|
|
![]() ![]() |
10.08.2012 - 17:20
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W dzisiejszej cywilizacji ludzie poświęcają swoje życie na poszukiwaniu szczęścia. Trwa wyścig o to, kto będzie miał lepsze auto lub więcej pieniędzy. Tylko w tych rzeczach ludzie widzą to, co nazywają szczęściem. W końcu te rzeczy, które rzekomo miały dawać szczęście, w końcu się nudzą i zaczyna się od nowa poszukiwanie coraz to nowszych rzeczy i tak na prawdę nigdy przy tym nie będąc szczęśliwym. Skoro wszystko to, co nas otacza, nie daje prawdziwego szczęścia, to gdzie ono właściwie jest? Odpowiedź jest bliżej niż się wydaje. Otóż szczęśliwymi zostaliśmy stworzeni sami w sobie i zawsze nimi jesteśmy. Niektórzy tego nie wiedza, ponieważ u nich pojawił się pewien powszechny już schemat. Wmawiając sobie, że gdy osiągnę to lub tamto, dopiero będę szczęśliwy, automatycznie odsuwamy od siebie to szczęście. Żadna przyziemna rzecz nie może dać prawdziwego szczęścia, a z idei, że dopiero będę szczęśliwy, gdy osiągnę to lub tamto, wynika że w chwili obecnej nie jesteśmy szczęśliwi. Każdy z osobna jako wyrażenie nieskończoności jest największym źródłem szczęścia. Szczęście może dać tylko to, co odczuwalne. A żadnej materialnej rzeczy nie można odczuć. Karmimy się tylko własnym wyobrażeniem o tej rzeczy. Nie twierdzę że to jest źle, ale gdy pojawia się tutaj uzależnienie od tej rzeczy jako jedyne źródło szczęścia, to wówczas odsuwamy od siebie prawdziwe życie. Człowiek, który rozumie tą ideę zaczyna cenić to, co na prawdę ważne, czyli miłość. Zaczyna darzyć miłością siebie, a co za tym idzie przede wszystkim innych. Smutne jest to, że bez znajomości tej prawdy, ludzie posługują się własnym wyimaginowanym pojęciem miłości. Zamiast dawać innym miłość, karmią ich fałszem. Świat bez miłości jest pusty.
źródło: http://inflammatio.net |
|
|
|
11.08.2012 - 12:17
Post
#2
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
szczęście to stan umyslu, nie powiedzialabym, ze kazdy czlowiek z natury jest szczesliwy i taki sie rodzi. Ale zgadzam się, że szczęście zależy tylko i wyłącznie od wnętrza człowieka, stamtąd pochodzi.
|
|
|
|
12.08.2012 - 14:59
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Szczęście:) moim zdaniem to stan świadomości
|
|
|
|
12.08.2012 - 20:11
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ehh chciałem dodać, że nie napisałem tego dlatego, żeby się pochwalić czy coś, lecz codziennie gdy widzę ludzi, którzy nie potrafią kochać, to serce kraja mi się z bólu, więc zrobiłem to dlatego aby wzbudzić przynajmniej malutki płomień nadziei ;)
|
|
|
|
13.08.2012 - 20:46
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ehh chciałem dodać, że nie napisałem tego dlatego, żeby się pochwalić czy coś, lecz codziennie gdy widzę ludzi, którzy nie potrafią kochać, to serce kraja mi się z bólu, więc zrobiłem to dlatego aby wzbudzić przynajmniej malutki płomień nadziei ;) Udao ci sie :) zeby cokolwiek zrobic- zmienic trzeba uswiadomic ludzi kim i czym sa i po co sa i dla kogo:) Trzeba dac przyklad i kochac,akceptowac wszystko i wszystkich:) |
|
|
|
13.08.2012 - 21:33
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Peace comes from within. Do not seek it without ;)
|
|
|
|
13.08.2012 - 22:05
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A ja dodam od siebie, ze zeby to szcescie poczuc, majac cialo fizyczne, nalezy byc w dobrym stanie fizycznym przynajmniej i miec jako taki komfort psychiczny tego ze bedzie dobrze.
