Wspólne śnienie, co wy o tym sądzicie? |
|
|
mati415
|
22.10.2007 - 20:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 201
Dołączył: 23.07.2007
Nr użytkownika: 1600

|
Ostatnio kiedy czytałem pare rzeczy o LD to natrafiłem na wspólne śnienie. Można go wywołać przez LD. Kiedy uda nam sie "zakraść" do snu innej osoby można się z nią skontaktować. Zapodam jedną z metod:
Metoda draq’a, magiczne zwierciadło: Wizualizujemy osobą za nami, z która chcemy nawiązać kontakt. Gdy się odwrócimy to powinna się tam znajdować. Jest to tzw. kukła, czyli osoba wytworzona przez naszą wyobraźnie, by skontatkowac się z prawdziwym odwzorowaniem, należy wejść do snu tej osoby. W tym celu siłą woli tworzymy lustro obok osoby. Jeśli macie problemy z wykreowaniem przedmiotu, to wizualizujcie go sobie za sobą, gdy się odwrócicie to powinien być. Odwracając się należy pamiętać o wykreowanej postaci, bo jak się odwrócimy to lustro może być, ale postać zniknie. Ustawiamy lustro tak by w jego odbiciu znajdowała się osoba. Następnie wchodzimy do lustra i znajdujemy się we śnie istoty, którą wizualizowaliśmy. Powinniśmy się znaleźć zaraz obok niej. Problemy napotykane podczas wykonywania metody: Przechodzenie przez lustro: często zdarza się tak, że odbijamy się od lustra i nie przechodzimy przez nie. Musimy sobie wmówić, że nie czujecie bólu i zapominacie o fakcie kolizji z przeszkodami. Z większym doświadczeniem nabierzecie wprawy i problem powinien zniknąć. Wizualizacja: Tak jak opisałem, należy wizualizować obiekt za sobą, gdy się odwrócimy musimy być przekonani ze on tam się znajduje. Jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem, to wyjdzie za drugim. Nie można się poddawać.
Co wy o tym sądzicie?
|
|
|
|
|
|
plantator
|
22.10.2007 - 20:35
|
Guests

|
Z moją ładniejszą połówką robiłem eksperymenta co do spotkań we śnie - żadnego ld, czy cuś - czysto - czy można śnić o tym samym miejscu.
Nie wyszło.
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
22.10.2007 - 20:50
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
CYTAT(MetaVirus @ 22.10.2007 - 21:31)  według mnie wspólne śnienie jest niemożliwe. Można śnić o podobnych rzeczach, jeśli w ciągu dnia dwie osoby miały bardzo podobne przeżycia, ale nie będzie to całkowicie wspólny sen... nie podobaja mi sie tego typu wpisy. Wg mnie stanie na głowie jest niemożliwe. Mozna stać i jednocześnie podtrzymywać sie rękami ale na samej głowie raczej nie. W każdym razie takie jest moje zdanie:)))) %MetaVirus: rozwiń to może jakoś. Dlaczego nie możliwe? Bo ja uważam że mozliwe:P
|
|
|
|
|
|
MetaPsyche
|
22.10.2007 - 20:59
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
CYTAT(Kronopio @ 22.10.2007 - 21:50)  nie podobaja mi sie tego typu wpisy. Wg mnie stanie na głowie jest niemożliwe. Mozna stać i jednocześnie podtrzymywać sie rękami ale na samej głowie raczej nie. W każdym razie takie jest moje zdanie:))))
%MetaVirus: rozwiń to może jakoś. Dlaczego nie możliwe? Bo ja uważam że mozliwe:P Nareszcie jakaś dyskusja na konkrety :> Chodzi o to że dla mnie sen jest tylko wytworem umysłu - podświadomości i z dobrym wiatrem świadomości ;) . Jeśli będziemy cały dzień spędzać z jakąś osobą, a co za tym idzie będziemy mieli wspólne doświadczenia z tą osobą z przeżytego dnia, to jest duże prawdopodobieństwo, że nasze sny będą podobne, ale nie będzie to wspólny sen, bo m.in nie będziemy mogli np. przekazać czegoś we śnie drugiej osobie. Teraz ty rozwiń swoją wypowiedź ;)
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
22.10.2007 - 21:05
|
Guests

