|
|
![]() ![]() |
04.03.2011 - 23:15
Post
#22
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powiem wam tak: nie napisałam tutaj, aby obalić albo skrytykować OOBE. Chciałam bardziej skłonić osoby posiadające wątpliwości do zastanowienia się nad tymi sprawami.
Wierzę w to, co wierzę, z czymś innym mogę się nie zgadzać, ale szanuję to, co stanowi wasz przedmiot zainteresowania i (zapewne) wyznacznik szczęścia. Niemniej jednak każdej napotkanej osobie będę odradzała mieszania się w te sprawy. Uważam je za niebezpiecznie, czego doświadczam po dziś dzień. Dla przykładu przytoczę swój ostatni sen (3/4 dni temu), ażeby zarysować wam skalę problemu: Śniło mi się, że zaszłam w ciążę i urodziłam bliźnięta - chłopczyka i dziewczynkę. Wraz z chłopakiem nie zdecydowaliśmy się na ślub, co gryzie się z moimi poglądami w świecie realnym. Przestrzeń czasowa była płynna, bowiem dzieci szybko osiągnęły wiek +/- 5 lat. No i w tym momencie zaczyna się męczarnia. Dzieci wydawały się nieco autystyczne, miałam z nimi trudny kontakt. Jakie było moje przerażenie, kiedy zorientowałam się, że zaczęły się samookaleczać. Pamiętam obraz, w którym widzę chłopczyka wydłubującego sobie oko nożem kuchennym. Tutaj sen nabiera motoryczności. Pojawia się motyw ucieczek, gonitw, błądzenia po labiryncie pokoi, wszystko okraszone mglistym klimatem i wszechobecnymi szeptami. Pamiętam, że w którymś z pokoi zobaczyłam swoją córkę, wysysającą mózg jakiemuś mężczyźnie, co sprawiło, że zaczęłam bać się własnych dzieci. Widząc ich chore charaktery, zdecydowałam się wraz z chłopakiem je zabić. Ostatnie co pamiętam, to scena, w której zaczęłam strzelać z pistoletu do syna, ale kule nijak się go nie imały i obudziłam się w momencie, w którym z przeraźliwym odgłosem on rzuca się na mnie, z bynajmniej nie przyjaznymi zamiarami. Nauczyłam się już radzić sobie jakoś z tymi snami. Pół biedy, jeśli przydarzają się mi one nad ranem. Gorzej natomiast, kiedy śnię w środku nocy, ale wtedy po przebudzeniu po prostu odcinam się myślami od tych widziadeł. Smutne jest to, że nie śni mi się nigdy nic pogodnego. Problem, który nęka mnie od czasu zainteresowania się OOBE to nie sam fakt śnienia koszmarów, ale ich zatrważająca realność w momencie występowania. Śniąc, zawsze jestem w 100% przekonana, że dzieje się to naprawdę, chyba, że sytuacja zaczyna osiągać stan krytyczny mojego poziomu przerażenia. W każdym bądź razie tak naprawdę da się z tym żyć, nie potrzebuję ani żadnych zmian, ani analizy. Piszę to tylko dla przestrogi, ażeby ukazać to gorsze oblicze spółkowania z OOBE. Nie wszystko zawsze musi kończyć się dobrze, przychodzić gładko i tak samo odchodzić. Dzisiaj wiem, że pewnych rzeczy lepiej jest nie wiedzieć. |
|
|
|
04.03.2011 - 23:25
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie mam absolutnie zamiaru, żeby było to odebrane jako drwina, ale to jest problem natury psychicznej, i być może dobry psychiatra mógłby pomóc.
Sen jest tym co jest w głowie, więc trzeba z niej wygonić te makabreski, które bynajmniej nie przyszły gdzieś z kosmosu. Oczywiście nie chcę wyjść na mądralę, współczuję takiego problemu. |
|
|
|
04.03.2011 - 23:35
Post
#24
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hmmm... Może i masz rację, kto wie? Ja jednak łączę to z OOBE ze względu na czasowe pojawienie się problemu i zmniejszenie jego natężenia po zrezygnowaniu z tego zagadnienia. Tzn. około 3-4 miesiące po intensywnym zagłebianiu się w lektury, praktyki itp. zaczęłam śnić te "makabreski", jak to ładnie określiłeś, co noc. Dzisiaj, półtora roku później, śnię znacznie rzadziej, nieregularnie.