Nie wyobrazam sobie nikogo kto umialby byc szczesliwy i cieszyc sie calym soba, kiedy mialby jakas potrzebe cielesna (glodny, zmarzniety, itp.). Mysle ze to tez wazne. Wiekszosc z nas, siedzi sobie wygodnie przed komputerem i duma... kazdego stac na przyslowiowy chleb, jest ubrany, ma jakas przyszlosc. W takim stanie emocjonalnym nietrudno o szczescie... a i tu racja, z tej drugiej strony, ludzie za duzo czasu poswiecaja wszsytkiemu materialnemu, zeby zauwazac, kto si do nich usmiechnal i bagatelizuja jakies zwyczajne przytulanie, uscisk dloni, czy inna forme przyjaznego konktaktu. Nie od razu trzeba kochac wzystkich i wszsytko akceptowac, bez przesady... :] zeby byc szczesliwym, czy odczuwac milosc (te najglebsza i chyba bezwarunkowa). |
|
|
|
15.08.2012 - 12:11
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A ja dodam od siebie, ze zeby to szcescie poczuc, majac cialo fizyczne, nalezy byc w dobrym stanie fizycznym przynajmniej i miec jako taki komfort psychiczny tego ze bedzie dobrze. Nie wyobrazam sobie nikogo kto umialby byc szczesliwy i cieszyc sie calym soba, kiedy mialby jakas potrzebe cielesna (glodny, zmarzniety, itp.). Mysle ze to tez wazne. Wiekszosc z nas, siedzi sobie wygodnie przed komputerem i duma... kazdego stac na przyslowiowy chleb, jest ubrany, ma jakas przyszlosc. W takim stanie emocjonalnym nietrudno o szczescie... a i tu racja, z tej drugiej strony, ludzie za duzo czasu poswiecaja wszsytkiemu materialnemu, zeby zauwazac, kto si do nich usmiechnal i bagatelizuja jakies zwyczajne przytulanie, uscisk dloni, czy inna forme przyjaznego konktaktu. Nie od razu trzeba kochac wzystkich i wszsytko akceptowac, bez przesady... :] zeby byc szczesliwym, czy odczuwac milosc (te najglebsza i chyba bezwarunkowa). Nie ograniczaj sie w żaden sposób:)szczęśliwym może byc każdy i wszedzie |
|
|
|
18.08.2012 - 14:13
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A ja dodam od siebie, ze zeby to szcescie poczuc, majac cialo fizyczne, nalezy byc w dobrym stanie fizycznym przynajmniej i miec jako taki komfort psychiczny tego ze bedzie dobrze. Nie wyobrazam sobie nikogo kto umialby byc szczesliwy i cieszyc sie calym soba, kiedy mialby jakas potrzebe cielesna (glodny, zmarzniety, itp.). Mysle ze to tez wazne. Wiekszosc z nas, siedzi sobie wygodnie przed komputerem i duma... kazdego stac na przyslowiowy chleb, jest ubrany, ma jakas przyszlosc. W takim stanie emocjonalnym nietrudno o szczescie... a i tu racja, z tej drugiej strony, ludzie za duzo czasu poswiecaja wszsytkiemu materialnemu, zeby zauwazac, kto si do nich usmiechnal i bagatelizuja jakies zwyczajne przytulanie, uscisk dloni, czy inna forme przyjaznego konktaktu. Nie od razu trzeba kochac wzystkich i wszsytko akceptowac, bez przesady... :] zeby byc szczesliwym, czy odczuwac milosc (te najglebsza i chyba bezwarunkowa). Szczęście z powodu stanu świadomości jak i z powodu rzeczy fizycznych, np. głód i zimno to dwie różne rzeczy i potrafią działać niezależnie od siebie. O tym właśnie pisałem. Np. Gdy czujemy głód, to czujemy głód. A ludzie tutaj dokonują dodatkowych nadinterpretacji, które wpływają na ich stan świadomości. Odczuwanie głodu bez udziału myśli