|
CYTAT(MetaVirus @ 22.10.2007 - 21:31)  według mnie wspólne śnienie jest niemożliwe. Można śnić o podobnych rzeczach, jeśli w ciągu dnia dwie osoby miały bardzo podobne przeżycia, ale nie będzie to całkowicie wspólny sen... Lucid Crossroads - tutaj jest specjalna stronka dla oneironautów, którzy spotykają się w wyimaginowanym miejscu i snują wspólny świadomy sen. Oczywiście warunkiem jest to, aby obie osoby umiały świadomie śnić. Naprawdę nie wiem dlaczego ktoś uważa, że tak banalna rzecz jak wspólne śnienie jest niemożliwa i jesdnocześnie jest na tym forum. Ludzie, poczytajcie Monroe, książkę Darka, Moena to zobaczycie, że nie ma rzeczy nie możliwych, a nie wyskakujecie z tego typu tekstami. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
plantator
|
22.10.2007 - 21:23
|
Guests

|
A ja uważam, że to lekka przesada twierdzić, iż sen, jako czysto wytwór naszego umysłu daje możliwość kontaktu z innym osobnikiem śpiącym. Jak pisałem próbowałem bez efektów, które mogą świadczyć o czymkolwiek - brak udanych spotkań w "astralu" też może o czymś świadczyć ;)
Książki - mind - z szacuneczkiem, ale książkami można sobie dupę podetrzeć niżli brać je za niezbity dowód, że coś istnieje ;) Polecam sprawdzić co to jest fikcja literacka...
Jak będziemy się tak upierać, to niedługo wyjdzie coniektórym, że wszystko dzieje się w astralu i wszystko tam można razem a takie przesadne uOBEanie wszystkiego na siłę to pierwszy stopień do oddziału zamkniętego niż oświecenia ;) Bąki można puszczać razem i je podpalać do tego...
A obecność osób na tym forum powinna być ich prywatną sprawą - jest tu kilka, może kilkanaście osób, które twierdzą, że obe to nic innego jak ld, a ld jako szczególna forma snu jest wytworem umysłu śniącego - i co z tego? niektórzy zową to ld inni obe a każdy robi to samo ;)
Nie bądźmy tacy zadufani w sobie - uuuu umiem obe, jestem debeściak! A tu nagle ktoś mówi, że to niby tylko sen?? Takiego wała - moje obe i to nie sen (ale zastanowienie się nad pewnymi zjawiskami zachodzącymi w obe może dać do myślenia, tylko trzeba to dostrzec;).
Yo! Pozdro!
P.S. Hubert - czasami burza jest potrzebna - a jak ktoś chce się łoić, to nagrajcie to i na youtube wrzućcie!
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
23.10.2007 - 14:27
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
CYTAT(plantator @ 22.10.2007 - 22:23)  A obecność osób na tym forum powinna być ich prywatną sprawą - jest tu kilka, może kilkanaście osób, które twierdzą, że obe to nic innego jak ld, a ld jako szczególna forma snu jest wytworem umysłu śniącego - i co z tego? niektórzy zową to ld inni obe a każdy robi to samo ;) hmm no ciekawa dyskusja. Ten temat był juz wiele razy ale co tam: Nie wiem czy w czasie obe ciało astralne naprawdę opuszcza CF, jednak trzymam się tej teorii bo wydaje mi się ona bardziej romantyczna niz wytwór wyobraźni. Mam jeszcze takie argumenty raczej fifty fifty a mianowicie: Procesowi "oddzielenia" towarzyszą bardzo charakterystyczne czynniki wspólne dla większości obenautów tj szum, ciśnienie, wibrcje, natomiast procesowi przyłączenia w moim przypadku nie towarzyszą żadne ekscesy, nastepuje fadeout jak w kinie i łagodne przeniesienie świadomości do CF. Pozostaje jeszcze pojawiające się utrudnienia przy powrocie do ciała. Czasami trzeba po prostu trochę odczekać żeby wytracic energię a zadziej odnaleźć sposób na powrót;) To by bardziej przemawiało za emancypacją niż wytworem wyobraźni... czekam na komentaże, bo dyskusja naprawdę ciekawa
|
|
|
|
|
|
plantator
|
23.10.2007 - 17:48
|
Guests

|
A no właśnie.
Równie dobrze ld może się okazać obe ;)
Tylko sęk tkwi w tym, że jeśli obe nie jest wytworem mózgu, to faktycznie kostucha nie istnieje, jeśli zaś jest to tylko świadomy sen, to można dalej srać w pory ze strachu przed zejściem...
|
|
|
|
|
|
plantator
|
23.10.2007 - 18:53
|
Guests

|
To trzeba do toalety uderzyć ;)
ja mam trochę inne podejście do śmierci i żadne obe, ld i inne rzeczy nie zmienią mi systemu przekonania. Ogólnie te całe systemy przekonań śmierdzą bzdurą, bo to znaczy, że większość ludzi jest wiecznie w czymś uwięziona - to przeczy twierdzeniu, że obe = wolność... wszędzie jakieś szufladki - trochę się wierzyć nie chce ;)
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|