Patrząc na pojedynczy przykład można się z tobą zgodzić w 100%, jednak ja, patrząc z perspektywy tego, czego doświadczyłam, z odpowiednią dozą sceptycyzmu i realizmu, stwierdzam, że powiązanie wystąpiło na pewno. Nie przytaczam tu wszystkich moich "historii", bo nie taki jest mój cel. Chciałam raczej doprowadzić do zaistnienia dyskusji, niż skupiania się na samej sobie. |
|
|
|
05.03.2011 - 02:20
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bazyliszku posluchaj. Jak czesto wstawalas rano i zamiast byc "swieza" czulas sie zle jakbys nie mogla sie obudzic ze snu ktorego nie chcesz pamietac. Ludzie nie zwracaja uwagi na sny stad ich nie pamietaja a sen ucieczki i inne dziwne, straszne sny towazysza nam od dziecinsta, tylko sa zepchane do "podswiadomosci" nie zapamietane, jako nie istotne. "Nie smak" tego snu jednak przechodzi do reala w emocjiach, w tym ze ciagle jakby tkwisz w tym "snie". To ze cwiczysz oobe to zwraczas uwage na sen bardziej, jakby programujesz swoj umysl na to ze sny sa wazne, stad i lepsza ich pamiec. Zwroc uwage ze zle sny snia nam sie od malego i male dzieci niewinne, nie zepsute jeszcze strachem i problemami tez maja koszmary. To ze pamietalas takie sny jak opisalas nie oznacza ze one ci sie pojawily przez oobe. Nadajesz inna "wage" snom stad je pamietasz. Problem byl a nie sie pojawil. Moze oobe faktycznie nie jest dla wszyskich moze niektorzy wola spac i nie warto zaklucac ich spokoju Jak cie glupia atrapa przestraszy i ciezko ci dojsc do siebie to kto wie co by bylo dalej. Zauwaz ze ona i tak cie straszy czy tego pamietasz czy nie a jedynie odzyskanie swiadomosci moze cos tu zmienic i zglupialem;p
Ps. Nigdy nie chce mi sie czytac takich dlugich postow:) |
|
|
|
05.03.2011 - 03:06
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powtarzałem nie raz, i powtórzę jeszcze.
Monroe mówił, wiele osób mówiło, że OOBE nie jest dla każdego, nie każdy jest w stanie z tym żyć, nie każdy potrafi zharmonizować życie z nocnymi wyprawami nieznane. Nie negujmy tego, o czym mało wiemy, a jeśli wiemy dużo, zostawmy to dla siebie. Na moim przykładzie? Po prostu czuję, że to co robię w kierunku kształcenia duchowego, jest dobre, i jest w porządku. Boję się jak cholera, bywa i tak, ale raczej nie łamię się, i brnę dalej. |
|
|
|
05.03.2011 - 13:22
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W 100 procentach zgadzam się z Fredim, że do oobe trzeba dojrzeć.