jest równoznaczne z odczuwaniem tego co się dzieje na prawdę. Dlatego więc ludzie cierpią bardziej niż od bólu, który jest im wówczas zadawany. Precyzując- gdy ktoś odczuwa głód, to zaraz pojawia się nadinterpretacja, że potrzebuje tego i tamtego, a z niespełnionych pragnień zwykle wynika cierpienie, które dodatkowo dokłada się do uczucia głodu, więc cierpimy bardziej z własnej woli ;) Prawidłowym wyjściem z tej sytuacji jest akceptacja każdego stanu, aby nie wywołać stanu pragnienia i dążenie do zaspokojenia głodu nie dlatego, że potrzebujemy jedzenia, ale dlatego, żeby nie odczuwać już głodu. |
|
|
|
18.08.2012 - 20:21
Post
#10
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W was samych we krwi płynie najpoteżniejszy narkotyk jaki kiedykolwiek spożyliście
to jest Życie. Od pierwszego w dechu jesteście na takim hajuuu że nie wiecie co się dzieje wokół was. Możecie robić wszystko, ale nigdy nic nie dorówna chwili w której wiecie że żyjecie. Życie uzależnia,jak go brakuje pojawia się cierpienie. Tak nie wiele osób potrafi rzucić ten nałóg. Życie istnieje tylko dlatego że my istniejemy, Wcale nie musi istnieć to co postrzegamy.No i wszystko co postrzegane wkońcu minie.Życie jest dla nas nie my dla niego , więc nie warto przez nie cierpieć. |
|
|
|
19.08.2012 - 14:09
Post
#11
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Życie, które kończy się śmiercią jest iluzją życia. Życie, istnienie nie umiera ani się nie rodzi. Można ten stan nazwać także miłością bo czy miłość podlega czemuś tak złudnemu jak umieranie?
|
|
|
|
19.08.2012 - 16:01
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
cierpienie bierze się z życia a mimo to czemu cierpienie jest złudne? Czy to tylko doświadczenie bycia cierpiącym po to żeby stać się lepszym?
|
|
|
|
19.08.2012 - 17:43
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT cierpienie bierze się z życia a mimo to czemu cierpienie jest złudne? Czy to tylko doświadczenie bycia cierpiącym po to żeby stać się lepszym? W sumie na pewno. Cierpienie bierze się z pragnień, postrzegania rzeczywistości, a przede wszystkim z braku wiedzy. Wszystkie te trzy czynniki sprowadzają się do jednej rzeczy- oceny. Każdy z tych czynników ma wpływ na ocenę danej sytuacji lub rzeczywistości. Jeśli w którymś z tych czynników są braki, to ocena wówczas staje się negatywna, a co za tym idzie- cierpimy. Czynnik pragnień opisałem już w pierwszym poście. A brak wiedzy to największy czynnik wpływający na cierpienie, cierpimy, ponieważ czegoś nie wiemy, a co za tym idzie błędnie oceniamy. Wszystkie te czynniki współpracują ze sobą. Cierpienie pokazuje tylko, że coś jest nie tak i co należy w większości przypadków zmienić w sobie. |
|
|
|
19.08.2012 - 17:53
Post
#14
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jakiego życia? Tego, którego przeciwieństwem jest śmierć. Jeżeli tak to jest to życie a jest jeszcze ŻYCIE, które nie ma przeciwieństwa. Dualizm jest cierpieniem bo jest oddzieleniem od Miłości. Iluzja oddzielenia następuje po to abyśmy mogli zbadać czym jest właśnie Miłość i zrozumieć, że to oddzielenie to fikcja a życie fizyczne wydaje się prawdziwe bo zbyt mocno utożsamiamy się z sobą.
