Hej, pozdrawiam słuchaczy czatu głosowego na Infrze,z 29.09.
Nie miałem zbytnio czasu ani możliwości odpowiadać na pr. pytania, pojawiające się w okienku, Literki były zbyt małe, bym mógł je przeczytać, gubiąc w pospiechu, okulary gdzieś za uszami. Rozmowy wymagały sporej koncentracji, tym bardziej, ze przeciwnicy władali słowem od kołyski, strzelając celnie pociskami.
Dyskusja wydaje mi się udana. Nie potrafiłem się skoncentrować wystarczająco, by utrzymać ja w temacie oobe, gdyż nie jestem wprawiony w takich rozrywkach.
By stawić czoła wymaganiom, należałoby się ostrzej przygotować, może i chlapnąć kielicha, by dotrzymać kroku roztańczonym oponentom.
Treść ich wypowiedzi i forma z jaka to robiły dwie osoby, sporo mi uświadomiła. Zdałem sobie sprawę, czym jest syndrom ?orsonizm? opisywany przez Pantanala i w jakiej formie on występuje.
Swat wydaje mi się piękny, gdyż daje nam swobodę wyboru. Możemy zając się czym chcemy i myśleć co chcemy. Każdy z nas jest niezależnym artystą, twórca odgrzewanych kosmicznych idei, którymi się może dzielić, jeśli tego zapragnie.
Właśnie,- jeżeli tego zapragnie!
Znaczy to, ze o rodzaju eksperymentu i okolicznościach w jakich będą one przeprowadzone, decyduje ich sam twórca, sam samiusieńki. Spisując je, liczy się z krytyka, za źle postawione przecinki, narażając na szorowanie głowy piachem. Czy winno to być, dla niego powodem stresu?
Nie!
Czy powinien on posługiwać się zdartymi czasem, narzędziami, prowadzać analizę badanych zjawisk?
Jedynie , gdy tego chce.
Właśnie ja jestem takim człowiekiem, nie przywiązującym zbytnio do tego wagi.
Jestem artysta malarzem, ceniącym sobie bardzo intuicje. Introspekcja stalą się dla mnie źródłem wspaniałych przeżyć, dostarczając mnóstwo doświadczeń, które pod lupa okazują się bezwartościowe.
Obbe, wchłonęło mnie w swoje głębiny podstępem. Pracując niezwykle intensywnie, malując kilometrami powierzchnie wielkich pomieszczeń, zagłębiałem się w stanach własnego umysłu. Kolejny wysiłek i kolejne obrazy na setkach metrów kwadratowych do pomalowania. Właśnie ten wysiłek mnie zmienił.
To wyobrażanie sobie przestrzeni, w niekończących się korytarzach, nadało mi lekkości i wprawy w wychodzeniu z ciała.
Oobe stało się moim narzędziem pracy Śniąc świadomie w czasie pracy, ułatwiałem ją sobie, korzystałem z pojawiających się mi przed nosem gotowych projektów, gotowych wręcz do na naniesienia na ścianę.
Czy może każdy dotrzymać mi kroku, w takich działaniach?
Raczej nie, gdyż dzielą nas nie kończące się chwile, prześlęczone w tym stanie.
Czy śnie jedynie?
Tak!
Oczywiście, właśnie to robię. Robię to, zachowując przy tym świadomość.
Przyjemny stan obecnosci poza ciałem, bez jego ograniczeń.
Stawiane pytanie, odnośnie swiadomosci poza ciałem, są nieudolnie sformułowane, podparte uprzedzeniami i strzępami wyczytanych przypadkowo relacji.
Udowodnij to, udowodnij mi, wtykają natarczywie pytania sceptycy. Ha, nie potrafisz, jak każdy postrzelony, nie chcesz amerykańskiego miliona wystawionego na licytacji.
Ha , nie chce. Nie podnieca mnie ta ta afiszowana fura, śmieci, gdyż sam mam coś do rozdania.
Zrobię to jednak na mój sposób i jedynie wtedy, gdy będę tego chciał.
W oobe, nie musimy postrzegać przemieszczania się podmiotu, miedzy skokami w przestrzeni. Może być tego rodzaju wrażliwość uśpiona, nie rozwinięta. Wiele osób pojawia się w rożnych planach, skacząc w ułamku sekundy miedzy sceneria, nie dostrzegając żadnego ruchu w kosmicznej przestrzeni.
A brak pamięci?.
Niemożność zareagowania w dowolny sposób, dokonania wyboru, świadomej decyzji, zawierającej w sobie odcisk naszego charakteru?
Tez się tak da i zdarza to bardzo często.
Pamięć nie musi brać udziału w szalonych niefizycznych przygodach. Odstawiona na bok, w świetlistym baniaku, czeka jednak, by dostarczyć materiału do przemyśleń, gdy ja o to poprosimy.
Najciekawsze jest zapewne, dla wszystkich, wyjaśnienie działania mózgu i wkreślenie w niego zawartości umysłu. Subtelne zjawiska milkną po uderzeniu w głowę patelnia i pojawiają się gdy zmiękną siniki.
Co jest tego przyczyną i czy mam na to odpowiedz?
jeje
*
I na zakończenie :
Przedstawiam państwo kilkadziesiąt eksperymentów, przeprowadzonych na rożnych forach oobe. Brały w nich udział młodsi jak i starsi ludzie, pełni zapału, pragnąc rozświetlić ?cienie? naszej rzeczywistość. Tysiące stron tekstów, poruszają nierozpoznawalne dla nas ciągle plany duchowe człowieka, jego psychikę i relacje jakie miedzy nami wszystkimi zachodzą.
Teksty te, nie stanowią jednolitej całości. Powstawały przez 3 lata, w czasie wspólnych ćwiczeń, eksploracji niefizycznych światów. Posłużą one nam kiedyś do napisania wielu książek, inspirując wielu odważnych poszukiwaczy.
Zanim to jednak nastąpi, upłynie zapewne sporo czasu. Teraz jedynie możecie Państwo przejrzeć te notatki, przyglądając się naszej pasji i ocenić nasz wkład pracy.
Dużo jest tego, mnóstwo spontanicznych tekstów, mogących zniechęcić czytelnika wewnętrznymi opisami stanów swiadomosci. Pośród naszych wniosków skrywają się, co rusz wspaniale wypowiedzi, wyśmienitych podróżników, samozwańczych badaczy stanów swiadomosci. Nie godząc się z naszą interpretacją poruszanych zjawisk, warto jednak zwrócić na nie uwagę. Może się wtedy coś w Was wydarzyć, coś co zmieni Wasze przekonania, gdy wystarczająco się na nich skoncentrujecie.
Osoby biorące udział w eksperymentach, same dołączały do grupy. Zgłaszali się zainteresowani z rożnych miejsc świata. Przychodzili i odchodził, zostawiając swój wkład, spisane szczerze uwagi. Inicjatywa nasza wydaje mi się niezwykła, by tyle ludzi, o podobnych zainteresowaniach zjednoczyło się we wspólnych działaniach. Sporo z nas, zajętych codziennymi obowiązkami, znalazło wolny czas, by wspólnie testować możliwości wspólnego śnienia.
Za to im serdecznie dziękuje, za wspólne wnioski i poświęcone nam wszystkim wolne chwile..
http://cialka.net/kategoria/eksperymenty