Bazyliszku, ja na Twoim miejscu w celu pozbycia się koszmarów zacząłbym ćwiczyć uzyskiwanie LD. W ten sposób mozesz oszukać siebie, bo LD to tylko wytwór umysłu i nic złego Ci się stać nie może i skonfrontować się ze swoimi lękami. Ja zawsze byłem zdania, że problemom należy stawić czoła a nie od nich uciekać. |
|
|
|
05.03.2011 - 13:36
Post
#28
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bazyliszku, ja rozumiem Twoje intencje i nie zamierzam namawiać Cię do powrotu do OBE. Uważam nawet że słusznie postapiłaś. Ale uważam też że problem nie zniknął ani też nie pojawił się znikąd. Masa w swoim rozważaniu ma wiele słuszności. Możesz żyć dalej tak jak żyjesz ale bramę już otwarłaś. A problem sam się raczej nie rozwiąże i najmniej odpowiednim momencie moze dać o sobie znać. Przeżyłem coś podobnego. Przez wiele lat nie pamiętałem żadnych snów. Aż którejś nocy nagle zapamiętałem... co drugą noc sny o podobnej tematyce wracały.... Pominę co to było, ale mimo upływu lat te sny pamiętam dobrze do dzisiaj, i nawet na jawie mam przed oczami tamte obrazy. Jakby to były realne przeżycia. Dodam że w tamtym okresie nie zajmowałem się OBE mimo że wtedy już wiedziałem o tym zjawisko i mialem za soba kilka LDków. Warto nad sobą pracować pomimo wyrzeczeń. Ktoś sugerował medytację. Ja poleciłbym to samo.
|
|
|
|
05.03.2011 - 13:50
Post
#29
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja też uważam,że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć .Wpadając tu i ówdzie na rozmaite fora i debaty natury duchowej,spotkałam się z wieloma naprawdę zagubionymi istotami.Każdy z nas miewa różne okresy w życiu,przechodzi przez pewne kryzysy by znów wspiąć się na szczyt i skonfrontować z samym sobą i otaczającym nas światem.By zrozumieć,każdy szuka "czegoś",do tego napędza go własne wnętrze bardzo indywidualne i osobiste dla danego człowieka.
Jednak czasem,wpada w pułapkę i szuka drogi,jakiegoś znaku czy odpowiedzi,trafia na z pozoru przyjazne bratnie dusze,na jakie forum czy chat..... Jeśli ulegnie wpływom i zasugeruje sie zbyt emocjonalnie....... Po prostu trzeba mieć dosyć mocny FILTR na otaczające nas wiadomości,informacje bo polowa z nich w necie to śmieci,które sieją spustoszenie w psychice... Miałam kiedyś doskonały przykład,gdy znajoma będąc w depresji szukała pomocy na rozmaitych forach,co jej tam proponowano,co tam sie wyprawiało...... Czlowiek przeżywający słabsze chwile w życiu,jest bardzo podatny na różnego rodzaju sugestie,porady innych,bowiem wydaje mu się,że Ci inni sa silni i tacy pewni siebie. Ilu pseudo-bioenergoterapeutów ma swoje super strony ,blogi!!!Kiedy wyslała swoje zdjęcie do znakomitego bioenergoterapeuty,w celu pomocy ,to nie dość,że zapłaciła za sesje 100zł,dowiedziała się,że w poprzednim życiu była czarownicą i wyrządziła wiele zła innym ludziom!!!!!!! Teraz płacąc jakiemuś superhiperbiocośtam....może odkupić swoje winy ,bo on zdejmie z niej urok za każde następne 100zl........ Po prostu jest jakaś granica,jakieś dość i basta!!!! Tak samo jest z sfera duchowa,w co wierzysz to dostajesz,w co wierzysz tak masz.....Wszechświat działa jak Gin....spełnia po kolei każde nasze życzenia.... Dlatego najpierw trzeba poznać dobrze samego siebie,określić się i podążać w obranym kierunku ,no i trzeba się umieć pilnować :) |
|
|
|
05.03.2011 - 14:25
Post
#30
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Który moment wyznacza dojrzałość psychiczną lub jakie zachowania? Ty majster potrafisz po mnie jechać a jesteś dorosły zatem takie zachowanie nie świadczy o dojrzałości bo powinieneś być wyrozumiały i przede wszystkim darzyć ludzi szacunkiem (nie mówię wszystkich ludzi bez wyjątku bo to trudne) ale przynajmniej kogoś kto Ci nigdy krzywdy nie zrobił a że mam poglądy jakie mam to raczej nie stanowi dla Ciebie zagrożenia. Mimo tego wychodzisz z ciała, chyba, ale z freddym się zgadzasz.