Myślisz Zankel, że poza dualizmem istnieje cierpienie i cały ten szalony podział na dobro, zło, piękno i brzydkie babsztyle z celulitem i facetów z opasłym, zarośniętym bębnem i parchami pod pachami? Sex to motor napędowy cierpienia. Żądza zaspokojenia własnych potrzeb (egoizm), ale nie tylko sex...kasa i przede wszystkim właśnie osobowość. Za bardzo w nią wierzymy a to tylko lub aż materiał pozwalający nam zebrać doświadczenie, aby uwolnić się od ziemskich przywiązań. Umrzeć wolnym to powrócić do Miłości a być wolnym to być istotą współczującą (pragnącą, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia) i tylko na takim fundamencie zbudujemy coś trwałego a w innym razie będziemy trwać w cierpieniu opartym o nic trwałego. Słowo Miłość podobnie jak Bóg zostało zdewaluowane. Pijak jebnie swoją kobietę mówiąc jej jak wytrzeźwieje, że ją przecież kocha. Prawdziwa miłość:) Bóg to z kolei ktoś "x". Tyle o nim wiemy, że nic o nim powiedzieć nie umiemy. Nie generalizuję tylko stosuję skróty myślowe i niech komuś nie wydaję się, że psioczę bo uważam życie fizyczne za mega wielki dar i pozostaje tylko przekuć ten dar w w trwały stan umysłu zwany właśnie Miłością a wtedy spokojnie można umrzeć i nie obawiać się kolejnych narodzin, które łączą się z chorobami i całym tym ziemskim cierpieniem. |
|
|
|
19.08.2012 - 21:56
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
20.08.2012 - 09:44
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
W sumie na pewno. Cierpienie bierze się z pragnień, postrzegania rzeczywistości, a przede wszystkim z braku wiedzy. Wszystkie te trzy czynniki sprowadzają się do jednej rzeczy- oceny. Każdy z tych czynników ma wpływ na ocenę danej sytuacji lub rzeczywistości. Jeśli w którymś z tych czynników są braki, to ocena wówczas staje się negatywna, a co za tym idzie- cierpimy. Czynnik pragnień opisałem już w pierwszym poście. A brak wiedzy to największy czynnik wpływający na cierpienie, cierpimy, ponieważ czegoś nie wiemy, a co za tym idzie błędnie oceniamy. Wszystkie te czynniki współpracują ze sobą. Cierpienie pokazuje tylko, że coś jest nie tak i co należy w większości przypadków zmienić w sobie. Ja bym powiedział że cierpimy że coś wiemy :D. Pewnie byłoby szkoda gdyby nie istniało powiedzenie - Niewiedza to największy dar życia Zielarz Odniosłeś się do mnie do nietego tematu co trzeba. Numeros pierwszos. życie i ŻYCIE to jest to samo; no chyba że to ŻYCIE jest napisane wielkimi literami ale nie wiem co to znaczy.Chyba cię rozumiem o co ci chodziło z tym Stwórcą. Numeros drugos. Żądza zaspokojenia własnych potrzeb to nie jest egoizm(Zależy w jakim kontekście). Egoizm to tylko martwienie się o swoją dupę i nie zwracanie uwagi na innych. Numeros trios. Być wolnym oznacza nie tylko współczucie ale i także wieeeelką odpowiedzialność. To ja nie wiem czemu ty teraz mówisz Miłość to Bóg, a nie: Stwórca to BÓG(odnoszę się do twojego postu) Bóg to x? hmm może psychiatra? |
|
|
|
20.08.2012 - 09:57
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Ja bym powiedział że cierpimy że coś wiemy :D. Pewnie byłoby szkoda gdyby nie istniało powiedzenie - Niewiedza to największy dar życia Tak tak, cirpimy bo coś wiemy, a negatywna ocena tej wiedzy wynika właśnie z niewiedzy, w większości przypadków |
|
|
|
20.08.2012 - 10:00
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie oceniaj po pozorach! true story
|
|
|
|
20.08.2012 - 13:58
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
22.08.2012 - 03:04
Post
#20
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Miłość, każdy to "rozumie", ale czy do każdego dociera co to jest??!
Może jednak większość rozumie jedynie schemat, etykietkę dolepioną przez naszą cywilizację do tego słowa. Może nie należy na siłę próbować kochać, bo jedynie na siłę próbujemy przeforsować to wypaczone pojęcie. Jak napisał Paulo Coehlo: "Mędrzec jest mędrcem tylko dlatego, że kocha. Głupiec zaś jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał." Mam propozycję dla każdego kto to czyta. Polega ona na tym, żeby przyjrzeć się miłości, rozumowo, niezależnie od nabytych wyobrażeń czy "wiedzy" na jej temat, a potem zaaplikować wyciągnięte wnioski w życie :) O miłości potężna i nieprzenikniona, źródło wszelkiej radości i celowości, jakież wspaniałe doświadczenie niesiesz, jaką wiedzę i jakie Życie (przez duże Ż :>)! |
|
|
|
22.08.2012 - 13:05
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
jeśli każdy rozumie miłość znaczy to że wie co to jest :)
Miłością jest wszystko. Nawet Ty i Ja |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |