ale owe POTWORNE nienaturalne piski, głosy i następujące – zaczynające się po tym wibracje - rodzą we mnie taki strach, takie przerażenie, że (chyba świadomie mówię STOP) Wg mnie ode mnie zależy czy chce trwać w tym stanie i iść dalej, czy nie. Po "wycofaniu się" budzę się ... i jest już po wszystkim.

Jak pisałem zdarzyło mi się to już kilka razy i zawsze to wygląda tak samo. I tu chciałem powiedzieć, że chciałbym iść dalej, ale niestety ten okropny pisk, coś w rodzaju nieziemskiego krzyku - tak mnie przeraża, że boje się.

Moje pytanie, czy może ktoś to jakoś nazwać to co opisałem, coś poradzić, skomentować. Czy podczas, zawsze musze słyszeć te okropne i niesamowite dźwięki?
Byłbym niezmiernie wdzięczny.
Pozdrawiam Wszystkich.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park