Zatem w którym momencie możemy powiedzieć: jestem dojrzały psychicznie i mogę zacząć doświadczać oobe. Uważam, że pierwszą oznaką takiej dojrzałości jest nieocenianie ludzi i nie odsyłanie ich do lekarza:) Takich warunków świadczących o dojrzałości jest pewnie więcej i ciekaw jestem ilu z Was jest dojrzałych i jakie to warunki trzeba spełnić. Wielu młodych zaczyna się jarać oobe. Co z nimi? Ilu z nich jest dojrzałych. Biorąc pod uwagę Wasze posty oobe może ostro nabruździć w psychice bo podatnych umysłów jest masa. |
|
|
|
05.03.2011 - 15:38
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zielarz, to forum ma swoje lata, i na przestrzeni tego czasu było wiele podobnych przypadków, niektóre kwalifikowały się wręcz pod lekarza specjalistę od głowy, więc coś w tym musi być. Mówiąc o 'byciu dojrzałym do oobe' mam na myśli umiejętność radzenia sobie z tym co mamy w środku nas samych, bo wszystko co dzieję się w oobe odzwierciedla nasze, lęki, marzenia, emocje. Widziałbyś to gdybyś miał troche wyjść na koncie ale wszystko przed Tobą. To, że odnoszę się do Twoich teorii w ten sposób jest spowodowane samą ich treścią a nie tym, że jestem lub nie jestem dojrzały, nawet dziecko CI powie, że głupoty wypisujesz nie mówiąc o dorosłym człowieku.
ALE oczywiście jeśli się czytać ze zrozumieniem nie umie to można nie zauważyć, że mowa była o dojrzałości do oobe a nie o dojrzałości ogólnie rozumianej pod pojęciem, wydoroślenia. O fajny fragment jeszcze zacytuje tak poza tematem. CYTAT Jeśli ulegnie wpływom i zasugeruje sie zbyt emocjonalnie....... Po prostu trzeba mieć dosyć mocny FILTR na otaczające nas wiadomości,informacje bo polowa z nich w necie to śmieci,które sieją spustoszenie w psychice... Nic dodać nic ująć. |
|
|
|
05.03.2011 - 16:56
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Uważam, że pierwszą oznaką takiej dojrzałości jest nieocenianie ludzi i nie odsyłanie ich do lekarza:) Dobrej porady nigdy dość. |
|
|
|
05.03.2011 - 17:28
Post
#33
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No właśnie Ty najwyraźniej Majster sobie nie radzisz z tym co masz w środku skoro odsyłasz ludzi do lekarza, oceniasz a nawet szydzisz:) To podstawa w rozwoju naszej osobowości. Nie oceniamy innych. Akceptujemy ich takimi jakimi są! Nie kumasz tego? Ja Ciebie akceptuję, ale mogę się z Tobą nie zgadzać, polemizować, ale nie powiem Ci idź do lekarza bo jesteś pierdolnięty. Ty tak robisz a tym samym podkreślasz swoją niedojrzałość emocjonalną. Twój egocentryzm Cię rozsadza. Wskazujesz palcem, że ten jest taki a ten owaki. Podstawowy błąd.
Ty nie jesteś filtrem i nie jesteś w stanie zweryfikować żadnych teorii. To tylko Twoje, powtarzam twoje zdanie, Twoja opinia. Nie generalizuj. Mów za siebie. Kolejna podstawa. Ja też coś przytoczę: Sutra zen mówi: "Człowiek zrozumienia nie odrzuca pomyłek". Kiedy je napotykam, moje serce tańczy. Powtarzaj tę sutrę w głębi swego serca: Człowiek zrozumienia nie odrzuca pomyłek. A inny mistrz o imieniu Ohasama, powtarzając sutrę, skomentował: "Nie usiłuj od razu dociec prawdy, bo ona jest obecna wszędzie, nawet w pomyłce. Tak więc kto odrzuca pomyłkę, odrzuca też prawdę. Tyczy się to także człowieka. Odrzucając kogoś odrzucasz część siebie. Tak to działa. Proste. Pełna akceptacja. Mi oobe w obecnej chwili do niczego nie jest potrzebne. Zaraz nadejdzie wiosna, wszystko będzie kwitło i to jest cudowne. Po zimowym śnie, wiosenne przebudzenie. Cieszę się życiem i Tobie też życzę abyś się cieszył i nie odsyłał ludzi do czubków bo kim Ty jesteś, żeby decydować o innym ludzkim życiu:) Z tym się zgadzam w 100%: umiejętność radzenia sobie z tym co mamy w środku nas samych Taka umiejętność to brak irytacji, nerwów, stresu i przede wszystkim znowu to powtórzę nie ocenianie innych ludzi. Ciekaw jestem ilu ludzi na tym forum powie: ja radzę sobie z tym co mam w środku. Osoba, która sobie radzi nie powie, nie napisze że sobie radzi, ale nieważne. Pozdrawiam wszystkich a zwłaszcza tych, których odesłałeś do lekarza:) Dlatego jeżeli jesteśmy ludźmi zrozumienia to akceptujmy się takimi jakimi jesteśmy. Świat będzie lepszy. |
|
|
|
05.03.2011 - 18:40
Post
#34
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A ja lubię horrory i jak mi się coś strasznego przyśni. Potem się śmieję z mojego umysłu że takie głupoty kreuje a nawet po porządnym koszmarze czuje się bardziej wyspany i mi się wydaje że wszystko zależy od podejścia. Ja do OOBE podchodzę jak do nowego doświadczenia i świetnej zabawy i wisi mi czy zobaczę Resident Evil czy coś w tym stylu. Wg. mnie po prostu za dużo się nad tym zastanawiasz, zignoruj te sny to po jakimś czasie znikną.
Add: Jak wyrwie mnie ze snu jakiś horror to czasami się potrafię w nocy sam do siebie uśmiechnąć z myślą "o kurde ale faza" a ty prawdopodobnie się boisz i zasnąć nie możesz. |
|
|
|
05.03.2011 - 20:05
Post
#35
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja od zawsze bałem się ciemności a gdy muszę iść w nocy nakarmić psy to aż drżę ze strachu. Zwykle gdy jednak wyjdę na dwór to cały strach jakby ze mnie ulatuje. Jestem tylko początkującym i w swoich doświadczeniach nie mam żadnych większych osiągnięć prócz jednego LD które miałem całkowicie przypadkowo (zacząłem sobie powtarzać ten tekścik, że to jest sen ale to tylko z ciekawości bo kolega mi o tym opowiedział). Uważam jednak, że pozostawienie tego problemu nie jest wcale dobrym rozwiązaniem. Na twoim miejscu Bazyliszku spróbowałbym (tak jak powiedziano wyżej) medytacji - to jest chyba najlepsza metoda na strach. Nasz umysł po prostu lęka się tego czego jeszcze nie znamy. Czasem okazuje się, że to czego się baliśmy wcale nie było takie złe. Uważam, że strach należy przezwyciężać bo gdy zostawisz to ta po prostu to w przyszłości może być coraz gorzej. Ja np nie mam na celu osiągnięcia LD/OOBE czy czegoś tam jeszcze innego tylko po prostu chcę wiedzieć jak najwięcej o nas samych. Wszyscy tylko mówią o rzeczach przyziemnych a wszystko to co niematerialne uznają za bzdury. Ja chcę zgłębić tą tajemnicę. Chcę na własnej skórze przekonać się co jest prawdą - to co mówią wszyscy czy to co mówią ci "inni".
|
|
|
|
05.03.2011 - 20:35
Post
#36
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Medytacja śmiechu
Gdy się śmiejemy znikają wszelkie myśli, rozluźniamy się, a nasz organizm wydziela substancje, które poprawiają nasze samopoczucie. Dlatego zacznij swój dzień od śmiechu! Od razu po przebudzeniu, śmiej się przez kilka minut. Początki mogą być trudne, gdyż śmiech będzie wymuszony. Ale już po kilku dniach śmiech będzie bardzo szczery, spontaniczny i sprawi, że każdy dzień zaczniemy z dobrym humorem. Majster coś dla Ciebie bo odnoszę wrażenie, że smutaskiem troszkę jesteś:) |
|
|
|
05.03.2011 - 21:16
Post
#37
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Majster coś dla Ciebie bo odnoszę wrażenie, że smutaskiem troszkę jesteś:) "Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka: - Co sądzisz o sytuacji na świecie? Dziadek odpowiedział: - Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój. - Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec. - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek." Osobiście skłaniałbym się ku teorii, iż Twoje nastawienie do OBE spowodowało takie rezultaty. To apropo tematu. :) |
|
|
|
05.03.2011 - 22:02
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja również jestem zdania,że niestety sama sobie nawarzyłaś tego piwa.. Te poczucie,że oobe to coś złego,że nie powinnaś tego robić-interesowałaś się tym i praktykowałaś to brew sobie.A oobe chyba nie taki ma cel,wręcz przeciwnie,chodzi o to,by żyć w zgodzie ze sobą.. Przykro mi z powodu Twoich przeżyć i negatywnych emocji,ale chyba o to właśnie chodziło..
Ja na początku nie widziałam w oobe nic złego,po tym przeczytałam pierwszą część trylogii Monroe i wystraszyłam się.. Powiedziałam sobie-stop! póki się z tym nie uporasz lepiej nie wychodź.. ktoś na forum polecił mi,bym przeczytała do końca trylogię a moje obawy się rozproszą..Tak też było.. Wiele razy czytałam,że należy przezwyciężyć swój strach jeśli chce się wyjść.. Wychodzić z przekonaniem,że nic złego nam się nie stanie..Być nastawionym pozytywnie..u Ciebie tego brakło.. Słyszałam też od znajomej,że jej kolega praktykował OOBE,ale takie straszne rzeczy go tam spotkały,że zrezygnował..Szukając przyczyny dowiedziałam się,że był kiedyś satanistą..Jakoś mnie to więc nie zdziwiło..Może nie uporał się jeszcze z demonami przeszłości.. |
|
|
|
05.03.2011 - 22:50
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
O co chodzi z tym halo apropo odsyłania kogoś do lekarza, bo nie łapię...
Czy naprawdę nie można komuś polecić wizyty u specjalisty ponieważ potrzebuje POMOCY, zamiast dyskusji jak to jest być w zgodzie z samym sobą? Wg mnie taka powinna być postawa współczesnych ludzi. Zaburzenia psychiczne to nie powód do wstydu, ani temat zarezerwowany dla ezoteryki. To jest taka sama dolegliwość, jak katar, a psychiatra jest takim samym lekarzem jak reumatolog. Powinniśmy wreszcie dorosnąć, i przestać kojarzyć stwierdzenia "idź do psychiatry" z "jesteś pojebany". Rozpisałem się, bo trochę mnie to doktnęło, jednocześnie Zielarzu medytacja śmiechem to musi być cudowna sprawa :) Stricte do tematu zgadzam się w zupełności, że wszystko złe, co można spotkać tam na swoje źródło we wnętrzu samego podróżnika |
|
|
|
05.03.2011 - 23:46
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT być w zgodzie z samym sobą w naszym świecie zbyt dużo z pozoru nienormalnych rzeczy, to jak najbardziej normalne, jak np. zachwycanie się niebem na środku rynku, lub śpiewanie, gdy nadejdzie na to ochota. Kiedy tak diametralnie się zmieniliśmy? Każdemu z nas przydałby się taki czas na przemyślenia. Czas samotności, zapomnienia, zamknięcia na negatywizm, otwarcia na Pozytywizm, prostotę, i miłość. |
|
|
|
07.03.2011 - 09:34
Post
#41
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
od dzis posty nie na temat beda usuwane a zapalczywosc bedzie nagradzana warnami klotnie psuja dyskusje na poziomie
|
|
|
|
| Traktorzysta1300 |
07.03.2011 - 18:53
Post
#42
|
|
Guests |
.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |